Wojna o port

Na podstawie dostępnych obecnie danych można wnioskować, że jedna ze stron konfliktu nad Dołężą pochodziła z kręgu kultur knowiskiej i unstruckiej. Od około 1300 r. p.n.e. obejmował on tereny dzisiejszych Czech środkowych i zachodnich, a także Turyngii oraz częściowo Bawarii i Saksonii. Druga strona reprezentowała kulturę łużycką, ciągnącą się od wschodnich Niemiec poprzez niemal całą Polskę, zahaczając na południu o Morawy i docierając aż do Wołynia. Knowiszanie byli najeźdźcami, Łużykowie zaś bronili się.

Najeźdźcy zostali dosłownie rozstrzelani z łuków. Większość została zabita strzałami w głowę i klatkę piersiową. Na początku bitwy dziesiątki atakujących wojów, trafionych strzałami, wpadły do wody podczas próby forsowania przeprawy. Inni padli postrzeleni na brzegu rzeki, najczęściej już podczas ucieczki. Zwycięzcy zabierali swoich zmarłych i dobijali wrogów, zabierając im cenniejsze wyposażenie.

Groty brązowe z tuleją, znalezione w kościach pokonanych, są typowymi dla kultury łużyckiej. Odkryto też pociski krzemienne, także sporadycznie używane w jej początkach. Niemieccy archeolodzy przyznali, że groty brązowe z tuleją były rzadkie na północy obecnych Niemiec. Dotąd tylko 28 takich zabytków znaleziono w całym regionie Meklemburgii-Pomorza Przedniego. Natomiast nad Dołężą odkryto ich 49, przy czym na razie przebadano tylko fragment potencjalnego pola bitwy. W Skandynawii do tej pory nie znaleziono ani jednego takiego grotu. Łucznicy wyposażeni w te strzały byli bardzo groźną formacją, która na odległość potrafiła penetrować mózgi przeciwników, mimo ochrony twardymi kośćmi czaszki. Z obecnej wiedzy o przebiegu bitwy wyłania się obraz wyraźnej przewagi taktycznej łużyckich łuczników wobec knowiszańskich wojów. Jest to wizerunek zaskakujący, ponieważ pokonani byli zawodowymi wojownikami, o czym świadczą ich liczne zagojone rany na długo przed bitwą oraz odnalezione na pobojowisku egzemplarze wyposażenia bojowego i osobistego.

Cała bitwa miała trwać jeden dzień. Zapoczątkował ją atak najeźdźców od zachodu na kilkusetmetrowy most. Uderzenie zostało powstrzymane i atakujący postanowili sforsować rzekę w innym miejscu. Kolejny etap starcia, bardziej w dolnym biegu rzeki, zdominowali już łucznicy, o czym świadczą liczne groty strzał znalezione właśnie poniżej przeprawy. Próby przekroczenia rzeki w innych miejscach nie powiodły się z powodu zaciekłej obrony lub ciężkich warunków naturalnych (głęboki nurt albo bagienny brzeg). Niektórzy wojownicy zostali zabici w rzece, a inni do niej wrzuceni po śmierci. Ostatnia faza bitwy rozegrała się na stożku napływowym (stanowisko archeologiczne Weltzin 20). Twardszy grunt spowodował, że walka tam była prowadzona w zwarciu z użyciem drewnianych pałek i maczug oraz brązowych mieczy i sztyletów. Jednak łucznicy dalej ostrzeliwali walczących. Ich ofiarami padli głównie uciekający z pola walki, o czym świadczy wiele ran od strzał zadanych z tyłu. Możliwe, że w tym miejscu bitwa zakończyła się ostateczną klęską i rzezią najeźdźców. Walczących po obu stronach mogło być 10 tys., ale najczęściej szacuje się liczbę o połowę mniejszą i zakłada śmierć nawet 50 proc. wojowników – przede wszystkim po stronie atakujących.

Atakujący chcieli przejść na wschodni brzeg Dołęży, za którym w czasie starcia (około 1250 r. p.n.e.) zaczynały się obszary przypisane do wczesnej epoki kultury łużyckiej. Trakt prowadził najprawdopodobniej do ujścia Odry, być może grodu w Szczecinie, którego świadectwa archeologiczne pochodzą jednak dopiero z 8 w. p.n.e. Około 1 km na południe od stanowiska Weltzin 20, w miejscu przewężenia doliny,w 2008 r. znaleziono w nurcie rzeki pal dębowy, którego ścięcie wydatowano na 1301 r. p.n.e. Dalsze poszukiwania ujawniły więcej pali i pozostałości konstrukcji mostu z 14-12 w. p.n.e., tkwiące we wschodnim brzegu rzeki. Następnie zlokalizowano na tarasie zalewowym – też na wschód od rzeki – pozostałości struktury prostopadłej do koryta Dołęży. 150 metrów od brzegu tworzyły ją dwie linie kamieni flankujące nawierzchnię skonstruowaną z elementów drewnianych, pokrytą piaskiem i darnią. Około 80 metrów bliżej rzeki, rolę pierwszego wału (zamiast kamieni) pełniły paliki drewniane z masywnym pokryciem piaskowo-darniowym. Datowania dendrochronologiczne i radiowęglowe wskazują, że budowla ta powstała już w 19 w. p.n.e. Nie tylko więc zacięta obrona samej przeprawy w 13 w. p.n.e. świadczy o znaczeniu terenów, które rozciągały się na wschód od Dołęży, bowiem pierwsze fortyfikacje stwierdzono już o ponad pół tysiąca lat wcześniej. Być może to bardzo ważne dla starożytnych Pomorzan miejsce leżało bliżej rzeki niż Szczecin oddalony o około 80 kilometrów, co sugerują niemieccy archeolodzy. Jednak zarówno prawdopodobny morski szlak sprowadzania cyny kornwalijskiej, jak i lądowy wywożenia bałtyckiego bursztynu na południe, naturalnie powinny zbiegać się u ujścia żeglownej rzeki do morza, jaką jest Odra, łącząca Bałtyk z ośrodkami metalurgicznymi południowej Wielkopolski i Śląska już od końca III tys. p.n.e. Możliwe więc, że armia z rejonu miedzionośnych Rudaw miała za cel zdobycie tego portu, by przechwycić handel oboma strategicznymi surowcami.

Od około 1300 r. p.n.e. po obu stronach Rudaw rozwijają się bliźniacze kultury – knowiska na południu i unstrucka na północy. Generalnie wyrastające z kręgu pól popielnicowych tak, jak i łużycka. Jednak z wyraźnie najczęstszym – w tym rejonie Europy i czasie – kanibalizmem. Znaleziska świadczą o powszechności tego obyczaju, wykraczającym daleko poza sporadyczne przypadki rytuału pogrzebowego. Ponadto w obu ugrupowaniach nie mamy pełnej dominacji ciałopalenia, jak u Łużyków. Niemniej w grupie czeskiej dostrzeżono wpływy ceramiki łużyckiej.

Około połowy II tysiąclecia p.n.e. w Europie Środkowej następuje unifikacja kulturowa na obszarze od Pirenejów do Bałkanów oraz od mórz Północnego i Bałtyckiego po Śródziemne. Obecnie sądzi się, że ta unifikacja była skutkiem rozprzestrzeniania się nowej religii zorganizowanej wokół kultu solarnego, pioruna i ognia. Na tym jednolitym ideowo obszarze wykształcają się jednak organizacje państwowe oparte na klasie wojowników. Takim przykładem jest słowacka kultura čakanska. Od terytoriów łużyckich oddzielał ją pas niezamieszkałej ziemi o szerokości 10 – 20 kilometrów. Była to wyraźna granica między dwoma państwami – świadomymi swoich sił i nieskłonnymi do wzajemnych agresji. W XII stuleciu p.n.e. niziny naddunajskie wyludniają się, a na Morzu Śródziemnym pojawiają się Ludy Morza, które wcześniej przechodzą przez Grecję. W tym czasie następuje też upadek kultury mykeńskiej, jednak nie wszyscy badacze przypisują to inwazji Dorów. Współczesna nauka umieszcza kolebkę Dorów w dolinie Dunaju. Według Tukidydesa ostateczny najazd Heraklidów i Dorów na Grecję nastąpił w 1150 r. p.n.e.

Widać więc wyraźnie, że w środkowym dorzeczu Dunaju w 13/12 w. p.n.e. dochodzi do wyodrębnienia się agresywnych tworów państwowych, które są zdolne do organizowania dalekosiężnych wypraw wojennych. Jedno z takich państw mogła stworzyć społeczność unstrucko-knowiska, której władcy/władca postanowili opanować ujście Odry.

Najnowsze ustalenia genetyków wskazały na dominację wśród poległych, ludzi pochodzących z terenów dzisiejszych Czech oraz Niemiec na północ od Bawarii, czyli z obszarów, na których w 13 w. p.n.e. funkcjonował krąg knowiski. Współwystępowanie wśród poległych haplogrup męskich I2a i R1b nie powinno dziwić, bowiem notujemy je na tym obszarze w III tys. p.n.e., a połączenie R1b z I2 wokół środkowego Dunaju potwierdzono już w kulturze Lepenskiego Viru (stanowisko Vlasac) w końcu VIII tys. p.n.e. Nie mamy więc w przypadku przytłaczającej większości poległych nad Dołężą dwóch osobnych etnosów, powiązanych z jedną, konkretną haplogrupą męską, ale jeden z dominującymi dwiema. Biorąc pod uwagę twierdzenia peleolingwistów (Alinei, Kortlandt itd.) w Europie Środkowej drugiej połowy II tys. p.n.e. mamy rozwiniętą już Słowiańszczyznę, z wyodrębniającymi się elementami protoceltyckimi na obszarze podalpejskim. Pochodzenie dołężańskich wojów ze Skandynawii zostało wykluczone przez badania izotopowe. Również analizy Y-DNA nie popierają tego kierunku (brak pochodnych haplogrupy I1), co łącznie stawia pod znakiem zapytania udział przedstawicieli kultury nordyjskiej epoki brązu (domniemanych Protogermanów) w bitwie, chociaż po niej w tym kręgu upowszechnia się ciałopalenie typowe dla Łużyków. Sugeruje to ekspansję ideologii zwycięzców spod Dołęży na najbliższe im otoczenie kulturowe. Czy proces ten odbył się drogą militarną, czy wpływów kulturowych – trudno na razie odpowiedzieć.

Najciekawsze jest powiązanie daty i miejsca bitwy z uchwytnym archeologicznie początkiem krzepnięcia kultury łużyckiej na Pomorzu Zachodnim. Opis starcia wskazuje na to, że już w tym początkowym okresie państwo Łużyków dysponowało mobilnymi i dobrze wyszkolonymi oddziałami łuczników, którzy działali w oparciu o system granicznych umocnień w sposób skoordynowany i posiadający dobre rozpoznanie sił przeciwnika. Dalszy rozwój i ciągłość kulturowa ziem od środkowej Łaby do górnego Dniestru oraz od Bałtyku do środkowego Dunaju (Morawy), który zapoczątkował wyodrębnienie lechickiej grupy językowej, pozwala widzieć w tym czasie i miejscu (- powstawania kultury łużyckiej) początki narodu polskiego.

Wśród poległych nad Dołężą znaleziono jedną próbkę R1a (WEZ56: R1a-Z283(xM458, V92). To haplogrupa „ojcowska” głównie dla mutacji bałtosłowiańskich. Mapa dystrybucji trwałych izotopów strontu nie wyklucza Pomorza Zachodniego (w bezpośrednim sąsiedztwie Pomorza Przedniego), jako miejsca pochodzenia tego woja. Wskazuje to na przedstawiciela kultury łużyckiej. Towarzysze broni nie odnaleźli go na pobojowisku. Stąd jego ciało nie zostało zabrane i skremowane.

O bitwie nad Dołężą pisałem wcześniej:

http://rudaweb.pl/index.php/2016/07/27/allo-kleska-nad-doleza/

http://rudaweb.pl/index.php/2017/11/02/kto-kogo-pod-doleza/

http://rudaweb.pl/index.php/2020/08/01/polegli-nad-doleza/

Na zdjęciu zabytki broni kultury łużyckiej, fot. Silar/wikimedia.org.

RudaWeb

Komentarze: 385

    • Gdyby ten cały Eneasz i Priam uciekli przed Mikenczykami z rejonu jeziora Szkoderskiego w rejon Tybru to by mialo większy sens niż ucieczka z Troji na tureckim wybrzeżu aż do Italii. Gdyby reszta uciekinierów że Szkodry obrala kierunek na ujście Laby a Mikenczycy ich ścigałi aż pod Doleze a potem tam z nimi walczyli to też by miało sens. Przecież w Iliadzie brzeg morski chyba był dosyć daleko od Troji tak jak to jezioro od doliny Dolezy. Droga powrotna Odyseusza też była tak dziwna jakby się blakal po dalekich morzach polnocy a nie po sadzawce egejskiej. I w opowieści Homer mógł połączyć kilka bitw pod kilkoma różnymi miastami. Zdarzenia i wygrani/przegrani też mogli być inni.

      • Po przeczytaniu części dyskusji na histslov z tymi haplogrupami coraz bardziej jestem przekonana że ta wersja jest blisko prawdy. Widocznie Mikenczycy dogonili uciekinierów, opanowali ich statki i zmusiłi do zaprowadzenia w rejon Dolezy gdzie z nimi chcieli się wedrzec do portu nad Doleza i tak doszło do masakry. Obrońcy nie pochowali potem swoich sprzymierzeńców bo ich też uważali za atakujących. A protoplasta Odyseusza zapewne ukradł łódź Luzykow i uciekł w dół rzeki na nieznany sobie Bałtyk z którego nie mógł się wyplatac bo i wiatr spychal go nie w re stronę co trzeba.
        Ciekawe też czy przypadkiem nie znaleziono genomu indiańskiego.. I nie wiedzą co z nim. Coś im tam nadal nie pasuje.

  1. Z bajek dzieciństwa… Cyryl i Metody przybyli na Medwedzie(Tvrdosin) by nauczać chrześcijaństwa pod wielkim drzewem. Poganscy zrecy zmienili się w niedźwiedzie by rozpędzić tłum. Cyryl i Metody ich zakleli za to na zawsze w postać niedźwiedzi a drzewo zostało wycięte. No cóż bajka i tyle bo przecież tak wcześnie osadnictwa tu nie było… I wielbłąd! Okazuje się że na Medwedzim było osadnictwo LUZYCKIE! podobnie jak w Sirokej, na Tupej Skale przy Choczu a prawdopodobnie i na skale gdzie teraz stoi zamek orawski. Czyli przez Orawe na 100 procent prowadził szlak handlowy Luzykow. Jakie osady Luzykow były w rejonie Podhala i w kierunku na Kraków bo tam pewnie szlak prowadził? Zna ktoś odpowiedź?
    Jeśli ktoś pojedzie na Wiedeń to to Medwedzie to ta górka z blokami zaraz za kościołem I nad dolna tama jeziora orawskiego.

    • Jest takie piękne płaskie wzgórze w okolicy Nowego Targu …na bank grodzisko …pilnowało skrótu na szlaku .

    • Nie taka znów bajka. Niedźwiedzie dość łatwo oswoić, trochę też wytresować, choć to lenie i robią za jedzenie. Czemu by żercy nie mieli się opiekować niedźwiadkami?
      Pomysł o zamienieniu żerców w niedźwiedzie, to chyba alibi na ich wymordowanie był.

      • Ja tylko opowiedziałam bajkę znana mi z dzieciństwa. Oczywiście że reszta się zgadza. Choć raczej Cyryl i Metody tu nie byli, ale niestety zrecy zostali wymordowani a święte gaje wycięte. Orawa nawet niedźwiedzia ma w herbie więc być może to była tradycja że zrecy ich hodowali od niepamięci. Mnie się tylko wydawała że lokalizacja to też bajka a tu niespodzianka że to miejsce osiedlone już przynajmniej 3000 lat o ile nie dłużej. I to nie moje przypuszczenia tylko opinia archeologów. A lokalizacja pierwszorzedna. Tu akurat dopływa połączona rzeka Orawa a równocześnie jest skrót lądowy w kierunku na Rabke i Kraków a jak się ktoś uprze to i na Dunajec a potem Nowy Targ z już głębszym Dunajcem oczywiście. Więc można plynac do Wisły różnymi rzekami wystarczy pokonać te 30 km lądem a w okresach wezbrań rzek tylko kilkanaście km.

  2. Czy są znane jakieś wyniki badań męskiego DNA z nielicznych pochowków szkieletowych w kulturach knowiskiej i unstruckiej?

    • Panowie Tanator i Mahasik,
      czytałem tylko publicystykę na temat, jak w przywołanych przez Was artykułach. Chciałbym zobaczyć jakieś opracowanie naukowe. Z tez przedstawionych przez dziennikarzy wynika, że na nową hipotezę wpłynęły odnalezione pojedyncze szczątki kobiet czy nawet dzieci. Chciałbym jednak przypomnieć, że plemiona słowiańskie czy germańskie wyruszały na wyprawy zdobywcze wraz z rodzinami. Dokładnie opisywali to Rzymianie, choćby Cezar w relacji z bitwy pod Vesontio, której skutkiem było m.in. zabicie przez Rzymian dwóch żon i córki, towarzyszących Ariowistowi na polu walki. Napastnicy mogli więc posuwać się takim taborem, a nie być kupcami. Tym bardziej, że poprzednie prace mówiły o poległych zawodowych wojach z licznymi ranami, zagojonymi długo przed bitwą nad Dołężą.
      [powieliłem odpowiedź spod innego wpisu o Dołęży dla porządku]

    • A co sądzicie o tych pochowkach w kierunku południowym i tak by cmentarz był widoczny z grodu. Wpisałam to w innym miejscu ale nikt nie zareagował. Nie chcę mi się wierzyć że ta kwestia nikogo nie interesuje. No chyba że wszyscy tacy zapracowani.

      • Po wyprowadzeniu pochówków z osad(ciekawe co na to wpłynęło ) ,świat żywych od świata zmarłych oddzielał styk(s) z wody ….cmentarzyska były by za rzeką …o kierunku w którym były by cmentarzyska od osady decydowała by rzeka ,czy jakiś zbiornik wodny .Co do grobów to były one ukierunkowywanie …mogło to różnie wyglądać ale nie było tam przypadkowości .W moich stronach w XIX w konającego układano na podłodze plecami ,na słomie ,z głową w kierunku północnym by lżej odszedł z tego świata .Wzrok skierowany na południe …na co miał patrzeć konający ? Na Słońce ? Czy na Oriona ? Orion góruje na południowym zimowym niebie ….jego znikanie z nieba na wiosnę rozpoczyna ,,czas ciepły ,, …początek łowów ,początek uprawy ziemi .

        • Miał patrzeć na Syriusza na dom naszych bogów którzy nas stworzyli. Może to tam wędrują nasze duszę po śmierci.

          • Naszym ,,domem,, nie jest Syriusz ,naszym ,, domem,, Orion .Syriusz to pies Oriona .Popatrz teraz na niebo ….Orion jest mniej więcej na godzinie 22 …Orion nocą na zimowym niebie ,,porusza,, się podobnie jak słońce za dnia .

          • Orion to tylko kierunek. Jest za daleko. A Syriusz to tylko 8 lat świetlnych. I mity Dogonow o Syriusz B nie kłamią bo dostali je od Atlantydow. A Atlantydzi byli realni tylko inne ludy zapomniały tego przeslania. Z tego kierunku przyszedł też sygnał WOW. Widocznie lecą nam na ratunek

          • @smyxx
            Wiem coś o czym nie napiszę. Jeszcze nie teraz. Powiem jedno. Historia Dogonow jest ich autentyczną historia. A świat niech myśli co chce.

          • @Arkaim
            OK, świat wstrzymuje oddech ,
            tylko nie trzymaj za długo
            w niepewności bo jeszcze
            zapomnisz to o czym na razie
            nie możesz napisać i jeszcze tych
            Dogonów zdążą nam wywieść
            w rejony zbliżone do Syriusza 👀

          • To co piszesz to już ma wtórne znaczenie. Nasi bogowie wbijali naszym przodków, te gwiazdozbiory łącznie z jednorozcem bo to kosmiczny szlak do domu w razie gdybyśmy osiągnęli ten poziom wiedzy i techniki. Mityczny jednorożec jest tylko a niebie. A wiesz ze Plejady to bardzo ważny gwiazdozbiory dla Polinezyjczykow. Chyba wtedy zaczynają Nowy Rok gdy Plejady wynurzaja się z Oceanu.
            A tym Nowym Tagiem to mi dałeś porządnie do myślenia. Nie kojarze o której górce piszesz. Czyżby ta u zbiegu 2 Dunajcow?

          • @smyx
            Bez obaw nie zapomnę. To cała moja koncepcja naszej historii. A nawet jeśli znikne to gospodarz bloga ma niezły komputer pod czupryna i jeśli jeszcze na to samo nie wpadł to wkrótce wpadnie.

          • Orion to ,,fundament,, Indoeuropejczyków zwłaszcza tych z naszych terenów ..jego pojawienie się na jesiennym niebie zapowiada ,,czas zimny,, a znikanie na wiosne ,,czas ciepły ,, Rozmieszczenie gwiazd w Orionie i przyległych gwiazdozbiorach jest niczym mapa /plan polowań(tyczy się to dorzecza Dunajca )…..określone gwiazdy odpowiadają określonym miejscom w terenie …np miejsce odpowiadające mgławicy Oriona to główny punkt zborny łowców ,którzy po otrzymaniu sygnału o nadchodzącej zwierzynie , z miejsca odpowiadającemu w terenie Procjonowi udają się na głównie miejce rzezi leżące w leju odpowiadającemu w terenie pozycji Syriusza .A pierwotny sygnał ogniowy wzywający do zajmowania określonych pozycji w związku z nastaniem odpowiedniego czasu , był nadawany z miejsca które odpowiada pozycji Betalgezy …a obserwacje pozwalające ustalić początek polowań były prowadzone z miejsca odpowiadającego pozycji Bellatrix ….itd …wszystko tak się pięknie układa w spójną całość że aż się czasem szczypie 😉 czy nie śnie .Co do wzgórza koło Nowego Targu to nie mogę publicznie powiedzieć …myślę że jak masz wyczulone oko to bez problemu znajdziesz to miejsce ….o ile ma to być ci dane 🙂

        • Uważam że dla nas IE Orion jest ważniejszy niż jego psy Syriusz i Procjon .To Orion walczy z nacierającym na niego z południowego -zachodu Bykiem który chroni przed Orionem Plejady .Uważam że Plejady /gołębice to pierwotnie pardwy .W jaki sposób byk może chronić pardwy ?.Pardwa to stosunkowo łatwe na północy ,zimą do upolowania ptaki , nadejście wiosną roślinożerców powodowało by zaprzestanie polowań na pardwy …lepiej grubszego zwierza upolować raz na jakiś czas niż za przekąskami się uganiać .Przybywanie zwierzyny z kierunku południowo -zachodniego może wskazywać na powstawanie tej opowieści gdzieś w okolicach Sudetów w czasie po wyginięciu mamutów .Orion miał ponieść śmierć od ukąszenia skorpiona ,a to może wskazywać na nieodniesienie pełnego sukcesu przez łowców północy(tej części co opuściła północ ) po ich ,,przeprowadzce,, na południe .Opowieści o Orionie zrodzone w Beskidach będą już trochę inne …bardziej idące w stronę Wed ……tak to mniej więcej z grubsza widzę .

  3. ARNI
    Popracuj nad sobą albo nad ,,tematem”
    bo dzięki tym ,,nieudacznikom” których traktujesz z góry dołując ty jesteś
    a to tylko dlatego że dawali sobie radę wbrew wszystkiemu.
    A może to MY jesteśmy przyczyną ich statusu dzisiejszego?
    Mimo eksterminacji dziejowej jesteśmy-myśl pozytywnie i obiektywnie i nie ujmuj sobie ujmując wszystkim!?

    • Krytyki się nie boję, swoje robię na dobrym poziomie. Urażeni czują się partacze. Utrata niepodległości nie wzięła się z niczego, to nie jest tak, my wspaniali a to oni zawsze winni.

      • I…..?Trzymaj ten swój poziom roboty-może kiedyś dowiesz się o dumie której ci nikt nie odbiera bo sam ją sobie odebrałeś .
        Studiuj TU strony-to dobra droga.
        Koniec na tym.

          • A co na tę rezygnację twoi inspiratorzy i płatnicy Arni?
            Ty po prostu rozmnażasz być może z głupoty i z niewiedzy, ale patrząc na Twoją bezpodstawną zarozumiałość, to pewnie też za pieniądze WDRUKI propagandowe niemieckie, rzymskie, a ogólnie zachodnioeuropejskie.
            Tylko źle trafiłeś, bo na tym blogu ludzie mają WIEDZĘ.
            W innym miejscu już Ci napisałem: poczytaj sobie np. o Łukasiewiczu (tym Ignacym) i o tym jak trzęsący teraz światem Rockefelerowie (ropa, chemia, leki syntetyczne i nie tylko) przysyłali swoich szpiegów i uczyli się podstaw u niego.
            To nie Polacy są niegospodarni, my jesteśmy tylko uczciwi, głupio powiedzieć „za bardzo”.
            Myślę, że w sam raz uczciwi.
            To ta reszta odstaje od nas.

      • Utrata wolności (rozbiory) wzięła się z wielkiego wewnętrznego ataku oraz zdrady wielu farbowanych Polaków którzy nie są z tego narodu.

    • Dziwi tylko to że tak późno do tego doszli .Kultura Świderska(mieszanina różnych tradycji ) to odpowiedź ludzi na gwałtowne ochłodzenie Młodszego Driasu .Jeśli wtedy dali radę przeżyć na ziemiach polskich ,to czemu by nie dali rady przeżyć tu jak się cieplej zrobiło 🙂 Odeszli ci co bez renifera żyć nie umieli (np późniejsi Nordycy )a zostali ci co na innego zwierza się przestawili .Ludność kultury Świderskiej pojawiła się u schyłku paleolitu nawet na terenie Rumuni i tam została .Drobny przemysł krzemieniarski wstęgowej rytej wyróżniał się ,, starożytnością,, techniki przypominającą obróbkę krzemienia na ziemiach polskich u schyłku paleolitu (za Pradzieje Polski ) ….to i pytanie o rodowód wstęgowej rytej…przybysze z Anatoli ? Czy miejscowi łowcy wchodzący w rolnictwo .Ciałopalenie jest znane tak z wstęgowej rytej jak i naszego mezolitu 🙂 .Ta motyka w tym artykule : to ten sam zamysł twórczy co kamienny toporek . Myślę że przełomowe znaleziska w Karpatach są jeszcze przed nami …..dla niejednej społeczności Karpaty były refugium .

  4. Warto się zając problemem, który ostatnio powraca w dyskusjach internetowo-historycznych. Chodzi o handel niewolnikami, który bodaj wykorzystali Piastowie aby dojść do władzy i ją ustalić. Jeżeli tak, to sugerowana jest pewna ciągłość tego procesu, który nie znajduje Jenak potwierdzenia w kronikach polskich czy zagranicznych.

    Z tego co widzę propagatorzy takiego wyjaśnienia, tj Igor Witkowski, Dariusz Adamczyk (Niemiecki Instytut Historyczny w W-wie), i inni, nie maja twardych dowodów. Cytowany jest jeden akapit z Ibrahima ibn Jakuba, jak następuje:
    „Miasto Faraga jest najzasobniejsze z krajów w towary […] I przychodzą do nich z krajów Turków Muzułmanie, Żydzi i Turcy również z towarami i al-mathaqil al-marqktija a wywożą od nich niewolników, cynę i rodzaje futer.”

    Czyli tu chodzi o Pragę czeska ale nie specyficznie tereny polskie, czy tym bardziej piastowskie. Można uznać wagę tej informacji, tak samo jak obecność srebra jako środka płatniczego, ale nie są to jeszcze dowody a tylko dane pośrednie.

    Dlatego twierdzenie o rozległym handlu niewolnikami można uznać jedynie za hipotezę a nie udowodnioną tezę. Metodologicznie ich argumentacja nie dorasta do miana tezy na którą potrzebny jest ogólny konsensus. W dodatku widzę tu cel marketingowy aby sprzedać pozycje na rynku wydawniczym, bo w recenzjach pisze się: „Badania naukowców pozwoliły to udowodnić, ale też ujawniły wiele niesamowitych wątków i okoliczności, w niektórych przypadkach przypominających wręcz opowieści fantastyczne. Ta ‚Nowa Historia’ jest więc znacznie brutalniejsza niż dotychczasowa, ale przynajmniej jest zarazem barwniejsza.”

    • ja nie rozumiem, dlaczego niektórych w ogóle oburza fakt, że mogliśmy handlować niewolnikami, do tego stopnia że starają się to negować

      jak na to spojrzeć trzeźwo to co w tym dziwnego? nie jest nigdzie napisane, że Ci niewolnicy byli Słowianami, może byli jakimiś ludźmi ościennymi wziętymi do niewoli, a nawet jeśli byli Słowianami to mowa tu o X wieku, kiedy mityczna jedność słowiańska już tak na prawde nie istniała, więc czemu miałoby być to dziwne że rywalizujący ze sobą władcy pozwalali sobie handlować jeńcami?

      • Przede wszystkim należałoby ustalić czy handel niewolnikami miał miejsce i po drugie, co ważniejsze jaki to miało wpływ na osiągnięcie władzy przez Piastów. Np pisze się o obecności środków płatniczych pochodzących z Arabii w srebrze (dirhemy) na terenach polskich w X w. ale podobnej ilościowej obecności nie stwierdza się w Czechach w Pradze. To podważa cala ta hipotezę, bo jak pisał Ibrahim ibn Jakub tam własnie było duze centrum tranzytowe niewolniczego handlu.

        Ale jeszcze ważniejsze jest co się stało z linia dynastyczna Popielidow i dlaczego Gall Anonim ucieka się do jakiejś nieprawdopodobnej opowieści o myszach, co nie wyjaśnia niczego tylko jeszcze bardziej gmatwa ta historie. I to gmatwanie miało jakiś cel. Jaki?

        • Najpierw trzeba by zdefiniować pojęcie niewolnik u Slowian/Ariow. Chyba Megastenes będąc w Indiach stwierdził że tam. Nie było niewolników a przecież byli. Tam niewolnik był czasowy i po prostu odpracowywal dług. U nas mogło być to samo. Wydaje mi się że tam niewolnika nie można było zabić. Za to były kary. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę. Czy u nas w ogóle ktoś mógłby sprzedać niewolnika obcemu a potem czy można by go wywieźć poza rodzinny kraj? Mnie się wydaje że nie. U nas niewolnik to był dług do odrobienia a nie rzecz.

        • Dynastia Popielidów to dynastia króla Ashwerusa .
          A Gala czyli Celta Anonima nie słuchaj bo nie miał pojęcia o naszej historii.

          • Gall Anonim ustalił kronikarski kanon bo był ponoć “pierwszy” piszący o naszych dziejach. Ten kanon polegał na fikcyjnym ustaleniu początku państwa polskiego i na odrzuceniu poprzednich dziejów przed Mieszkiem I. Jego manewr pisarski opierał się na fikcji bo zakładał psychologiczne działanie myszy jako czynnika przejścia od Popiela do Mieszka. Popiel reprezentuje przeszłość ale po co się tym zajmować skoro pozostała po tym tylko kupa śmierdzącego gnoju i smrodu. Postępowanie Anonima było dosyć celne bo w konsekwencji doszło do bezkrytycznej akceptacji takiego wytłumaczenia w późniejszych wiekach i do pro-kościelnego przegięcia naszych dziejów. Ktoby chciał się zajmować śmierdzącą kupą? Do przodu, zaczynamy od Mieszka i Dąbrówki.

            Czyli zasadniczo polska historia osadzona została na fikcji, która do dziś jest oficjalna linia postępowania. Rola Anonima i sponsorujących go biskupów jest zawoalowana jakby zza kurtyny ale tez Anonim sam się obnaża jeżeli zaczynamy pytać dlaczego taki kamuflaż i czemu miało to służyć.

          • @PRADEEP W.B.
            Gall Anonim czyli Celt który nie chciał się podpisać pod tą kroniką nie był ani pierwszy ani najważniejszy.
            Przypomnę że na naszych terenach mieszkało wiele narodów naraz i Celtowie do około 500 r. p.n.e mieli przewagę (największe grodzisko Celtów na świecie jest w Nowej Hucie – Kraków).
            Dopiero pokonanie Celtów przez Kraka znów zmieniło dominującą kulturę na tych terenach.

            Wiec gdy zapłacono Anonimowemu Celtowi za napisanie kroniki Polskiej w której zupełnie ignoruje znane 1000 lat temu fakty i dawne opowieści likwidując z kroniki te elementy skad nasz naród i jak stary jest , zaraz potem Wincenty Kadłubek będący Lachem z naszej tradycji pochodzący z rodów szlachetnych mieszkających nad Krakowem pisze prawdziwą kronikę aby zadać kłam kronice Anonimowego Celta, pokazując przy tym znajomość literatury światowej, retoryki i znajomości języków jak na tamte czasy świetna.

          • @PRADEEP W.B.
            Jeśli zaś chodzi o Popiela to tylko Anonim pisze o nim takie bzdury, dlatego nic się nie zgadza z historią.
            Również tzw. mysia wieża w Kruszwicy nie ma nic wspólnego z żadnym królem bo powstała dużo później.

            Dynastia Popiela to król Ashwerus (nawet słowotwórstwo się zgadza ASH – Popiół) ich historie są bardzo podobne , tylko nie mieszkali na naszych terenach, dopiero króla Kraka wysłał król Ashwerus do pokonania Celtów i wtedy cała historia się układa w kolejność tylko jest dużo dłuższa (o jakieś 1000 lat) i nie ma tam żadnej symboliki, myszy itp

            Przyjmując obowiązującą do niedawna wersję Anonima nie ma gdzie wcisnąć króla Kraka oraz Popiela wiec udaje się że są to legendy.

            Natomiast to że jedni biskupi zapłacili Celtowi aby napisał kłamliwą kronikę, nie przekreśla wcale tego że inni biskupi (jakim był Wincety) postanowili tą historię odkręcić i zachować. Więc nie wpadaj w panikę że Kościół Katolicki coś nam zafałszował i zniszczył, bo ten sam Kościół Katolicki w Krakowie te historie zachował i naszą tradycję spisywał i przechowywał będą głównym obrońcą tradycji Polskiej. (a nie Celtyckiej).

          • @Pradeep W.B.
            „bo był ponoć “pierwszy” piszący o naszych dziejach”
            Zaintrygował mnie Pan. To kto był przed Gallem Anonimem, pomijając fikcyjnego Prokosza?

          • @Leliwa
            Dlaczego sądzi Pan, że tzw. Gall Anonim był Celtem? Czy chodzi o proste przełożenie Gall=Celt?

          • Ma Pan racje Panie Tanator , jeszcze Paprocki w 1500 r nazywa go Anonimusem, Galem zrobili go dopiero później
            Ale ja nie dlatego o nim mówię że to Celt tylko że opisuje z perspektywy obcokrajowca który nic nie wie o Polskiej historii.

        • „Ludek polski, pisząc o kulturach na przełomie er, wyobraża sobie je w dokładnych polskich granicach, ściśle rozlane na całej przestrzeni. Czy to będzie wielbarska, czy przeworska…
          Otóż ludzie w starożytności nie żyli we wspólnotach państwowych, lecz rodowych. Na jednym terytorium mogły enklawami osiedlać się rozmaite rody ze swoimi językami. Uważam, że na przełomie er żyli tu i Celtowie, i Germanie i Słowianie, rozproszeni enklawami po całej przestrzeni.”

        • @Pradeep W.B.
          Zanim zacznie się stawiać zarzuty Gallowi to warto wiedzieć jaki był cel napisania przez niego kroniki. Celem tym nie było pisanie o najdawniejszych początkach państwa polskiego tylko zachowanie dla potomnych „sławnych czynów” Piastowicza Bolesława Krzywoustego. Dlatego Galla nie interesują i nie mają dla niego znaczenia czasy przed Piastami, gdyż dla niego początek Polski to dynastia piastowska. Osoba księcia Popiela (którego Gall nie opisuje wyłącznie w negatywnym świetle) była niezbędna aby pokazać przejęcie władzy przez Piastów i odrzucenie poprzedniej dynastii. Aby przejęcie władzy było zupełne poprzedni władca musiał umrzeć najlepiej w widowiskowy sposób. Motyw myszy pożerających niegodziwców był znany zarówno w kronikarstwie niemieckim jak i brytyjskim, więc pewnie Gall też go znał i wykorzystał w swoim dziele. Nic nie gmatwał, po prostu nie o tym miał pisać.

    • Na racjonalista.pl jest moim zdaniem dobry artykuł na ten temat autorstwa Mariusza Agnosiewicza pt: „Slav czyli slave. O tym jak najbardziej wolnościowy lud dał nazwę niewolnikom” Ze swej strony dodam, że warto pochylić się nad odległością słynnego KRK od Pragi.

  5. Ci wszyscy krytycy Słowian i naszej przeszłości odwołujący się do braku dowodów materialnych na naszą cywilizacje zapominają o jednej epoce w dziejach ludzkości. To epoka DREWNIANA!!! To drewno i jego obróbka stoi za wznikiem cywilizacji jako takiej. Obróbka drewna rozwijała kreatywność. Tak ludzie nauczyli się jak transportować ciężary, jak budować i jak ułatwiać sobie życie. Z drewna można było zrobić prawie wszystko. Z biegiem czasu z drewna budowano nie tylko ziemianki, proste lodzie sprzęt ale i ładne pałace czy mury obronne. Słowianie żyjący w lasach drewna mieli pod dostatkiem. Dodatkowo drewno dawało chłód latem, ciepło zima i dało się łatwo zastępować ubytki nowym drewnem. Co więc chcecie znaleźć? Drewno jest nietrwałe. Sprobojcie znaleźć papirus w Delcie Nilu czy Aleksandrii. Nie ma, przepadł. Czy to znaczy że tam nie było cywilizacji „pisanej”? Zresztą tak samo w wilgoci skończyły książki naszych przodków. Że nie? To czemu nasz zeszyt nazywa się jak bogini Egipska Seszet która chyba jest patrona pisma czy pisarzy? Skąd wzięła się hinduska pustaka do określenia książki? Czyżby że skrzynki w której te seszyty przechowywano?…
    Cywilizacja drewniana zaginęła ale to nie znaczy że nie istniała. Umiejętności zdobyte przy obróbce drewna zaniesli nasi krewniacy na cały świat. A ja wierzę że wieczna zmarzliny wkrótce odda też ślady naszej pięknej wysoko rozwiniętej cywilizacji z przeszłości.
    A niedowiarkow odsyłam do Megastenesa który opisuje drewniany dwór króla Czandragupty oraz drewniane mury miasta 300 r pne. Zresztą dziś odkopuja w Indiach mury miasta o obwodzie 25 mil!!! Też były z drewna…

        • Ciekawe od kogo kopiowali Ariowie w Indiach skoro budowali w tej technice wielkie pałace a przyszli tego samego regionu Bronocic

        • Panie Arni pierwszy komentarz potraktowałam
          jako dowcip. W złym guście, ale dowcip, jednak teraz Panu odpowiem. W całej historii bogate kraje to były te które napadaly i grabily sąsiadów z bliższej i dalszej okolicy. To nie praca i inteligencja przynoszą największe zyski. Dziś też szef mafii jest bogatszy nawet od najmadrzejszego naukowca a narody które napadaja lub korumpuja rządzą innymi. Wiemy że trudno z tym walczyć bo najuczciwsi szybko są usuwani. Definitywnie… Zło zawsze jest krok do przodu. Ono nie musi się stosować do zasad i ich nie stosuje. Zło nie ma moralności i sumienia. Narody z wyższą moralnością zawsze są na pozycji przegranej. Nam Słowianom często odbierane wolność tak jak i odbierana nasza historie i pamięć i zło teraz też pokazuje pazury gdy te pamięć chcemy przywrócić. Być może zło nie tylko zataja cześć odkryć a wręcz je niszczy by już nigdy nie można było do nich dotrzeć…
          Dziwią mnie tylko ludzie służący temu złu. Bo to takie psy ogrodnika. Szkodzą nam a sami nic z tego mieć nie będą.

          • Niestety moralności u Slowian, zwłaszcza Polaków nie widać wobec samych siebie. Tłumaczyć nieudolność można na różne sposoby, między innymi taki jak Pan tu podał. Pozdrawiam i bez złości, to tylko dyskusja. Nie będziemy się bić jak Polacy teraz z powodu maseczek 🙂

          • A no tak. Skoro wolno pisać źle tylko o Polakach, Rosjaninach, Chinczykach czy Koreanczykach a o reszcie tylko dobrze to wiadomo że tylko my jesteśmy źli na świecie nieprawdaż? O jednych narodach tabu a o innych kazda bzdura w mediach…

          • Tak, dowcipy o Polakach są bardzo śmieszne i dowcipne.
            O ile je wymyślają Niemcy, czy Żydzi Lirwacko-Amerykańscy.
            Jeżeli więc ARNI jest takim typem, to OK.
            Ale jeżeli normalnym przedstawicielem normalnego Narodu, to ja nie wiem… czy jest taki normalny.
            Czy np. Francuz tak by powiedział o swoich zapchlonych i perfumujących się od smrodu rodakach?
            Albo Niemiec o swoich trucicielskich przodkach, czy Żyd o swoich notorycznych handlarzach niewolników.
            Tylko po Lechitach ARNI sobie jedzie, może myśli, że taka moda.
            Popieram ARKAIMA, bo to gród mocny i nasz.

          • Nick Arkaim to na cześć Slawianskich astronomow którzy w dzień i w nocy patrolowali niebo by chronić siebie i swoich braci. Takich Arkaimów było wiele przed i po ale ten jest najlepiej zbadany.

          • Adwersarzom moim w tym wątku odpowiem, popatrzcie na osiągnięcia, szczególnie w technice, wymienionych narodów, w porównaniu do polskich nie ma o czym dyskutować, Polacy to nieudacznicy i gamonie w porównaniu i nie piszcie o wojnach itp, bo Polacy nawet gdyby wojny wygrywali i to i tak wszystko by popsuli i nadal byliby biedni i bez znaczenia w świecie. Trochę pokory dyskutanci i obiektywnej oceny, poklepywanie się po plecach nic nie da

          • → Październik 25, 2020 Arni
            W czasach szlacheckich, w czasach Panów, osobę która miała prawa honorowe waliło się w pysk za takie Arni’zmy- goownismy.
            A Arniego nie musimy bić, niech sobie bełkoce płatny matołek bez żadnej znajomości historii techniki i wynalazczości 🙂
            No może jeden fakt: Łukasiewicz.
            To od niego rządzący dziś światem Rockefelerowie (nafta+chemia+leki syntetyczne) uczyli się WSZYSTKIEGO (oprócz złodziejstwa i brutalności).

      • To datowanie trza cofnąć o 1000 lat 🙂 .Zabudowa tej osady świadczy o istnieniu elit w społeczności kultury pucharów lejkowatych ….o istnieniu elit świadczą też megalityczne grobowce .Choć w tworzeniu tej kultury brali udział żyjący w egalitaryzmie miejscowi mezolityczni łowcy to jednak miała ona charakter elitarny .Ludność tego typu zorganizowania podbiła miedzy innymi Indie gdzie do dziś trwa system kastowy .Ten typ zorganizowania kontynuowała późniejsza kultura Unietycka
        wywierając wpływ na postsznurowskie kultury grobsko -śmiardkowską ,iwieńską i schyłkowy neolit ,,pomorza niemieckiego ,,.Należy
        pamiętać że ludność o tradycjach mezolitycznych dotrwała na ziemiach polskich do epoki brązu(przeżyła kulturę pucharów lejkowatych ) tak że w początkach kultury łużyckiej pewnie by jeszcze gdzieś znalazł tradycje mezolityczne..Po drugiej stronie zorganizowania mamy kulturę mierzanowicką wchodząca w kontakty z kulturami anatilijsko-bałkańskimi ,strzyżowską i trzciniecką .Uważam że wzajemne relacje pomiędzy tymi dwoma modelami zorganizowania doprowadziły w końcu do konfrontacji w wyniku której zwyciężył egalitarny model zorganizowania i trwał na naszych ziemiach niepodzielnie do średniowiecza .

          • Następne potwierdzenie na elitarny charakter lejkowatych 🙂 …a sąsiadka z południa ,trypolska egalitarna .I znów poszlaka że źródło ,,buntu diabła ,, z Karpat wypłynęło …może nawet korytami Popradu i Dunajca 🙂

          • Ciekawe jest to obudowanie zmarłego. Według mojej laickiej teorii ludzie zaczęli palić swoich bliskich w czasach jakichś kryzysów gdy wykopywano zmarłych by ich zjeść. To było jedyne rozsądne rozwiązanie. W przypadku najważniejszych osób obudowujac zmarłego można go było zabezpieczyć. Potem. Niektóre cywilizacje pochodzące z naszego pnia zaczęły balsamowac bliskich. W ten sposób też stawali się nie jadalni. Wiem. Dla was Słowianie istnieją kilka tysięcy lat 🙂 ale dla mnie kilkadziesiąt…
            A cmentarze? Chyba należy szukać na południe od osad lub w zbliżonych kierunkach jak pokazały doświadczenia Słowaków. Zresztą u Ariow w Indiach czyli chyba i u naszych przodków Bóg Jama był strażnikiem południowej strony wszechświata był wedyjskim bogiem śmierci. Kiedyś był to radosny władca raju.
            A skoro, mamy jakąś agencje kosmiczna od pobierania wysokich pensji to może pora by udostępnili archeologóm zdjęcia satelitarne o wysokiej rozdzielczości itd. Wtedy wszystko widać jak, na dłoni.

  6. Perska symbolika występowała we wczesnym średniowieczu i na wschodzie i na zachodzie słowiańszczyzny ,siłą rzeczy musiała przeniknąć do naszej heraldyki . Jest wiele wersji rożnych herbów , lecz te starsze wersje, z reguły pawich piór nie zawierają .Herby na przestrzeni dziejów modyfikowały się, jedne rody bezkrytycznie przejmowały obcą symbolikę aby nadać dostojeństwa swej linii, inne po prostu papugowały, a jeszcze inne ,wręcz musiały w dowód posłuszeństwa,czy przynależności.umieszczać znaki . Oprócz symboliki liczy się także kolorystyka, w przypadku rodów lechickich w większości powinna być biało-czerwona ,oczywiście o charakterze runicznym(w tym tamgi, i tu zgoda !), animistycznym (oczywiście rodzima fauna), bądź.militarnym. Herby żółto-czarne, bądź żółto- niebieskie to, nie jest krąg kulturowy lechicki. Te pierwsze, związane są w uproszczeniu, z kręgiem zachodnim , a drugie z południowym wschodem.
    Półksiężyce i inne obce kulturowo motywy, owszem,często występują w polskich herbach, tych biało-czerwonych, ale w większości przypadków jedynie w ich oprawie, a nie jako centralny motyw, jak u Piastów.
    Jeśli runy, czy nawet tamgi pojawiają się jako głowny motyw herbu biało-czerwonego, to z dużą dozą pewności ,można mówić o jego znacznie starszym pochodzeniu, może nawet niektóre motywy (tamgi) przyjęły się, bądź zostały narzucone, już za czasów Scytów, (Piszę „narzucone”,bo nie lubię utożsamiania etnosu scytyjskiego i lechickiego jak niektórzy to czynią..)
    Inaczej zaś, sprawa się ma gdy motywy bliskowschodnie występują jako centralne w herbach niebiesko-żółtych i żółto-czarnych. Te pierwsze,to często zasymilowane rody wschodniosłowiańskie, które przez wieki narażone były na najazdy różnej maści koczowników , w tym Chazarów, te drugie to wynik postępującej machiny wojennej Wschodnich Franków, i przejmowanie z konieczności ich symboliki na dowód uznania ich władzy, bądż poprzez kojarzenie się niektórych rodów…
    Generalnie to temat rzeka….pozdrawiam

    • Te najstarsze symbole herbowe Lachów są żywcem kontynuacją symboli tzw. „zawodów” z terenów Persji, choć nie koniecznie byli to Persowie.
      Symbol pawich pór jest mało znany naszym heraldykom, ale oznaczają one w herbie kapłaństwo w sensie nieskalanego doradcę nawet królów którzy nie poddają się truciźnie zła i kłamstwa, tak jak paw nie poddaje się żadnej truciźnie i mięso z pawia jest odtrutką na wszystkie trucizny.

      W przypadku herbów Lechickich wcale nie dominowały kolory biało czerwony , dlatego że nawet orzeł biały na czerwonym tle nie był kolorami Lachów czy dawnej Polski, flaga biało czerwona nie tak dawno dopiero nam dali.

      Kolory natomiast są w herbach również ważne, ale oznaczają zupełnie inne przymioty niż tylko kolory państwowe. A nasz narodowy herb Lecha na początku był spod znaku „Ciołka” – czerwonego byczka , na którego oczekiwali Izraelici.
      Symbole , kolory , zwierzęta w herbach są ponadczasowe i ponadnarodowe, jednak Polska heradyka była najbardziej rozwinięta i do teraz jest mało zrozumiała przez europejczyków, ponieważ zabory zniszczyły nam tą wiedze którą każdy szlachcic posiadał jeszcze 300 lata temu.

      ps. jeśli chcesz podyskutować o konkretny herbie to pisz 🙂

      • Herb najbardziej polski, najbardziej lechicki…na którego oczekiwali izraelici. Weź synku spłyń już na tę swoją pustynię, wypal se na czole swój herb i tam studiuj stary testament.

        • Tego akurat nie ma w ST , symbol czerwonej jałówki która nie występuje na terenach Izraela, a na którą czekają przewija się w wielu znakach nie tylko w herbach.
          Synkiem już dawno nie jestem i z pewnością nie twoim , jeśli nie masz nic konstruktywnewgo do powiedzenia to zamilcz.

          Instytuty Judaistyczne widać traktują to z całą powagą, ciekawe że czerwona jałówka to rasa Polskiej krowy z naszych terenów

          https://wolna-polska.pl/wiadomosci/czerwona-krowa-zwiastunem-apokalipsy-2018-09

        • „Herby_rycerstwa_Polskiego_Paprocki_1584 r ” sam początek

          O początku klejnotu tego tak to twierdzą, żeby jeszcze Lech napierwszy monarcha, zakładając miasto Gniezno między wielkiemi jeziory przy lesiech, od wielkości orlich gniazd dawszy nazwisko miastu Hniezdo, rycerskim ludziom w swojem wojsku rozkazał Orła na chorągwiach malować, i sam go, Ciołka porzuciwszy, za herb używać począł; na co się Anonimos z innymi nie zgadza, powiedając, że nie od gniazd, ale upodobawszy
          sobie miejsce’, rzekł: Tu się hnieżdzić budziemy, — i od onegoż czasu Hniezdem hospodarskiem po sławieńsku miasto i zamek nazwano, o czem potem w historyi szerzej mieć będziesz.

      • Leliwa@ Jarosław Pych wyjaśnia w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że kolory biały i czerwony nawiązują do średniowiecznego herbu Piastów. Pas biały pochodzi od orła – tłumaczy – zaś pas czerwieni pochodzi od koloru tarczy herbowej. Oficjalnie w przestrzeni publicznej taki herb pojawia sie na pieczęci Przemysła II, chociaż, dodaje kustosz, są przesłanki by sądzić, że ten znak był używany już wcześniej.

    • Ponieważ poczułem się wywołany bo piszesz wraźnie o Leliwie to wiedz że nasz symbol jest od najstarszych czasów słowiański jeszcze przed chrześcijański (choć chrześcijaństwo jest starsze w polsce niż 1000 lat)
      A Półksiężyce itp są ważne w jakim są położeniu, jeśli gwiazda jest zjadana przez księżyc albo pod księżycem, albo księżyc jest większy i dominujący to jest to cywilizacja Babilońska która wyznaje kult księżyca np.symbol Turcji, ale jeśli gwiazda jest wieksza i u góry i dominuje nad księżycem , ma go pod stopami , to jest to cywilizacja częściowo Perska , Ormiańska, częściowo słowiańska, Lechicka, częściowo Polska itp
      To szeroki temat ale herb Leliwy to najbardziej Polski i słowiański i Lechicki symbol choć rozumiem dlaczego na tym forum będzie im ten symbol przeszkadzał , bo najważniejsze zadanie, historia i zawołanie tego herbu ukazuje zupełnie obnaża kłamstwa wielu środowisk.

    • Skierka
      Heraldyka to jedno (abstrahując iż to temat rzeka). Pozostaje jeszcse aspekt zawarty w kulturze, ludowej i podaniach, baśniach (bazujących zapewne na minionych, nie zachowanych mitach). To też temat rzeka, ale tam znajdujemy, zarówno pawie pióra jako wyraz dostojeństwa w ubiorze (niektóre obszary Słowiańszczyzny), co nawiązuje do interpretacji pawich piór z Azji Centralnej (jako symbol dostojeństwa, ale także boskości, oświecenia).
      Z kolei podania i baśnie, szczególnie wschodniosłowiańskie (choć nie tylko) eksponują bardzo mocno symbolikę rajskiego ptaka, z długim, mieniącym się złotem, blaskiem ogonem. To również postać Siemargła z takimż ogonem.
      Moim zdaniem nie wskazuje to na zapożyczenia, lecz wspólne źródło.
      Tym bardziej, że takich rzekomych zapożyczeń, wskazujących na łączność wierzeń słowiańskich z irańskimi i indoaryjskimi jest całe mnóstwo.
      Co do Scytów i Słowian, pokrewieństwo w wielu aspektach (genetycznym, wierzeń, kultury, języka) jest oczywiste. Równie dobrze można nie lubić Hindusów, Pasztunów czy Rosjan, co nie kwestionuje naszego z nimi pokrewieństwa (im dalej wstecz tym znaczniejszego).
      Także temat Scytów to temat rzeka, ot choćby badania dotyczące kurhanów z ałtajskich wcześniej uważanych za scytyjskie, później za scytosamrackie, obecnie pojawiają się interpretacje mówiąc o tym, ze był to lud posttocharsko-sarmacki.
      Wiec wiele wiedzy jest jeszcze przed nami nieodkrytej, więc pewniki są tylko „pewnikami”.
      Stefas, Arkaim,
      Nadal nie rozumiem związku między „czarnogłowcami” a symboliką pochodząca a Azji Centralnej i wcześniejszej aniżeli Semici. Dużo większy dystans zalecałby w interpretacjach, źródeł zapisanych w języku hetyckim, chaldejskim czy sumeryjskim (polecam posłowie R. Stillera do tłumaczenia Gilgamesza).

  7. Dla przypomnienia z tego samego okresu. Zwrot w Egipcie ku monoteizmowi. Listy amarneńskie, listy z Amarny – pozostałości archiwum korespondencji dyplomatycznej pomiędzy władcami Egiptu a ich wasalami i władcami niezależnymi z terenów Syropalestyny, Mezopotamii i Anatolii. Większość listów w tym archiwum datowana jest na XIV wiek p.n.e., a dokładnie na okres panowania faraonów egipskich Amenhotepa III (1390–1352 p.n.e.) i jego syna Amenhotepa IV, zwanego też Echnatonem (1352–1336 p.n.e.). Wszystkie teksty z Tell el-Amarna zapisane są pismem klinowym na glinianych tabliczkach. Językiem, w którym je napisano, jest niemal zawsze język chaldejski dla zmylenia zwanym akadyjskim. Język ten był oficjalnym językiem korespondencji i dyplomacji na terenie starożytnego Bliskiego Wschodu w II tys. p.n.e. Do nielicznych wyjątków należą: list EA 24 (zapisany w języku huryckim) oraz listy EA 31 i EA 32 (zapisane w języku hetyckim). https://pl.wikipedia.org/wiki/Listy_amarne%C5%84skie The Amarna Letters
    with particular reference to the Southern Levant
    The bibliography is divided into four sections as follows:
    • Editions of the Amarna Texts and some translations
    • Selected studies, with particular reference to the Southern Levant / Canaan
    • Bibliographical resources
    • Online resources

    https://www.cjconroy.net/bib/orig-amarna.htm

    • Atbasz (hebr. ‏אתבש‎, atbasz) – prosty monoalfabetyczny szyfr podstawieniowy pochodzenia hebrajskiego, którego działanie polega na zamianie litery leżącej w odległości X od początku alfabetu na literę leżącą w odległości X od jego końca. Prawdopodobnie został on opracowany około roku 500 p.n.e. https://pl.wikipedia.org/wiki/Atbasz

  8. Dość późno wymazano Chaldejczyków podmieniając ich na Sumerów, którzy nigdy nie istnieli. Ale na te podmianki to nabierają się mondrale z UJ i ich bojówka trollowska hasająca po wszystkich forach.

    • Sumer i semita według mnie pochodzi od tego samego słowiańskiego /aryjskiego słowa SAMITI czyli wiec, sejmik,summit znaczy grupa głów rodzin kt. ma jakiś dom i pole i dostaje prawo decydowania o wielu rzeczach w danej społeczności . Do tego SAMiTI najpierw należeli sami Slowianie/Ariowie którzy przybyli na Bliski Wschód uciekając przed zmianą klimatu z północy a z czasem na pewno przyjmowano miejscowych i tak wytworzyła się społeczność i nowy język który z czasem coraz mniej przypominał nasz pierwotny.

      • Myślę ,że „semita” to od „semi” ,czyli ani człowiek czarny, ani biały ,taki pół na pół … 🙂 jak wino półsłodkie „semi sweet”

        • Zauważ że pojęcie samiti jest bardzo stare. Jest w Rygwedzie czyli ok 4 000 lat przynajmniej. W Polsce było pojęcie sejmiki czyli identyczne. A kiedy się rozstalismy z przodkami Hindusow? Ok 5000-6000 lat temu. A czemu w dolinie zwanej Mezo potamos czyli między potokami pojawiły się wynalazki i same pojęcia Sumer i semici? Jeszcze wcześniej i to bez żadnego kontaktu z nami. Czyli przynieśli je tam inni nasi bracia razem z całą naszą VEdA. Ci bracia którzy mieszkali na obrzeżach Hiperborei/Hiper bareji czyli Wielkich Blot. Oni uciekając przed kataklizmem 13 700 lat temu najpierw może dotarli do Gobekli Tepe a potem do Sumeru a inni do Indii gdzie stworzyli Mohendzo Daro. Jak mogli wtedy wyglądać mieszkańcy Bliskiego Wschodu? Popatrz na Quatarczykow.
          Semici to nasze słowo i dowód że przyjęliśmy miejscowych do społeczności która zarzadzalismy. Nie byli niewolnikami. Stali się częścią naszej cywilizacji. Byli samitami/poslami czyli mieli prawo do decydowania i zarządzania osadami w których żyli. .

    • W zasadzie jak się zna stary testament to o Sumerach nie ma ani słowa
      Abracham przecież pochodził z UR Chaldejskiego a nie Sumeryjskiego
      Ale te same księgi opisują Chaldejczyków jako lud dziki i niezbyt ucywilizowany i jasno wszędzie pisze że Chaldejczycy to zamieszkiwali Babilon i myślę to Z.Sitchin narobił tego bigosu z Sumerem.

      np.
      «Nie lękajcie się służyć Chaldejczykom, mieszkajcie w kraju, służcie królowi babilońskiemu, a będzie się wam dobrze powodziło».

      wydał ich Chaldejczykowi Nabuchodonozorowi, królowi babilońskiemu

      wódz wszystkich Ammonitów…opowiem ci prawdę o tym narodzie, który zamieszkuje te góry blisko ciebie….Naród ten to potomkowie Chaldejczyków. Najpierw byli przybyszami w Mezopotamii, ponieważ nie chcieli iść za bogami swoich przodków, którzy mieszkali w ziemi chaldejskiej.

      Wtedy Babilon, perła królestw, klejnot, duma Chaldejczyków,

      spełni Jego wolę co do Babilonu i jego plemienia – Chaldejczyków.

      • Leliwa znowu w pustynne bajanie uderza. Jak kiedyś komorowski, postępowy pełowski namiestnik, który szczycił się tym, ze z jego rodu wielu księży i biskupów wyszło…

        • a z drugiej strony niektórzy (jak rozumiem Pan) w drugą strone uderzają bezmyślnie, a bo Biblia to oszustwo, falsyfikat, plagiat itp.

          a nikt nie bierze pod uwage faktu, że to jest bardzo złożone dzieło i że komuś miało sie niby chcieć tak sobie po prostu pospisywać jakieś bzdury ale nadać im tak złożoną forme, to chyba pierwszy taki przypadek w historii, może nie licząc manuskryptu Wojnicza

          • Dokładnie , biblia ma wielu autorów i do tego wiele ksiąg które się nie załapały do kanonu oraz takie które zostały tam na siłę upchnięte (np. księga Estery) a nigdy nie były jako księgi święte.

            Natomiast do nie tak dawna świat naukowy nie znał Hetytów i zaprzeczał ich istnieniu , bo jedynym źródłem był stary testament który ich opisywał.
            Dopiero po odkryciu Hatussy okazuje się że opisy biblijne mają pokrycie w 100%, to samo było z odkryciem miasta Jerycho gdzie nawet konkretne dom na murze zgadzał z opisami biblijnymi.

          • @leliwa
            Dokad nie spalono Biblioteki Aleksandryjskiej to wszystkie informacje można było w niej zdobyć i wpisać gdzie się chciało czyli do Biblii również.

          • @Arkaim
            Prawdziwą katastrofą było nie spalenie biblioteki aleksandryjskiej, ale spalenie i rozgrabienie biblioteki w Ktezyfonie zwanej Tak Kisra, aleksandryjska bilioteka to tylko zbieranina nic nie wartych ksiąg

          • @Arkaim
            A to że Biblia przetrwała zawdzięczamy w zasadzie przypadkowi i tajemniczemu ludowi Esseńczyków , którzy posługiwali się językiem Arameńskim.

        • Traktuję stary testament jako jedno ze źródeł , bo do tego ma potwierdzenie nawet na tabliczkach wykopanych w Mezopotamii.

          I nie widzę tam żeby Chaldejczycy byli jakoś ukrywani, a wręcz przeciwnie i są opisywani jako mieszkańcy Babilonu.

          A to czy ktoś ma w rodzinie księdza czy informatyka to jakie to ma znaczenie w związku z powyższym.
          Trzeba być uczciwym i traktować wszelkie dostępne źródła na równi, a stary testament w tym przypadku jest kopalnią wiedzy historycznej i archeologicznej.

          • akurat z tym Jerychem to jest pic na wode, bo Biblijne wydarzenia nie miały miejsce w dzisiejszej tzw. Palestynie, tam po prostu przypisują Biblijne nazwy do różnych odkrytych osad bo tam nie ma nic co opisano w Biblii, kupa piachu i nic poza tym

            i tu jest moim zdaniem cały pies pogrzebany, że ludzie negujący treści z Biblii robią to dlatego że chcąc nie chcąc wpojono im latami jedyną słuszną interpretacje: Biblia historia Żydków i ich Palestyńskiej ziemi obiecanej o rzut beretem z Egiptu, na co tak na prawde dowodów nie ma bo być z oczywistych względów nie może

            jeśli jednak przyjmie się, że Biblia opowiada o czymś innym i umiejscowionym gdzie indziej, bardziej na północy gdzie faktycznie można mówić o ziemi obiecanej dla pasterzy, to powoli wiele wątków się zaczyna układać, i to tam trzeba szukać dowodów, np wg mnie Jerycha należy szukać gdzieś na terenie Grecji lub w europejskiej części Turcji, gdzieś tuż za Bosforem/Jordanem

    • Teza Witkowskiego jest ciekawa. Wymaga jednak dalszych badań. Osobiście nie zgłębiam tego okresu, a więc pozostawię bardziej szczegółowe odniesienia innym, bardziej kompetentnym.

      • @Rudaweb: „Teza Witkowskiego jest ciekawa..” – tzn chodzi o handel niewolnikami, który bodaj wykorzystali Piastowie aby dojść do władzy i ją ustalić. Czyli to sugeruje pewna ciągłość tego procesu, który nie znajduje potwierdzenia. Z tego co widzę propagatorzy takiego wyjaśnienia, tj Igor Witkowski, Dariusz Adamczyk i inni, nie maja twardych dowodów. Cytowany jest jeden akapit z Ibrahima ibn Jakuba, jak następuje:
        „Miasto Faraga jest najzasobniejsze z krajów w towary […] I przychodzą do nich z krajów Turków Muzułmanie, Żydzi i Turcy również z towarami i al-mathaqil al-marqktija a wywożą od nich niewolników, cynę i rodzaje futer.” Czyli tu chodzi o Pragę czeska ale nie specyficznie tereny polskie, czy tym bardziej piastowskie. Mozna uznać wage tej informacji, tak samo jak obecność srebra jako środka płatniczego, ale nie są to jeszcze dowody a tylko dane pośrednie.

        Dlatego twierdzenie o rozległym handlu niewolnikami można uznać jedynie za hipotezę a nie udowodnioną tezę. Metodologicznie ich argumentacja nie dorasta do miana tezy na którą istnieje ogólny konsensus. W dodatku widzę tu cel marketingowy aby sprzedać pozycje na rynku wydawniczym, bo w recenzjach pisze się; „Badania naukowców pozwoliły to udowodnić, ale też ujawniły wiele niesamowitych wątków i okoliczności, w niektórych przypadkach przypominających wręcz opowieści fantastyczne. Ta ‚Nowa Historia’ jest więc znacznie brutalniejsza niż dotychczasowa, ale przynajmniej jest zarazem barwniejsza.”

    • Teza Witkowskiego jakoby handlem niewolnikami pierwsi Piastowie sfinansowali swoje wewnętrzne podboje jest prawdopodobna. Pisał też o tym Dariusz Adamczyk https://www.google.com/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=&ved=2ahUKEwiT3oXe9KzsAhUtlYsKHZsOAw4QFjACegQIBRAC&url=http%3A%2F%2Fbazhum.muzhp.pl%2Fmedia%2F%2Ffiles%2FHistoria_Slavorum_Occidentis%2FHistoria_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)%2FHistoria_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)-s19-33%2FHistoria_Slavorum_Occidentis-r2015-t1(8)-s19-33.pdf&usg=AOvVaw2CgLnBN_gQBynWwxTYxYb8 Smutna konstatacja tego zjawiska jest m.in. taka, że ówczesne plemiona były na tyle słabe, niezorganizowane i skłócone, iż ten proceder mógł być na taka skalę prowadzony. Jest to również zaprzeczenie dla głoszonej przez niektórych komentatorów tezy o istnieniu jakichś organizmów protopaństwowych przed Piastami lub też o zgodnym współdziałaniu w formie federacyjnej silnych, zjednoczonych słowiańskich plemion .

      • Jedno nie musi wykluczać drugiego. To, ze za Piastów mógł kwitnąć handel niewolnikami, nie znaczy, ze jeszcze 100 czy 200 lat wcześniej nie funkcjonowała jeszcze ogólnosłowiańska federacja.

        • Teoretycznie mogło tak być. Ale w takim wypadku co takiego wydarzyło się w VIII-IX wieku, że przestało to funkcjonować?

          • Dziwne pytanie. Wystarczy sprawdzić ciąg zdarzeń czyli ciągle epidemie. Najazd Hunow przeplatane z epidemiami stąd Słowianie schowałi się na bagna. Z pewnością wielu zginęło czyli rozpad struktury „rządzącej” i plemion. Potem VI w i gigantyczne wybuchy wulkanów po nich „słońce umarło” jak to gdzieś w runach opisano. Oczywiście znów regularnie wracając epidemie. I to się działo nie tylko na naszym terenie. Jedne plemiona mogło to dotknąć bardziej inne mniej. Może plemię skąd pochodził Mieszko mniej ucierpiało. Może jak niektórzy sugerują nie był stąd. Ja nie wiem. Wiem tylko co się działo w środowisku

          • To jest właśnie przedmiotem dociekań, m.in. tej strony. Ja podzielam poglądy pana Weba, ale trzeba mieć pełny ogląd. O niewolnictwie i handlu Słowianami za Mieszka, spotkałem się w książce Siwińskiego „wszesne dzieje polan”. A co może decydować o zmianach ? No to widać na przestrzeni dziejów, podstęp, przekupywanie, knucie i ogólnie obalanie od zaplecza, skoro od frontu się nie da.

      • @Tanator Październik 11, 2020
        Bardziej logiczne i szersze spojrzenie na sprawę domniemanego prowadzenia niewolnictwa przez Piastów można znaleźć chociażby tutaj:
        .
        „Slav czyli slave. O tym jak najbardziej wolnościowy lud dał nazwę niewolnikom”
        http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,10137
        .
        „Powstanie Polski zatrzymało niewolę Słowian
        Za pierwszą informację o handlu niewolnikami na ziemiach polskich uznaje się relację Ibrahima ibn Jakuba, żydowskiego dyplomaty na usługach kalifatu Kordoby, który około połowy X w. odbył podróż do krajów słowiańskich. Ibrahim podaje, że z Krakowa i całej Rusi przybywają do Pragi Słowianie przywożąc niewolników, cynę i skóry. Relacja ta nie jest żadnym dowodem na handel niewolnikami przez Piastów, ponieważ jak wyraźnie zaznacza Ibrahim, Kraków był podówczas miastem czeskim. Ibrahim w istocie opowiada nam o kluczowym szlaku niewolniczym, który koordynowali Czesi. Jego początkowym punktem był Kijów, gdzie trafiali niewolnicy z całej Rusi. Z Kijowa prowadził on przez Lwów, Przemyśl oraz Kraków do Pragi, a z Pragi wiódł do Ratyzbony. Był to szlak Ratyzbona-Kijów. Piastowie nie mieli w nim żadnego udziału. „

        • Dla wersji Racjonalisty najważniejsze byłoby stwierdzenie czy w ogóle, jak dużo i skąd Samanidzi sprowadzali jantar. Wówczas znaleźlibyśmy drugi koniec szlaku wykluczający napływ dirhamów za niewolników. Inne wnioski z tego artykułu są bardziej uzasadnione, jak np. rzeczywista, a nie hagiograficzna rola Karola Wielkiego.

        • @Dobrorad
          Czy bardziej logiczne? Pan Agnosiewicz odrzuca metodologię opartą na porównaniu z sytuacją u sąsiadów w zamian proponując własną cyt. „Polska jest inna od sąsiadów”. Jest to szlachetnie naiwne i trąci takim XIX-wiecznym romantyzmem „Polska Mesjaszem narodów”, zwłaszcza, że brak logicznego wyjaśnienia dlaczego jedni Słowianie mieliby handlować niewolnikami a inni Słowianie nie. Nadto, teza jakoby bogactwo Piastów opierało się wyłącznie na handlu bursztynem, kopalinami czy produktami naturalnymi jest dość dowolna, gdyż wg mnie brak dowodów aby przodkowie Mieszka i sam Mieszko w początkowym okresie rządów kontrolowali handel bursztynem, czy też tereny z bogatymi złożami kopalin. Nie sądzę też aby dochody ze sprzedaży futer, wosku czy miodu były tak wysokie, że umożliwiły pierwszym Piastom tak szybką i gwałtowną ekspansję wewnętrzną. Wojna kosztuje i to dużo. Sensownym dla mnie jest przyjęcie, że handlowano wszystkim na co był popyt, w tym niewolnikami i Piastowie nie byli tu wyjątkiem. Zgadzam się natomiast z panem Agnosiewiczem, że przyjęcie chrztu było przyczynkiem do zaniku tego procederu.
          A odnosząc się do Pana porównania upadłej Lechii do upadłych, wymienionych imperiów to różnica jest taka, że imperia te faktycznie istniały i upadły, a Lechia nadal pozostaje nie potwierdzoną hipotezą.

          • @Tanator Październik 14, 2020

            „Pan Agnosiewicz odrzuca metodologię opartą na porównaniu z sytuacją u sąsiadów w zamian proponując własną cyt. „Polska jest inna od sąsiadów”.”

            To, że Polska jest wyjątkowa to akurat jest prawda i fakt, nie fikcja.

            „Kiedy wszyscy przeganiali Żydów, Polska ich przygarniała. Wszyscy jeździli na krucjaty przeciw niewiernym. Polska promowała koncepcję, że niewierny też człowiek i ma prawo do spokoju. Kiedy wszyscy toczyli wojny religijne, w Polsce rozkwitła bujna tolerancja religijna. Kiedy wszyscy kolaborowali z nazistami, Polacy nie stworzyli formacji kolaboracyjnych. Itd. etc”

            http://www.racjonalista.pl/kk.php/t,10137

            Równie dobrze można wysnuć wniosek, że I RP to musiało być państwo centralistyczne
            bo przecież u sąsiadów wokół byli sami absolutni monarchowie:
            na zachodzie cesarz, na wschodzie car a od południa sułtan. Albo, że w II RP były masowe represje bo takie były w krajach okolicznych: ZSRR i Niemczech.

            Trzeba zachować ostrożność bo „Należy porównywać rzeczy porównywalne”. Przy rozszerzaniu wniosków trzeba uważać, historia to nie prosta matematyka.

            „(…)do upadłych, wymienionych imperiów to różnica jest taka, że imperia te faktycznie istniały i upadły, a Lechia nadal pozostaje nie potwierdzoną hipotezą.”

            Rzymianie woleli lecieć 1400 km do Anglii czy 2000 km
            na Bliski Wschód a nie ośmielili się przekroczyć Dunaju ledwo 800 km od nich ?

            Coś za tym Dunajem i Renem musiało być, i było to potężne. A że nie zostawiło śladów? A może są tylko nikt nie chce ich dotknąć?

          • @Dobrorad
            Pan Agnosiewicz w szczytnym jak mniemam celu dokonuje uproszczeń i uogólnień, ale to nie jest przedmiotem tej dyskusji. Natomiast odnosząc się do Pańskiego twierdzenia „Rzymianie woleli lecieć 1400 km do Anglii czy 2000 km
            na Bliski Wschód a nie ośmielili się przekroczyć Dunaju ledwo 800 km od nich ? Coś za tym Dunajem i Renem musiało być, i było to potężne. A że nie zostawiło śladów? A może są tylko nikt nie chce ich dotknąć?” to mam wrażenie, że Pana pojęcie rzymskiej polityki imperialnej jest trochę powierzchowne. Wydaje mi się, że nie polega ona na podbijaniu i aneksji wszystkiego co jest w zasięgu wzroku tylko jest poparta racjami politycznymi, a zwłaszcza ekonomicznymi. Dla Rzymian Brytania była krainą atrakcyjną, ze względu na kopaliny i wielu potencjalnych niewolników. Nadto, Rzym uwierało, że na wyspie szukali schronienia rebelianci galijscy – tym samym pozostawali oni bezkarni wobec rzymskiej władzy. Natomiast podbój Hiszpanii, Afryki północnej czy Bliskiego Wschodu był nie tylko opłacalny ekonomicznie ale również realizował ideę „mare nostrum” czyli przekształcenia Morza Śródziemnego w wewnętrzne morze imperium. Z północą Rzym miał kontakty handlowe. I było to wystarczające. Jeżeli za Rzymu była tu taka potęga to jej ślady i pozostałości dotrwałyby do dnia dzisiejszego. Czy nikt ich nie chce dotknąć? A dlaczego? Nie wierzę w spiskową teorię dziejów. Uważam, że ta teoria to tłumaczenie słabych i zakompleksionych z braku własnego sukcesu. Ale Pan oczywiście może wierzyć w co chce.

          • Panie Tanator otwórz Pan sobie atlas surowce mineralne i odszukaj Słowacji. Całe jej wnętrze to góry powulkaniczne z bogactwem rud w tym miedzi a wtedy i cyny, złota itd. Te surowce wydonywano tam już chyba od 5000 lat. Udowodniono że kilka przedmiotów miedzianych znalezionych w Polsce pochodzi z miedzi z konkretnych kopalń które były eksploatowane intensywnie też w średniowieczu stąd tyłu osadników niemieckich tam zjechało których potomkowie do dziś żyją na tym obszarze i Pan pisze ze Rzym Nie miał po co podbijać terenu leżącego rzut beretem od Limes? Raz się odważył dotrzeć do Trencina wtedy gdy w Rzymie szalała epidemia a Słowianie uciekli od granic… A bursztyn też woleli kupować niż mieć swój? Nie opłaciło im się? Bardziej opłacalne było budowanie fortyfikacji na granicach?
            Co do Afryki to zgoda. Stamtąd było darmowe zboże do rozdawania obywatelom by na nich głosowali. Skąd my to znamy…

          • Panie Tanator, już dawno zostalo na tym forum powiedziane, ze Lechia to nie jednolite państwo/imperium, ale raczej konfederacja. A tereny północy były na tyle bogate, że Rzym na pewno by się skusił, gdyby można było się tu bezkarnie wbić, jak na imprezę u sąsiada piętro wyżej. Bardziej by ich interesowało położyć łapy na drewnie, płodach rolnych, kopalinach i niewolnikach, niż ganianie za zbuntowanymi uciekinierami galow w Bretanii na ” koncu świata”. Logicznie patrząc, coś musi być na rzeczy. Co do pierwszych Piastów, to faktycznie nie pasuje do nich romantyczna wizja i wiele wskazuje na podboje w celu zdobywania niewolników na handel jako głównego źródła dochodu. Ale to już jest upadek konfederacji, a Piastowie to najprawdopodobniej obcy element żerujący na miejscowych Słowianach.

          • @Tanator Październik 17, 2020

            „A że nie zostawiło śladów? A może są tylko nikt nie chce ich dotknąć?”
            to mam wrażenie, że Pana pojęcie rzymskiej
            polityki imperialnej jest trochę powierzchowne. ”

            Może tak być.

            Dopóki nie dostanę konkretnych liczb dlaczego ekonomicznie nie warto było podbijać Germanii czy okolic za Dunajem (bo małe zagęszczenie, słabe rolnictwo, koszt utrzymania armii, trudności logistyczne, brak surowców naturalnych itp.) to pozostałe Twoje wyjaśnienia traktuję jako ogólniki.

            „Z północą Rzym miał kontakty handlowe. I było to wystarczające. ”

            Czyli za Renem było mało ludzi ale Rzymianie dostawali od nich baty.
            Za Renem nie było niczego wartościowego do kupienia ale Rzymianie intensywnie tam handlowali.

            „A dlaczego? Nie wierzę w spiskową teorię dziejów. ”

            Rozmowa dwóch Północnoafrykańczyków.
            -Wiesz, że Rzymianie chcą zagarnąć Morze Śródziemne i zrobić z niego „mare nostrum”?
            -Eh… ty i te twoje teorie spiskowe… ja tam w żadne teorie spiskowe nie wierzę.
            🙂

            „Uważam, że ta teoria to tłumaczenie słabych i zakompleksionych z braku własnego sukcesu.”

            A ja uważam,że mówienie, że Rzymianie z własnej woli wycofali się na z góry upatrzone pozycje za Ren i Dunaj
            to nieuzasadnione wywyższanie Rzymian i niedostrzeganie słabości Rzymu.

            „. Nadto, Rzym uwierało, że na wyspie szukali schronienia rebelianci galijscy – tym samym pozostawali oni bezkarni wobec rzymskiej władzy.”

            Ludzie broniący swojego kraju to rebeliaci a najeźdźcy czyli Rzymianie to prawowita władza?
            To tak jakby ktoś napisał, że w czasie II wojny polscy rebelianci walczyli z władzą niemiecką.

          • @Dobrorad
            Kluczowa była chyba klęska Rzymian
            w roku 9 bo skoro siła militarna barbarzyńców
            w tym regionie była na tyle mocna ,że musiano by
            sięgnąć po dodatkowe posiłki z innych prowincji
            ,to narażało to na zachwianie się stabilności
            całego imperium , po co ryzykować utratę regionów
            już dobrze rozpoznanych na rzecz „ziemi nieznanej ” ?
            Dzisiaj wiemy ,że to zaniechanie podboju po klęsce
            w Lesie Teutoburskim było błędem bo jest raczej
            pewne ,że gdyby ten podbój się powiódł , to
            ludy barbarzyńskie mogłyby się rozwijać na miejscu ,
            nie doszłoby do żadnej inwazji na Rzym
            czyli nie zmarnowano by przynajmniej z 5-6 wieków
            bo w końcu i tak pomimo ,że rzymskie imperium upadło
            to sam Rzym już jako machina chrześcijańska
            nie tylko odzyskał wpływy ale stał się najważniejszym
            ośrodkiem decyzyjnym w Europie

          • @Arkaim
            @W
            Szanowni Państwo, jak dobrze rozumiem istnienie potężnej Lechii opieracie na fakcie, że Rzym nigdy nie zdobył tych terenów. No i co z tego? Rzym nie zdobył wielu terenów i nie zniewolił wielu nacji np. Piktów. Czy to oznacza, że istniało imperium Piktów, przed którym drżeli cesarze? Nie. Po prostu koszty ich ujarzmienia byłyby większe od korzyści z tego podboju. Podobnie jak sądzę skalkulowano opłacalność podboju północy, zwłaszcza po porażce z Germanami w Lesie Teutoburskim. Natomiast wg mnie z militarnego punktu widzenia było to możliwe o czym świadczą wojny markomańskie. Tylko śmierć Marka Aureliusza zniweczyła założenie nowych prowincji – Markomanii i Sarmacji. Poza tym podbój to też kłopot na przyszłość – utrzymywanie garnizonów, tłumienie buntów itp. Czasami bardziej opłaca się handlować.

          • @Dobrorad
            Zamiast ciągle żądać to może Pan przedstawi konkretne liczby i twarde dane dlaczego Rzym powinien te tereny podbić i dlaczego mu się to nie mogło udać? Proszę się nie lenić i napisać coś konstruktywnego. Odwagi!.

          • @Tanator Październik 19, 2020

            „Zamiast ciągle żądać to może Pan przedstawi konkretne
            liczby i twarde dane dlaczego Rzym powinien te tereny podbić i dlaczego mu się to nie mogło udać?”

            Bawimy się w przerzucanie ciężaru dowodu?
            „Dowodzi ten co twierdzi a nie ten co zaprzecza.”

            Tanator: Rzymianie latali na Księżyc.
            Ja: Nieprawda.
            Tanator: Udowodnij, że tak nie było.
            🙂

            zamiast prawidłowej rozmowy

            Tanator: Rzymianie latali na Księżyc.
            Ja: Nieprawda.
            Tanator: Proszę, oto dowody.

            Mimo prób Rzymianie nie byli w stanie na stałe opanować Germanii i „zzaDunaju”.
            Po drugie, stamtąd brali najemników do swojej armii.
            Po trzecie, stamtąd przyszła ostateczna zagłada Rzymu.

            Wniosek: musiało tam mieszkać sporo dobrze zorganizowanego luda, skoro oparli się (podobno) najlepszej machinie wojenno-politycznej antyczności.

            Krótko mówiąc-Rzymianie nie dlatego, skończyli podboje na Renie i Dunaju bo nie było warto podbijać tylko dlatego, że byli za ciency.

      • Pytanie czy Piastowie byli w ogóle kulturowo związani ze Słowianami ? Czy tylko sprawowali władzę nad tymi terenami, a zeslawizowali się z biegiem lat? Nie wiemy jakim językiem posługiwano się na dworach pierwszych Piastów. Czarne orły, półksiężyce, pawie pióra itp,symbolika rodem od Franków czy z Bliskiego Wschodu w herbach piastowskich, powinny dać do myślenia…[Stare Herby lechickie takiej symboliki nie zawierały!]. dlatego z łatwością przychodziło Piastom hołdowanie starych rodów i handel słowiańskim towarem? Taka koncepcja, może wielu osobom się nie spodobać, ale coż…
        pzdr.

        • półksiężyce to nawiązanie do tamg wschodnich, kulturowo i religijnie powiązanych z przedchrześcijańskimi Słowianami.
          Podobnie pawie i pawie pióra to najprawdopodobniej reminiscencja symboliki z czasów wspólnoty Słowiano-Bałto-Aryjskiej. Takich symboli w kulturze słowiańskiej jest mnóstwo.

          • Stefas
            problem w tym, że nie za bardzo interesują mnie nie uzasadnione interpretacje
            bazuję nie na domysłach, lecz źródłach z zakresu religioznawstwa, etnografii i archeologii.
            chciałbym zobaczyć opracowanie tłumaczenia tych glinianych tabliczek, na temat czarnogłowych.
            Paw i pawie pióra, jako symbol świętości to symbol perski a właściwie staroirański (występuje u Ariów, w tradycji wedyjskiej i bon) i jest wcześniejszy od Krzyżaków, itp.
            tamgi oparte na półksiężycu występują już w epoce brązu w u ludów protoscytyjskich i nie mają nic wspólnego ani Islamem ani Europą Zachodnią (która symbol sobie przyswoiła dwa tysiące lat później). i Tyle.

          • Ale podobno pawie pochodzą z Indii. Czyli Ariowie z Indii spotkali się z nimi dopiero jak tam przybyli a nasi przodkowie co najwyżej w czasie wyprawy z Aleksandrem Macedonskim no chyba że wcześniej z tymi sprowadzany przez faraonów z Cejlonu bo jest taka hipoteza i raczej prawdziwa bo monsun umożliwiał tę zegluge tam i z powrotem.

          • Mój symbol bo o nim mowa to symbol słowiański jeszcze sprzed chrześcijańskich czasów i pochodzi ze wschodu, z całym szacunkiem dla Pana Lalaka bo go lubię ale to bujda o czarnogłowych choć rozumiem dlaczego jako złych przedstawia nie tą kulturę a wychwala chaldejczyków

          • zacytuje pewien list

            Temu dni kilka przejeżdżał tędy cny i godny wyobraziciel plemienia swojego, eks-sekretarz dyktatora, dawny mecenas Krysiński. Nie wystawisz sobie narzutność, z którą się ten człowiek każdemu nastręcza. Kareta pyszna, w herby, szklanki, filiżanki w herby, karty wizytowe w herby, a herb Leliwa dawny, jeszcze pogański, słowiański, najstarożytniejszy z naszych polskich, wyrażający miesiąc i gwiazdę, czyli obojga Lelów, brata i siostrę, bogów dnia i nocy. Wystawże sobie, że ta biedna para błądziła długo, długo, od kiedy ją Mieczysław z świętych wyrugował borów, aż wreszcie po hełmach tylu rycerzy, po tarczach tylu hetmanów, gdy pierwsi i drudzy polegli, wygaśli, dostała się na palce, na szlafrok, na poduszkę Żyda. I Żyd nią się porządza gdyby niewolników sforą, co kupi, to ją wyrznie na tym. Od łańcuszków, pierścieni Żyd cały połyska, rękawiczek innych nie nosi jedno białe, i to rano i w wieczór. Laski złotem sadzone z Londynu sprowadza, portki z Londynu, okulary ditto. Słowem, wielki pan taki, że mnie każdy golibroda, widząc obok niego, weźmie za lokaja, za gatunek pazia lub forysia, a jego za księcia jakiego z Moskwy lub Trebizondu. Lecz z tym wszystkim Żyd nie zdoła zataić pewnych przycisków w mowie, pewnych poruszeń w grzbiecie, pewnych usterków w chodzie, które go biegłemu oku wydadzą za kuzyna Rotszylda. Potem, zanadto niegrzeczny i dumny na prawdziwego szlachcica. Godności żadnej w postawie, wciąż gada o pieniądzach i sypie stami dukatów, nie z worka, ale z gęby. Ta dziwna mieszanina złota zewnątrz a błota wewnątrz dziś panuje w Warszawie. Różnorodnymi okolicznościami u nas i we Francji skutek sprowadzony jeden i ten sam. Szlachta w dół, tiers état w górę (bo u nas prócz przechrztów tiers état nie było). Zresztą w Polsce tiers état jest nienarodowy, przybył albowiem z Niemiec lub z Palestyny, własnegośmy nigdy nie mieli. Wdarł się on do Polski z prawami cudzoziemskimi, odwoływał się do Magdeburga, zarzucił Polskę cudzoziemszczyzną, zdobył Polskę i zgnębił ją moralnie, i ducha słowiańskiego, rodzimego w niej zatarł.

            [Cyt. za: Listy Zygmunta Krasińskiego do Konstantego Gaszyńskiego, Lwów 1882, ss. 167-167.]

          • @ Październik 13, 2020 Sattivasa

            Chwała bogom! Żyjesz! Już się bałem, że jakowaś choroba cię zmogła i dlatego nie odpisałeś na moje proste pytanie sprzed 7 dni „ilu było Słowian w IV/V wieku i jaki był ich przyrost naturalny (podaj proszę koniecznie źródła tych oszacowań)? „. Ale teraz pewnie bez trudu to zrobisz. Z góry dziękuję.

            „Stare herby lechickie nigdy nie istniały.”

            A skąd wiesz?
            Pewnie macie na UJ wehikuł czasu więc cofnąłeś się do tych czasów i nakręciłeś filmik udowadniający, że tego nie było. Wrzuć go na jutjuba to chętnie obejrzę.

          • Racja bo nie istniała Wielka Lechia, ale i kłamstwo bo Lachy istnieją co najmniej od 2500 lat i ich herby również które same w sobie są jeszcze starsze.

          • Nie wiem czy wiesz ale z Polskiego pełnego herbu można odczytać po labrach jak bardzo jest stary.

        • Znów muszę się odezwać ale „Czarne orły, półksiężyce, pawie pióra” nie są symbolem Franków. Za dużo filmów.
          Każde z tych symboli mogą być zarówno Polskie jak i nie to zależy od kontekstu , a to dlatego że te symbole to tak jakby „litery” z których jest zbudowane cała opowieść w herbie.
          To tak jakbyś powiedział że litera F jest Francuska i wszędzie gdzie występuje to jest to naleciałość z Francji.

    • Podstawowe pytanie dlaczego hipotetyczna Lechia upadła ?Dlaczego zdecentralizowana ,prawdopodobnie,struktura okazała się niewydolna?Choroby?Pijanstwo?Nowa forma zewnętrznej agresji,którą dzisiaj nazwalibysmy wojną hybrydową ?Czy swawola kobiet,napisana bodajże przez Kadlubka?

      • „Podstawowe pytanie dlaczego hipotetyczna Lechia upadła ?”
        .
        W sumie ciekawe pytanie.
        Nie wiem dlaczego, ale może znajdziesz jakiś ślad analizując
        .
        dlaczego upadło Imperium Aleksandra Wielkiego,
        dlaczego upadło Imperium Rzymskie,
        dlaczego upadło Imperium Perskie,
        dlaczego upadło Imperium Czyngis-Hana,
        dlaczego upadło Imperium Osmańskie,
        dlaczego upadły kolonialne potęgi Imperia Brytyjskie, Hiszpańskie, Portugalskie…
        dlaczego w kilkanaście lat upadła Tysiącletnia Rzesza
        dlaczego upadło „potężne” ZSRR …
        .
        ..i setki innych imperiów (Inkaskie, Kamobodżańskie … trudno spamiętać te wszystkie imperia co upadły)
        już nawet nie wspominając o naszych lokalnych przypadkach
        Prusy, carska Rosja, kajzerowskia Austria, które choć tak wielkie i potężne a zniknęły z mapy świata.

        Na chłopski rozum: każdy ma swoje wzloty i upadki.

        Ale Lechia jeszcze nie zginęła skoro po 1000-u lat jej wymazywania nadal ktoś o niej pamięta i nadal jej idea pociąga. Dziwne, nie?

        • @Dobrorad
          // po 1000-u lat jej wymazywania  //
          Ciekawsze jest czemu tych wszystkich w/w imperiów
          jakoś nikt nigdy nie wymazywał ? tylko na tą naszą „lechię ”
          zagięto parol i po tych tysiącu latach świat nadal się obawia
          tej naszej dawnej potęgi , chyba jakaś magia za tym stoi

          • @smyx Październik 13, 2020

            „Ciekawsze jest czemu tych wszystkich w/w imperiów
            jakoś nikt nigdy nie wymazywał ? tylko na tą naszą „lechię ”
            zagięto parol (…)”

            Nie tylko Lechię próbowali wymazać.
            Próbowali i innych. Tylko nieskutecznie (pewnie ograniczenia techniczne).
            Wojna informacyjna trwa od tysiącleci.

            Nawet powstał na to konkretny termin:

            Damnatio memoriae („potępienie pamięci”)
            „procedura usunięcia z dokumentów, pomników i innych świadectw kultury materialnej imion, nazw i wizerunków osób oraz wydarzeń skazanych na zapomnienie”.

            https://en.wikipedia.org/wiki/Damnatio_memoriae
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Damnatio_memoriae

            Jakiś chiński cesarz kazał zniszczyć wszystkie zabytki z przeszłości.
            Faraonowie skuwali nazwiska nienawistnych wrogów.
            Księża metodycznie niszczyli źródła azteckie itd.

            Przykłady wymazywania można by mnożyć (a to i tak tylko te, które niezupełnie się powiodły więc o nich wiemy).

            (wstępniak do tego zagadnienia to np.: https://en.wikipedia.org/wiki/Book_burning)

            Powtórzę: wojna informacyjna trwa od tysiącleci.

            „(…) i po tych tysiącu latach świat nadal się obawia
            tej naszej dawnej potęgi , chyba jakaś magia za tym stoi” ”

            Dobre pytanie, sam sobie je zadaję.

            Jeśli mogę pospekulować to być może dlatego, że Słowiańszczyzna („Lechia”)
            nie pasuje do „ogólnoświatowego trendu” bo to struktura egalitarna i wolnościowa a nie hierarchicza gdzie garstka trzyma za ryj większość
            (za pomocą religii, przymusu fizycznego czy zależności ekonomicznej).
            Dlatego dzisiaj uczymy się przeważnie o imperiach (hierarchiach) jakby to było coś zgodnego z ludzką naturą. Na szczęście, każdy system ma dziury.

          • „(…) i po tych tysiącu latach świat nadal się obawia
            tej naszej dawnej potęgi , chyba jakaś magia za tym stoi”
            Jeśli świat się niczego nie obawia, to co Ty drogi Smyku tutaj robisz ze swoimi kolegami? nie mów tylko, że jesteście tu z powodów hobbystycznych? 😉
            pozdrawiam Cię Drogi Smyku Bardzo WESOŁO 🙂

          • @XRIXO
            Nie wiem jak inni, ale ja piszę wyłącznie hobbystycznie.
            Pozdrawiam i życzę zdrowia.👍

          • @XRIXO
            Skoro najskuteczniejszy sceptyk
            ( co do istnienia imperium Lechii ) Pan Tanator
            przyznaje ,że jest tylko hobbystą ,
            to musi być oczywiste ,że
            moja aktywność jest jeszcze mniej
            niż hobbystyczna czyli żadna .
            W tej sytuacji , podejrzenia o skoordynowany
            trolling są nie tylko mocno przesadzone
            ale wręcz bezzasadne bo przecież
            ośrodki wrogie nie tyle współczesnym
            Słowianom co ich wpływom w starożytności
            i wczesnym średniowieczu , zaangażowałyby
            najlepszych fachowców bo jak się ma w ręku
            odcisk słowiańskiego kciuka w kawałku
            zachowanego kujawskiego sera sprzed
            kilku tysięcy lat czy tym bardziej
            pierwszy w dziejach świata model
            słowiańskiego wozu z dyszlem , to
            to już nie są przelewki , tu już jest zagrożona
            oficjalna linia nauczania historii ,
            i jeszcze teraz ta wojna o port i to prawie
            w Szczecinie , gdzie widać nie tylko heroizm
            ale przede wszystkim spryt i skuteczną
            taktykę , to wszystko musi zmierzać do rehabilitacji
            Słowian a nawet więcej bo trzeba sobie
            jasno powiedzieć ,że cała ta Troja z tymi
            wszystkimi cudami to albo jest zupełnie
            zmyślona albo to pokłosie wydarzeń
            nad Dołężą i o tym musi się świat dowiedzieć ,
            najlepiej jeszcze w tym roku bo związany
            z tym entuzjazm ludzi może nawet
            przegonić tego covida

          • Debile z uj zjechali. Większość uniwerków wskazuje że nacja Słowian i Bałtów to początki Indo Europy, a takie kulfony myślą że swoim hobbizmem się wyratują. Hobbitami jesteście, lecz zakończenie tej bajki jest inne niż w Angli Tolkien napisał. W tej bajce Hobbita wrzuci się do lawy:) szykuj się tanator.

          • Drogi Tenorku, zaniemówiłem, tak, dokładnie zaniemówiłem widząc wypowiedź Twą pod moimi słowami, które kierowałem do Smyxa. Przyznam, że Ciebie najmniej w tym miejscu się spodziewałem 😉 ale cóż…. Jak to powiadają, życie… ;), a zdrowia życzę każdemu, bez wyjątku i poglądów, i jak najbardziej również Tobie! 🙂

            Smyku kochany, co innego być sceptykiem, a co innego udawać że nim się jest, bo przy drugiej opcji wychodzi wesolutko. Inna sprawa jak jest się sarkastycznym sceptykiem, zapatrzonym w swoją jedyną rację, ale tę przypadłość na razie zostawmy
            „(…) moja aktywność jest jeszcze mniej niż hobbystyczna czyli żadna” …żadna… czasami jednak mogę powiedzieć, że masz rację 😉 Jak zwykle i niezmiennie poziom swój utrzymujesz w najwyższej formie swej wesołości 🙂 Tak trzymaj, ładując wszystkich „innych” do jednego worka i za żadne skarby nie obniżaj swych wspaniałych lotów .
            PS. Ale „posłodziłeś” Panu Tanatorowi, oho!
            Pozdrawiam wesoło 🙂

          • Nie takie cuda świat widział panie Smyx, już niebawem w Ameryce i pewnie nie tylko tam, bedą nauczać ,że to Polacy są odpowiedzialni za holokaust, bo już, w niektórych stanach uczą ,że Rumkowski to polski przedsiębiorca, a Pilecki to żydowski działacz ruchu oporu…..Ludzie się nie zmieniają panie SMYX , tak jak dziś ,tak było i kiedyś……

          • @XRIXO
            Pozwoliłem sobie odpowiedzieć na Pana post skierowany do Pana Smyxa, gdyż poczuwam się z Nim do pewnej wspólnoty poglądów odnośnie tzw. Wielkiej Lechii. Jedziemy na tym samym, sceptycznym wobec autochtonizmu imperialnego, wozie więc można rzec – jesteśmy kolegami. A co do skuteczności, to Pan Smyx z właściwą sobie kurtuazją raczył był przesadzić 😉

        • Lechia miała się dobrze do 1700 roku, więc nie pisz że ktoś ci wymazywał pamięć o Lechitach którzy częścią najstarszą Polski są o czym pisze Kadłubek.

        • dlaczego upadło Imperium Aleksandra Wielkiego – rozpusta i choroby

          dlaczego upadło Imperium Rzymskie – rozpusta i degeneracja moralna

          dlaczego upadło Imperium Perskie- zdrada i podstęp Żydów, opisane w księdze Estery

          dlaczego upadło Imperium Czyngis-Hana -tyrania i brak wolności

          dlaczego upadło Imperium Osmańskie – nie pokonało Polski

          dlaczego upadły kolonialne potęgi Imperia Brytyjskie, Hiszpańskie, Portugalskie… – nie upadły

          dlaczego w kilkanaście lat upadła Tysiącletnia Rzesza – przez głupie decyzje Hitlera na froncie

          dlaczego upadło „potężne” ZSRR … – przez Polskę oraz zwrot mentalny Gorbaczowowa

      • Jest jedna księga która większość ma w domu która opisuje dlaczego Lechia upadła (choć ja bym tego Wielką Lechią nie nazywał) , jednak nie każdy chciałby usłyszeć że tzw. Wielka Lechia nie koniecznie była tylko na naszych terenach.
        Natomiast na naszych terenach wiele złego cywilizacyjnie zrobili Celtowie których dopiero pokonanie około 500 l. p.n.e otworzyło nowy rozdział na naszych terenach, zresztą takich nowych otwarć na naszych terenach było kilka.

        • Podstawowym przyczynkiem do upadku każdej społeczności jest chciwość …gromadzenie dóbr ponad potrzeby i miarę .Mój dziadek po kądzieli przeżył 90 lat ..od 5 roku życia był sierotą (hiszpanka zabrała rodziców )przeżył wiele biedy ..czasem był tak głodny że zasnąć się nie dało ..pomimo takich doświadczeń nie gromadził majątku(babcia też nie była materialistką ,rodziców ojca nie zdążyłem poznać ,dziadek był ponoć gawędziarzem ) … żył zgodnie z cyklem rocznym ,zaczynał dzień(pracę) ze wschodem słońca a z zachodem kończył …..jak to gadał : ,,nocami dla złego się robi ,,…gadał też ,,cudzego nie rusz ,swe nie pozwól se odebrać ,, .Gdy się go pytałem czy mu czegoś nie potrzeba odpowiadał ,,nie ,ja wszystko mam,, ( znał mnóstwo historyjek ,żałuję że nie zawsze uważnie słuchałem …ale dużo pamiętam ).NIENASYCYNIE jest matką wojen …ja wszystko mam ,ty wszystko masz 🙂 .https://youtu.be/QJgK6u7bsFo

  9. Ponawiam pytanie. Czy ktoś z Turbogermanow lub ich wielbicieli poda mi znaczenie słowa german w ich języku?
    I drugie pytanie. Gdzie się podziałi weterani legionów i inni osadnicy Limes Romanus że ich „germanie” tak zdominowali? Skąd na Limes tyłu Słowian R1a1 i I2 skoro to rzekomo nie były ich ziemię?
    I najważniejsze pytanie. Jakim prawem rzekomi germanie uzurpowali sobie prawo do rzymskiego tytułu cesarz?

    • German to w wolnym tłumaczeniu „Gorący ludzie” dla tych co żyli we włoszech dziwne się wydawało że ci z północy chodzą tak skąpo ubrani na mrozie.

    • Ciupaga i siekiera, to nazwy wskazujące na odmienne zastosowanie. W siekierę jest prardzeń Ra, czyli robić. Bardziej to wskazuje na narzędzie pracy. Ciupaga bardziej by była rozumiana jako broń. Poza tym nazw tożsame, wskazujące na cięcie.
      C’u Ba Ka – ciąć być ku
      S’e K’e Ra – ciąć ku robić.
      Tak samo czekan
      C”e Ka Na – ciąć ku na.

    • Kolejne znalezisko z rejonu mostu lądowego z którego kontrolowane szlaki do dorzeczy kilku rzek i 3 kotlin . Pięknie.
      Znalezisko przy szlaku do Góry Zyndrama choć może już wtedy kto inny tam urzedowal a może już była bezpanska po eksodusie na południe gdy ochlodzil się klimat po wybuchu Thiry na Santorynie ok 1600 pne. W każdym razie widły Dunajca i Popradu nadal musiały służyć podroznikom w drodze na południe czy to do dorzecza Wagu czy Hornadu i Cisy. Zresztą obie trasy prowadziły w kierunku Dunaju i Bałkanów lub Rumunii. To znalezisko mogło należeć do takich wędrowców którzy stanęli na odpoczynek. Mogli zawieruszyc lub ktoś im ukradł i już nie wrócił po łup bo ta miejscowość nad Dunajcem a nie Popradem (no chyba że nie podano prawdziwej lokalizacji by nie kusić „zbieraczy” do kopania).

      • Góra Zyndrama to czasy wcześniejsze ..grodzisko łużyckie było parę kilometrów na południe od Góry Zyndrama ,na Babiej Górze .Na szlaku od źródeł Wagu do ujścia Dunajca do Wisły naliczyłem 7 grodzisk mniej więcej w jednakowych odstępach …trzy są opisane jako łużyckie …a pozostałe cztery ? Nikt tego nie bada .Mam też zlokalizowane bardzo duże grodzisko raczej nie będące częścią tego szlaku …w rozmowie konserwator z rozbrajającą szczerością przyznał że nie ma pojęcia z jakiego to okresu bo nie badali ,ale na pewno nie średniowieczne bo średniowieczne jest obok :).

        • Mógłbyś coś więcej o tym napisać? Oczywiście na tyle na ile możesz ujawnić bo nie wiem czy zajmujesz się badaniami profesjonalnie czy tylko hobbistycznie. Nasi chyba nie badają. Na „Słowaków” nie ma co liczyć oni wszystko celtom i germanow przypisują. Widocznie u nich archeologami są tylko nieslowianie (tam sporo potomków Niemców itd więc nie ma się co dziwić bo może tylko obcy dorwali się do tego zawodu). I gdzie tam jest Babia Góra? Zresztą te nieluzyckie grody mogły być straznicami „zyndramistow” przecież ta główna była na uboczu szlaku. Choć genialnie strategicznie i obronie ulokowane. Warto może sprawdzić jaka była widoczność z niej na okoliczne kotliny, rzeki i inne grody. Przecież porozumiewać mogli się dymem/ogniem jak to znamy u Indian.

          • Góra Zyndrama to nie główny obiekt a raczej jeden z wielu .I nie leży na uboczu ,a przy skrócie w drodze powrotnej na dzisiejsze słowiackie miasto Poprad . Podróż nad Bałtyk mogła się odbywać na tratwach /łodziach Popradem ,Dunajcem ,Wisłą od miasta Poprad(pewnie przy odpowiednim stanie wody by się już tam dało ) a powrotna na wozach trochę inną drogą a na Słowacji znów na lodzie i Wagiem czy Hronem na Dunaj .Ciekawego obiektu można się dopatrzeć z Krywania …bardzo strategicznie miejsce .Jest też ciekawe miejsce które mogło być centrum osadniczym ludności która cmentarzyska (łużyckie ,przeworskie ) miała po drugiej stronie Dunajca w okolicach Wojnicza .Czy góry mogły służyć do komunikowania za pomocą sygnałów ogniowych ?Uważam że służyły do komunikowania ….wiadomości przy pomocy takiego systemu były by przekazywane bardzo szybko na całym obszarze pogórza .Pierwotnie były to wiadomości przekazywane przez łowców ,później były to ostrzeżenia o nadchodzącym zagrożeniu a także ognie kultowe ,,czynione na pamiątkę ,, .Wystarczy wyjść na którąś z tych ,,ważnych ,, gór i mieć kontakt wzrokowy z paroma innymi ,,ważnymi,, by zrozumieć jak sprawny był to system 🙂 Ja jestem tylko amatorem ale mam kontakt z kim trzeba 🙂 mam bliższą i dalszą okolice dobrze rozpoznaną ,a ostatnio zrodziła się możliwość dowodzenia moich dociekań archeologicznie 🙂 .

          • @Slawek
            No to czekamy na wykopki :)) tam musi być wiele skarbów i dokumentujcie też te widokowe może jakiś nocny happening z ogniskami na szczytach czy dzienny z sygnalami dymnymi. No i nagrać to oczywiście bo nic tak, nie przemawia do wyobraźni jak obraz.
            A co do pływania to jeszcze w zeszłym, wieku ludzie zbijali tratwy /pełcie i czekali na wiosenne przybory wód by plawic drewno aż do Budapesztu ( bo do Wiednia pod prąd się nie dało ;)). Oprócz drewna z pewnością i inne towary w tym słynne płótno.
            Kiedyś miałam Marzenie by popłynąć tratwa aż do ujścia Dunaju ale dziś takie czasy że to już dawno nierealne, zbyt niebezpiecznie i nie o wodę tu chodzi niestety, Chyba mamy to w krwi po przodkach taka chęć tulaczki po rzekach. Wszak wiele generacji i wiele tysięcy mil wodnych szlaków dzieli nas od Bajkału gdzie prawdopodobnie nasza kolebka.

          • „A na tom Krivani zamok murowany…” czyżby to nie była tylko piosenka ale jakiś ślad historii?

          • Nim słowo ciałem się stanie, pewnie jeszcze wiele wody Dunajcem popłynie ….niemniej możliwość zorganizowania małego wykopku mam .Bardziej niż epoki brązu ,żelaza interesuje mnie schyłkowy paleolit ,mezolit ,czy początkowy neolit ….interesują mnie wzajemne relacje łowcy – pierwsi rolnicy . Bardzo ciekawe jest rozmieszczenie stanowisk wstęgowej rytej w brawobrzezu górnej Wisły ….daje wiele do myślenia 🙂 Mam na to swoje ,,teorie,, i chciałbym je zweryfikować .Jeśli w jednym z wytypowanych przeze mnie miejsc by coś znaleziono to na bank w pozostałych by też coś było 🙂 ….widzę tu dobrze zorganizowany ,,układ zamknięty ,, .W Małopolsce brak jest trzeciej fazy kultury wstęgowej rytej …przez jakieś trzysta lat brak tu rolników …nie stwierdzono ich tu obecności ….mam przypuszczenia co się stało .W zeszłym roku natrafiłem na coś co być może te kwestie pomogło by wyjaśnić …i już zainteresowałem kogo trzeba ,lecz koronawirus to
            odroczył .Co do tych siekierek ….Mostki ….to przeprawy najpierw przez Poprad a później przez Dunajec ( łatwiej przejść osobno prze Poprad i Dunajec niż przez Dunajec zasilony Popradem ). Centrum osadnicze dla tych przepraw powinni być po lewej stronie Dunajca ….i jest tam w okolicy bardzo ciekawe płaskie wzgórze 🙂

          • @Slawek
            I to są konkrety. Dzięki za info. A z tą przerwa osadnicza czy rolnicza to trzeba szukać w klimacie. Jak dasz info to spróbuję poszukać lub sam możesz czy jakiś wulkan czy co innego. Z tego rdzenia z lodowca na Grenlandii można wiele wyczytać co się mogło dziac Taka piękna grafika jest.

          • Problem w tym że wstęgowa ryta znika tylko w Małopolsce i po sporej przerwie pojawia się tu kompleks polgarsko- lendzielski (zaklada się wymarcie ludności w wyniku epidemii a ja myślę że szuka się się ich nie tu gdzie trzeba ) .Wstęgowa ryta na terenie Śląska i Czech przekształca się w kulturę ceramiki wstęgowej kłutej ,która to później bierze aktywny udział w tworzeniu kultury amfor kulistych ( Czeska Ojczyzna Ariów 🙂 ) .Jest wiele co każe się zastanowić nad rodowodem wstęgowej rytej ..typowa dla nich siekiera(Biesiadki) jest w użytku na ziemiach polskich od mezolitu .Wprowadzona przez wstęgową rytą gospodarka żarowa była znana na ziemiach polskich w mezolicie na co wskazują profile pyłkowe ….zakłada się że łowcy wypalając lasy tworzyli pastwiska dla przywabienia zwierzyny łownej .Długie domy …podobne założenia w magdaleńskiej ,Mezyń ,Kostionki .I coś co jest znamienne między innymi dla Słowian …..Całopalenie znane na ziemiach polskich z mezolitu …w wstęgowej rytej Modelnica ,Targowisko Gródek Nadbużański ,są też podejrzane jamy z kawałkami ceramiki, odłupkami i śladami spalenizny z Gwoźdźca .

          • Takie niekorzystne zmiany klimatyczne około 5 tys lat pne (pewnie coś by się znalazło )mogły uczynić rolnictwo mało wydajnym i to mogło skłonić ludność małopolskiej wstęgowej rytej do porzucenia rolnictwa i przejście na łowiectwo( przecież gospodarka tylko łowiecka przetrwała na naszych ziemiach do epoki brązu) ,a tym samym zmianie uległa struktura osadnicza ,która była by wtedy skoncentrowana na pogórzu po lewej stronie Dunajca ( to bym chciał potwierdzić 🙂 ) Jest tu sporo luźnych znalezisk ,,rolniczych,, z tego okresu , lecz nie ma potwierdzonego osadnictwa a to z tego powodu że nikt tego nie bada 🙂 .Widzę tu bardzo dobrze zorganizowany kompleks łowiecki który wykorzystuje ukształtowanie terenu …jestem wstanie powiązać określone góry ( ich dzisiejsze nazwy ,jak i funkcje jakie mogły pełnić ) z Surją ,Waju ,Ratri ,Uczas ,Agni , a ich położenie odzwierciedla gwiazdozbiór Oriona .Da się też znaleźć góry Brahmy ,Wisznu ,Sziwy .Można się dopatrzeć Waruny ,Rudry ,Indry który mógł być ,, rozwinięcie m,, Agni .Gra jest warta świeczki 🙂 Pępek świata nad Dunajcem 😉

          • @Slawek
            Bardzo możliwe że masz rację i coś znajdziecie w innym miejscu. Ale mogło być i tak że po prostu spakowali dobytek i ruszyli na południe gdy klimat się gwałtownie załamał a mroźne kotliny przestały się nadawać do życia. W kilka tygodni mogli wylądować nawet nad Adriatykiem. Przecież z pewnością jak tu mieszkali to pełnili rolę przewodników/pilotow w dół rzek czyli bardzo dobrze wiedzieli że na południu znacznie cieplej.mnie już przestały dziwić te wielkie strzałki i nagle przesiedlenia całych plemion. W końcu żyli w olbrzymiej konfederacji i takie podróżowanie przy tolerancji a wręcz pomocy innych plemion było tylko trochę bardziej uciążliwe niż nasza podroz samochodem dokadkolwiek chcemy.
            A kopiac tam gdzie chcesz możecie znaleźć jeszcze starsze ślady osadnictwa

          • @Slawek
            Moze być i pępek takie nasze Rapa Nui. Wszak gRapy też występują :). No i przypominam o bumerangu. sprzed 20 000 lat znalezionym w którejś Tatrzańskiej jaskini. A ok 3100 pne chyba jakiś deszcz meteorytów spadł na ziemię, to już tylko łowy zostały bo ilość roślin uprawianych u nas była wtedy ograniczona, zboża raczej gnily a nie dojrzewaly.

          • Ee źle popatrzyłam. 5000 pne to jakiś wulkan byl. Gdy znajdę który to wpisze.

          • @Slawek
            4860 pne Crater Lake USA i 4350 pne Kikai Japonia. Wybuchy w skali 7 a 8 to już te gigantyczne. Musiało się dziać, oj musiało a mniejszych wybuchów mogło być więcej. Tu może jest początek świata dla ortodoxow. Może znów słoneczko zniknęło na kilkadziesiąt lat tak jak przed początkiem słowiańskiego pomiaru czasu tych 7529 lat temu.

          • Niekoniecznie odeszli …natura nie znosi pustki …szybko te tereny byłyby zajęte .Kilka wieków gospodarki żarowej stworzyło świetne warunki dla roślinożerców .Jeśli warunki klimatyczne czyniłyby rolnictwo mniej wydajnym a zwierzyny łownej sporo to wystarczy się wycofać na Pogórze i stamtąd urządzać polowania …mogły to być nawet półździczałe zwierzęta hodowlane …wszak nasze bydło to krzyżówka z Turem. .Podobne odejście od rolnictwa miało miejsce na naszych ziemiach od VI w ne ….zwą to ,,pustka osadnicza ,, 🙂 .W kulturze ceramiki wstęgowej kłutej też spotyka się ciałopalenie ,Kowal koło Włocławka .Siekierki były powszechnym wyposażeniem grobów kultury ceramiki wstęgowej kłutej i kultury amfor kulistych .Jest taka różnica że siekierki amfor kulistych były krzemienne a siekierki pierwszych rolników z kamienia gładzonego .Ale drobny przemysł krzemieniarski wstęgowej rytej był niemal identyczny z krzemieniarstwem schyłkowopaleolitycznym …może to spadek po ludności Świderskiej która pod koniec paleolitu zawędrowała także na tereny Rumuni .

          • ,,4860 pne Crater Lake USA,, 🙂 wiele wyjaśnia ….ramy czasowe trwania kultur nie są w 100% dokładne .Jaskinia Obłazowa …Neandertalczyk ,bumerang ,kultura pavlowska z kręgu graweckiego …z tego też Mezin .Jaskinia nad Huczawą Tatry Bielskie ( z Krywania widać 🙂 kultura magdaleńska …to dopiero początek …jeszcze sporo znajdziemy .Wedy …Jima pierwszy człowiek ostrzeżony przez Boga wybudował podziemny War by się schronić przed nadciągającą ostrą zimą (zima wulkaniczna ) a popadł w niełaskę bo zabił krowę …może jakaś zdziczałą upolował .Jima wielokrotnie powiększał swą krainę ….jak nic pasuje do rozprzestrzeniania się kultur maddunajskich 🙂

          • Tak mi się przypomniało o rycerzach śpiących pod Giewontem. Słowacy mają takich samych w Osobitej. Plus symboliczny Krivan. I mamy cały system strażnic wokół Tatr i pilnujacy szlaków. I te czarownice na Wielkiej Babiej Górze. I niech ktoś powie że nie mamy ciągłości na tych ziemiach. Nasi przodkowie nawet mogli stąd uciekać na jakiś czas ale potem wracali bo inaczej te legendy by nie przetrwały.

          • Nie uciekaliśmy z gór …chroniliśmy się w jaskiniach(Obłazowa, nad Huczawą i jeszcze wiele takich jaskiń znajdziemy z późniejszych czasów ) /Warach Jimy /,,zaświatach ,, Jamy (opiekun kierunku południowego ) ,jaskinie na południu w górach a przestrzeń do polowań na północ od jaskiń gdzie ,,rządzi,, Waju ,Boreasz ,Borowy /,,łowca,,/ Oron .Wszystkie nasze legendy ,bajania to opowieści o rzeczywistych wydarzeniach, w kolejnych wersjach przerabiane na potrzeby czasu .Śpiący rycerze pod Giewontem to którąś tam wersja opowieści o Jimie .Idealnie w to wpisuje się Bolesław Śmiały …ma przychylność Boga ,powiększa wpływy ,popełnia niegodziwość i popada w niełaskę i czeka pod ziemią na odpowiedni czas /na powrót do łaski .Pamięć ludzka długo trwa .Jeśli u mnie ,,starzy ludzie ,, gadają że w pewnym miejscu płynęła rzeka …jest to w kierunku Białej Tarnowskiej i od miejsca gdzie ta rzeka wpływała by do Białej znajdują się otoczaki z Dunajca 🙂 to kiedy ta rzeka płynęła ? ile tysięcy lat temu Dunajec dokołał przełomu w okolicach Wojnicza ? 🙂 i płynie tak jak teraz .

          • Nasze legendy i bajki to coś pięknego. Tak przekazywano następnym pokoleniom nie tylko historie ale i mądrość czyli Vedy. Mnie najbardziej utkwila w pamięci ta pierwsza w której grałam jako małe dziecko. Bajka o 12 miesiączkach. Teraz dopiero zrozumiałam jej przesłanie i ciągle odkrywam nowe. To nie tylko nauka astronomii i przepis jak budować kamienne kręgi kalendarzowe ale tam było zawarte wiele innych mądrości. Ta mała sierota jest wysłana w środku zimy do lasu po poziomki… A teraz się dowiaduję że w starożytnym Rzymie leczono wysoka gorączkę i zapalenie płuc właśnie poziomkami, winem I miodem. Czy starszyzna w ten sposób przekazywała wszystkim ze należy pewne produkty przechować do zimy? Ciekawe czy ktoś zajął się „odzyskiwanie” tych mądrości naszych przodkow z tych strzepow naszej przeszłości które się zachowały?
            I przyznam się że głębiej zainteresowała się przeszłością bo chciałam poznać o co właściwie chodziło z tymi górami szklaną , miedziana, złotą i srebrną. Co to za symbole? Już wiem co było szklana Góra a te 3 pozostałe to piramidy. One muszą być gdzieś na Syberii. Albo na dnie Bajkału albo zalane wodami Oceanu Arktycznego tylko nadal nie wiem czemu służyły.

          • @Slawek
            Wiem już do czego służyła Góra Zyndrama i cały szlak. W 2019 polscy naukowcy chyba z Torunia badali skład miedzianych przedmiotów z Polski sprzed kilku tysięcy lat. Okazało się że to miedź że Słowacji i to nawet wymienili konkretne miejsca. Z epoki bronzowej wiadomo że na Słowacji wydobywano i miedź i cyne (miedź jest nawet w pobliżu Poprad a na pewno była,) Czyli mogli przewozić osobno te surowce a mogli sam bronz i przedmioty z niego. Na Słowacji znaleziono bursztyn a czego nie znaleziono a na 100 procent wozono w rejony gór to SOL. Jest słynna bajka SOL ważniejsza niż złoto, bo to była pierwsza potrzeba w górach. A więc był to ważny szlak handlowy tamtego okresu i mógł być taki przez kilka tysięcy lat.

          • Właśnie takimi opowiadaniami jak o Miesiączkach przekazywano w bezpieczny sposób Wiedzę …w ten sposób chroniono się przed różnymi oskarżeniami o jakieś ,,nieczyste praktyki ,, Sporo w moich stronach takich opowieści np: Jezus(oczywiście Jezus to chrześcijańska ,, nakładka,, na jakieś bóstwo ) jak stworzył pieniądze (wytop metalu 🙂 ) to zapłakał.bo wiedział że dla tej mamony ludzie wiele niegodziwości czynić będą .To właśnie wytop metalu doprowadził do rozwarstwienia społecznego ,zrodził chciwość …a to główna przyczyna wojen .Bunt kręgu pól popielicowych (bunt diabła ) przeciwko ,,panom kościejom,, doprowadził do zwycięstwa pod Dołężą i skrystalizowania się egalitarnej kultury łużyckiej i pochodnych .Uważam że ten bunt przeciwko hierarchii zrodził się w episznurowym przykarpackim kręgu kulturowym . Sól jest na całym pogórzu …nad Dunajcem sporo jej .Była kopana jak i warzona .Jest ruda żelaza ,na miejscu była przetwarzana .Nazwę jednej z miejscowości można rozumieć jako ,,piece,, …no i były tam dymarki …jak stare Pieron wie …nikt tego nie bada .Są nisko zalegające pokłady węgla kamiennego …w niektórych miejscach wystarczy ,,studnie,, wykopać i się ma węgiel …pod Górą sw Marcina w Tarnowie jeszcze chyba po wojnie węgiel wydobywano …wysokokaloryczny ponoć . Jest nawet platyna pod Złotą Górą 🙂 Poprad -Dunajec to stary szlak …ale ciągle jeszcze Jary 🙂

          • @Slawek
            Wiesz tak sobie myślę że dobrze by było gdyby ktoś te górki / szczyty o których piszesz zdokumentowal przynajmniej fotograficznie. Strach pomyśleć że się znajdą jacyś nawiedzeni jak, na Babiej Górze tej 1725 m i poprzestawiaja skały budując jakieś mury tak że już nigdy nikt nie będzie w stanie ustalić co tam kiedyś było i jak mogło wyglądać. Przecież wszystkie te babie góry mogły być kiedyś miejscami kultow a te inne górki pradawnymi grodami naszych przodków. Takie rzeczy powinni robić ci którzy biorą za to pieniądze ale niestety tego nie robia

          • Ale to o to właśnie chodziło by podczas polowań na sporym obszarze , po dotarciu do określonego punktu/góry zapalić ogień sygnalizujący swą obecność i postawić kamiennego ,,inuita,, który zawierał informacje, co kto widział i gdzie się udał (sam tak robię …zapalam syboliczny ogień i stawiam kamienną ,,kapliczkę,, ).To normalne że stawiamy kamienne konstrukcje na górach ….mamy to w genach 🙂 a popioły zalegające pod ziemią są bezpieczne …pierwotnie ognie zapalane na górach miały znaczenie praktyczne, później były czynione na pamiątkę …najpierw profanum potem sacrum .Tak zaczęło się rodzić pismo(z znaków ustawianych przez łowców ) które w czasach osiadłych nie było już tak potrzebne ….ale wróciło do łask w czasie rodzącego się feudalizmu ….było bardzo przydatne przy ściąganiu podatków .Zauważyłem że wzgórza /,,miejsca kultu ,, są ogołacane z kamieni …często pozostają tam tyko wyrobiska …wiąże się to zapewnie z zmianą wierzeń ale na cmentarzyskach nikt nie odważył się kamieni pozyskiwać a jest sporo konstrukcji kamiennych ,kamienno -ziemnych …o tych miejscach są opowiadania że tam diabły straszą ,olbrzymie węże itp …pamięć ludzka długo trwa …a jak długo ? Wystarczy sprawdzić jak stare to konstrukcje i będzie odpowiedź .

          • Tak dla tych co nie wiedzą to „święta” góra Czechów i Morawian to Blanic i to z tej góry mają zejść Anielscy Rycerze którzy pokonają 3 wrogie armie które się tam gdzieś poniżej spotkają i tak uratują resztki narodu rozproszonego po lasach.
            Opowieść ta jest jeszcze z czasów króla Salomona i stąd legenda o rycerzach śpiących w górach którzy wstaną i uratują jakiś naród.

          • Te opowieści są tak stare jak nasza mowa …z tym że ciągle są przerabiane by je dostosować do potrzeb aktualnego czasu .

          • Podejrzewam że te Babie Góry to na cześć bogini Pramatki. Dlatego mogły tam być miejsca kultu. Dodatkowo na tej Babiej Górze w Beskidzie Żywieckim, mogły się odbywać te słynne sabaty wiedzm/czarownic/strzyg czyli naszych praslowianskich senatow. W legendach ludzi mieszkających u podnóża przetrwało to o czarownicach i zakaz wchodzenia tam. Trudno powiedzieć czy zakaz był słowiański czy nałożony przez kler ale ludzie unikali szczytu, chodzi o to że już się niczego nie dowiemy co tam. mogło byc. Z racji tego że to park narodowy to nie można było chodzić gdzie się chciało a potem ci co mogli zdewastowali szczyt ustawiając dosyć długi mur z tych kamieni co tam, były nieruszane od tysiącleci. Taka zasłona od wiatru ale na mój gust za długa. Założę się że nikt nie wpadł na pomysł sfotografowania tego przed zmianami i teraz pozamiatane… Dlatego piszę o potrzebie dokumentowania takich rzeczy. Może ktoś to zacznie robić i gdzieś to będą gromadzić. Taka kapsuła czasu dla przyszłych pokoleń i badaczy.

          • Równoległym (zwłaszcza w czasie powszechności lasu)do ustawiania znaków z kamieni(które mogło przejść w rycie w kamieniu …u nas rzadkie ) było ,,pisanie ,, które w języku litewskim można rozumieć jako ,,znaczenie węglem ,,https://pl.m.wikisource.org/wiki/S%C5%82ownik_etymologiczny_j%C4%99zyka_polskiego/pisa%C4%87 .Węgla z ognia sygnalizacyjnego było sporo …a na czym ,,znaczono węglem ,, ? Takim idealnym drzewem jest brzoza 🙂 …drzewo sukcesyjne rosnące na styku lasu i ,,pola,,…by z góry można było móc obserwować musiała być ona wytrzebiona …więc brzoza miała tam idealne warunki …to i nic dziwnego że to dla nas drzewo ważne .Pisanie na korze brzozy jest typowe dla nas 🙂 znikąd to się nie wzięło .Brzoza a właściwie jej kora ma jeszcze jedną właściwość ….biała kora ma sporo substancji łatwopalnych …jest idealna do rozpalania nawet mokrego drewna ….wystarczy to kory zapałkę dołożyć i pali się od razu .

          • Góry miejscami kultu stały się w czasach osiadłych ,gdy polowania nie były podstawą gospodarki .To wtedy zaczęto otaczać je symbolicznymi wałami kamiennymi ,ziemnymi ….by oddzielić strefę sacrum od profanum .Wszystkie ceremoniały które za tymi wałami były czynione ,były na pamiątkę polowań .Podobnie rondele to już bardziej świątynie niż praktyczne ,,urządzenia ,, łowieckie .Za takimi wałami czy w rondelach niewiele znajdziesz wytworów człowieka z czasów ich sakralnego użytkowania ….te miejsca musiały być ,,czyste,, ….jeśli tam były odtwarzane ,,rytualnie,, polowania to : myśliwy idący na łów musi być ,, czysty ,, nie może zdradzać się ,,zapachem,, nie może swych rzeczy gubić …to i pewnie niczego nie wnoszono …dlatego idąc do świątyni Boga (u nas Bóg z tego samego co bogactwo) ,idąc po ,,bogactwo,, (złowione) trza być ,,czystym,,. .Artefakty z czasów praktycznego użytkowania gór są glęboko pod ziemią …..bezpieczne …żadem dedektorysta na nie nie trafi …bo tam nawet z czasów późniejszych nic nie znajdzie …no bo to były miejsca sacrum /,,czyste ,, .Takim przykładem jest Góra Dobrzeszewska ….pokłady węgli za wałami i parę skorup z wczesnego średniowiecza …na tej podstawie ją datują 🙂 …jakoś nikt nie pomyśli że te skorupy zostały pozostawione w czasie gdy już te rygory ,,czystości,, pomału zaczęły zanikać i góry tego typu przestały już pełnić rolę kultowe ….czasy chrześcijaństwa nastały .Co do Babich Gór …kapłanki na nich urzędowały ….mam taką u siebie Babią Górę …z opowiadań dziadka : ,,Dawniej baby wszelkich posług religijnych dokonywały ,a że nie chrzściły to księża nastali ,, 🙂

      • W tych terenach można kopać na dowolnej górze i z pewnością się coś wykopie. A góra Zandyrmana to jeszcze wcześniejsze czasy sprzed kultury łużyckiej nawet.

  10. Krótka historia imperium rzymskiego. Rzym podbija okolice. Część podbitych ludzi ginie a na całym terenie weterani legionów otrzymują majątki i tworzą nowe społeczeństwo. Narzucają lacine wszystkim. Imperium podbija dalsze tereny. Ludy tych terenów giną lub są zamieniane w niewolników, weterani dostają majątki. Zenia się często z miejscowymi kobietami. Narzucają lacine ale ta już jest trochę zmieniona bo i legioniści pochodzili z różnych stron a nie tylko z Rzymu i kobiety miały swoje języki. Tworzą się języki romanskie.do nowych legionów występują juz i mieszkańcy podbitych ziem że swoimi różnymi językami. Rzym znów podbija nowe tereny i znów osadza weteranów tym razem też na granicach zwanych lines Romanus. Łacina, różne języki legionistów oraz języki Słowian z którymi zawarto rozejm tworzą jeszcze większy misz nasz. Tak wzikly języki które obecnie nazywamy germanskie. Ot cała tajemnica. Ktoś z was się próbował nauczyć angielskiego z włoskiego podręcznika dla dzieci? Tak mają ułożone te odreczniki że wszystko staje się jasne. Najpierw słowa identyczne i zbliżone brzmieniem które znaczą to samo. Tak się zaczęła historia języków romanskich i germanskich. A skąd pochodzi greka czy łacina? My wiemy. Oni nie chcą uwierzyć…
    U nich poziom nauczania chyba jest bardzo niski że naukowcy tego nie zrozumieli. Nasi chyba boją się narażać by o tym pisać więc przynajmniej my to róbmy.

      • Nie mam nic do łaciny tylko mam pretensje do jezykoznawcow różnego pochodzenia że nie widzą prostych rzeczy. No ale odkąd słowo „humanista” stało się synonimem osób którzy mają problem z naukami ścisłym to nawet nie ma się czemu dziwić. Niestety nie wystarczy że ktoś ładnie układa słowa w zdania i tekst ładnie brzmi…
        Wielkie pretensje mam jednak do tych co z pierwotnej greki uczynili potworka i poprzekrecali wiele nazw tworząc kalambury i gąszcz trudny do rozszyfrowania czy to miejsc czy imion.

    • Bardzo dobre podsumowanie, kto uczył się jakiegoś post-rzymskiego języka, to wie, że każdy następny jest łatwiejszy. To są wszystko pochodne łaciny z wkładem celtyckim, skandynawskim albo słowiańskim, a w przypadku angielskiego to praktycznie amalgamat wszystkiego co było w Europie 1200-1000 lat temu.

      • I tak dziękuję za reakcję. Można szczegółowiej krytykować. Właściciel strony wie że nie ma cenzurowac moich krytykow 😉

    • Jak nie ma kontrargumentów naukowych, to zaczynają uprawiać ideologię. Najśmieszniejsze jest zaklinanie rzeczywistości w postaci stwierdzeń, że większość naukowców przychyla się do allochtonizmu – bez określenia, że większość zatrudniona na UW czy UJ, ale np. na UAM już tak nie jest. O czołowych uczelniach świata nie wspominając. W sumie żałosna propaganda. Niestety, w jednym trzeba Wójcikowi przyznać rację – Kreml wykorzystuje nieodmiennie pożytecznych idiotów. Tylko, że podane nazwiska to margines „turbosłowiaństwa”. O niejakim Jabłonowskim vel coś tam dowiedziałem się np. z tego onetowego produkcyjniaka. Kudlińskiego kojarzę raczej z survivalem, a nie badaniami nad Słowiańszczyzną.

    • Skoro według TURBOANTYSLOWIAN bycie Polakiem to tylko przynależność państwowa to najwyższa pora powołać związki mniejszości narodowych Lechitow i Słowian (bo niektórzy pochodzą z kilku narodowości). Wtedy wreszcie będziemy traktowani równorzędne z innymi narodowościami żyjącym w Polacy nikt nie będzie mógł nas atakować za przynależność narodowa czy dumę że swojego pochodzenia jak to jest obecnie. Będą też pieniądze na podtrzymywanie tradycji narodowych, badania historyczne itd. To są w końcu i nasze podatki więc i my powinniśmy z nich korzystać.

      • German, graman/groman, Gromada, groch(coś licznego).
        Herman, hromada, hrach. To by było w językach Słowian wiadomo od czego u nas to słowo pochodzi. Wiem że dziwne ale tak to widzę.
        A teraz proszę mi napisać z czym skojarzone jest słowo german u naszych zachodnich sąsiadów?
        Juz pomijając cała historie starożytnego Rzymu i jego politykę osadnictwa. Może ktoś im te historie fachowo przypomni kto tam tych „germanow” przywiózł w lodeczkach i na piechote i osiedlil na słowiańskiej ziemi.

        • A wszystkim „autochtonom germanskim” polecam książki A. Swiderkowny. Tam macie fragmenty papirusów z listami być może waszych prapraprzodkow jak to wstępowali do legionów rzymskich a potem lodeczkami przez morze Śródziemne do Europy a dalej na wojenki no i jako weterani zostawali potem „rodowitymi” Hiszpanami, Francuzami, Brytyjczykami czy Germanami…

      • Jestem Lachem i Polakiem , tak samo jak Ślązacy czy Kaszubi są Polakami i nigdy nie powołamy żadnej mniejszości narodowej bo tylko z tego by się cieszyli nasi wrogowie.

    • WITAM,proponuje aby ten „artykul”z onetu=O Nie Tu!przetrawic z wstawkami obecnych osiagniec nauki swiatowej aby Walkirie i inne wymysly Wagnera,kompozytora nacjonalizmu niemnieckiego,w koncu zamknely ten system oparty na legendach Piersciecia Nibelungow i innych opowiesci zmyslonych i utrwalonych w glowach teutonskich jako podstawa ich historii,ida po linii wyobrazni /agresji, uzywaja wszystkich metod,wystarczy siegnac do II wojny swiatowej.Poprzez kradzieze i mordy osiagali „sukcesy”?uznajac zdobycze jako wlasne osiagniecia kultury…

  11. Jeszcze dodam tylko, ze demokracja (wiecowa) mogła bez problemu współistnieć z dewokracją (tzn. teokracją),bo przecież miejsca kultu mogły i zapewne miały swoje własne straże/gwardie a zatem i jakąś udzielną gospodarkę i władzę mędrców/wiedunów i lub królów-bogów, bo przecież władca jako syn niebios (Peruna) to nasz wynalazek, który sobie zaadoptowali chociażby Chińczycy. Do tego dochodzi jeszcze władza wodzowska na czasy wojen, a zatem jakiś specjalny ustrój wojenny.

    • Koniec w końcu historia w której prosty człowiek „z ludu” zabija smoka (czyli despotę/tyrana) może być metaforą powrotu władzy w ręce ludowego i powszechengo wiecu.

      • Nie pomyślałem o tym w ten sposób 🙂 Takim nawiązaniem do tych zmagań może też być ,,O Koscieju ,Marii i Jaśku/Iwanku .A także przekłamane ….opowiedziane z punktu widzenia przegranych ,,Archanioł Michał pokonuje Diabła ,,.

    • Tu dużo jest możliwe ….przecież dzisiejsze demokracje różnią się między sobą …człowiek często coś zmienia a i często rewolucja zżera własne dzieci 🙂 Generalnie chodzi o to że w kulturze łużyckiej nie było autorytarnej władzy i nie prowadzili ,,polityki imperialnej ,,Czy byli sprawni wojskowo ? Pewnie że byli …inaczej by nie wygrali i wprowadzili dogadanych praw .Jeśli chcesz pokoju to szykuj się do wojny 🙂 a że każda akcja rodzi reakcje to wystarczy być przygotowanym do wojny ,i nie napadać na sąsiadów ,a sąsiedzi widząc naszą siłę i mając brak powodów do odwetu nie odważą się nas napaść 🙂 to jest bardzo proste a jednocześnie genialne .

      • Arystoteles wyróżnia 3 ustroje właściwe: – monarchię, arystokrację i politeję i 3 zwyrodniałe: tyranię, oligarchię i demokrację. Arystoteles wymienia monarchię jako najlepszy ustrój polityczny, jednak dokonuje on wyraźnego rozdzielenia na ustrój najlepszy i możliwy do realizacji. W związku z tym, uważa, że najlepszy jest ustrój oparty na stanie średnim[1].

        Politea to inaczej ustrój zwany rzeczpospolitą

        • Czy ,,demokracja wiecowa ,, w której ,,władza ustawodawcza ,, należy do wiecu bezpośrednio lub wybranych przedstawicieli (w społeczności zorganizowanej na sporym obszarze trudno zwołać jeden wiec ) a wybrani przez wiec ,,funkcyjni,, do określonych zadań lub na jakiś określony czas, mają przyznane przywileje do funkcji a nie własnej osoby ,nie jest Rzeczpospolitą ? Szlachcic na zagrodzie (pierwotnie pewnie każdy )równy wojewodzie(równość wobec praw w życiu codziennym ) ….ale ,co wolno wojewodzie (nadany przez wiec przywilej do pełnionej funkcji ) to nie tobie smrodzie .

          • U Slowian/Ariow była też rada starszych z tych w Indiach są sabha u nas chyba sabat. Te wiece/samiti czyli sejmiki decydowały raczej w sprawach lokalnej społeczności czyli gramy/gromady /hromady na pewno nadzór nad taką gromada pełnił groman/grman czy hrman który był wybierałny. Szczegółowo to jest w Rygwedzie ja czytałam tylko Indie… Bashama i wiele z tego można się dowiedzieć i domyslic że tak samo było u nas. A te rady starszych /sabaty to chyba rządziły większymi grupami.

          • Jeśli zakładamy istnienie wspólnoty ariosłowiańskiej to siłą rzeczy w chwili rozejścia zorganizowanie społeczne było takie same dla obu grup(hierarchiczne )… ..ALE …po tym rozejściu mamy ,,bunt diabła ,, czyli obalenie hierarchicznego zorganizowania …póki co to w kulturze łużyckiej nie da się dowieść hierarchicznego zorganizowania .Nazewnictwo ,,funkcyjnych ,, mogło u nas pozostać niezmienione ,ale ,,funkcje,, nie były z dziedziczenia a wyboru. ,,Rada Starszych,, …to ciało ustawodawcze a nie wykonawcze …można rzecz że z tego wyewoluował Senat .

          • Tu nawet nie trzeba zakładać istnienie wspólnoty ona jest pewna na 100 procent. Patrz jak Hindusi mieli zorganizowane miasta, cechy, wsie, opiekę nad drogami, prace wspólna na rzecz gramy/gromady/hromady itd. Kropka w kropkę to co znamy z europejskiego sredniowiecza a nawet dnia dzisiejszego. Ja sądzę że nasza cywilizacja w takiej formie istniała dłużej niż 20 tysięcy lat. Mogło się zmieniać tylko sposób mieszkania, narzędzia itd a nie system i Veda dotyczącą astronomii, matematyki,… Potem było ratuj się kto może i każda grupka co innego uratowała, innych rzemieślników innych „vedcow” i startowała z takiego pułapu. Małe grupy nie miały szans na powrót do cywilizacji bo cała energia szła na budowę schronien i zdobywanie żywności. Dopiero przy większym zagęszczenie można tworzyć „zbędne rzeczy” czyli ładne domy, ładne garnki, ładna broń itd.

            No i tak przy okazji by tyle nie spamować swoimi komentarzami. Ludzie często palili swoje osady po jakiejś epidemii i przenosili się trochę dalej ale z cmentarza mogli korzystać przy starej osadzie stąd może te problemy z ich znalezieniem.

      • Niestety nie znam języka powstałego na Limes Romanus ale rozumiem że się Zlepiencom tych fortyfikacji znów włączyła mania że byli przedtem jednym plemieniem i pamiątki po naszych słowiańskich przodkach których prowadzili GROMANI/GRAMANI jako zarządzający gromadami czyli lokalnymi społecznościami/plemionami a Cezar przekręcil na germanow, uważają za swoje?

        • Wrzuć w tłumacza 🙂 zresztą to się automatycznie chyba tłumaczy .To jest raczej druga strona konfliktu ,ta przegrana ,taka nasza imperialna twarz .Miej więcej po Dołęży w pochówkach Achajskich da się zauważyć brak miedzi i bursztynu ….zrobiło się ubogo ,zaczęły się niepokoje na terenie Grecji i ziemie te podupadły kulturowo(wieki ciemne ) a zaczęły się dźwigać dopiero po upadku kultury łużyckiej .

  12. Panie Web, zwracam się z gorącym apelem aby nie moderował Pan w żaden sposób wpisów komentatora Bez Chwili Zwątpienia. Zdaję sobie sprawę, że jego wiedza historyczna jest bezobjawowa i w zasadzie to co pisze merytorycznie nadaje się do spamu, ale są inne aspekty tej twórczości. Żyjemy w niełatwym czasie – pandemia, recesja itd., dlatego ważne jest aby zachować pogodny nastrój. Wpisy BChZ temu służą. Nie wierzę, że nie uśmiechnął się Pan czytając o podboju Chin przez Krzywoustego, czy o obecności Partów na Psim Polu. Umiejętność rozbawiania to nieczęsty dar, a BChZ ma go w nadmiarze. Dlatego pożądanym jest aby pisał dużo i nie czuł obawy, że jego komentarze będą moderowane. Liczę na Pana wyrozumiałość i poczucie humoru.😎

    • Tylko pytanie co jest większym absurdem. Czy jest to twierdzenie że Polski król mógł w 3 lata zawedrowac do Chin i z powrotem choć nie ma drogi wodnej i sprzyjających wiatrów czy też twierdzeniem że cywilizacja powstała na stepie gdy step z samej definicji to obszar z małą ilością wody czyli i małym zagęszczenie ludności bo step wielu nie wyzywi. Co jest większym absurdem czy to że Partowie walczyli na Psim Polu czy opinia jakiejś agencji genomu że biały człowiek ma tylko 1% genomu neandertalczyka choć Svante Paabo który ten genom sekwencjonowal stwierdził że czarni mieszkańcy Afryki nie mają tego genomu ale za to biali i żółci tak i to średnio 2,5 % choć raczej 4 i więcej. W tym samym badaniu stwierdzono że biały człowiek miał z jakimś innym białym wspólnego przodka przed 120 000 laty choć wiadomo że ok 74 000 lat temu na całej ziemi zostało kilka tysięcy osób i z nich się rozmnozylismy. Itd Czasami tzw naukowcy dostarczają nam o wiele więcej zabawnych stwierdzeń a jeszcze dostają za to oklaski.

    • I tutaj ćwoku mam. Polityczna wydmuszko.
      „Niektórzy giną od zatrutych strzał Partów, przez co czołowe kohorty cesarskie zmuszone są przejść do walki pieszej, skoro i konie [ich] padają nagle od działania trucizny. W ten sposób Pan został chwalebnie uwielbiony, albowiem konia i jeźdźca zrzucił w morze. Skąpe tedy i rozbite ich resztki pozbierała smutna Lemania”, życie cesarza za łaskę, a ucieczkę za tryumf poczytując. Na dowód tego istnieje jeszcze nazwa [owego] miejsca, zbiegła się tam [bowiem] niezmierna sfora psów, które pożerając tyle trupów wpadły w jakąś szaloną dzikość, tak że nikt nie śmiał tamtędy przejść, i dlatego owo miejsce nazywa się Psim Polem.””
      JESTES ZWYKŁY ANAL FABETA I UMYSŁOWY I ZYCIOWY. Czas nadszedł aby was zdruzgotac i wyp… nie na śmietnik A do waszego państwa czyli Niemiec. Tam wasi braci po krwi się wami zajmą i kolorowo odzieją. 🙂

      • A cóż to się stało drogi gospodarzu, że moder mod nie włączony? Poklepanie po plecach od tanatorka tak wpłynęło na pana stanowisko? To teraz na kolana!

        Co do zarzutów tanatorka o brak merytoryki we wpisach, odpowiem następująco. Powielanie schematów zaborców komunistów głupków i anal fabetów mnie nie interesuje. Przykładem takim jest ów tanator który jako żywo jest kossinowcem. Przykład uwalenia teorii Kostrzewskiego przez Kossine i ich wyznawców jest najlepszym przykładem. A stanowczo przypominam, że teorie zbudowane o teorię Kostrzewskiego mówią o łączeniu Słowian z KCSZ inaczej TOPORÓW BOJOWYCH, A NIE KU… [moder.] WIECÓW OBJAWIONYCH. 🙂

        • Nie włączony, bo Tanator wyraźnie deklaruje, że nie czuje się obrażany. Jednak jeśli Panowie pójdą zbyt daleko w wymianie „uprzejmości”, to moder. znowu się włączy 🙂

          • Panie Web, bez obaw. Żadnej „wymiany” nie będzie, bo nie rzuca się pereł przed wieprze. BChZ posiadł sztukę pisania i czytania (ale już bez opcji „ze zrozumieniem”), ale nic ponadto. Mądrości i elementarnej logiki w jego wypocinach nie uświadczysz więc dyskusja jest bez sensu. I tak niczego nie zrozumie. Pisał bzdury, pisze bzdury i będzie pisał bzdury. Ten typ tak ma. Ale bywa zabawny, stąd mój poprzedni apel. W dawnych czasach dla rozweselenia na dworach władców zatrudniano błaznów. Na Pana blogu bezkosztowo świetnie w roli trefnisia sprawdza się BChZ i niech tak zostanie. Chłopina ma zajęcie i jest też, nieduża co prawda, nadzieja, że z Pana tekstów czy wpisów innych komentatorów mimo wszystko czegoś się nauczy. Więc dla dobra społeczeństwa warto znosić jego werbalne zaczepki.😉

          • Myślisz ale jesteś w błędzie. To taka forma istnienia dla słabych i ograniczonych. Reprezentujesz 3 małpy nie widzę, nie słyszę nie mówię. Bo czym chcesz mnie zaszachowac? Starymi ubekami z uj? Sobą czyli nikim czy uczniami komuchow z uj którzy ze strachu pisali to co było nakazane?? Smieszny człowieku błazen na dworach lechickich nie istniał za to istniały wypchane kukły takich osobników jak ty. Mocni w piśmie słabi w życiu. O czym pisze Kadłubek, tylko że na twój pupet szkoda najlichszych chwastów.

        • Profesor Józef Kostrzewski Prasłowian widział od kultury łużyckiej .Powiadasz że Słowianie od KCSZ …a czemu nie od kultur naddunajskich ? 🙂

          • Bredzisławie przeczytaj coś o Kostrzewskim A później otwieraj się na dyskusję. Jesteś kilka poziomów niżej niż tanatorki, więc luzuj lejce bo wypadasz.

          • 😂😂😂😂 Pradzieje Polski ,rok wydania 1965 autorzy Kostrzewski ,Jażdżewski ,Chmielewski .strona 144 ,rozdział Kultura Łużycka .Początkowy akapit ,,Przynależność etniczną kultury łużyckiej .Początki Prasłowian .,,😂😂😂😂 .Powiadasz że Słowianie od KCSZ …a czemu nie od kultur naddunajskich ? .

    • Jak by to wytłumaczyć imbecylu byś zrozumiał. Po prostu jesteś po stronie przegranej. 🙂

  13. Ciekawe co się właściwie stało ok 1250 pne że świat nagle ruszył do walki? Czy minimum słoneczne a czy jakaś asteroida/kometa upadła lub przeleciała blisko ziemi? Wiadomo że do 1100 pne przeważają lasy a potem już ziolorosla i trawy (jak podaje zycieaklimat). Czyli nastąpiła drastyczne susza. Ale przedtem mogły być ekstremalne opady z powodu zapylenia atmosfery z kosmosu lub z dymow wulkanicznych. I tak Europa rusza na podbój południa jako Ludy Morza. WiCI rozeslano i u jednych cale plemiona a u innych może tylko woje wyruszyli na wyprawę. Może i ci z rejonu Dolezy wyplyneli? Wróg skorzystał z okazji że też już był zgromadzony a sąsiada nie ma kto bronić i napadł na most.. Czy miejscowi dowiedzieli się o tych planach i zawrócili a czy ta reszta która została tak, dzielnie bronila swojego domu? Być może tymi luczniczkami były kobiety i dlatego więcej zginęło od strzał niz od innej broni? Ciekawe czy kiedyś poznamy prawdę? I druga sprawa. Czy da się określić jaki był wtedy stan wód czy powodzie czy już susza? Ta ilość ciał która nie odpłynęła sugerowałaby że już susze się zaczęły.

    • Może tym razem zaproponuję teorię Velikowskiego jako rozwiązanie zagadki? Epicki obraz bitwy pod Troją (gdzieś tam na północy Europy), gdzie tłem było zbliżenie Marsa i Wenus, prawdziwe – kosmiczne zbliżenie. Może zderzenie? Raczej otarcie – stąd bruzda na Marsie po ekstremalnym wyładowaniu i przeskoku energii i wciąż gorąca, ciekawa Wenus – jak się okazuje ostatnio, być może ze śladami życia. Matka Ziemia mogła oszaleć – jakie konsekwencje dla planety mogło mieć zbliżenie tak masywnych obiektów? Chyba każdy może sobie wyobrazić, aczkolwiek nie muszą to być armagedonowe wizje z TV. Oczywiście to tylko jakaś tam teoria – możliwa albo nie, ale ciekawa. To co nas odróżnia teraz od ludzi dawnych to zbytnia ufność nauce i profesorom, a zapominamy spojrzeć pod nogi lub wokół siebie. Nie szukamy tłumaczenia w głowie tylko w guglu. Brzytwa Ockhama dawno się już stępiła.

      • Takie hot spoty:
        1) Wojna Trojańska – 1260 – 1180 p.n.e. (może inne ramy, ale gdzieś tu +/- 100 lat)
        2) Kosmiczna katastrofa widoczna na niebie w tym samym czasie.
        3) Zmiany klimatyczne, zamiana miejsca wschodu i zachodu słońca – podobno.
        4) Migracja ludów północy.
        5) Odyseusz płynie z misją badawczo-poszukiwawczą na stare śmieci, ale zastaje chłód, głód i mgłę. Plus mutantów oczywiście 😉
        5) Sutki: Wenus zdziczała, atmosfera Marsa wyparowała częściowo (no przecież mogła), na Ziemii zmienił się klimat.
        Jeśli wierzymy w fizykę kwantową opartą na prawdopodobieństwie to czy inne prawdopodobieństwa są mniej prawdopodobne?

        • >>>>Jeśli wierzymy w fizykę kwantową opartą na prawdopodobieństwie to czy inne prawdopodobieństwa są mniej prawdopodobne?

          Tak, bo w fizyce kwantowej choć opiera się na prawdopodobieństwie liczy się statystyka.

    • ..musze to sprawdzic,ale gdzies w czechoslowacji spadl duzy meteor kedy i gdzie nie pamietam cos z jeziorem a wiec woda zwiazana sprawa.Mialem w reku kawalek,byl czarny i bardzo porowaty nie spotyka sie takich tworow w naturze na Matce Ziemi….bylo jak bylo sama wyrzucilam ten niesamowicie nieprzyjemnie wygladajacy ostry kamien do Pacifiku.Zabierze mi to troche aby skontaktowac sie z osoba ktora posiadala ten obiekt,byl wlasnoscia jej matki ktora przywiozla go z Caechoslowacji…moze bedzie to pomocne w datowaniu,lokalizacji kataklizmu…pozdrawiam

      • To czekamy. A czy znasz nazwę jeziora? Ja też czytałam w przewodniku po Egipcie o jakim silnym trzęsieniu ziemi cos kolo 1250 pne ale nie mogę tego znaleźć teraz. Może coś większego leciało koło ziemi i były jakieś plywy tektoniczne a ten meteoryt mógł być jednym z mniejszych okruchow które spadły jako deszcz meteorytów.

  14. Takie coś ,być może bez związku : kultura łużycka miała paść w wyniku zemsty Scytów za nieudzielenie im pomocy przez Łużyków w wojnie z imperium Persów .Jak stare mogły być zobowiązania sojusznicze ? Czy gro łuczników po naszej stronie pod Dołężą nie stanowili przodkowie Scytów ?

  15. Dołęża …bitwa o ,,szczyt,, w wojnie o szlak odrzański ,która to wojna była jedną z wielu w historii zmagań egalitarnych ,,popielic ,, z elitarnymi ,,szkieletorami,, .Ład który zapanował po Dołęży w naszej części świata przetrwał u nas do późnego średniowiecza .W świetle Dołęży mówienie że na naszych ziemiach po tej bitwie istniało imperium( w ścisłym tego słowa znaczeniu) jest delikatnie mówiąc niedorzeczne …. po prostu społeczności żyjące w demokracji wiecowej nie tworzą imperium …ale potrafią się tak dobrze zorganizować że skutecznie mogą stawić czoła najlepiej zorganizowanemu imperium .

      • A juści 🙂 ….wiśta wio łatwo powiedzieć …ale wpierw by trza było wiedzieć w kiero to jest strone. Powiem tak : w każdym grodzisku łużyckim jest pałac władcy a w kulturze pomorskiej i tudzież przeworskiej jest mnóstwo pochówków książecych .A opis zorganizowania Germani u Tacyta to opis typowego imperium .Wygląda na to że odpowiedziałeś na mój powyższy komentarz nim go napisałem 🙂

        • Pewny jesteś że książęce? A może tylko Komesów. Kto rozrozni dziś Sołtysa od Premiera? Tak samo ubrani?

    • Dlatego carstwo ze wschodu i cesarstwo z zachodu do dzisiaj nas nie wchłonęły. Próbują jednak nadal, wciąż i praktycznie bez przerwy.

      • Cesarstwa wschodu i zachodu powstały na słabości Rzeczypospolitej. Pierw rozbicie dzielnicowe(powstanie rodzin krolewskich) i rozbiory.

        • @Bez chwili zwątpienia.
          Atlantyda nie była początkiem cywilizacji. Atlantyda to uciekinierzy z zatopione tsunami Hiperborei Wielkich Blot (więcej pod Świderczykiem). Platonowi się Atlantyda zlala z cywilizacja minojska i stąd te opisy walk z „jego przodkami i Atenami”. Nie było żadnych Aten w czasie Atlantydy. Wręcz odwrotnie to Atlancie mogli zakładać te wszystkie cywilizacje łącznie z minojska po kolejnej tragedii czyli następnym tsunami. To mógł być ten meteoryt o którym pisał ostatnio Pan Maciej (gdzieś u brzegu obecnego USA). Wtedy uratowanie uciekli na Sahare ((Sokkare czyli kraj Sokołów) i cały rejon morza Śródziemnego a być może i do Ameryki ( lub tam ich zastał kataklizm i nie mieli jak wrócić bo klimat i prądy się zmieniły)

          • Sorry nie mogę wklejac postów pod to co komentuje dlatego to jest w innym miejscu

      • Żyjąc w ,,demokracji wiecowej ,, byliśmy łatwi do skłócenia i oskubano nas z każdej strony ale nie zostaliśmy ostatecznie pokonani w tej formie zorganizowania .Za to pokonano nasze imperium .My nie lubimy tworzyć imperiów my je lubimy rozwalać(nawet własne rozwaliliśmy) ,choć nie zawsze na tym dobrze wychodzimy .Ostatnio pokonaliśmy imperium podszywające się pod ,,demokrację wiecową ,, imperium spod znaku czerwonej gwiazdy i weszliśmy do ,,demokracji wiecowej ,, takiej wykoślawionej trochę ….naprawdę nie wiem co jest/było gorsze .Jedno wiem ….najważniejsza jest dla nas śleboda .https://youtu.be/47Eyp6LNah0

    • cytując za wikipedią: „Imperium (od łac. imperium) – struktura polityczna, władająca na wielkim obszarze terytorialnym”

      • Tylko że imperium zdobywa nowe terenie siłowo ,a nasze zorganizowanie (demokracja wiecowa ) jest dobrowolne ….a to wielka różnica .

        • demokracja wiecowa to tylko struktura polityczna to po pierwsze

          po drugie imperium może być kierowane w różny sposób, za pomocą różnych struktur politycznych

          a po trzecie primo ultimo, gdzie jest tak napisane że nasi przodkowie to byli tacy pokojowi i żadnych terenów nie zdobywali siłowo?

          Pan przedstawia jakieś swoje przemyślenia jako jakąś wiedze sprawdzoną, potwierdzoną i opisaną

          • Jeśli ktoś nie widzi różnicy w sposobie zorganizowania się kultur : łużyckiej ,pomorskiej, przeworskiej ,Słowian Zachodnich a np : imperium rzymskiego to nic na to nie poradzę…dla mnie to są dwa różne światy .Ja nie twierdzę że byliśmy barankami i nie prowadziliśmy wojen, ale jakoś ciężko wskazać jakiś teren przez nas podbity na którym wprowadziliśmy naszą demokrację wiecową jako obowiązującą ….jakoś mi nic nie przychodzi do głowy .Zasięg Słowian Zachodnich(średniowieczny ) jakoś nie różni się od zasięgu kultury łużyckiej ….no to gdzie te podbite tereny przez ,,Imperium Lechickie ,,? .Imperium by móc istnieć musi się rozszerzać ,gdy przestanie się rozszerzać upada …tak się stało między innymi z Rzymem ,Rzeczypospolitą , Związkiem Sowieckim i tak też skończy USA .

          • Wandaluzja pisze o tym, że jeszcze za Krzywoustego biito Chiny. Niestety masz zbyt ograniczony zasięg. Może, to przez wiec, który organizujesz 😆. Zresztą wiece były tylko na jesień, to i może cie to trapi.

          • „Tylko że imperium zdobywa nowe terenie siłowo ,a nasze zorganizowanie (demokracja wiecowa ) jest dobrowolne ….a to wielka różnica .”

            ciężko polemizować z kimś kto coś pisze, a w następnym poście pisze że nie pisał

          • SZCZECHO .A tak konkretnie .Gdzie te sprzeczności w moich wypowiedziach ? bo samo powiedzenie że Mickiewicz wielkim poetą był nic nie wnosi .

          • BEZ CHWILI ZWĄTPIENIA ,czy Krzywousty o tym wiedział ? 🙂 No i trza by Chińczykom o tym powiedzieć ,niech 1,5 miliarda ludzi nie żyje w nieświadomości .Póki co nikt nie wymyślił lepszego systemu jak demokracja .Jak ci się podoba system ,,pan -sługa ,, to twoja sprawa ,nic mi do tego .

          • Ignorancja jest elementem głupoty, więc nie będę przekonywał czytelnika stron turbosłowan o czymś co pisze Wandaluzja. Może autor bloga, który podkreślił kiedyś znaczenie Wandaluzji odp. Na pytanie pana Sławka czy Krzywousty wiedział?

          • To czy Krzywousty podbijał Chiny ,czy ich nie podbijał ,w temacie ,,demokracja wiecowa ,, jest bez znaczenia ,albowiem Polska Piastów to nie demokracja wiecowa a rodzące się imperium .Poprosił bym o przykłady działań imperialnych w wykonaniu zwycięzców spod Dołęży ,tj .ludności kultury łużyckiej i następców …..są takowe ?

          • „Szeszonk w źródłach hebrajskich występuje pod imieniem Szyszak, a tak nazywali Słowianie rodzaj bojowego hełmu. Istnieje jednak możliwość innej interpretacji. Trzeba przyjąć ze dla wielu słowiańskich głosek Egipcjanie używali te same znaki ich pisma. Oznaczało to, że nie potrafili oni odróżnić w piśmie takich głosek jak „Sz” i „Cz”. Przypuszczalnie również w przypadku Szeszonka doszło do takiej sytuacji i imię tego faraona powinniśmy czytać jako „Czeczok” a tak naprawdę „Czeczot”. To imię (nazwisko) występuje wśród Polaków do dziś. Pierwotnie wyraz ten oznaczał drewno o bardzo silnie splecionych włóknach (czeczotka). To określenie przeszło następnie na osoby o kręconych włosach.
            Tak więc faraona Szeszonka nazywano po prostu kędzierzawym.”
            [moder. RW]

          • Czy Psie Pole jest wymysłem czy prawda? Pytanie do politruka akademickiego tanatora.

          • Nazwa własna ludności kultury łużyckiej jest tu bez znaczenia ….znaczenie ma model zorganizowania społecznego tejże(jakoś imperialnych działań z terenu kultury łużyckiej nie jesteś wstanie wskazać ) .Dalej nie było do mnie ale pociągnę 🙂 .Psie Pole to już nie czasy ,,demokracji wiecowej ,,..To że Filistyni gadali po ,,słowiańsku ,, nie jest dowodem na ich pochodzenie z terenu kultury łużyckiej (widać związki Filistynów z Achajami ).A ziemie kultury łużyckiej to nie jedyny obszar występowania Prasłowian/Słowian w epoce brązu .

          • Najazd Ludów Morza to akcja ludzi z kł i ich wasali. To co gloryfikujesz to wyłącznie regionalny system i nie ma nic wspólnego z głównymi działaniami, które w dalszym czasie przemianowały się na ekspansję Scytów(Scytopolis), a dalej Sarmatów zwanych też Barbarzyńcami(legendy arturiańskie) i Wandalii. Ignorujesz fakty z artykułu IĆ więc jesteś zwykłym niedouczonym komentatorem, nie mającym pojęcia o czym pisze.
            Imperium USA potrzebuje zaangażowania swoich ludzi w ilościach milionowych czy wystarczy, że wyślą kilka bomb?

          • Czemu mam nie sławić ,,regionalnego systemu ,, stworzonego przez naszych przodków ?Systemu ,,demokracji wiecowej ,, który wygrał pod Dołężą .Chcesz to se gloryfikuj system ,,pan -sługa ,, który przegrał pod Dołężą i z braku tu miejsca dla siebie ruszył w świat .Jeśli ktoś twierdzi że operacją ,,Ludy Morza ,, sterowano z terenu kultury łużyckiej to niech pokaże gdzie na naszym terenie była stolica Imperatora 🙂 .Nim USA posiadło taka technikę wojenną jaką teraz ma ,posługiwało się milionami .A i teraz by to wszystko utrzymać potrzeba milionów posłusznych ,, niewolników,, którzy sami utwierdzają się w mniemaniu że żyją w najwspanialszym kraju na Ziemi 🙂

          • //,,. To co gloryfikujesz to wyłącznie regionalny system i nie ma nic wspólnego z głównymi działaniami,,//.Toż cały czas gadam że ludność kultury łużyckiej nie ma nic wspólnego z działaniami imperialnymi innych słowianskojęzycznych grup 🙂

          • Gdzie była stolica, to blog Białczyński od samego początku podaje taką informacje. Natomiast sterowanie jest dość proste, trzeba tylko znać się. Krzywousty potrafił, co ukazuje informacja o Partach i ich udziale na Psim Polu. 🙂

          • Do Pierona ! Co ma wspólnego imperialna polityka Piastów z totalnie egalitarnym zorganizowaniem kultury łużyckiej ?.Jak to możliwe że ludność kultury łużyckiej których groby są niemal identyczne ,że nie znajdziesz pochówku żadnego ,,funkcyjnego,, a chałupy w grodziskach wszystkie takie same (totalny egalitaryzm ) ,prowadziła imperium na światową skalę . Chcesz mi wmówić że w miastach Filistynskich rządzili namiestnicy realizujący polecenia imperatora z terenu ziem polskich ?….pisz dalej … 🙂

          • Powiedzieć że totalnie egalitarna społeczność kultury łużyckiej prowadziła na światową skale żyjące z wyzysku imperium to tak jak powiedzieć że Amisze rządzą w USA 😀 .,,Lechia,, nie dlatego była ,,Wielka,, że stworzyła imperium rządzące światem ,ale dlatego że dała każdemu takie same prawa …..dlatego Imperislisto 🙂 z natury wyżej cenie model obowiązujący w Szwajcarii (nam Polakom dziś daleko do tych rozwiązań ,choć kolebką tychże jesteśmy ) od tego w USA .

          • Czy ci co byli wyłączeni z wieńców też mieli równe prawa? Marna podróbko Marksa?? Po drugie obal fakty z bloga KW bo póki, co gryziesz własny ogon, a to nieladnie. ORO BRONY z ciebie zaden. 🙂

          • Nie wtrącam się zazwyczaj w dyskusje, ale czy mógłby Pan BCZ wyjaśnić co do kultury łużyckiej miałby mieć Marks?

          • Każda społeczność począwszy od pierwotnej rządzi się określonymi prawami. By móc korzystać z pełni wolności trzeba przestrzegać tych praw .Za nieprzestrzeganie tych praw grożą sankcje .W przypadku demokracji wiecowej było to zazwyczaj wykluczenie ze społeczności .W przypadku np: imperium rzymskiego za nieprzestrzeganie praw w najlepszym wypadku groziło więzienie a i całe grupy ludzi były pozbawione pełni praw nie z racji swych uczynków a z racji takiego a nie innego urodzenia .W kulturze łużyckiej jakoś brak jest miejsc które można by uznać za więzienia 🙂 a to jest jedna z wielu różnic pomiędzy demokracją wiecową a imperium .

          • Sformułowanie Marks było skierowane do użytkownika, pzpr dudni mu w żyłach to i w tym rejonie widzi tylko wiece. Nie było klas była tylko klasa robotnicza 😆 organizująca wiece co by drogę poszerzyć bo kupa gdy wszyscy idą się wykupcyć to się nie mieszczą. Na grubego zwierza chodziły cale wioski , brednie do kwadratu😆 Zawodowi Łowcy byli opłacani córkami, którzy później mieli wielkie rody. Te rody zorganizowały się w klany które stawały się potęgą, mogąca taki wiec zniszczyć. To o nich mówiono Bogowie pisze o tym Kołlątaj. Tak samo działał szlachta która miejskie sejmiki miała pod butem. Tak jak jeden arab pisał Mieszka żołnierz wart 1000 innych, to nie są żarty.

          • ,,Maj fjurer ,, póki co nikt nie wymyślił lepszego zorganizowania społecznego jak demokracja .Antyczna Grecja jest uważana za kolebkę demokracji(niesłusznie ) …a to są rozwiązania od nas .Do dziś w zorganizowanych polowaniach biorą udział nie tylko myśliwi ale i nagonka .Do dziś droga prowadząca z miejscowości/do miejscowości zwie się Gościniec ….więc były budowane by podróżowali nimi goście /kupcy a nie armie .Szlachta i Mieszko z swymi pancernymi to już nie demokracja wiecowa !(masz jakiś rozchwiał czasoprzestrzenny
            🙂 ) .Kobiety w społecznościach słowiańskich które ,,wyrosły ,, z społeczności łowieckich miały /mają tak mało praw że były /są sprowadzone do roli ,,płacidła ,,????….qrwa mać 🙂 ….pisz dalej 😀

          • Swoją drogą to wydaje mi się, że nie ma problemu, żeby wewnątrz powiedzmy wspólnoty scytyjskiej/lechickiej/ słowiańskiej panowały równocześnie różne ustroje, nomadzi/stepowcy chyba zawsze byli bardziej skłonni do scentralizowanej władzy, podczas gdy społeczności skoncentrowane na roli, przemyśle i handlu mogły bardziej ciążyć ku demokracji wiecowej. A tak żeby wszystkich pogodzić, to przecież całkiem prawdopodobne, że rdzeń dawniej polski był jakąś formą teokracji, czyli władzy króla-boga (kaganboga), lub jakiegoś zgromadzenia mędrców.

          • MK ależ oczywiście że szeroko rozumiana Słowiańszczyzna była w różny sposób zorganizowana (w obrębie określonych grup z biegiem czasu też zachodziły zmiany ) ale wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują(najważniejszy to niemożność wskazania ośrodka władzy ) że ludność kultury łużyckiej była zorganizowana w nieprowadzącą polityki imperialnej demokrację wiecową .Jak skuteczne to było zorganizowanie niech świadczy to że w Małopolsce Wschodniej nie ma praktycznie śladów walk na długo przed powstaniem kultury łużyckiej aż do czasu gdy Piastowie przejęli Małopolskę i zniszczeniu uległa cała sieć grodzisk Wiślańskich doliny Dunajca .Kultura łużycka wygląda na mieszanine postunietyków ,mierzanowickiej ,trzcinieckiej ,ludności znad Dunaju ,iwieńskiej ,grobsko – śmiardkowowskiej ….czyli pod Dołężą to było by nie tyle starcie określonych ludów a określonych idei …było by to starcie egalitarnej demokracji wiecowej z elitarnym zorganizowaniem ,,pan-sługa ,,.Myślę że te zmagania opisane są w Bibli jako ,,bunt diabła ,, .Filozofia demokracji wiecowej mogła odżyć w kręgu episznurowej kultury mierzanowickiej która weszła w pokojowe kontakty z ludnością Otomani ….co widać na przykładzie Karpackiej Troi .

          • Brednie. Odnajdywanie przez zacofanych w rozwoju archeologów kamiennych twierdz pokazuje, że ludność ta była militarna. TO BYŁY PAŁACE! Nie potrzebabylo 20 pięter bo od tego były wieże, jedna w swej surowej konstrukcji pewnie kilka razy odnawiana stoi nadal.

            Ludność z która nie masz żadnego związku wybierała się wielokrotnie na podboje we wszystkie kierunki świata. O czym możesz nie rozumieć skoro przybyłes z bolszewikami :). Kolejny przykład to sam Wawel ale o tym już mówi historia.

          • Bez Chwili Myślenia ,gdybyś nie był oderwany od rzeczywistości to byś zauważył że Greckie Kolonie Lechitów to czasy sprzed Dołęży ,czasy gdy Lechici prowadzili imperialną politykę 🙂 .Taka polityka przysparza wiele wojen a to nie jest dobre dla rozwoju gospodarczego …wywołało to bunt części społeczeństwa i zainicjowało procesy w wyników których powstała egalitarna żyjąca w demokracji wiecowej kultura łużycka .Takim punktem zwrotnym można śmiało uznać bitwę pod Dołężą .System który wprowadziła ,a właściwie przywróciła kultura łużycka obowiązuje oficjalnie dziś na niemal całym świecie ….z tym że często demokracja jest dziś fasadą za której prowadzi się działania imperialne .

          • No to jak obowiazuje czy jest fasada? Bo poki co ty jestes ooderwany i naiwny. Demo. Wiecowa to tylko regionalne systemy, co do popularności demo. to tylko rozdmuchana banka po upadku cesarstw. Przypominam, że na Wyspach nadal jest Królowa której oddaje się hołd w służbach państwu. O czym mówił popularny film James Bond. A w USA wybiera się wodza, który ma czerwony przycisk.

        • @Slawek
          W pełni podzielam podziw co do demokracji wiecowej naszych przodków wszak to dzięki niej nasi przodkowie i krewniacy byli w stanie opanować olbrzymie terytorium północy Eurazji (Hipier Bareji czyli Wielkich Błot) bo system WiCI dawał olbrzymią siłę w walce z wrogiem zewnętrznym ale i ten sam system wspólnej pracy dla społeczności pozwalał na tworzenie gigantycznych budowli, wielkich projektów melioracyjnych w tym nawadniajacych, budowę murów obronnych, dróg i innym potrzebnych społeczności infrastruktury . Bardzo szczegółowo to opisał Basham na podstawie Rygwedy. U nas to wspólnoty budowały a nie niewolnicy choć oni z pewnością również. Podobno niewolnictwo było nie do końca życia. Po opracowaniu pewnej ilości lat czy zobowiązań niewolnik stawał się wolnym człowiekiem.
          Jednak co do Filistynow a też Ysyriarow drobna uwaga. Oba plemiona zostały karnie osadzone w Kaananie. Ysyriarze przez Merenptaha a Filistyni przez Ramzesa III. Nie mieli nic do gadania i rządzenia kimkolwiek. Dopiero w czasie osłabienia władzy Egiptu oraz innych sąsiadów Kaananu mogli co najwyżej awanturowac się między sobą.
          @RudaWeb A dlaczego Mistrz nie chce z nami dyskutować? Mogę zrozumieć tylko brak czasu 😉

          • Demokracja wiecowa budowała tylko to co służyło całości społeczeństwa ,dlatego na jej terenie nie znajdziesz ani jednej budowli typowej dla imperium tj pałacu 🙂 .Tak naprawdę demokracja wiecowa nie zrodziła się w kręgu kultur pól popielnicowych …uważam że jej początki to czasy łowieckie ….by zorganizować udane polowanie na grubego zwierza na sporym obszarze, łowcy musieli być bardzo dobrze zorganizowani ,mieć ustalony system znaków ,,informacyjnych ,,( z tego systemu mogło postać pismo ) co do ruchów własnych które poczynili , jak i zwierzyny .Od powodzenia polowania zależał los całej społeczności ,od oseska po staruszka .Albo wszyscy byli najedzeni albo wszyscy byli głodni .By polowanie dobrze przeprowadzić trzeba było ustalić plan działania …poszczególnym członkom społeczności trza było przydzielić określone role …takie spotkanie to namiastka wiecu …a że w takich polowaniach mogło brać udział wiele różnych rodów, to byłyby to początki rodzenia się wspólnot ponadrodowych .

          • @Slawek
            Sorry ze nie pod Twoim komentarzem ale nie dam rady tam wstawić. Nie widzę pola „odpowiedź”.
            Zgadzam się. Najpierw pierwotna organizacja ale to było tak 50-30 tysięcy lat temu. Potem Hiperbareja a pola popielnicowe to tylko kilka tysięcy lat temu po tym megakoszmarze i ucieczce z północy. Pisałam pod Świderczykiem. Nasi musieli się nowozorganizowac. Z pewnością po tym co ich spotkało pragnęli żyć w spokoju i walkę podejmowali gdy musieli czyli albo o byt lub gdy ich ktoś atakował. Raczej o wojnach dla wojen nie myśleli. Zresztą oni chyba nawet wodza na wiecach wybierali więc miał ograniczona możliwość narzucania swojego widzimisię. Tak wynika z Rygwedy. A skoro prawie cały ten system był i u nas do niedawna to być może i to.

          • Ależ pałace były o czym szeroko rozpusuje się Wandaluzja i ma to odniesenie w architekturze. Lecz to wyższa matematyka, a nie wiecowa gadanina, co byle T(H)uman może się odezwać. Budowle były dość prymitywne bo w większości i tak ucztowano na dworze inaczej borze czyli w Lesie/Gaju(zaoranym). I utarło się tylko w jednym regionie Polski, gdzie ucztowano w budynkach pałacowych zwanych Dworami czyli Mieszka NIAMI. Bo na zewnątrz było pole zaorane.
            Co do więzień to LOCHY były w jaskiniach albo wykonywano szybki sąd. Wolny lub śmierć.

          • „„Gdyby Atlantyda istniała dziś, to jej mieszkańcy najprawdopodobniej próbowaliby zabić lub zniewolić nas wszystkich – twierdzi Benjamin Radford, amerykański pisarz i sceptyk naukowy.”

            „Donelly (twierdził), że „wszystkie wielkie postępy cywilizacyjne i technologiczne wyrosły na zaginionej wyspie Platona” i stamtąd rozprzestrzeniły się po świecie.”

            „Atlantyda [Platona] nie była miejscem, które można by podziwiać i naśladować, ani doskonałym społeczeństwem. Przeciwnie. Była ucieleśnieniem (…) militarnie potężnego narodu, który został zniszczony właśnie za sprawą swej ekonomicznej prosperity i niepohamowania władzy” – stwierdził archeolog Ken Feder””

          • Poproszę o przykład choć jednego pałacu z terenu kultury łużyckiej (z czasów jej trwania ? …bo to że król ma piękne szaty to każdy ,,pustosłowiec ,, może powiedzieć 🙂

          • Poproszę o przykład choć jednego pałacu z terenu kultury łużyckiej (z czasów jej trwania ) …bo to że król ma piękne szaty to każdy ,,pustosłowiec ,, może powiedzieć 🙂 .Proszę ten komentarz dodać…pytajnik zamiast zamknięcia nawiasu mógł wprowadzać w błąd


          • 07. ARCHITEKTURA PRZEDROMAŃSKA
            KULTURA CERAMIKI DOŁKOWO-GRZEBYKOWEJ JAKO POCHODNA KRESKOWO-KŁUTEJ ZYGZAKOWO JURA-URANOSA

            Grecki bóg Prapoczątku Jur-Uranos najpierw zbudował zamek w Cieszynie, potem zamki jurajskie i Kraków z Wawelem, takim jak zamek w Cieszynie. Potem zaś wybrał się z Kochanką na Ural, w trakcie czego zbudował Białokamienną Moskwę.

            Wydaje się, że datowana po r. 5000 pne ceramika kreskowo-grzebykowa-zygzakowa, zwana UGROFIŃSKĄ, była efektem uralskiej wyprawy Jura-Uranosa, co pozwala uściślić kamienną architekturę Polski wschodniej. Transformacja subkultury wstęgowej chojneńsko-pieńkowskiej w janisławicką mogła być skutkiem zamachu Chronosa na Jura a potem napadu Kroka na Chronosa, który został wygnany z Krakowa do Kazimierza Dln i Płocka.”
            KOMUCHY takie jak ty zazwyczaj nie odbiegają od stada innych komuchow, jesteście identyczni czyli głupi. „Osada istniała mniej więcej między 2200 a 2050 r. p.n.e. Obecnie to rejon miejscowości Sadowie w gminie Kocmyrzów-Luborzyca, kilkadziesiąt kilometrów na północ od Krakowa. Całe wzgórze ufortyfikowano – najpierw wykopano fosę o głębokości ok. 2 m. O zaawansowanej myśli obronnej świadczy fakt, że w miejscu, gdzie dostęp na wzgórze był najłatwiejszy – wykonano dwa rzędy rowów obronnych. Pozyskaną w ten sposób ziemię wykorzystano do usypania umocnień, które obłożono częściowo kamieniami.” [1]” Jesteś kretynem i szkodnikiem. Gość to przyjaciel, a nie obcy niemieta.
            Co do kobiet pokaż mi która obroni ognisko domowe 🙂

          • Są słabe. Pokaż mi jedną hetmana bądź żołnierza, który w dziejach był lepszy.

          • Gdzie na terenie kultury łużyckiej (w czasie jej trwania ) był PAŁAC ????? Takie trudne 🙂 Maj fjurer caryca Katarzyna spełnia twe kryteria ? 😀 A Kleopatra ? 🙂 A twoja Mama ? słaba jest/była ? .A tak na poważnie siła kobiet nie bierze się z ich tężyzny fizycznej ( choć niejednego bez chwili myślenia by powaliły 🙂 ) a z ich umiejętności podejmowania rozsądnych decyzji i wycofywania się z sytuacji które mogą przynieść szkodę ….my chłopy nie zawsze to potrafimy .

          • Kleopatra to akurat zły przykład bo była na łasce swego kochanka z Rzymu, Katarzyna, to akurat żaden autorytet który jakoś mocno odcisnąć się mógł na męskich bohaterach. Przypominam, że o jej rządach jest wiele lektury i tylko słabość Rzeczypospolitej pozwoliło na jej władctwo A nie mówię już o elitach które się w jej otoczeniu ogrzewały, taka Merkel czyli bohaterka komochów i innej maści.
            Tomirysa to lepszy przykład, lecz i ona wzywała męskiego Boga na pomoc. 🙂

          • Dobra 🙂 niech ci będzie że kobiety są słabe ….bez znaczenia jest co o ich myślisz …nie ma takich sytuacji by kobieta nie dała se rady ….jak trzeba to chłopa wykorzysta by swe osiągnąć 🙂 Co z tymi PAŁACAMI w kulturze łużyckiej ???CZEKAM 🙂

          • Masz dwa przykłady czyli twierdze, bo wojskowi czyli Wojowie nie skupiali się na budowaniu wysokich pałaców. Zazwyczaj był to prymitywny prostokąt z max 2 piętrami i murem o czym mogłeś sobie poczytać, lecz ignorancja jest wpisana w dna jak na bolszewika przystało. I nie chodziło o wygląd tylko o charakter, bo skarby trzymano w jaskiniach. Kultura Łużycka A tak naprawdę POPIOŁOWA nosiła się brązem którym walczyła i każdy obcy bał się i przestrzegał prawa w Kraju Mogił.

          • //„Osada istniała mniej więcej między 2200 a 2050 r. p.n.e. Obecnie to rejon miejscowości Sadowie w gminie Kocmyrzów-Luborzyca,,// NIE TEN CZAS 😀 .A w jaskiniach to w końcu były więzienia ? Czy skarby trzymano.? Czyżby imperator do pilnowania skarbów więźniów urzywał ? 🙂 Zaiste rozwiązanie niespotykane 🙂 .Ty rzeczywiście nie masz wszystkich w domu 🙂 Przykład pałacu z kultury łużyckiej (czasu jej trwania ) ? Nie zmęczysz nie swoim bełkotem 🙂

          • Jak się ma nadwyżkę jaskiń to można i tam zakładać sale bankietowe i weselne. Jeżeli ma się zespoły do drążenia w kamieniu to można dużo. A takie zespoły były i były bardziej oddane swojemu charakterowi czyli zawód mój to życie. I woleli to niż siedzieć na jakimś wiecu i knuc między sobą bo wioska obok nakopała więc kapusty niż oni. A jeszcze jak pisałem wcześniej wyroki wykonywano dość szybko, więc i LOCHY były zarezerwowane dla szczególnych osób inni po prostu umierali od miecza lub byli puszczani wolno.
            Bredzisławie pałace lechickie nie były złote one były stalowe w wew., ociekała z nich krew wrogów i potrafili wyprawic się tysiace kilometrów po głowę wroga. Ale co ty możesz o tym wiedzieć jak jedyna rzecz jaką znasz to opowiadania ojca jak jechał na czołgu z gwiazdą na berlin. 🙂 nie pozdrawiam

          • //,,Bredzisławie pałace lechickie nie były złote one były stalowe w wew., ociekała z nich krew wrogów,,//. Taki stalowy pałac miał Imperator w Sadowie w czasie trwania kultury mierzanowickiej ale śladu po nim nie ma bo doszczętnie skorodowł 😂😂😂😂 Co do Berlina : mój przodek go zdobywał a twój bronił 😂😂

          • Stalowy w sensie ozdobiony bronią.
            Masz niestety bredzisławie nie dość że pusty łeb to i żart słaby. Znamiona bolszewizmu?
            Twój gwałcil biedne Polki, mój strzelał takim w łeb, jak i jednym tak i drugim.

          • Znakomita większość żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego znalazła się w tej formacji bo nie miała możliwości innego wyboru ,a znaleźli się na terenie Związku Sowieckiego w wyniku deportacji .Potępiasz ich w czambuł ,odmawiasz im prawa do patriotyzmu ,a nawet chwalisz się do strzelania im w tył głowy przez dziadka lub ojca ….brawo miszczu .Żołnierze Ludowego Wojska Polskiego gwałcący Polki ? Jakieś przykłady miszczu ? Pałace teraz według ciebie to każde pomieszczenie na ścianach którego wisi broń …skoro było one ,,stalowe,, to broń też musiała być stalowa 🙂 Czyli pałace u nas to dopiero od okresu halsztadzkiego :D… pisz dalej …masz jeszcze sporo wiedzy do przekazania 😂😂

          • BCZ i inni dyskutanci
            może czas już skończyć te radosne „dyskusje” pełne pomyj i braku treści merytorycznych… tak dla dobra tego forum i ogółu. To też rola moderatora aby wygaszać takie „tematy” i takich „dyskutantów”.

          • Okres halsztacki to bzdura, miecze żelazne wykuwano o wiele wcześniej, gdy umierał posiadacz to przekazywano to potomnemu o tego pochodzi powiedzenie po mieczu. Takich żelaznych mieczy można było wytropić nie dużo bo większość była robiona z brązu czym zdobili się ludzie KŁ. Jest nawet wpis na tym blogu o tym kiedy zaczęto robić w europie wytopy. Tylko skąd ty to możesz wiedzieć bolszewicki intruzie?
            WL to mit ludzie którzy w nim walczyli byli podporządkowani Moskwie, początek z hura optymizmem że wraz z zsrr będą mogli odbudować Polskę zmalał gdy weszli do Polski. Zaczęło się tropienie AK i wywóz kosztowności na który pozwalali. Po wojnie większość tych żołnierzy zostało w służbie podporzadkujac Polaków oraz mordują suwerenna armie AK. Co do gwałtów to jest wiele świadectw gdzie Polki mówiły że polski ludowiec przychodził i robił co chciał, a że nie był to sowiet czy gestapo to nie musiały krzyczeć.

          • @ bez chwili myślenia ,tak zwany okres halsztacki można śmiało nazwać ,,przejściówką ,, od epoki brązu do ,,pełni ,,epoki żelaza ….zamiast gadać że to bzdura obal ,,koncepcje ,, bo bezproduktywnie beczeć to każdy baran potrafi .Póki co wyroby żelazne na ziemiach polskich pojawiają się tak gdzieś od Hallsztatt C ,a bajdurzenie że żelazne miecze występowały w kulturze łużyckiej w epoce brązu ,bez wskazania tychże to tylko woda na młyn
            dla SA i spółki ….coraz częściej skłaniam się ku temu ( czytając twe ,,komentarze,, ) że jesteś kryptoallo

          • @PORAY jeśli ktoś gada np. że ludność kultury mierzanowickiej prowadziła na światową skalę imperium, a na poparcie tegoż ma tylko własne mniemanie to jak mam reagować by było ,,kulturalnie ,, ? Przyznać rację ? By przykrości nie sprawiać .Czy przyznawanie racji w takich przypadkach jest ,,merytoryczne ,, ? Prędzej przestanę komentować niż przystane na takie praktyki .Nie można gadać że król ma piękne szaty ,w sytuacji gdy król to gołodupiec 🙂

          • Sławek
            O to mi chodzi, aby sprowadzić dyskusje do merytorycznego poziomu, a nie aroganckiego obrzucania się błotem.

          • Żelazo meteorytowe ma się tak do żelaza wytopionego z rudy jak obsydian do szkła wyprodukowanego przez człowieka ….ale zawsze możesz gadać ( no bo kto ci zabroni ) że np. w mezolicie ludzie produkowali szkło 😉 .Obróbka żelaza meteorytowego to pikuś w porównaniu z opracowaniem procesu technologicznego w wyniku którego z lichego żelaza z rudy powstawała pierońsko mocna stal.A od kiedy stal była w powszechnej produkcji na ziemiach polskich ? Da się to wywnioskować choćby z profili pyłkowych ….ale to nie jest temat do dyskusji z tobą choćby z tego powodu że owe profile pyłkowe to według ciebie nie jest dzieło polskich naukowców ….więc pewnie sfałszowane 🙂

    • Bitwa o Imperium Lechitów, to przede wszystkim bitwa o słowo, którego niektórzy nie lubią, a inni lubią co prawda, ale go jednak z lekkim obrzydzeniem i z szacunku dla prawdy używają.

  16. Tych aktywistów z SA należy traktować pobłażliwie. Przytulić pogłaskać po główce i robić swoje. Oni są na niższym poziomie wibracji . Przeszli tresurę jak psy i dlatego tak ujadliwe szczekają.

    • Ten papier (Guimaraes et al.) wskazuje, że przeważająca linia współczesnych koni gospodarskich w Europie nie mogła zostać udomowiona w Anatolii, ale na Stepach Pontyjskich i stamtąd ok. 2 tys. p.n.e. trafiła do Anatolii. Nie podważa pierwszych archeologicznych dowodów ułożenia konia pod wierzch z k. Botai. Osobiście, nigdy nie miałem pomysłów na udomowienie konia w Anatolii. Ten koncept rzeczywiście „mamy załatwiony”.
      Natomiast wciąż zwracam uwagę, że ważniejsze od tego jakiej rasy udomowione konie mamy teraz w Europie, jest stwierdzenie kto, kiedy i gdzie po raz pierwszy dosiadł konia. Rasa jest mniej ważna, chociaż koń Przewalskiego chyba nadal jest niezagrożony w swoim pierwszeństwie. Z kolei uwaga Davidskiego, że to badanie przemawia za stepową ojczyzną Indoeuropejczyków, bo skoro przodkowie większości dzisiejszych koni w Europie zostali udomowieni na stepach, to Indoeuropejczycy też tam się narodzili, jest chyba jakimś żartem logicznym 🙂

      • Nie jest żadnym żartem tylko tak myśli. Botai jest tylko dowodem archeologicznym, a jak już wiadomo archeologia jest opóźniona. Koń jest wschodnio środkowy bo step pontyjski jest ogólnikiem, co można wyczytać w komentarz madrzejszych, a brak archeologicznych dowodów to tylko zaniedbanie pajaców patrlojujacych te tereny, o czym można się dowiedzieć z odkryć z ostatnich 10 lat. Ze względu, że ziemie układem przypominające Rzeczpospolitą łącznie że Słowianami zachodnimi dawniej, były zawsze zaludnione od topniejacego lodowca, to nie ma parcia na szeroko zakrojone obdukcje terenu(to jest polityczny wymóg który w latach 20 i 30 poprzedniego wieku w Polsce nie był realizowany, bo nikt nie miał w sobie takiego śmieciowego poważania, natomiast po 45 jest to WYMÓG). Dobrze, że trochę dróg budują, to się kwiatki wysypują, bo inaczej było by nadal pastwisko dla niemieckiej trzody!!!

        • Co do zaniedbań archeo i przeinaczeń badań genetics – częściowo prawda. Sam podałem kilka przykładów, które po miesiącach przytoczył m.in. Quiles. Natomiast jeśli mamy dowody na udomowienie pod wierzch z Botai, a wcześniejszych nie, to trudno wyciągać jakieś inne wnioski. To tak, jakby uznać, że serowarstwo nie pochodzi z Kujaw, bo tylko zaniedbania archeologów nie pozwalają na odkrycie starszych śladów z Palestyny.

  17. Można wiec wnosić że to był pogrom dla sił przeciwnika. I chyba dlatego nie było wyjścia aby to inaczej przedstawić przez badaczy. Zadziwiające jest, ze żadne źródło pisane o tym nie mówi wprost dlaczego doszło do tego starcia, które mogło mieć doniosłe znaczenie na układ sil i dróg handlowych nie tylko w tamtym rejonie. Teraz historia odkrywa to na nowo po tylu latach: patrzcie i dziwcie się – jakby jakiś historyczny przełom poznawczy, niezaprzeczalny, na tyle jasny ze nie do odrzucenia na poparcie autochtonicznego punktu widzenia o pochodzeniu Słowian.

    • może nie było po prostu zainteresowania opisywaniem tego, dla nas to wyjątkowe wydarzenie, ale dla tamtych ludzi może to było tylko kolejne wygrane starcie, na zasadzie „ot dzień jak co dzień”

      inna sprawa, że niektórzy z góry zakładają, że rozwinięta cywilizacja musi wszystko spisywać, a tak wcale nie musi być

      a jeszcze inna, że może to zdarzenie jest opisane gdzieś, tylko obecnie ludzie ten zapis błędnie interpretują, np umiejscawiając tą bitwe w zupełnie innym miejscu, pojęcie geografii dzisiaj i kiedyś nie musi być tożsame, to że dzisiaj większość ludzi ma jakiś ogląd tego jak wygląda świat i co się gdzie znajduje to nie znaczy że kilka tysięcy lat temu tak też było

      • Indyjscy Ariowie względnie niedawno złamali zwyczajowy zakaz zapisu, a myślę że można bezpiecznie założyć, że z dawnej Polski emigrowała głównie ta mniej konserwatywna część populacji. Poza tym jest spore prawdopodobieństwo, że nasi przodkowie byli tak pewni swojej siły, że zakładali że ciąg przekazu ustnego nigdy nie zostanie przerwany. Poza tym, nawet jeżeli istniały jakieś zapisy, to zostały zniszczone. W Indiach chociażby są miejsca, w których siedzą i przepisują teksty na liściach palmowych, a u nas coś takiego nie miało szansy przetrwać. Tak poza tym, to równie dobrze ta bitwa mogła być elementem tzw. Wojny Trojańskiej, nawet jest teoria lokująca te wydarzenia w Północnej Europie, ze względu na opisy pogody i klimatu (tylko jakoś przypadkiem omija południowe wybrzeże Bałtyku…).

        • Nie do końca omija południowe rejony Bałtyku. Mam książkę Felice Vinci „The Baltic Origins of Homer’s Epic Tales: The Iliad, the Odyssey, and the Migration of Myth”. Jest tam wiele ciekawych interpretacji, łącznie z nazwami geograficznymi. Czytałem ją kilka lat temu i autor wskazuje kilka nazw miejscowości i regionów na terenie naszego pięknego kraju. Przede wszystkim lokuje Egipt (tak wiem jak to brzmi…) na północy kraju (np. Tczew – Theb’es, aczkolwiek bardziej skłaniałbym się do Truso, kto wie jak to się wszystko kiedyś nazywało) i domniemywa, że Etiopowie zamieszkiwali na południe od Pomorza. Przy czym Etiopowie to wg Greków „ludzie o spalonych obliczach” nie do końca muszą to być czarnoskórzy afrykanie. Być może dla mieszkańców północnych regionów Bałtyku i rejonu Morza Północnego – Etiopowie to ludzie „opaleni’ 😉 Być może strefy klimatyczne były wtedy zgoła odmienne niż dziś. Mnie od zawsze ciekawią tradycje winiarskie południowego zachodu jak i posągi Posejdonów i Neptunów w niektórych miastach – nie wspominając o dionizjach w Zielonej Górze ;). Szczególnie ciekawią mnie nazwy rzek i góry – NYSA . Nysa w końcu była górą, na której rodził się Dionizos, i dziwnym trafem są to rejony w Polsce, gdzie winorośl wciąż jest uprawiana. Nie odrzucajcie od razu tych przemyśleń jako fiksacja chorego umysłu 🙂 Hej!

          • Spalone oblicze, to POPIÓŁ czyli popielnicy POPIELE/LELOWIE.

        • Papier robiono z łosiego łajna. Taki papier szybko się rozkłada, a produkcja jest bardzo prosta.

        • ja bym się bardziej skłaniał do konkluzji, że Iliada i Odyseja to są utwory będące zlepkiem różnych historii z różnych obszarów połączonych w jedną, a nie że to jakaś konkretna całość tylko umieszczona w złym miejscu

      • A tutaj drodzy państwo mamy przykład [moder. RW] idealnie odwzorowuje wyuczone komendy, reaguje także na poklepywanie po plecach. Jego trenerzy brali w prl garścmi od swych trenerów z wiadomego kierunku, przypadek że takie coś pojawia się tutaj dziś? 17? Raczej nie. Instrukcja wydana.

        • Nie przejmuj się SzatanWąsa ma tak płytkie myślenie jak bagna Prypeci lustro wody! Ten umysłowy troglodyta nadal twierdzi że z Łowców My, nie mieli pisma….Rzecze…mieli, pisali,i mało mówili, bo słowo było GODNE…. nie robiono z niego ścierwa jak pustynna modła! Wspólny etnos w Indianami Ameryki Płn, jak najbardziej i to czas co najmniej 40000 lat – niedawno odnaleziono malunki na skałach w Górach Appalachach….. wskazują trzy świete miejsca….. i są tam namalowane swargi…nie wiadomo, jeszcze, czy malunki mają tyle lat ale slady bytowania jak w polskich jaskiniach w Tatrtach, w perci Ojcowskiej na pewno.
          Znali pismo, znali jego znaczenie i ścisle się jego trzymali przez tysiące lat. zmieniał sie klimat a kultura się rozwijała! Ten czas ściśle wskazuje korelację miedzy wybuchem super wulkanu a tym co sie działo na świecie, potem 12000 lat temu kolejna katastrofa…. masa artefaktów która wskazuje na różne przebiegi rozwoju cywilizacji: wysoce zaawansowana kultura Północy i dręczone przez choroby, drapieżniki, katastrofy południe..które przez ścieki medialne próbuje się tworzyć wizję jakiegoś super bytu. Nic z tego.

          • Jeżeli odbiornik jest typu rubin, to przecież DVD nie będzie działać.

          • Krótko mówiąc: do rzeczy Waść nie potrafisz. Quod erat demonstrandum. Dziękuję za gorliwą współpracę.

          • @Sattivasa
            A może jakiś swój wkład włóż? Tzn. napisz ze 40 zdań. Na razie nie ma z czym współpracować. Uśmieszki i krótkie złośliwe zdanka, to nie jest coś z czym można się zgadzać lub nie, najwyżej można patrzyć na to z politowaniem. Powiedziałeś coś bełkotliwie o niepiśmienności, to wypadałoby to rozwinąć, udowodnić.

          • Poziom wasz towarzysze politruki jest taki jak oto wnioski tego archeologa z cytatu „Opowiada: – Spodziewaliśmy się niewielkiego sezonowego obozowiska, natrafiliśmy jednak na bardziej stałą osadę łużycką sprzed trzech tysięcy lat. Świadczy o tym liczba obiektów archeologicznych, które odkryliśmy. To dołki posłupowe, półziemianki, niewielkie paleniska. To wszystko świadczy o tym, że osada była dłużej użytkowana niż przez kilka miesięcy, nawet przez kilka pokoleń.” Gówno wiecie towarzysze 😆

          • Albo ten „Nie jest jasne, z jakim ludem należy wiązać osoby pochowane na cmentarzysku. Archeolodzy określają tę grupę ludności na podstawie odkrywanych naczyń i innych zabytków jako społeczność kultury przeworskiej. Bulas sądzi, że byli to przedstawiciele plemion germańskich, którzy migrując z północy, z terenów dzisiejszego Mazowsza i Wielkopolski, w ostatnich wiekach przed n.e., zasiedlili także tereny dorzecza górnej Wisły.

            W I w. n.e. plemiona zamieszkujące te ziemie wiązane są z lokalizowanymi na południu Polski i wzmiankowanymi przez autorów antycznych Lugiami. Najpewniej był to twór polityczny – federacja plemion, na który składały się ludy różnego pochodzenia. Teksty starożytnych historyków są w tej kwestii bardzo niejednoznaczne – uważają naukowcy.”

          • I jeszcze to „Pozycja polskich uczelni w Rankingu Szanghajskim
            W gronie ośmiu polskich uczelni, które uwzględniono w TOP1000 Rankingu Szanghajskiego, mamy 3 Uniwersytety, 3 Politechniki i 2 Uniwersytety Medyczne. Dwójka naszych eksportowych reprezentantów to Uniwersytet Warszawski i Uniwersytet Jagielloński, ale można określić je mianem światowych średniaków.

            Sklasyfikowano je odpowiednio na miejscach 301-400 i 401-500. Co gorzej, za ich plecami zrobiło się pusto, ponieważ AGH spadła o 100 pozycji w stosunku do ubiegłego roku i obecnie znajduje się w ósmej setce rankingu.

            Na miejscach 801-900 znalazł się też Uniwersytet Adama Mickiewicza, Politechnika Gdańska oraz Politechnika Warszawska. Pod koniec zestawienia znajdujemy także Śląski Uniwersytet Medyczny oraz Warszawski Uniwersytet Medyczny, który spadł aż o 200 miejsc r/r.”

      • Cieszę się, że wreszcie trafiłem na prawdziwego uczonego. Wykorzystam tą okazję i zapytam w kwestii allo,
        ilu było Słowian w IV/V wieku i jaki był ich przyrost naturalny (podaj proszę koniecznie źródła tych oszacowań)?

        Podanie takich oszacowań nie powinno stanowić dużego problemu dla tak wielkiego uczonego w tak oczywistej sprawie (zresztą zawsze możesz poprosić o pomoc Pawła M.).
        .
        Skoro wcześniej Słowianie byli tak małym plemieniem, że przed IV/V w.n.e. nikt ich nie dostrzegł, to jak potem zajęli pół Europy?

        • @Dobrorad
          No nie, plażo proszę. 😄😄 Zafundował Pan sobie lobotomię, czy co? W lipcu dostał Pan tekst prof. Kurnatowskiego i już Pan zapomniał? Czy usiłuje Pan być przebiegły? 😄😄 Błagam tylko, niech Pan nie przekleja tej swojej dobroradzkiej listy grzechów allochtonistów. Ten wątek przez twórczość BChZ jest już wystarczająco zaśmiecony.😎

          • „Rozpoczyna się ona nie wcześniej niż około
            połowy V w., kończy zasadniczo w VII w. Przed połową V stulecia Słowianie
            nie przeszli, przynajmniej na szerszą skalę, luku Karpat na południu, nie wkro-
            czyli też na ziemie dorzecza Łaby na zachodzie. Przy końcu VII stulecia
            natomiast zajmują oni już całą Europę środkową, południowo-zachodnią
            część Europy wschodniej i cały Półwysep Bałkański z wyjątkiem przedpola
            samego Konstantynopola i wąskich stref nadmorskich utrzymanych przez
            cesarstwo bizantyjskie. W wymienionym nie tak długim przecież okresie
            opanowują więc Słowianie około 900 000 km2 nowych obszarów i trwale je
            zasiedlają. W innym wypadku ekspansja słowiańska w Europie miałaby skutki
            równie efemerycznie, jak dokonywane wcześniej podboje większości plemion
            germańskich czy koczowniczych. O solidnych podstawach ilościowych osad-
            nictwa słowiańskiego w VIII stuleciu, w większości krajów Europy południo-
            wej świadczyć mogą choćby dwa fakty: slawizacji, a nie romanizacji czy gre-
            cy zacj i koczowniczych Bułgarów oraz trudności regrecyzacji dużych połaci
            zeslawizowanych terenów Grecji kontynentalnej, podjętej przez Bizancjum
            w VIII w., a trwającej dobrych kilkaset lat. Widać zresztą, że tam, gdzie
            Słowianie zasiedlili jakiś teren luźniej lub gdzie osłabiły ich napady koczow-
            ników, nie byli oni w stanie oprzeć się asymilacji bądź przez najeźdźców,
            bądź przez ludność miejscową. Świadczą o tym dzieje kolonizacji słowiańskiej
            na ziemiach dzisiejszych Węgier, Rumunii i Albanii.
            Różnice ekspansji plemion germańskich i słowiańskich na ziemiach cesars-
            twa rzymskiego scharakteryzował najlapidarniej H. Łowmiański pisząc: „Ludy
            germańskie […] przedstawiały się jako grupy wędrowne o silnej organizacji
            militarnej, lecz słabej masie demograficznej i małych możliwościach osadni-
            czych, gdy tymczasem u Słowian analogiczne grupy wędrowne jakkolwiek
            istniały, jednak w mniejszych rozmiarach, a ekspansja przede wszystkim
            polegała na szerzeniu się masowego osadnictwa o czysto rolniczych tenden-
            cjach”” KWINTESENCJĄ tego wydalonego z siebie papierku mamy tutaj. Profesorek zakłada wszystko na minus obniża liczby sugeruje, że ogólnie rozwój Słowian to masa mnożenia się. Stan badań z tego papieru jest zfabrykowany przez zawodowego kłamcę który popiera się kłamcami. To są autorytety tanatorów uczniów zawodowych kłamców którzy stali się glupkami.

          • @Tanator Październik 5, 2020

            „Zafundował Pan sobie lobotomię, czy co?”
            .
            Nie stać mnie na lobotomię 🙂
            Na szczęście stosuję terapię zastępczą pod nazwą „allochtoniści”, którzy piszą takie bzdury, że mózg mi się powoli sam lasuje.
            .
            „W lipcu dostał Pan tekst prof. Kurnatowskiego i już Pan zapomniał?”
            .
            Z całym szacunkiem, ale Twoje odpowiedzi, choćby najszczersze (i nie wypominam już, że to badania przestarzałe bo sprzed 50 lat), to nadal tylko odpowiedzi amatora a ja tu od poważnego uczonego uniwersyteckiego próbuję uzyskać odpowiedź, co wydał książkę nawet.
            .
            „Czy usiłuje Pan być przebiegły? ”
            .
            Tak 😀
            .
            „Błagam tylko, niech Pan nie przekleja tej swojej dobroradzkiej listy grzechów allochtonistów.”
            .
            Chodzi o to dlaczego nie warto tracić energii i nerwów na dysputy z allochtonistami? Chodzi może o tą listę?
            .
            (allochtonistów cechuje)
            1. Cenzura i brak kultury osobistej.
            2. Unikanie odpowiedzi na proste pytania.
            3. Sprowadzanie rozmowy do wizji Bieszka.
            4. Sprowadzanie rozmowy na zastępcze, poboczne tematy. Kluczenie. Wymigiwanie się.
            5. Sprowadzanie rozmowy do wieków późniejszych (średniowiecza).
            6. Gra na wymęczenie rozmówcy. Słowotok.
            7. Agresywny masowy atak (żeby zadający niewygodne pytania uciekł).
            8. Dogmatyka (przyjmowanie bezmyślnie pewnych tez za pewnik bez dowodów albo choćby jakichś logicznych przesłanek).
            9. Przerzucanie ciężaru dowodu: „Tak było, udowodnij mi, że się mylę” zamiast „Mam takie dowody, że tak było, proszę oto one”.
            10.Lingwistyczna gra w literki (spór o to czy dwa słowa różniące się jedną czy kilkoma literkami to te same słowa np. „Suevi”-„Suavi”)
            .
            😀

          • Nie jestem historykiem,ani nawet humanistą,ale tanator zachowujesz się pan jak tani cwaniak.Nie dotrzymuje pan pola w dyskusji,obrażasz ,udajesz znajomość medycyny i takiej z filmów kategorii c,a pańskie typowe argumenty są typowe dla nauczyciela,który posiada pełnie władzy nad uczniem i proponuje dyskusję.Sądzę ,że na tym forum pańska władza jest żadna,i taką argumentacją nikogo pan nie przekona.

          • @KOL
            Zalecam trochę więcej luzu i dystansu, a mniej zadęcia. Na pewno takie pojęcia jak „sarkazm” i „ironia” nie są Panu obce, więc proszę nie doszukiwać się intencji obrażania (w tej umiejętności nie dorastam do pięt komentatorowi BChZ). A co do dyskusji to jak Pan zapewne zauważył, pod obecnym tekstem Pana Weba takowej nie prowadzę, ot takie tam luźne uwagi, nic więcej. Pozdrawiam przyjaźnie 👍

  18. → RudaWeb
    Jak zwykle wspaniały tekst, krótki ale wymagający ogromnej wiedzy, samodzielnych badań, czasu na te badania, myślenia (rzadki towar w dzisiejszych czasach) itd.
    Chyba niewielu ludzi z tego zdaje sobie sprawę, bo nie widzę polubień ani głośnego aplauzu.
    A i tak czekamy na Twoją KSIĄŻKĘ Maćku !!!
    Autor, Autor !!! … jak krzyczał tłum widzów po stripteasie 🙂
    Przepraszam za tak rubaszny i tak bardzo Mistyczny skądinąd żart pod tak ważnym tekstem.
    Dowcip ten pasuje tutaj, bo rzeczy wielkie wyglądają czasami na małe, a takich liderów badań syntetyczno-historycznych jak Maciej Bogdanowicz mamy niewielu, a dokładnie jednego.
    Bravo!
    (przedruk mojego komentarza z bialczynski.pl)

      • Niezdolność do przypisywania sobie zasług i osiągnięć to jak wyraźnie widać słowiańska cecha, rzekłbym nawet polska, myślę że to też trzeba zmienić. Gdyby Bronocice były w RFNie, to byśmy wszyscy w podręcznikach czytali o niemieckich wynalazcach pojazdów kołowych 😉 No ale który Polak jest gotowy powiedzieć, że Polacy wynaleźli koło, albo ser, mimo że żaden inny naród nie ma lepszych podstaw do takiego stwierdzenia.

      • nawiązując do społecznych zbiórek (poruszonych pod tym artykułem i na blogu Czesława Białczyńskiego):
        – niestety pisanie książek, nie będąc zatrudnionym na uczelni i nie będąc finansowanym przez duże wydawnictwo to udręka. Oznacza bowiem pisanie po pracy. Przykładowo przygotowujemy obecnie duża publikację nt. Słowiańszczyzny Zachodniej, ale ilość materiałów wskazuje, że pisząc ją po pracy, powstanie ona za kilka lat
        – założyliśmy własne wydawnictwo ale „Pandemia” spowodowała niemal całkowite ograniczenie dystrybucji (sprzedaż bezpośrednia na imprezach historycznych itp.)
        – zbiórki publiczne ładnie wyglądają ale najczęściej niewiele wnoszą, zbieraliśmy na Festiwal, co okryło około 2% kosztów, a Festiwal w sumie zakończył się finansową wtopą. Nie oznacza to aby negować zbieranie, tylko wskazuje jak niewielkie środki można zgromadzić. W przypadku wydania książki problem nie lezy w zebraniu środków na jej wydanie (rzędu kilkunastu tysięcy zł, w zależności rzecz jasna od nakładu) ale NA TO ABY MIEĆ CZAS ABY JĄ NAPISAĆ, CO MAJĄC NA UWADZE CZAS, (ZBIERANIE I OPRACOWYWANIE MATERIAŁÓW + FIZYCZNE PISANIE) ZAJMUJE MINIMUM OD PÓŁ ROKU W ZWYŻ. i w tym przypadku wystarczy pomnożyć ilość miesięcy razy miesięczne wydatki, aby uzyskać wynik, który z pewnością przewyższa koszt wydruku. i używając powiedzenia o konotacji religioznawczej i archeologicznej … tu jest pies pogrzebany
        Tym samym nie jest to sprawa prosta. Z drugiej strony jest tyle osób interesujących się Słowiańszczyzną, w tym osób majętnych, że może istotnie ktoś zainteresowałby się stworzeniem Funduszu dla wsparcia badań nad historią Słowian. I nie chodzi tu tylko o pisanie książek, ale np. badania terenowe, czy własne badania nad haplogrupami z zebranych materiaów, itp. O takiej inicjatywie pisałem już na kilu forach. Jak dotąd bezskutecznie.
        Pozdrawiam

      • Dziękuję za deklarację, ale na razie mój brak czasu wynika głównie z długookresowych zobowiązań, od których odstąpienie kosztowałoby o wiele więcej niż dopracowanie i wydanie książki.

        • → RudaWeb
          W sumie kol. KOL ma rację.
          Sienkiewiczowi ufundowano dworek w Oblęgorku, bo dzięki Niemu i Matejce dowiedzieliśmy się o Bitwie pod Grunwaldem.
          Że była tak Duża i Ważna.
          A dzięki Panu Bogdanowiczowi dowiadujemy się równie ważnych rzeczy o Dołęży i innych miejscach.
          I solidniej historycznie.
          Może rzeczywiście te zobowiązania da się obejść.
          Bo skórka za wyprawę??? !!!
          Co jest cenniejsze w skali Narodu?
          Przepraszam, że tak bezpośrednio i po Żydowsku, ale Panami to byliśmy dawno temu 😉 , to tylko kwestia sumy!

          • „Co jest cenniejsze w skali narodu?” – myślę, że nowoczesne formy elektroniczne to dobry kierunek. Nie mówię nie…

          • No cóż, o Grunwaldzie to się Polacy nie od Sienkiewicza i Matejki dowiedzieli.

          • A mat. Sattiwasa po raz setny swoje.
            Po co taki psuj w ogóle na tym Pięknym Świecie istnieje?
            Żeby psuć i nic nie dawać.
            OK, jest jakąś alternatywą.
            Ale czemu jest tak bezpłodny twórczo, mnie to boli, że taka istota (?) w ogóle może istnieć.
            Taka jest prawie cała polska nauka właśnie.
            Przeszkadzać, jątrzyć, psuć – cel nadrzędny.
            Przepraszam, że mi się na taką filozofię patologii anatomii i fizjologii psychologiczno-psychiatrycznej zebrało, ale życie mnie do tego wezwało w osobie m. S. 🙂
            (Zaraz się kumpel odezwie pewnie, bo im płacą od linii wypoconej z klawiatury)

          • A tak coś na temat? Wszak tu chodziło o to, jak dzięki Ziemkiewiczowi i Matejce (nie) dowiedzieliśmy się o bitwie pod Grunwaldem.
            No i nie dziwią, że Waść coś tam paplesz bez sensu, skoro przyłapany zostałeś na bezrefleksyjnym powtarzaniu bzdur po Szydłowskim.

          • Oczywiście miało być „dzięki Sienkiewiczowi i Matejce”, a nie „dzięki Ziemkiewiczowi i Matejce”. Telefon uznał, że wie lepiej, a ja bezmyślnie, bez sprawdzenia wysłałem tego Ziemkiewicza w świat.
            Przepraszam.

          • Jak bezmyślność, to bezmyślność. Jest ” No i nie dziwią”, a powinno być „No i nic dziwnego”. Ponownie przepraszam.

          • SATTIVASA, alllle się rozpisałeś! szok! czytam Twoje wypowiedzi i przyznam, że jestem pod wrażeniem, taki ogrom przemyśleń wnosisz do dyskusji, tak duży jak ja, czyli – ŻADEN. Ale dajesz dalej, bo po takich komentarzach od razu humorek się poprawia, a gębusia uśmiecha!
            pozdrawiam wesoło 🙂

          • i jeszcze jedno, jeśli coś napiszesz, zapewne coś wesołego, pod moimi przemyśleniami, to wybacz, że nie odpiszę, niestety różnimy się pracą zarobkową 😉 ale obiecuję że na pewno przeczytam!

    • Wspaniały materiał, długo czekałem na tak dokładną analizę wydarzeń pod Dołężą. Ogromna wiedza i znajomość tematu oraz wiedza związana z tym wykopaliskiem pozwoliły stworzyć ten artykuł. Dziękuję

    • Jeżeli tego wydarzenia nie zapisano z jakiś powodów to można było, tak jak to zrobił Kadłubek, skonstruować na tej kanwie jakąś legendę. Ale czynienie z tego Wojny Trojańskiej mnie nie przekonuje, choć pewne namiary językowe (Tomasz Kosiński) są ciekawe. To może się zmienić
      jak dojdą nowe dane i być może (Duży znak zapytania) jak zaspani polscy naukowcy zaczną się tym interesować.

    • No to moze proszę przytoczyć kryteria przyznawania punktów. Bo tych komicznych co ja kojarzę to są to np ilość doktoratów itd napisanych w języku angielskim ( co jest absurdem bo faworyzuje kraje anglosaskie i ich kolonie) , ilość zatrudnionych chyba noblistów ( na co mogą sobie pozwolić tylko uczelnie o wysokim czesnym a nie państwowe jak u nas i dodatkowo pracują oni jakby w osobno stworzonych instytutach badawczych chyba z bardzo mała ilością wykładów na danej uczelni) a najbardziej komiczne są punkty za wykłady noblistów gdzie zalicza się do tego nawet tych pokojowych i literackich… Już samymi tymi punktami kompletnie nieobiektywnymi nic nie mówiącymi o poziomie wiedzy i kompetencji absolwentów bogate uczelnie anglosaskie nokautuja resztę na starcie. Dla mnie ten ranking jest bez sensu.

      • Ee nie tu wkleiłem gdzie chciałam bo chodzi o ranking szanghajski i komentarz @bez chwili zwątpienia, właśnie jestem świeżo po lekturze Absolwentów Segala i tak mnie ten przereklamowany amerykański „poziom” wkurzył. A tak przy okazji dla mnie ciekawostka z tej książki. Grecy ponoć stracili w słowach początkowe w np z wyrazu woinos zostało oinos (chodzi o wino) a mnie się zaraz skojarzyło opole i polis. Może i z innymi literkami tak było? U Słowian też mamy ciekawie bo w niektórych gwarach jeśli wyraz zaczyna się samogloske to jest przed nią j. Ciekawe czy tak, było pierwotnie w prajezyku czy to tylko lokalne dziwolagi?

        • Masz tutaj inne źródło „Polskie uczelnie
          Najlepszą krajową szkołą wyższą jest, według rankingu QS World University Ranking, Uniwersytet Warszawski (321.). Kilka pozycji niżej uplasował się Uniwersytet Jagielloński (326.), który awansował o 12 pozycji. Na miejscach 511-520 ulokowała się Politechnika Warszawska, natomiast pozostałe 12 uczelni sklasyfikowano w strefie 800–1000. Wyżej od krajowych znalazło się osiem uczelni rosyjskich, najlepszy z nich, Moskiewski Uniwersytet Państwowy im. M.W. Łomonosowa, zajął 74 miejsce.

          Czytaj więcej na: https://inzynieria.com/budownictwo/rankingi/58821,najlepsze-uczelnie-swiata-2020-top-10 © inzynieria.com” 😆

          • Szkoda ze tylko ogolniki. Zresztą w książce E. SIGALA Absolwenci opisany właśnie Harward i w mig można zrozumieć jak się tworzy tzw prestiż, a skoro autor był tam wykładówca to raczej wie o czym pisze. Reszty można się domyslic. U nas też jak się ktoś dorwie do władzy to ściąga swoich kolezkow i wykładowców i prestiż rośnie itd. Taka kula śnieżna. Tylko co to ma wspólnego z rzeczywistym poziomem tym bardziej że jak się płaci olbrzymie pieniądze to z uczelni trudno wylecieć. Kiedyś o tym opowiadał pewien polski wykładowca z Baltimore czy Filadelfii. Raz poszło w radiu i więcej nie było. Za dużo chłop prawdy powiedział jak to nie może nikogo oblac itd. A co do zagranicznych studentów? Wiadomo że bogacze tam pisylaja gdzie kształcą się dzieci amerykańskich miliarderow bo dziś w biznesie liczą się tylko znajomości i uklady. I trzeba potomstwo pchać w takie śmietanki towarzyskie.

          • Mimo degregolady zachodnich uniwersytetów, polskie są niczym. III LIGA

    • Dokładnie tak napisałem: „… już w tym początkowym okresie państwo Łużyków dysponowało mobilnymi i dobrze wyszkolonymi oddziałami łuczników, którzy działali w oparciu o system granicznych umocnień w sposób skoordynowany i posiadający dobre rozpoznanie sił przeciwnika…” 🙂

    • Przecież Kultura Ceramiki Sznurowej jest już państwem i to z szerokimi wpływami. Razem z jamowcami odgrywali wielka rolę w małej Azji i Azji. Afrykę regulowali układami w Ameryce mieli wspólne kopalnie, aglomerat haplo R.

        • „Źródła określają władców tych dwóch na wpół legendarnych królestw mianem Sług Horusa lub Towarzyszy Horusa. (…) O panowaniu władców tych dwóch królestw mamy bardzo mało wiadomości. Skąpe wzmianki, jakie spotykamy (…) nie pozwalają na szersze omówienie tych czasów”[„

      • No dokładnie, państwo łużyckie, tak samo jak państwo Mieszka nie powstało z niczego, raczej było wynikiem ponownego zjednoczenia lechickich ziem. Dlatego też wzorem Egiptu powinniśmy wypracować jakiś system nazewnictwa nawiązującego do poszczególnych etapów formacji państwowej, typu Pra-Lechia->Starsza Lechia -> Młodsza Lechia->Polska, potrzebowalibyśmy wyróżnić co najmniej 3, jak nie 4 etapy: Lendzielski, KCS, Łużycki, Wandalski.

  19. Długo czekałem na artykuł który wyjaśni kto z kim nad Dołężą walczył oraz kontekst historyczny. Artykuł bardzo ciekawy… Tylko poprosił bym o źródła

    • Oczywiście źródeł pisanych z epoki nie ma, są głównie materialne, czyli wydobyte przez archeologów. Doceniam Pana dociekliwość, ale opublikowany na blogu artykuł to zaledwie wnioski zawarte na 3. stronach w moim dokumencie bazowym, który ma 55 stron. Na nich zawarte są wypisy z publikacji internetowych i papierowych (angielskojęzycznych oraz po niemiecku, rosyjsku, czesku i polsku), których lektura posłużyła w pierwszym rzędzie do stworzenia tekstu. Oprócz tego konieczne było odwołanie do wcześniejszych moich opracowań i informacji zawartych w ich dokumentach bazowych. Na dodatek potrzebne było śledzenie dyskusji na blogach genetycznych (głównie eurogenes i indoeuropean). Gdybym to wszystko Panu udostępnił, to dostarczyłbym materiału na solidną magisterkę, jeśli nie dysertację. Tymczasem sam zamierzam napisać książkę i nie chcę odkrywać wszystkich kart. Tym bardziej, że spotykam się z obszernymi cytatami moich dociekań bez podania autorstwa. Mogę podać kilka opracowań, które były impulsem do powyższego wpisu:

      https://www.academia.edu/34119122/Multi_isotope_proveniencing_of_human_remains_from_a_Bronze_Age_battlefield_in_the_Tollense_Valley_in_northeast_Germany
      http://rcin.org.pl/Content/61952/WA308_81684_P320_Die-Pfeilspitzen-in_i.pdf
      https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0960982220311878
      Gundula Lidke. Knochen und Waffen im Tollensetal – Ein Schlachtfeld der Bronzezeit (um 1300 v.u.Z.). „LUNG-Heft 1/2015”, s. 105–107. Landesamt für Umwelt, Naturschutz und Geologie, Mecklenburg-Vorpommern
      2. Detlef Jantzen i in. A Bronze Age battlefield? Weapons and trauma in the Tollense Valley, north-eastern Germany. „Antiquity”. 85
      https://www.sciencemag.org/news/2016/03/slaughter-bridge-uncovering-colossal-bronze-age-battle
      Berthold Seewald, „Fernhandel provozierte die größte Schlacht der Bronzezeit” (28 November 2017). WELT, retrieved 25 June 2018.
      „Palaeogenomic and Biostatistical Analysis of Ancient DNA Data from Mesolithic and Neolithic Skeletal Remains”, Zuzana Hofmanova, 2016 r.
      https://www.spektrum.de/news/auf-kriegszug-gen-norden/1680250

      • Dziękuję za odpowiedź, poprosiłem o źródła bo niezmiernie mnie ciekawi czy główny nurt nauki ma podobne spojrzenie na przebieg bitwy jak i to kto w niej walczył co Pan.

        • Główny nurt pomija skojarzenia z kulturą łużycką, np. w niemieckich pracach brązowe groty strzał określa się mianem „typu wschodniego” 🙂

      • Panie Maćku jeszcze raz tym, razem oficjalnie przepraszam za plagiatowanie Pana odkryć w komentarzach. Wie Pan już dlaczego tak było. Ale gwarantuje że były to tylko anonimowe komentarze i nic więcej. Nie jestem historykiem ani dziennikarzem. Nic nie wydaje i żadnego z tych odkryć sobie nie przypisuje. Prawda jest taka że chociaż już trochę książek i artykułów na temat naszej przeszłości przeczytałam to jednak dopiero ten portal zainspirował mnie do poważnych poszukiwań i prób składania tej mozaiki naszych dziejów korzystając ze wszystkich dostępnych źródeł. Jeszcze raz przepraszam. I też liczę że ta strona doczeka się wydania książkowego. I jeśli będzie mi umozliwione to chętnie tu pokomentuje. Nie gwarantuje że mądrze i fachowo ale postaram się na temat. Wszak czasami z burzy mózgów da się coś wartościowego uzyskać.

        • Nie ma Pan za co przepraszać. Anonimowi Komentatorzy używający moich dociekań w słusznej sprawie szerzenia prawdy to zupełnie inna historia niż osoby zarabiające na różnych publikacjach. Tym bardziej, że mnie w takich sytuacjach nie chodzi o gratyfikacje. Tak więc nie mam pretensji do Pana.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *