Powrót na Bukową Górę

Pierwsze analizy chronologiczne gruntu spod megalitów określiły czas ich wzniesienia na… 6,5 tys. lat p.n.e. Byłyby więc te budowle najstarszymi, wielkimi konstrukcjami z kamienia odkrytymi w Europie. Ponadto najstarszymi obserwatoriami astronomicznymi kontynentu i może też cmentarzyskiem o historii wynoszącej 8 tysięcy lat.

Starsze z dotychczas odkrytych na świecie są obiekty z kurdyjskiego Gire Navoke przy dzisiejszej granicy turecko-syryjskiej. Jednak zalesiona góra pod Dąbrową Górniczą zaskakuje z każdym kolejnym badaniem. Jedna z analiz chronologicznych wskazała na możliwość postawienia tu pierwszych megalitów 25 tys. lat temu! Wynik ten jednak może być przypadkowy i musi być jeszcze potwierdzony.

Twórcza działalność człowieka trwała tu od około 6 500 lat p.n.e. do XV wieku n.e. Od megalitycznych steli ze schyłku mezolitu do ciałopalnych kurhanów z późnego średniowiecza. Już ten fakt czyni z Bukowej Góry znalezisko wyjątkowe w światowej archeologii. Prof. Dariusz Rozmus, archeolog kierujący badaniami na Bukowej Górze, nie ma wątpliwości: „Są tu różne epoki. Potwierdzają to wyniki datowania przy użyciu metod radiowęglowej i termoluminescencyjnej. Dały one całe spektrum dat. Wśród nich datę termoluminescencyjną 6500 lat p.n.e. Odpowiada ona czasom budowniczych megalitów, a uzyskano ją właśnie z datowania piasku wydobytego spod kamiennego bloku.” W wypowiedzi dla portalu ŚLĄZAG prof. Rozmus ocenia: „na razie niewiele z tego rozumiemy. Ogromne bloki, praktycznie po całych stokach i to w równej odległości… Jakby zamykają całość tej świętej góry. Spróbujmy wyobrazić ją sobie w dawnych czasach. Nie porastają jej drzewa, ludzie spoglądają na nią z dołu i widzą te kamienne konstrukcje, a na nich czy wśród nich być może jakieś kolorowe skóry, jakieś płonące ogniska.”

Jeśli nawet przyjmiemy, że datowanie termoluminescencyjne piasku ma 15 proc. błąd, to uzyskujemy czas postawienia najstarszych budowli na około 5 500 lat p.n.e. Uznawane dotąd za najstarsze w Europie budowle kamienne z Malty to najwcześniej 4 500 lat, podobnie jak megality z bretońskiego Karnag, a rozreklamowane angielskie Stonehenge – około 2 600. Najstarsza egipska piramida, schodkowa Dżesera – to też około 2 600 r. p.n.e.

To jednak nie koniec sensacji z Zagłębia Dąbrowskiego. W sprawozdaniu, opublikowanym w materiałach z sympozjum Uniwersytetu Wrocławskiego w Koszęcinie na początku 2022 r., prof. Rozmus przyznał: „Na ostateczną decyzje o podjęciu badań sondażowych miały wpływ ustalenia pasjonatów astronomii w tym m. in. p. Macieja Rodziewicza. Wykazują oni nieprzypadkowe w kontekście astronomicznym ustawienie pionowych stel.” W przytaczanym artykule dla ŚLĄZAG-a sam Rodziewicz mówi: „Od tego kamienia się zaczęło […]. Zorientowany został idealnie na północ geograficzną. W tej chwili kompas wykazuje odchylenie 5,5 stopnia na wschód, bo tyle wynosi obecnie odchylenie magnetyczne, które jest ruchome. Sąsiedni kamień zorientowany jest pod kątem różniącym się o 233 stopnie. Przy takim odchyleniu, jeżeli obserwator patrzy wzdłuż krawędzi głazu, w dniu przesilenia zimowego ujrzy słońce zachodzące nad horyzontem. Kolejne menhiry wytyczają punkty równonocy, czyli linię wchód-zachód , inne (a raczej cały ich rząd) odpowiada 18,5 letniemu cyklowi księżycowemu.” Byłoby to więc również najstarsze obserwatorium w Europie, na świecie młodsze może tylko od wspomnianego Gire Navoke, które także wykazuje cechy funkcji astronomicznej, zorientowanej na gwiazdozbiór Syriusza.

Niezwykła jest ciągłość kulturowa kompleksu na Bukowej. W przywołanym już sprawozdaniu koszęcińskim prof. Rozmus pisze: „Badania w 2021 r. i 2022 r. skoncentrowano głównie na czyszczeniu naziemnych konstrukcji przykrytych tylko leśną ściółką. […] Wszystkie sondy wskazują na celowe ułożenie bloków skalnych (ryc. 3, 4). Zauważalne są też ślady dołków posłupowych (ryc. 4). W chwili obecnej nie jest znana chronologia założeń megalitycznych. […]. Na obszarze całego wzgórza znajdują się liczne, dobrze zachowane kurhany […]. Część z nich typologicznie przypomina kurhany wczesnośredniowieczne (ryc. 5, 6). Występują one w formie kopców i kopców zwieńczonych stelami. Inne mają formę podłużnych mogił obstawionych kamiennymi płytami, często zwieńczonymi stelami trójkątnymi i prostokątnymi (ryc. 7) lub kamieniami ukształtowanymi w formie piramidki. Eksplorowano dotychczas jedną z takich mogił, obiekt 2/2022 (ryc. 7). Stwierdzono w niej warstwę z przepalonymi kośćmi oraz liczne węgle drzewne. Trwa analiza próbek. […] Jedna z dat przyjmuje wartości z przełomu I i II w. AD [naszej ery] kolejna to VIII w. AD. Na dnie skrzyniowego obiektu 2/2022 stwierdzono wapienną płytę, a pod nią fragment płyty z prawdopodobnym wyobrażeniem twarzy (ryc. 8). Na wzgórzu znajdują się tylko dolomity kruszconośne i dolomity diploporowe, a zatem kamienie wapienne musiały zostać intencjonalnie na wzgórze przyniesione.

Rozpoznanie megalitów prowadzi do wniosku, że mamy tutaj do czynienia z kompletnie nowymi, nieznanymi dotychczas na innych stanowiskach archeologicznych, strukturami architektonicznymi.” Ponadto archeolog podkreśla: „obiekt 4/2022 przyjmuje formę prostokątnej komory (ryc. 9, 10), natomiast obiekt 9/2022 (ryc. 11, 12) to pionowy, wysoki na 1 m cokół zwieńczony pionowym posągiem, otoczony kamiennym murem, a na niższym poziomie kamieniami, które go podpierają. Możliwe, że pod cokołem znajduje się komora. Resumując powyższe uwagi, należy uznać, że poziomy użytkowe na tym stanowisku znajdują się najprawdopodobniej o około 1 m od oczyszczanego poziomu. Dotychczasowe rozpoznanie ograniczyło się zatem tylko do górnej partii badanego stanowiska.”

Już teraz mamy zabytek archeologiczny wyjątkowy dla ludzkich dziejów. Będziemy czekali co odkryjemy, kiedy badacze spojrzą zaledwie metr głębiej. Pewne wnioski mógłbym wyciągnąć już teraz, ale poczekam na dalsze odkrycia zespołu prof. Rozmusa. Już można odkryć w nich tropy z badań nad historią kota domowego w Polsce. O nich w następnym wpisie. To zagadkowa Polska właśnie – nie Egipty, Grecje i Rzymy.

O Bukowej Górze pisałem wcześniej https://rudaweb.pl/index.php/2022/07/25/tajemnice-megalitow-dabrowskich/

Na zdjęciu Bukowa Góra w Dąbrowie Górniczej, fot. Schizonek/wikimedia.org.

RudaWeb

Komentarze: 25

    • to nie jest żadna rewolucja, o leczeniu cukrzycy przez lata pisał i mówił dr Kwaśniewski, aby wyleczyć cukrzyce trzeba ograniczyć drastycznie spożywanie węglowodanów wszelkiej maści, w skrajnych przypadkach nawet do zera

  1. Witam Was, to niedaleko mnie…ale RudaWeb a może jednak taka poszlaka o czym wcześniej wspominałem:
    Czy budowniczymi nie są Ci samo bratyńcy którzy wysłali Zeński Gen do Paracas?
    Czy tamtejsi Indianie nie rysowali konstrukcji pod coś co mogło latać?
    Gdyby popatrzeć na fundamenty wszystkich zamków na szlaku Orlich Gniazd te Wielkie Megality są podstawami pod murami.
    Jeśli ktoś nie chce wierzyć w olbrzymy, nie chce wierzyć w zaawanasowaną technologię, to pozostaje tylko nagła zmiana warunków geomagnetycznych która spowodowała to, że albo skały lewitowały albo karły miały ogromną siłę…
    ale to taki sarkazm.

    • Przeczytałem ich książkę, zrozumiałem, jaka funkcję w organizmie pełni insulina, którą trzustka wyrzuca do krwioobiegu przy podwyższonym poziomie cukru. Węglowodany to cukry proste i złożone, te złożone jednak szybko stają się cukrami prostymi. Zjemy ziemniaki, makaron, chleb, wypijemy sok czy napój, nasz poziom cukru z wartości 100 podskakuje do 200 i wyżej. Im częściej jemy tym częściej trzustka reaguje. Zmniejszyłem ilość posiłków do dwóch dziennie, ograniczyłem węglowodany na rzecz białka zwierzęcego i tłuszczów, wiele rzeczy się w organizmie zmieniło. Poprawił się cholesterol, waga spadła o około 10 kg i co najważniejsze, zniknęła dolegliwość zmuszająca do wszczepienia rozrusznika serca. Miewałem zaniki tętna nawet do 4.6 sekundy, występowały dosyć często doprowadzając do omdleń, 2 tygodnie diety już niemal wyeliminowały tę dolegliwość a po pół roku, to już o tym dawno zapomniałem, a już miałem skierowanie od kardiologa do szpitala. Nie jest to związane z historią i Bukową Górą, ale jak ostatnio tam byłem, to da dolegliwość mi dokuczała a jak teraz tam pojadę, to o omdleniu nie będzie mowy i lżej będzie tam wejść 😉

  2. Sierpien trzydziesty pierwszy, strona gospodarza Bialczynskiego w moim kraju kalifornijskim Rajujestzablokowana pod pretekstem ze nie jest prawdziwa i ktos sie pod Nia podszywa,jak to wygladawkrajumoichprzodkow?duzodobregodlawszystkich

    • Podejrzewam ze pan profesor ma wehikuł czasu i odbył potajemnie podróż do tych zamierzchłych wieków i tam właśnie dowiedział się robiąc sondę za kogo uważają się ci biedni ludkowie.Ja tego pana rozumiem a powiem nawet ze rozumim.

      • Na dodatek nie mógł się z nimi porozumieć „słowy”, bo to były „niemowy” coś tam szprechajace 😀

  3. Tym linkiem do pracy Heggarty 2023 to właściwie załatwiłeś i położyłeś na dwie łopatki cały spór auto-allo, gdzie szczególnie wciskało się nam niedawność Słowian i że korzenie Słowian tkwią gdzieś w wieku VI AD.

    Przyglądając się bliżej pracy Heggarty 2023 widzę na obrazie DensityTree odpowiedź na pytanie o pochodzenie Słowian w rodzie PIE.
    Otóż Słowianie spośród krajów całej Europy mają swoimi archaicznymi elementami językowymi najsilniejsze zakorzenienie w początkach PIE, datowanymi na około 8120 lat temu (zob. fig. DensiTree).
    Brawo, Słowianie!
    Ku tym elementom PIE w słowiańskiej populacji zdają się skłaniać populacje zachodnie.

    Bałtowie zaś, raczej .mało skontaktowani ze Słowianami, sięgają początkiem do 4000 lat temu, a znaczną częścią elementów PIE w IV tysiącleciu krzyżują się ze słowiańskimi, biegnąc dalej, ku aryjskim szczytom PIE.
    W sumie widzę to, czego raczej oczekiwałem od dawna. https://slawomirambroziak.pl/forum/index.php?PHPSESSID=bc3f0210b626c12160ada7e94f59d239&topic=5639.105

    • Według allochtonistow Słowianie i język prasłowiański (3000 lat) istniały także przed VI wiekiem, tylko że nad Prypecia.

      • I kłamliwie bredzą, bagna z definicji nie są w stanie utrzymać tak licznej populacji, koniecznej do opanowania tak rozległego terytorium raptem stulecie później

        • Chyba, że wtedy tam było sucho 😀
          P.S. Szybko musieliśmy wszystkich ze sobą integrować (szybciej niż dojcze Łużyczan).

          • EE to jeszcze za kontynentu laurazji , albo jak lądolód leżał grubości kilometra

      • Według genetyków to geny ludów znad Odry i Wisły dotarły nad Prypeć a nie odwrotnie. Genetycy rosyjscy, ukraińscy badając swój genotyp haplogrupy R1A1a…mówią, że „skrobniesz w geny a znajdziesz w nich Polaka”

  4. Dzisiaj, po trzech latach odwiedziłem ponownie miejsca odkryć (koniec 2019 r.) RONDELI koło Torunia (Łysomice i Tylice). Ponownie, jak wtedy, rozmawiałem z właścicielami pola na którym odkryto m.in. jeden z rondeli (pierwsze moje odwiedziny była wiosną-latem 2020 r.). Trzy lata temu za ich pośrednictwem m.in. umówiłem się na spotkanie z panami naukowcami/UMK/PAN… Spotkanie z nimi było b. dziwne… Jakiekolwiek propozycje związane z np. z wolontariatem przy badaniach ZABORCZO BYŁY ODRZUCANE… Próba namawiania ich do dzielenia się ze środowiskiem informacjami była ZBYWANA i TRAKTOWANA jak swoisty ZABÓR ICH WŁASNOŚCI…??? Dżentelmeńskie umówienie się – po długich negocjacjach – co do np. powiadomienia mojej osoby, o kolejnych dniach gdy będą dokonywać np. dalszego skanowania lub fizycznego przeszukiwania terenu: BEZ EFEKTU… Od TRZECH LAT, jedynie grobowa cisza… W trakcie dzisiejszego, przypadkowego spotkania dowiedziałem się – że panowie naukowcy byli już tutaj kilka razy i w wyniku kolejnych skanowań/prac archeologicznych obszaru „RONDEL”+ odnaleźli (2020-2022) m.in. w Łysomicach poza: 1. RONDELem/7000 BP/2019… ponadto, tuż obok, na jego granicy!: 2. pozostałości po osadzie neolitycznej/6000-4000 BP, 3. pochówki skrzynkowe/Kultura Pomorska/2650-2250 BP, 4. w pobliżu obszaru „rondel-osada neolityczna-pochówki skrzynkowe” pradawne koryto rzeki, które prawdopodobnie pomoże lepiej zrozumieć powody wyboru tej podtoruńskiej lokalizacji (północna, prawa strona Wisły, wielkiej rzeki/szli przecież od południowego-zachodu, od Bramy Morawskiej…) do zamieszkania przez naszych przodków w okresie co najmniej 7000-2000 BP/minimum 5000 lat ciągłości pobytu… Jednak, jak widać panowie naukowcy NIE ZAMIERZAJĄ – póki co – dzielić się ZGROMADZONYMI CENNYMI informacjami z rodakami i zazdrośnie PRZETRZYMUJĄ JE TYLKO DLA SIEBIE… Na poczet przyszłych tzw. doktoratów? Czy na poczet stosownych i korzystnych… dla siebie GRANTÓW?

    • albo na poczet tego co można z takich miejsc wyszabrować, aby później nie trzeba było pozostawiać o tym śladu w sprawozdaniach. Niestety znam sporo takich przypadków….

  5. Przyspieszenie dotyczace „zagadkowej Polski” trwa! Oby tak dalej… To miło, że Autor i Gospodarz tej strony także przyspieszył po dłuższej przerwie…

    • Na marginesie „przyspieszenia” odkryć, przypomniałem sobie wywiad ze strony tvp.pl, który Magdalena Kawalec-Segond przeprowadziła z Dariuszem Rozmusem. Archeolog tak skomentował niektóre z powodów wcześniejszych zapóźnień:
      „Podobnie wielkie, może większe było [stanowisko] w Krakowie na Krzemionkach. Ale wszystko tam zostało zniszczone przez XIX-wieczną budowę austriackich fortów, czyli zanim archeolodzy przyszli. Być może tych rzeczy było więcej i wcale nie były niszczone w okresie średniowiecznym czy nowożytnym, bo pogańskie czy nie, ludzie szanowali groby. Większość tego typu zabytków, także megalitów, choćby tych kujawskich, była zniszczona na przełomie XIX i XX w. Już nie było dla ludzi nic świętego, dałoby się powiedzieć. Dlatego Bukowa Góra, jako miejsce niezdewastowane i nieprzekształcone aż tak głęboko w okresie nowożytnym i współczesnym, może być dla nas szansą.”
      https://tygodnik.tvp.pl/66225814/polskie-stonehenge-ludzie-chodzili-po-bukowej-gorze-juz-11-tys-lat-temu-osadzali-w-ziemi-megality-i-zbudowali-setki-kurhanow

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *