Słewowie – Germania i Scytia

kok-suevski-2
„Nawet Skyty, według Solina, zwali się Germanami z powodu, jak on mniemał, że w Germanii mieszkali” – pisze w 1887 r. Wilhelm Bogusławski w swojej czterotomowej pracy „Dzieje Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej”. W pierwszym tomie przeprowadza analizę skierowaną głównie na odszyfrowanie potężnego związku Suevów.

Odkrywa zasłonę kłamstwa historycznego, którego początki widzi w XV w. n.e. na dworze cesarza Maksymiliana I. Mianował się on królem Germanii, przyjmując to określenie za równoznaczne z pojęciem Niemiec. Do tych czasów nikt z poważnych historyków nie stawiał znaku równości między Germanami a Niemcami. W najsłynniejszych starożytnych opisach ludów na zachód od Renu i na północ od Dunaju, czyli u Cezara, a zwłaszcza Tacyta, w Germanii mieszczą oni różne ludy, o różnych obyczajach i językach, ale ze Suevami dominującymi nad wszystkimi. Później położenie geograficznej granicy Germanii na Wschodzie wędruje pomiędzy Wisłą a… Uralem. Zachodnie i południowe rubieże tej krainy pozostają z reguły niezmienne. Tak wielki obszar potwierdzają teraz najnowsze ustalenia genetyków.

Bogusławski zwraca uwagę, że Strabon, Mela, Pliniusz i oczywiście Tacyt oddzielali Suevów od nie-Suevów. Tych drugich nazywa Teutonami i słusznie wywodzi ich ze Skandynawii, co potwierdziły w XXI w. n.e. również badania genetyczne. W wiekach tuż przed naszą erą ci przybysze z północy osiadają na wybrzeżu Morza Północnego i stopniowo wdzierają się w głąb posiadłości Celtów i Suevów. Za Teutonami pojawiają się między ujściem Renu i Łaby Saksonowie (Sasi) i Frankowie. Pobocznie przytacza jeszcze Bogusławski przekazy o pojawieniu się Gotów, którzy jednak – jego zdaniem – „dla Słowian w Germanii żadnego interesu nie przedstawiają”, bowiem do Teutonów nie należeli, ani nigdy nie mieli siedzib w Germanii.

Germania Słewów

Głównie w oparciu o badania etnograficzne, Bogusławski stwierdza, że większość starożytnej Germanii zamieszkiwali Suevowie, przy czym stosuje w swej pracy pisownię Swewowie. Jego zdaniem, lokalizacja tego ludu, a raczej związku ludów, odpowiada relacjom starożytnych pisarzy. Nasz historyk wykazuje się znajomością potężnej liczby źródeł pisanych oraz analizuje je i porównuje z nazwami lokalnymi, które w wielu wypadkach do dziś mają słowiańskie źródłosłowy nawet nad Renem i w Alpach. Przy okazji tłumaczy jak niektórzy historycy sprzed wieków posiadłości suevskie określili mianem scytyjskich. Wyjaśnia to tak: „[…] zkądże Scytyja w VI w. miała się rozciągać aż do Renu prawie? Jornandes nie objaśnia tego, lecz skoro powiada wyraźnie, że w Scytyi, oprócz Gepidów i Dacyi, leżały posady Słowian i Antów, że ta Scytyja, poczynając od źrodeł Istry (Dunaju – dop. RudaWeb) […] rozciągała się daleko na wschód, wtedy jasno, że […] użył dawnej geograficznej nazwy Scytyi dla pokrycia nią całej słowiańszczyzny […]”. Bogusławski dodał, że w takiej sytuacji nazwę Germanii zostawiono Teutonom, wciśniętym pomiędzy inne ludy w rejonie ujścia Renu. W naszych czasach, dzięki badaniom genetycznym, pogląd ten staje się w pełni uprawniony. Praktycznie cała Germania, w rozumieniu Tacyta oraz tereny dalej na wschód, okazują się ziemią Słowian – od Suevów do Scytów.

Powołując się na zapis Ptolemeusza z 161 r. n.e., Bogusławski wyjaśnia, że ziemie suevskie sięgają też w Karpaty, gdzie rzymski uczony wymienia Avarinów, czyli znanych z późniejszych lat Awarów. Dzięki analizie starożytnych źrodeł Bogusławski do ludów suevskich zalicza także Markomanów, identyfikowanych przez niego z przodkami Morawian oraz Kwadów, łączonych z dzisiejszymi Słowakami.

Niemieckie fałszerstwo

Następnie nasz historyk tłumaczy skąd wzięło się przypisywanie ludów suevskich przodkom Niemców: „Nazwisko Swewów zwyczajnie pisali Rzymianie S u e v i […]. Historycy nowych wieków, przyjmując Swewów za Niemców, […] pisali Svevi, Swewy. Dopiero w bieżącym wieku (XIX w. n.e. – dop. RudaWeb) niemieccy uczeni, pomięszawszy Swewów ze Szwabami, poczęli pisać Suebi i stosownie do tego poprawiać nawet teksty starożytnych pisarzy […]”. Dalej przywołuje polski historyk tych niemieckich naukowców, którzy jednak nie ulegli fałszerstwu. Przytacza Dawida Poppa, który pierwszy miał zwrócić uwagę, że w krajach zasiedlonych niegdyś przez Suevów mówiono po słowiańsku, a wszystkie nazwy miejscowe i pamiątki są słowiańskie. Następnie Augusta Wersebe, który uznał, że nazwy Swawi i Slawi są identyczne, a późniejsze określenie „Słowianie” pojawiło się najpierw tam, gdzie żyli Suevowie. Wymienia też naukowców czeskich i polskich, którzy niezależnie doszli do podobnych wniosków. Przytacza pogląd, że Suevi pochodzi od Swowi lub Słowi – ludzie słowa. Logicznie wywodzi stąd formę Słowianie. Przytacza w końcu, że jeszcze w jego czasach Kaszubi o Słowianach mówili Słewi, czyli tak jak Cezar i Tacyt zapisali, mając do dyspozycji klasyczny alfabet łaciński. Nie znając jeszcze pracy Bogusławskiego doszedłem do podobnych wniosków. Po prostu posłużyłem się logiką, odrzucając propagandowe wywijasy.

Dokonując rewizji praniemieckiego mitu, Bogusławski przypomina też postaci Jarowita (Ariowista) i Marobuda (Marboda). Szkoda, że wielu współczesnych nam polskich historyków nie próbuje pójść jego śladem. Efektem są takie bzdury, jak w Wikipedii: „W 60 roku p.n.e. przekroczyli (Swebowie – dop. RudaWeb) Ren i pod wodzą Ariowista weszli do Galii, gdzie w 58 p.n.e. zostali pokonani przez Cezara. Wywędrowawszy do Czech włączeni zostali do państwa Marboda (I w.). Między I a IV wiekiem n.e. stanowili zagrożenie dla Rzymu nad środkowym Dunajem, niejednokrotnie przełamując granice cesarstwa.” A prawda jest taka, że Ariowit ze swoimi ludźmi nie musiał nigdzie wywędrować do Czech, bowiem i za Renem i za Wełtawą był na swoich ziemiach, podobnie jak Marobud. Po prostu ich plemiona wchodziły w skład tego samego Państwa Słowian. Ariowit pochodził z rodu Ariów, a Marobud – Morawianów. Niewątpliwym faktem jest też, że nie raz łupili Rzymian – tak wytrwale aż w końcu Cesarstwo upadło.

NA ZDJĘCIU: wojownik słewski z charekterystycznym kokiem, figurka antyczna. FOT: wikimedia.org

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

One Comment

  1. Dobry, rzeczowy, konkretny, bez przysłowiowego lania
    wody. Nie cierpię artykułów które nic nie wnoszą i są pisane
    chyba dla samego pisania. Tutaj mamy ewidentne przeciwieństwo
    tego. I to mnie niezmiernie cieszy. Pozdrawiam autora i czekam na więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *