Słewowie – Germania i Scytia

kok-suevski-2
„Nawet Skyty, według Solina, zwali się Germanami z powodu, jak on mniemał, że w Germanii mieszkali” – pisze w 1887 r. Wilhelm Bogusławski w swojej czterotomowej pracy „Dzieje Słowiańszczyzny Północno-Zachodniej”. W pierwszym tomie przeprowadza analizę skierowaną głównie na odszyfrowanie potężnego związku Suevów.

Odkrywa zasłonę kłamstwa historycznego, którego początki widzi w XV w. n.e. na dworze cesarza Maksymiliana I. Mianował się on królem Germanii, przyjmując to określenie za równoznaczne z pojęciem Niemiec. Do tych czasów nikt z poważnych historyków nie stawiał znaku równości między Germanami a Niemcami. W najsłynniejszych starożytnych opisach ludów na zachód od Renu i na północ od Dunaju, czyli u Cezara, a zwłaszcza Tacyta, w Germanii mieszczą oni różne ludy, o różnych obyczajach i językach, ale ze Suevami dominującymi nad wszystkimi. Później położenie geograficznej granicy Germanii na Wschodzie wędruje pomiędzy Wisłą a… Uralem. Zachodnie i południowe rubieże tej krainy pozostają z reguły niezmienne. Tak wielki obszar potwierdzają teraz najnowsze ustalenia genetyków.

Bogusławski zwraca uwagę, że Strabon, Mela, Pliniusz i oczywiście Tacyt oddzielali Suevów od nie-Suevów. Tych drugich nazywa Teutonami i słusznie wywodzi ich ze Skandynawii, co potwierdziły w XXI w. n.e. również badania genetyczne. W wiekach tuż przed naszą erą ci przybysze z północy osiadają na wybrzeżu Morza Północnego i stopniowo wdzierają się w głąb posiadłości Celtów i Suevów. Za Teutonami pojawiają się między ujściem Renu i Łaby Saksonowie (Sasi) i Frankowie. Pobocznie przytacza jeszcze Bogusławski przekazy o pojawieniu się Gotów, którzy jednak – jego zdaniem – „dla Słowian w Germanii żadnego interesu nie przedstawiają”, bowiem do Teutonów nie należeli, ani nigdy nie mieli siedzib w Germanii.

Germania Słewów

Głównie w oparciu o badania etnograficzne, Bogusławski stwierdza, że większość starożytnej Germanii zamieszkiwali Suevowie, przy czym stosuje w swej pracy pisownię Swewowie. Jego zdaniem, lokalizacja tego ludu, a raczej związku ludów, odpowiada relacjom starożytnych pisarzy. Nasz historyk wykazuje się znajomością potężnej liczby źródeł pisanych oraz analizuje je i porównuje z nazwami lokalnymi, które w wielu wypadkach do dziś mają słowiańskie źródłosłowy nawet nad Renem i w Alpach. Przy okazji tłumaczy jak niektórzy historycy sprzed wieków posiadłości suevskie określili mianem scytyjskich. Wyjaśnia to tak: „[…] zkądże Scytyja w VI w. miała się rozciągać aż do Renu prawie? Jornandes nie objaśnia tego, lecz skoro powiada wyraźnie, że w Scytyi, oprócz Gepidów i Dacyi, leżały posady Słowian i Antów, że ta Scytyja, poczynając od źrodeł Istry (Dunaju – dop. RudaWeb) […] rozciągała się daleko na wschód, wtedy jasno, że […] użył dawnej geograficznej nazwy Scytyi dla pokrycia nią całej słowiańszczyzny […]”. Bogusławski dodał, że w takiej sytuacji nazwę Germanii zostawiono Teutonom, wciśniętym pomiędzy inne ludy w rejonie ujścia Renu. W naszych czasach, dzięki badaniom genetycznym, pogląd ten staje się w pełni uprawniony. Praktycznie cała Germania, w rozumieniu Tacyta oraz tereny dalej na wschód, okazują się ziemią Słowian – od Suevów do Scytów.

Powołując się na zapis Ptolemeusza z 161 r. n.e., Bogusławski wyjaśnia, że ziemie suevskie sięgają też w Karpaty, gdzie rzymski uczony wymienia Avarinów, czyli znanych z późniejszych lat Awarów. Dzięki analizie starożytnych źrodeł Bogusławski do ludów suevskich zalicza także Markomanów, identyfikowanych przez niego z przodkami Morawian oraz Kwadów, łączonych z dzisiejszymi Słowakami.

Niemieckie fałszerstwo

Następnie nasz historyk tłumaczy skąd wzięło się przypisywanie ludów suevskich przodkom Niemców: „Nazwisko Swewów zwyczajnie pisali Rzymianie S u e v i […]. Historycy nowych wieków, przyjmując Swewów za Niemców, […] pisali Svevi, Swewy. Dopiero w bieżącym wieku (XIX w. n.e. – dop. RudaWeb) niemieccy uczeni, pomięszawszy Swewów ze Szwabami, poczęli pisać Suebi i stosownie do tego poprawiać nawet teksty starożytnych pisarzy […]”. Dalej przywołuje polski historyk tych niemieckich naukowców, którzy jednak nie ulegli fałszerstwu. Przytacza Dawida Poppa, który pierwszy miał zwrócić uwagę, że w krajach zasiedlonych niegdyś przez Suevów mówiono po słowiańsku, a wszystkie nazwy miejscowe i pamiątki są słowiańskie. Następnie Augusta Wersebe, który uznał, że nazwy Swawi i Slawi są identyczne, a późniejsze określenie „Słowianie” pojawiło się najpierw tam, gdzie żyli Suevowie. Wymienia też naukowców czeskich i polskich, którzy niezależnie doszli do podobnych wniosków. Przytacza pogląd, że Suevi pochodzi od Swowi lub Słowi – ludzie słowa. Logicznie wywodzi stąd formę Słowianie. Przytacza w końcu, że jeszcze w jego czasach Kaszubi o Słowianach mówili Słewi, czyli tak jak Cezar i Tacyt zapisali, mając do dyspozycji klasyczny alfabet łaciński. Nie znając jeszcze pracy Bogusławskiego doszedłem do podobnych wniosków. Po prostu posłużyłem się logiką, odrzucając propagandowe wywijasy.

Dokonując rewizji praniemieckiego mitu, Bogusławski przypomina też postaci Jarowita (Ariowista) i Marobuda (Marboda). Szkoda, że wielu współczesnych nam polskich historyków nie próbuje pójść jego śladem. Efektem są takie bzdury, jak w Wikipedii: „W 60 roku p.n.e. przekroczyli (Swebowie – dop. RudaWeb) Ren i pod wodzą Ariowista weszli do Galii, gdzie w 58 p.n.e. zostali pokonani przez Cezara. Wywędrowawszy do Czech włączeni zostali do państwa Marboda (I w.). Między I a IV wiekiem n.e. stanowili zagrożenie dla Rzymu nad środkowym Dunajem, niejednokrotnie przełamując granice cesarstwa.” A prawda jest taka, że Ariowit ze swoimi ludźmi nie musiał nigdzie wywędrować do Czech, bowiem i za Renem i za Wełtawą był na swoich ziemiach, podobnie jak Marobud. Po prostu ich plemiona wchodziły w skład tego samego Państwa Słowian. Ariowit pochodził z rodu Ariów, a Marobud – Morawian. Niewątpliwym faktem jest też, że nie raz łupili Rzymian – tak wytrwale aż w końcu Cesarstwo upadło.

NA ZDJĘCIU: wojownik słewski z charekterystycznym kokiem, figurka antyczna. FOT: wikimedia.org

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 28

  1. Moj wpis z zalaczonymi mapami dotyczy pierwszego zdania Weba;
    „Nawet Skyty, według Solina, zwali się Germanami z powodu, jak on mniemał,
    że w Germanii mieszkali” – pisze w 1887 r. Wilhelm Bogusławski …”

    Wynika z tego zdania, ze Boguslawski nie wiedzial o istnieniu map Orteliusa, ale jego spostrzezenia o siedzibach Slowian sa bardzo trafne.

    Abraham Ortelius byl najbardziej znanym ze wszystkich XVI-wiecznych twórców map. Urodzil sie i zmarl w Antwerpii [Belgia], w 1560 r. rozpoczal kariere naukowa i poświęcił się kompletowaniu Theatrum Orbis Terrarum, pierwszego nowoczesnego atlasu. Byl pierwszym czlowiekiem na swiecie ktory zauwazyl, ze zarysy Afryki i Ameryki Poludniowej uzupelniaja sie i uzasadnil to odsuwaniem sie /dryftem kontynentow.

    Jego mapa „Staro-celtycka Europa” zwana tez „Imperium Celtyckie” jest oparta na informacjach Pliniusza, Herodota, Strabo i innych [ale z widocznym wplywem srodowiska w ktorym zyl] i jest dostepna w Internecie;
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/b/b1/Europam_sive_Celticam_Veterem.jpg
    lub jego, juz kolorowa mapa w posiadaniu Rosjan, prawdopodobnie zakupiona w firmie Barry Lawrence Ruderman za kilkaset dolarow;
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4c/%D0%9A%D0%B0%D1%80%D1%82%D0%B0_%D0%90%D0%BD%D1%82%D0%B8%D1%87%D0%BD%D0%BE%D0%B9_%D0%95%D0%B2%D1%80%D0%BE%D0%BF%D1%8B_%D0%90.%D0%9E%D1%80%D1%82%D0%B5%D0%BB%D0%B8%D1%83%D1%81%D0%B0_1595_%D0%B3%D0%BE%D0%B4%D0%B0.jpg

    Oprocz skali zasiedlenia Europy przez Celtow, jest dokladniej przedstawiona przez Orteliusa lokalizacja Germanii, Scytii i Sarmatii oraz .. Scandii = Germano-Scytii !!, gdzies pomiedzy obecna Finlandia i Murmanskiem, na polnoc od Eningii !!. Czyli Ortelius widzial roznice pomiedzy Germania Tacyta
    a Germano-Scytia.

    Greccy kronikarze na przelomie er z pewnym dystansem podchodzili do zapisow Rzymian i to w pewnym zakresie widac na mapie. Grecy tez widzieli roznice pomiedzy Galami i Celtami, a takze roznice i to nie nie tylko w jezyku wsrod wschodnich Celtow .
    Ale o tym pozniej.

  2. Tutaj dla przypomnienia o Wilkach czyli o nas Polakach bo Luty się zbliża.
    Bóg Luty uparcie tłumaczony jest jako „dziki bóg”, choć wedle wszelkiego prawdopodobieństwa był to „wilczy bóg”, lub jeszcze pewniej: Wilczyca-Matka, którą Grecja znała jako Leta, a Rzym jako Latona. Lutykowie znad Tołęży uważali się wszak za „dzieci Wilka”. Tak samo, jak Romulus i Remus, potomkowie trojańskiego uchodźcy.
    W 1969 na wyspie jeziora Tołęża (Tollense), odkryto słowiański posąg kultowy należący do Lutyków, przedstawiający zrośniętą parę bliźniąt kultowych (choć największy deformator Słowiańszczyzny, Aleksander Brückner, upierał się, że Lel i Polel to postacie zmyślone przez Miechowitę). Więcej tu : http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10157/k,2

    • Chyba Stefas nie jest „dyzurnym” ktory ma na celu przestawic dyskusje
      „na inny tor”, pozniejszy … o 1000 lat ??.

      Zachecony wpisem Stefasa, przypomne o bardzo duzym, starozytnym plemieniu celtycko-slowianskim Volcae/Tectosages, czyli plemieniu Wilkow,
      z wieloma szczepami nad Renem o zlatynizowanych lub zniemczonych nazwaniach ;
      https://en.wikipedia.org/wiki/Volcae
      [„some prefer to translate Gaulish *uolco- as ‚wolf’ and, by semantic extension, ‚errant warrior'”] i jak widac – ja tez uwazam ich za Wilkow ,
      a nie .. „wołków/wolkow”, jak podaja zrodla polskie.

      Obecnie aktywnie blogujacy grecki historyk, wedlug starozytnych greckich zrodel, publikuje mape z lokalizacja na wschod od Renu plemienia Wilkow,
      slowianskich sil zbrojnych = Suewici oraz plemienia Bojow/ Boii, i to w okresie kiedy Ariowist walczyl z Juliuszem Cezarem ;
      https://periklisdeligiannis.files.wordpress.com/2013/03/galatia-gaul.gif

      Slowianskie plemie Wilkow, zwane Veleti, Wilzi, Wiltzes, po polsku takze Wieleci, juz w VI wieku uformowalo swoje panstwo i okolo 740 r. ich krolem byl Dragovit, o czym nie wiedzial lub nie chcial wspomniec na swoim blogu Pan Agnosiewicz;
      https://en.wikipedia.org/wiki/Veleti
      Wlasnie po okolo 300 latach, od X wieku, kontynuacja Wieletow byli Lutycy o ktorych pisze Pan Agnosiewicz;
      https://www.britannica.com/topic/Polab#ref33738
      Ale .. w j.galijskim i baskijskim „luti” to żałoba, oplakiwanie, zatem mimo roznych nazwan plemion, przypisane im nazwanie Lutycy okreslalo ich, takie same obyczaje pogrzebowe.
      Prawdopodobnie nazwania Luti i Lugi oznaczaly kiedys obyczaje pogrzebowe.

      Potwierdzeniem Pana Deligannisa i moich tez, jest wystepowanie nazwania/nazwiska Wilk w Europiei Polsce, ktore w starozytnosci bylo nazwaniem plemienia i przez tysiace lat nie uleglo zmianie, chociaz Grecy po 279 r przed n.e. zlosliwie dodali Wilkom przydomek „tectosages”= węszący za zdobyczą;
      https://forebears.io/surnames/wilk
      http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=wilk

    • W linkowanym materiale jest:
      《Nazwa Wieleci wyprowadzana jest od słowiańskiego słowa vlci, czyli „wilki”. Zapisywana była także w postaci Vultzi, Wilzi [ 6 ], Uuilci 》
      Po naszemu się to tak czyta:
      VLCi – wilcy, a po wyciszeniu wilki.

      Kolejny dowód na jednoczesną satemowość i kentumowość języka polskiego: wilcze, wilcy, wilki. Z tego też wynika, że najdawniejszy wilk, to bilcz lub bilsz.

  3. Amerykanskie Uniwersytety staraja sie zachowac najstarsze, dostepne tlumaczenia na j.angielski „Germanii” Tacyta. Biblioteki Cornell University i University of California posiadaja ksiazke – „The Agricola and Germania of Cornelius Tacitus : with explanatory notes and maps” prof. H. C. Johnsona [z Leigh University-Pennsylvania] z 1885 r.. Pelny tekst jest dostepny w catalog.hathitrust.org ;
    https://catalog.hathitrust.org/Record/008521583
    Na str. 96 jest zalaczona mapa wg „Germanii” Tacyta opublikowana w 1869 r w Londynie;
    https://ia800204.us.archive.org/BookReader/BookReaderImages.php?zip=/33/items/cu31924086364605/cu31924086364605_jp2.zip&file=cu31924086364605_jp2/cu31924086364605_0095.jp2&scale=2&rotate=0

    Chociaz prof Johnson zastrzega, ze korzystal z wielu zrodel ktore uznal on i takze inni za bardziej wiarygodne , a z tego zapisu wynika, ze „Germania” Tacyta zostala przez stulecia znacznie „przerobiona „, co potwierdza mapa zawierajaca juz inne informacje, niz zapisy w dzielach Juliusza Cezara.
    Nie wiem czy Boguslawski znal anglojezyczne opinie o niemieckich „tlumaczeniach” Germanii Tacyta. Najstarsze kroniki niemieckie nosza nazwe „Annales aevi Suevici”, czyli „Kroniki z czasu Suevici”. Zatem to, ze ..”Głównie w oparciu o badania etnograficzne, Bogusławski stwierdza, że większość starożytnej Germanii zamieszkiwali Suevowie, przy czym stosuje w swej pracy pisownię Swewowie”.. jest blednym stwierdzeniem,podobnie jak „pogląd, że Suevi pochodzi od Swowi lub Słowi – ludzie słowa”.
    Ale teza o Slowianach mieszkajacych w Tacytowej Germanii jest sluszna !

    Na wczesniei wspomnianej mapie, Suevię oddziela rzeka Ren od Galii i Suevia siega az do Mare Suevicum/Baltyku, czyli nazwanie „suevici” = „ze-zwu-wici”, juz jest zmienione, bo wg Cezara, to byly wieloplemienne sily zbrojne Celtow a faktycznie Slowian, a nie nazwa jakiegos wielkiego plemienia.
    W Chorwacji nazwisko Suevich [Suevicz ?] nosilo w 2014 r. 4 osoby, byc moze potomkowie slowianskiego woja kiedys powolanego przez wici.

    Wiele z nazwan slowianskich plemion na mapie, jest zachowanych w obecnych nazwiskach Polakow.
    Przytocze tylko nazwe plemienia Chatti, obecnie takze zwanego Catti, pochodzacej od slowianskiego nazwania/nazwiska .. Kot.
    Polscy archeolodzy z naukowymi tytulami twierdza, ze „strefa rensko-wezerska” i „nadlabski krag kulturowy” [powiazane z siedzibami plemienia Kotow], bardzo silnie wplynely na zachodnia czesc kultury luzyckiej ziem polskich.

    Przeczy temu strona Przodkowie/forebears.ip [powiazana z amerykanska My Heritage znana z badan genealogicznych i DNA !] wskazujac na rozmieszczenie nazwania/nazwiska Kot w Europie i..Indiach;
    https://forebears.io/surnames/kot
    W Rosji nazwisko Kot w 2014 r nosilo ponad 39 tysiecy osob, w Polsce 24 421 osob, w Bialorusi 8 610, na Ukrainie 8 120, Indiach 1 688, Anglii 206, Francji 261, Czechach 240, .. a w Niemczech tylko 65 osob!!.

    Nazwania/nazwiska Chat i Chatt sa juz bardziej galijsko-celtyckie = francusko-angielsko/szkockie niz niemieckie;
    https://forebears.io/surnames/catt
    https://forebears.io/surnames/chatt
    https://scotsblood.wordpress.com/about/the-ancient-catti-chatti-tribe/

    Od starozytnosci, czasow poganskich nazwanie Kot zachowalo sie w niezmienionej postaci do czasow chrzescijanskich i wspolczesnych, firma „Forebears”[My Heritage] wydala duze pienadze zbierajac informacje o rozmieszczeniu nazwan/nazwisk na swiecie i wykonala mapy wystepowania nazwisk nie tylko dla genealogow. Korzystajmy z tych danych zanim trzeba bedzie placic za te informacje.

    Jest takie polskie powiedzenie – „znaj proporcje mocium panie”.
    Czy patrzac na ilosciowe rozmieszczenie nazwan/nazwisk Kot i Catt w Polsce, Francji, Anglii oraz znikoma ilosc nazwisk w Niemczech, mozna mowic, ze niby niemieccy Kotowie i Chatti ze strefy rensko-wizersko-nadlabskiej mogli znaczaco wplywac na rozwoj kultury luzyckiej na ziemiach polskich ?
    Archeolodzy zajmujacy sie starozytnym Mazowieckim Centrum Metalurgicznym twierdza, ze istnieja dowody na znaczne wplywy tego Centrum na rejony nadlabskie, miedzy innymi potwierdzone przez Ptolemeusza szlakiem handlowym od Wisly [Pruszkow] – przez Setidava/Getidava czyli Poznan – Colancorum czyli kolano !! Odry kolo Slubic – i dalej na zachod do rejonow nadlabsko-rensko-wizerskich, z ktorych uchodzili juz Kotowie pod naporem Rzymian.

    • Odnośnie podwójnego „t” w zapisach jezyków odłacińskich podejrzewam, że chodzi o zapis spółgloski „ć”. Wydaje mi się, że słowo zapisane jako „catt” wcześniej brzmiało jako „kać”, a słowo zapisane jako „chatt” byłoby jeszcze starsze i brzmiało jako „chać” a może nawet „czać”. Podobnie jak z niemieckim słowem „mutter”, które w polskim przekłada się na „mać”, „macierz”.
      Nie zmienia to faktu występowania nazwisk o brzmieniu „kot” i podobnych, ale wskazuje na podobieństwo do słów: „chęć” i „kaci”, co samo w sobie jest ciekawe, bo niweluje „celtyckość” wielu słów w językach obecnie nazywanych germańskimi.

    • Suevici ….naturalna wymowa ,,Słewici,, .Chatti….,,Czati,, …,,czetnik,, ,,czatujący ,,wygląda na to że to nie nazwy plemienne a nazwy oddziałów wojska powstałych z wezwania .Kot jako ,,czat,, na myszy ma sens. Tu jeszcze jedno :Starogreckie Klázō -Wzywać……czy zatem Sklaweni to nie jakaś grecka kalka naszego ,,z wezwania ,,?

      • Sławku. Ktoś mi przejął konto na Facebooku razem z Messengerem.
        Jak opędzę temat, to dam Ci znać na tym forum.

          • Stefan, a cóż to za piękne ,, Światło Księżyca na Brzegu ,, jako awatar na twym ,, mesengerze,, się objawiło ? Piękna 🙂 ….scytyjska uroda

          • Odzyskałem konto, ale jeszcze jego nazwa u wielu korespondentów się nie zmieniła.

      • Najbliżej znajdziemy zbieżność z językiem fińskim. Moim zdaniem to przejęte słowo z czasów wielkich roztopów. Łowców Fok. Spójrzcie sue, sue mi, bagna roztopy, a teraz zmieniamy sue na kue, kie lic więc zbieżność słow do suew a kuew, wymowa kiełt.? Nie sądzę.

    • W j.angielskim slowo „sue” [wymowa; sju] ma wiele znaczen, zatem jest starym slowem – w j. polskim odpowiednikami sa; pozwanie, wezwanie [wg prawa], prawna akcja [w jakiejs sprawie], nawet .. prosba [o reke panny].

      Jak wypowiadane bylo slowe oznaczajace „wezwanie” przez celto-slowian nie wiemy, ale skoro zapisano w starozytnosci jako „sue-vici”, chyba bylo wypowiadane jak „sju -wici” i moja propozycja znaczenia nazwy celto-slowianskich sil zbrojnych „sue-wici” = „ze-zwu-wici”, ma potwierdzenie w nazwie sil zbrojnych krola Mieszka I.

      Mowie o „plemieniu ??” Lisicavici – to nic innego, jak mlodzi wojowie „lisika z wici”, dokladniej „mlode liski z wici”, ktorzy tak wiele trudnosci sprawiaja polskim historykom, bo nie potrafaia zrozumiec tej nazwy.

      Mapa rozmieszczenia nazwan/nazwisk Lis i Lisek w Polsce , szczegolnie licznych w rejonie Poznania potwierdza jednoznacznie moja hipoteze;
      http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=lis
      http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=Lisek

      Chyba nie bede klamal, jesli napisze, ze Lisowie i Liski stanowili podpore dla Suevici – slowianskich sil zbrojnych w czasach Cezara i Tacyta, skoro celtycko-slowianskie nazwanie/nazwisko Lis istnialo 4 tysiace lat temu, a nosiciele tego nazwania dotarli do Indii;
      https://forebears.io/surnames/lis

      • Przepraszam – pokrecilem nazwe … Licicaviki.

        „Licikaviki – nazwa ludu słowiańskiego podlegającego władzy księcia Mieszka I w okresie walk toczonych z saskim grafem Wichmanem w roku 963, podana przez Widukinda z Korbei w Dziejach saskich.”
        https://pl.wikipedia.org/wiki/Licikaviki

        • Oto moje 5 groszy do dyskusji o sensacyjnym odkryciu archeologicznym w miejscowosci Cieple, pow. Tczew;
          https://archeologia.com.pl/2019/01/25/gdanscy-archeolodzy-odkrywaja-cmentarzysko-w-cieplem/
          W poprzednich latach mowiono o „Wczesnośredniowiecznym grobie uzbrojonego kupca z miejscowości Ciepłe na Pomorzu Gdańskim „, obecnie mowi sie o powiazanich pochowanych z Dania.

          Dowodca slowianskich sil zbrojnych „ze-zwu-wici” = Suewici, idacych do Renu na pomoc krolowi Ariowistowi byl jego brat Cimberius/Cymbor/Cymbr, a Markomanami[=znakowanymi wojami] dowodzil Nosua/Nosal.

          Krol Ariowist i Cymbor/Cymbr chyba byli powiazani z plemieniem Cimbri, do ktorego na przelomie er nalezal Polwysep Jutlandzki, obecnie nalezacy do Danii.

          Ze starozytnym nazwaniem Cimbri, moim zdaniem, jest powiazanych kilka wspolczesnych polskich nazwisk;
          Cembor, Cemborowski, Cymbrocki, Cymbrowicz, Cymbrowski, Cymbrykiewicz, Cymbryła, Cymbryłowicz oraz Cembrowicz, Cembrowski, Cembrych, Cembrzyński oraz kilka mniej licznych.

          Osoby noszace nazwiska Cemborowski, Cymbrowicz, Cymbrowski, Cymbrocki, Cymbryła, Cembrowski i Cembrzyński obecnie mieszkaja w okolicach Gdanska,
          natomiast osoby noszace nazwisko Cembrowski i Cembrzyński chyba nie przypadkowo mieszkaja w poblizu starozytnch osrodkow metalurgicznyc – mazowieckiego i swietokrzyskiego;
          http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=Cymbrowski&join=on
          http://nlp.actaforte.pl:8080/Nomina/Ndistr?nazwisko=Cembrowski&join=on

          Nazwisko Cembrowski bylo takze nazwiskiem szlacheckim.

          • Markomani można rozumieć jako ,,mara ku mnie ,, czyli ,,śmierć niosący ,, nazwa w sam raz dla sprawnych oddziałów ,,szybkiego reagowania ,, .Półwysep Jutlandzki ,południe Szwecji ,jak i Połabie to wypieranie/asymilowanie ,,naszych,, przez Germanów …tak że niewiele naszego tam pozostało ….im wcześniej teren przejęty tym mniej .

          • Sławku, ja podtrzymuje, ze „Marko-mani” to slowiansko-celtyccy „Znakowane-chłopy/woje”.
            W Puszczy Sandomierskiej gajowi do dzis „markuja” sosny do wycinki.

            Podpieram sie stwierdzeniami Weba na tym blogu i angielska wikipedia;
            http://rudaweb.pl/index.php/2017/02/02/wspolne-zony-najwykwintniejszych-agatyrsow-lechii/
            http://rudaweb.pl/index.php/2019/03/26/alpejskie-rzeki-scytii/
            https://en.wikipedia.org/wiki/Agathyrsi

            To Slowianie, Galowie i Celtowie uzywali niebieskiego barwnika [= idygo na dzinsach].

            Celtyccy wojownicy wyciągiem z urzetu barwili sobie na niebiesko twarze i ciała.
            W 60 r. n.e. Boadicea (czyli zwycięska) – królowa Icenów żyjących we wschodniej Anglii, poprowadziła swoje wojska do walki z Rzymianami całkowicie rozebrana, pomalowana
            tylko na niebiesko barwnikiem uzyskanym z urzetu barwierskiego.
            https://pl.wikipedia.org/wiki/Urzet_barwierski

            Quadi to Kwady=Kwadratowi, tez znakowana, elitarna jednostka Markomanow uzbrojona w kwadratowe tarcze
            i wzorowana na rzymskich legionach.

            Markomani i Kwadratowi byli dowodzeni przez stary, galijsko[Helveti]-slowianski i krolewski ród Gutów, popatrz na rozmieszczenie nazwania/nazwiska Gut [=dobry, madry, sprawiedliwy] w Europie, byli tez w .. Turcji i Indiach;
            https://forebears.io/surnames/gut

          • To ,,moje,, nie przeczy pańskiemu i na odwrót nie ma sprzeczności .,,Śmierć niosący ,, to ,,śmiercią naznaczeni /na śmierć gotowi …..czy markowana sosna nie jest na ,,śmierć ,, przeznaczona /,,gotowa ,,?.Marbod ….pierwsze skojarzenia ,,Śmierć budzący ,,/,, śmierć bodząca .

          • Może też być „mar ku mnie” rozumiane jako „moja granica” lub „pobliskie morze”. Albo jeszcze inaczej:
            Markomani
            MaR Ko Ma N'(e)
            Ma R(a) Ko Ma N'(i)
            MaR Ko MaN
            MaR KoMaN
            MaRKo MaN, albo też
            MuR KoMiN 😉

            I bądź tu mądry…

      • Fakt, słowo „sue” musi być bardzo stare, skoro obecnie jest czytane jako „sju”. Logika podpowiada, że skoro jest zapis
        Sue
        to z konkretnego powodu.
        Widzimy jedną spółgloskę i dwie samogłoski, co wskazuje na utratę jednej spółgloski.
        Czytając to słowo po polsku, lub łacinie wychodzi nam brzmienie „swe”. Można to interpretować jako „swoje”, „własne” albo jako „zwę”, czyli „wzywam”. Z tego też podobieństwo do polskiego słowa „zew”, czyli „wezwanie”.
        Tu już czycha pokusa na skojarzenie ze „zwaniem”, „zwoływaniem” ale też „słowem” i „sławą”. Bo jak o kimś głoszą, to jest sławny.

        • Ponad wiek temu etnograf bawiący w moich stronach zapisał słowo ,,okno,, jako ,,ųokno,, co czyta się jako ,,łokno,, ,,ų ,, jako ,,niegłoskotwórcze ł ,,. ,,Ł,, jest wymienne na ,,W,, w wyrazach ,,cwek,,(człek) ,pųoswać/płoswać (posłać),swychać(słychać) .,,Sue ,, naturalna wymowa dla mnie to ,,słe,, ale i ,,swe,, jako że ,,ł,, jest wymienialne z ,,w,, ,też naturalna wymowa

  4. Dodatkowo polecam: „Swewowie Tacyta czyli Słowianie Zachodni w czasach rzymskich” Janusz Bożydar Daniewski, Poznań 2017, wyd. II (reprint).

  5. Język ludności praslowianskiej mial wpływ na jezyk ludów germanskich mieszkajacych na zachodzie Europy we: Fryzji, Dolnej Saxonii, Nadrenii, Turyngii, Wirtembergii i Bawarii. Dr Sieniawski, autor książki „Pogląd na dzieje Słowian”: „W kraju Chauków starożytnych” ( Tacyt nazywa ich najszlachetniejszym ludem Germanii które miało rozległe siedziby w sąsiedztwie Fryzów, Cherusków i Chattów) wykryto ślady prastarej kultury, a mianowicie odnaleziono na głębokości kilku stóp pod powierzchnią: drogi bite, ślady domostw z ogrodem, gdzie drzewa sadzono w rzędach regularnych. Odnaleziono ślad dzikiego bzu pod Hennebergiem między Werrą a Fuldą, zauważono, że w bardziej odludnych okolicach rosną całe gaje dzikiego bzu. Wiadomo zaś z dawnych kronik, że Słowianie połabscy mieli w szczególnej czcić krzewy bzu. Uważali że pod bzami gromadzą się często złe duchy. Istniał zwyczaj wylewania pod bez wody po umyciu zmarłego. Kiedy to uczyniono nie wolno było tam chodzić. Pod bzem czarnym, znajdować się miały wejścia do Nawii, krainy umarłych. Wejść miały pilnować żmije, na podstawie krzaków bzu przepowiadano różne rzeczy. Wierzono, ze jego ponowne zakwitanie jesienią będzie znaczyć śmierć kogo młodego. Na fryzyjskiej wyspie Amrum ojca nazywa się „aati”, na wyspie Fohr – „oti”(Aita nos, tâ toi jis wâ nebesai: ojcze nasz którys jest w niebie; w języku Drzewian połabskich) , na pobliskim zaś lądzie stałym „tate” na ojca. Nad Renem w pewnych okolicach na małe dziecko mówią wieśniacy „kleine dietzke”, „kładź się” brzmi „klatsch dich”, oraz rozpowszechnione jest słowo „pritsch” – precz. To dowód na to, ze ziemie na wschód od Renu równiez zamieszkiwali Prasłowianie, a dopiero wraz z nadejściem plemion pragermanskich z pólnocy ziemie te z czasem im uległy. Historyczna Wandalia to ogromny oszar Europy Środkowej, teren zamieszkały przez ludnośc prasłowianską.

  6. Dobry, rzeczowy, konkretny, bez przysłowiowego lania
    wody. Nie cierpię artykułów które nic nie wnoszą i są pisane
    chyba dla samego pisania. Tutaj mamy ewidentne przeciwieństwo
    tego. I to mnie niezmiernie cieszy. Pozdrawiam autora i czekam na więcej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *