Lęch władca łęgów

Łęgi LĘCHA 2

Nasz pierwszy Lech wcale nie miał takiego imienia. Miano, które mu przypisali potomkowie, było określeniem statusu społecznego. Przede wszystkim było tytułem władcy, posiadacza ziemskiego. Rozciągnięto je na całe – zróżnicowane rolami społecznymi – rody i plemiona, później narody, a w końcu na jedną narodowość. Ponadto to miano nie brzmiało tak, jak je dziś przyjmujemy. Za to wypowiedzieć poprawnie mogą je w zasadzie tylko Polacy/PoLachy.

„W starożytnych narzeczach słowiańskich, skiba ziemi zwała się lechą. Narzędzie używane do poruszania (mieszania) roli, dziś jeszcze w narzeczu polskim zowie się lemiesz (le(ch)miesz – dop. RudaWeb). Lechami, zważając na tę niezmienną pierwiastkowych języków własność wyrażania się krótko, nazwani być musieli władcy tych lech czyli ziemi.” Tak pochodzenie imienia naszego Lecha wyjaśnił Aleksander Tyczyński w „Rysie historycznym oświecenia Słowian”. Dalej cytowany XIX-wieczny autor wyjaśnia: Lachowie w Czechach składali stan oddzielny rycerski; w najdawniejszym zabytku poezji i języka czeskiego w Sądzie Libuszy królowa mówi do zgromadzonych stanów: „Moi kmiecie, lesi, władykowie”. Czeska kronika Dalemila z XIV w.: „W tej ziemie biesze lech, Jemuż imię biesze Czech.” Na terenach Słowiańszczyzny zachodniej owi lechowie mieli realnie władać i miały one przez innych Słowian zostać nazwane Lechiją. Nestor: „(…) od tiech Liachow prozawasza sia Polanie, Liachowe druzii Luticy, inni Mazowszanie, inni Pomorjanie.” Dalej Tyczyński dowodzi, że naczelnym bóstwem tych Lechów był Świętowit, czyli tam gdzie był on najbardziej czczony, tam władali Lechowie.

Lechy/Lachy więc to władcy ziem uprawnych i jednocześnie ich obrońcy, a więc odwieczny polski typ rycerza-ziemianina. Zaświadczony po raz pierwszy przez Rzymian w opisie federacji słewskiej, gdzie Słewowie dzielą się co roku obowiązkami – jedni pilnują gospodarki, a drudzy wojują i tak na zmianę. Lechom, dopiero jak przybywali na nowe ziemie, do ich godności dodawano (dodawali sobie?) wyróżniające miano, np. Czesi, Pomorzanie itd., a niesłowianie mogli ich zbiorczo nazywać Słewami czy Getami, kiedy spotykali się na placu boju, ale nie bardzo mieli pojęcie o organizacji ich społeczności w czasach pokoju.

Dla porządku, ale i pośredniego potwierdzenia tego co wyżej, przytoczę krótki tekst ze strony wspanialarzeczpospolita.wordrpress.com : „Słowo Lah/Leh, obecnie pisane jako Lech i jest utożsamiane z naszym Państwem od starożytności. Starożytna nazwa grecka naszego Państwa to Lachia (…), po ukraińsku nadal zwie się nas Lachami, stąd powiedzenie: „Pamitaj Lasze, szo po Wislu, to nasze”. Litwini, mimo (…) pięćsetletniej wspólnej państwowości z Polską, nigdy nie zmienili nazwy Polski na chrześcijańską i do tej pory Polska po litewsku to Lenkija (Lęchija), a Polak to Lenkas. Węgrzy zwą nas Lengyel (…). Ważne jest, by zrozumieć, że są to wszystkie narody ościenne Polski, które nie były chrześcijańskie w momencie zmiany nazwy Lechia na Polska i właśnie z tego powodu jej nie zmieniły. Czechy i Niemcy były chrześcijańskie i natychmiast zmieniły nazewnictwo na chrześcijańskie”.

Z drugiej strony warto przytoczyć to, co o genezie Lecha ojca narodu sądzą profesjonaliści (za bogowiepolscy.net):„Lech – w mitologii zachodniosłowiańskiej i polskiej syn Pana, brat Czecha i Rusa, eponimiczny heros Lechitów-Polaków – Encyklopedia mitologii ludów indoeuropejskich, Andrzej Kempiński”. I dalej jeszcze bardziej egzotycznie: „Profesowie Jacek Banaszkiewicz, Marek Derwich i Marek Cetwiński uznają Lecha nie za postać historyczną, ale jednoznacznie mitologiczną, za herosa-półboga, mitycznego przodka Polaków. (…) Jest więc Lech wyraźnym odpowiednikiem między innymi Romulusa, mitycznego przodka Rzymian (…) polska badaczka tematyki celtyckiej Janina Rosen-Przeworska zauważa (…), że termin lech poświadczony jest również w językach celtyckich i posiada tam interesujące podwójne znaczenie: 1.kamień (por. kultowy cromlech), 2.bohater, heros, przodek”.

Do kompletu brakuje jeszcze kosmitów, ale tu znowu ich zwolennicy zapewne coś już wymyślili – jakąś planetę zwaną np. w keczua Leachu, z której przybyli na ziemię ludzie w świetlistych bańkach 🙂  Na marginesie dodam, że oczywiście Lecha próbowali nasi naukowcy już w XIX w. przypisać do Wikingów, bo UtLach to towarzysz broni. Najprostsze i najbardziej prawdopodobne w świetle źródeł wytłumaczenie, że miano Lech pochodzi od określenia ornych ziem, którymi władał, okazuje się poza zasięgiem naukowych dociekań.

Dokąd doszli i skąd

Tyszyński pisze: „Plemie leskie na zachód rozciągało się prawie po Elbę (Łabę – dop. RudaWeb), rozciąganie się zaś na wschód określił Nestor – Nad Dnieprem byli Polanie – Rozciągnieni za Bugiem po Okę Radymiczanie i Wiatyczanie wyszli podobnie z Lachów”.

Odkrycia genetyki sugerują, że Tyczyński był bardzo skromny. Otóż to lechickie dziedzictwo mogło sięgać od Renu do Wołgi. Od około 6 tysięcy lat byli więc panami większości Europy. W tym też czasie doszło do rozdzielenia jednego ludu na dwie gałęzie – prasłowiańską i indoirańską. Wydarzyło się to najprawdopodobniej na Kujawach. Być może rozrodzili się nadmiernie nawet wobec możliwości urodzajnej, dobrze uprawianej ziemi i ich bracia (przyszli Indoirańczycy) ruszyli na nieopanowane przez Lechów pogranicze Europy i Azji, by szukać nowych siedzib.

Skąd przybyli Lehy/Lesi nad Wisłę wyjaśnia Nestor, ale piszą o tym też polscy kronikarze. Nestor relacjonuje, że pierwsi Słowianie wyszli z Illiryku, czyli z zachodnich Bałkanów. Długosz wskazuje lokalizację wyjścia pierwszego Lecha polskiego na zamek Psary nad rzeką Hui/Gui na granicy dzisiejszej Chorwacji i Słowenii. Nestor wyjaśnia – „Słowianie że owi priszedsze siedosza na Wisle i prozwasza sia Lachowe”. Ze złożenia tych terytoriów otrzymany zasięg kultury Vinča i następnych – pierwszych prasłowiańskich. Z przytoczonych źródeł czeskich wynika jeszcze, że Czech to imię młodszego z lechów/braci-władców (W tej ziemie biesze lech, Jemuż imię biesze Czech). Władyka (Moi kmiecie, lesi, władykowie) to raczej synonim rządzącego kapłana – księcia. Rację ma więc Janusz Bieszk (przynajmniej w tym przypadku, bo nie we wszystkich) wywodząc szlachtę polską od lachów – „zawodowych” wojów i posiadaczy ziemskich. Lechia to więc nie państwo narodu lechickiego, ale rzeczpospolita lachecka (szlachecka). Zarządzali oni nie tylko przodkami dzisiejszych Polaków i Czechów, ale i Ukraińców czy Białorusinów, a od samego początku istnienia tej klasy – Słowianami bałkańskimi (tu mogli najpierw nosić jeszcze bardziej pierwotne miano – Panów). Ich głównym zadaniem wobec całej społeczności była obrona przed wrogami. System ten działał sprawnie dopóki szlachta nie chciała z aryjskich wojowników stać się zachodnioeuropejskimi feudałami. Wraz z podporządkowywaniem przez nią chłopów, rzemieślników oraz innych grup (poza duchowieństwem) większość narodu zaczęła ubożeć, a tysiącletnie więzi spajające Lechię pękać.

Byli więc w jednym lud i lahy

– Wacław Maciejowski tak tłumaczył nazwy Liti (ludzie, lud) i Lazi (Lasi/Lachi). Nic dziwnego, że logicznymi są wnioski Augusta Bielowskiego o wiązaniu iliryjskich Linchitów i ich króla Bargula z polskimi Lęchitami i Bargielem Krakiem (chociaż Krak to akurat przykład zdrowej konstrukcji elit – obwołano go władcą nie za samo urodzenie, ale za realne zasługi dla społeczności). Jednak wojewodą czy księciem bądź królem w pierwszym rzędzie mógł zostać obwołany ktoś z warstwy tradycyjnie rządzącej. Lechowie więc to odpowiednik członków indyjskiej warny (kasty) Kszatrijów.

Bielowski pisze: „Na początku wieku XI była w Polsce kronika lęchicka, zawierająca dzieje starożytnych Linchitów, ludu pierwiastkowo ilirskiego, mieszkającego później w Dacyi. Miał ją pod ręką Miorsz i zowie ją Descriptio Lechiticorum annalium. (…) zawierała tedy dzieje ilirodaków poczynając od czasów Artaxerxsesa Memnona zwanego w języku biblijnym Aswerem, a ciągnąc je mniej lub więcej aż do czasów Decebala (…) wiadomo, że już w wieku IX i na początku X (…) Słowianie (…) do przodków swych zaliczali starożytnych Getów i Daków”.

W tamtych czasach (IX/X w.) nasi przodkowie nie tylko mogli dysponować kroniką lęchicką, ale również pismami starożytnych autorów, z których część nie dotarła do czasów Bielowskiego. Były to opracowania zwane Getica lub Dacica – autorstwa Appiana, Kritona z Piery, Dio Chryzostoma z Prusei i Statiusa, a także Kasiodora (streszczenie tego ostatniego dotrwało u Jordanesa, który poplątał dzieje Getów z Gotami). Bielowski wspomina też o pracach Teopompa Chiota i Troga Pompeja. Również latopis Nestora pozwala domyślać się, że Miorsz czerpał ze starożytnych źródeł, pisząc swoją „Kronikę Lęchitów i Polaków”. Nestor pisze o Łąchitiji, Andriakiji i wskazuje na Zachodnie Bałkany jako pierwotną siedzibę Słowian. Podobnie piszą Miorsz i Mateusz herbu Cholewa, rekonstruując drogę Lęchów z ziem bałkańskich na północ do Karpat, Dniestru i Bałtyku.
Boguchwał pisze: „Pannonia jest matką i początkiem wszystkich słowiańskich ludów” („Pannonia sit mater et origo omnium slavonicarum nationum”).

A na początku był Lęch

I Tyszyński, i Bielowski niezależnie od siebie i z innych języków wychodząc, ustalają właściwą nazwę naszej pierwszej warstwy rządzącej na lęch. Tyszyński dowodzi: „Liach” (jak określano Polaków w najstarszych ruskich latopisach), które to słowo z dawniejszego „Lęch”, bo słowiańskie „ę” przeszło we wschodniosłowiańskie „ia”„. Bielowski zaś jako „ę” odczytuje greckie „in”: Lęchici-Linchiti. Moim zdaniem ma to związek ze słowem łęg, oznaczającym podmokłe łąki nadrzeczne. Były to tereny najpierw zasiedlane i zagospodarowywane rolniczo przez naszych przodków, np. na nadwiślańskich ziemiach Kujaw. Doskonale też uzupełnia etymologię praindoeuropejskiego Leh – władca, pasterz. Na łęgach najpierw można korzystać z efektów wypasu (czyli być pasterzem), a później dopiero stopniowo osuszać i zagospodarowywać je pod uprawy (stać się rolnikiem). Tak działo się w wielu nadrzecznych dolinach – Dunaju czy Łaby i Wisły – znacznie wcześniej, niż do Polski przybyli mennonici (nic ich kunsztowi melioracji nie odejmując, bo np. „osuszanie” morza to patent ich ojczystych kultur).

NA ZDJĘCIU: łąka łęgowa nad rzeką Huczwą w Podhorcach (lubelskie)

FOT: 27marcin27/wikimedia.org

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 18

  1. Zaraz, „…W tej ziemie biesze lech, Jemuż imię biesze Czech). Władyka (Moi kmiecie, lesi, władykowie…” przecież tu nie ma nic o narodowości, a o określeniu stanu chłopstwa, dlatego z małych liter pisane…

    • Właśnie chodzi o wolnych chłopów, którzy w razie potrzeby stawali do boju (lehów) i stąd ich państwo to państwo lehów.

      • // chodzi o wolnych chłopów //….jeśli chłopi przed powstaniem Polski w roku 966 byli wolnymi ludźmi to jest to tylko dowód na brak państwa bo tylko w jakichś małych środowiskach bez konkretnie zapisanych praw byłaby taka sytuacja możliwa bo w żadnym państwie a już tym bardziej imperium , status chłopów był zbliżony do niewolników

  2. Niezwykle interesujący/e artykuł/y i nie mniej interesujące komentarze.
    Cieszę się że (na)trafiłem na tę stronę.
    Moja stara intuicja, coraz głośniej ostatnio dopominała się o uwagę, mówiąc że prawdy, dziedzictwa i wiedzy, zarówno historycznej jak i duchowej szukać należy w języku, który zawiera więcej pradawnych śladów, niż niejedne archeologiczne wykopaliska.
    Dziękuję!

  3. pierwsi Słowianie wyszli z Illiryku, czyli z zachodnich Bałkanów… co to k znaczy wyszli ? schowali się tam i czekali az deszcz przejdzie… ? to tlumacze tłumokom o co chodzi, jesteśmy andromedanami z krwi i kosci mieszkamy w Andromedzie galaktyce białego człowieka, 3.5 miliona lat temu przybyliśmy tutaj zasiedlić planete z naszym glownym naukowcem bojownikiem w jednym Zeusem=Swarogiem=Perunem i jego zespolem glownie naukowym Posejdon Hefajstos Perseusz i setki innych, przybyliśmy tutaj w setkach 1000cy około 80 roznych biaych ras z szarozielononiebieskimi oczami, wszystko pięknie rozwijalismy sobie az do czasu najazdu na nas reptylskiej planety bojowej levan 13500 lat temu zwana dzisiaj ziemskim księżycem, planeta bojowa zarzadza wredny morderczy reptyl (chodzący krokodyl nie zartuje) o imieniu yahwe także zwany biblijnym bogiem i allahem, krokodyl przy pomocy swoich biorobotow szaraków z porwan białej rasy i wstrzykiwaniu swoich genow do naszej 6 tys lat temu otrzymal azjatow tzw narod wybrany i tych chce rozprzestrzeniać także przy pomocy swoich ras stad mamy inwazje araba na resztki cudownej białej rasy i niekaczace się knowania na nasze zycie jak podsycanie wojen gmo szczepionki opryski, chemia spozywcza itd. itp., yahwe i jego szaraki ograbiają ziemie ze zlota srebra krysztalow genetyki etc więcej na blogu hellenandchaos ale tylko dla cywilizowanych ludi rozumiejących po angielsku, nasi zeusowi uciekli na saturn i neptun bo krokodyl grozil wysadzeniem planety, a wiedzieli ze jest zdolny do tego bo już wysadzil dwie jedna miedzyinnymi miedzy Jowiszem i Marsem – dzisiaj pas gruzu… wszystkie merkelowe timemansy szympansy putiny i makrony daza do zniszczenia rasy białej w porozumienu udając ze dzialaja osobno i ze sa jednymi z nas… podobnie jak POczesna KOD i inne gady w Polsce, pis widać się temu chce przeciwstawiać, trzymajmy za nich kciuki chodz nie sa idealni jak debil radziwil i szyszko

    • Trochę racji z tym że PIS opanowany jest też przez reptiliańskich mutantów np. Kaczyński, Szyszko, Szydło, Macierewicz i biednych tępych naturalnych ziemian – sługusów typu Suski albo Pawłowicz, zmodyfikowanych można poznać po martwych jakby oczach i powściągliwości w zachowaniu a np. Brudziński jest czystym ziemianinem pełnym emocji i wolnej woli ale im świadomie służy. Merkei i Macron to stuprocentowi reptilianie większość przywódców europejskich także

  4. Ch aria coś tobie mówi? Okradanie inteligencji cos tobie mówi? Poszukiwania genów coś tobie mówi? Wstyd jest tobie znany?

  5. la-ka/łąka ; równa – ta,
    łacha (płycizna) ; równa – żywa (cha; bo woda na niej płynie),
    plaża ; podobnie, od ‚plaska leża/leżąca’ ; wyraz zmieniony obcy lecz Romanie przejmowali od Rasenów słowiańskie praterminy językowe,
    ha-la ; wietrzna – równina (łąka górska),
    h-el ; wietrzne – miejsce
    ju – ha ; jest – życie, (krew)
    ła-ania ; żyjąca na równinach/łąkach,
    je-leń / je – lo – nek ; jest – równinny ….
    la-as ; równe – wysokie ; drzewa świerkowe, pierwsze drzewa krainy polodowcowej poza brzozami i osikami,
    la – ska ; równa – z lasu – ta
    la- ha ; (też laska) równa/prosta – do życia (podpierania by żyć, chodzić)
    li-co ; gładkie – to
    la – ać ; równo – dawać (polewać odpowiednio)
    lont/ląd ; lo – on ; równe – to (tak widać z morza, z daleka niemal każdy ląd),
    lód ; lo – di ; równe/gładkie – czyni
    połysk ; po – li – (i)sk ; to równo – iskrzy
    linia , li-na ; równe – ma,;
    li-te-ra ; równo – ta – moc ; moc układana , zapis uporządkowany,
    s-ło – wo ; z równego to, uporządkowane,
    ło- wić ; równo – skręcać (robić pułapki, wnyka leszczynowe)
    owca < łowca ; łapana, chwytana,
    itd…
    Żadne starożytne słowiańskie miano społeczne czy plemienne, jak termin Lehita, nie powstało tak sobie z sufitu, tylko wywodzi się z pierwotnych pojęć natury, fizycznych, nazewnictwa przyrody i morfemów je stanowiących.

  6. Cytat: „Miano, które mu przypisali potomkowie, było określeniem statusu społecznego. Przede wszystkim było tytułem władcy, posiadacza ziemskiego. ”
    Oczywiście, że tak! Bo ‚laha/laho/laah’ to ‚równina żywa/żyjąca’. Bo morfem a dawniej rdzeń słowotwórczy la/lo oznacza równe podobnie jak laka/łąka. A drugi ha/ah/ho oznacza życie, podobnie jak oddech, duch, juha. Ziemia rolna, urodzajna, to ‚skiba’. Nie ma skiby nieuprawnej. Bo orze się tworząc skibę. To bryła ziemi rolnej odcięta przez pług, Nie powstanie z pisaku. Taka ziemia dopiero zwała się lechą, bo daje „życie” i powstaje równo od ostrza lemiesza! Lemiesz, tez ma to samo pochodzenie morfemiczne. Morfemy ‚la/lo/li/le’ stosowane w języku presłowiańskim, zasiliły wszystkie wyrazy oznaczające coś równego lub prostego lub płaskiego, gładkiego, wszystkie „równemu”, jako bliskoznaczne tego pojęcia. Morfemy ‚ha/ho/he/ah” oznaczające inne bliskoznaczności, w sensie „życie”, zasiliły bliskoznaczne odpowiedniki tego pojęcia. Inaczej nie da się wyjaśnić tak licznego ich występowania w szeregu wyrazów je oznaczających. Od tych pojęć, wyszło pojęcie równy w sensie społecznym, czyli Lach nad Dunajem, lub Achaj z uciętym przez przyszłych Hellenów ‚L’, wobec plemion również znad Dunaju pochodzących. Miano fizyczne przeszło w ten sposób na miano społeczne, oznaczające równych sobie, by w końcu stać się mianem plemiennym ale tylko na skraju Lechii i dość późno, dla nielicznych, gdyż było zbyt powszechne u Presłowian, jako wartość ogólna ich stylu życia, polityczno – społeczna. To wyjaśnia jego małą popularność jako nazwa państwa lub plemienia w jego kolebce, środkowej Europie. Nasi sąsiedzi tak nazywali wszystkie ludy presłowiańskie co zachowało się w nazewnictwie osadnictwa Arjów. W końcu, nazwali tak tylko tych, którzy zachowali tą nazwę dla swego plemienia, pochodząc znad Dunaju – Polahów. Ziemie niegdyś znacznie większej Polski. Lachia istniała nad Dunajem i w Alpach, nawet nad Łabą i Donem. W końcu, miano to, stało się mianem osobowym lecz nie tylko władców obecnej krainy polskiej, bo i tych wcześniejszych, dunajskich i alpejskich. Od jej znaczenia społecznego, pochodzi u Skandynawian pojęcie ‚lachman’ jako nauczyciel prawa, a u nas ‚szlachcic’ jako synonim ‚szlachetny’ a ten od ‚z- lachów – ten’ czyli ‚z równoprawnie żyjących, prawych, prawowicie postępujących, niosących do życia prawo’. A wszystko zaczęło się od określeń podstawowych kształtów natury.

  7. Jestem ciekaw komentarzy, co do wniosków wypływających z porównania twierdzeń i potwierdzeń tych twierdzeń, na podstawie tego wpisu i wywodów dr. Makucha i dr(?) Jamroszko, patrz np. Le(c)H, La(c)H,, itd, jako tzw, zapożyczenie od-irańskie / od-alańskie / od-osetyjskie… hm? 🙂

    • Czytałem gdzieś, że HaLa w TaTRa(c)H była wcześniej nazywana GoLa… a to z Go”Ra bardzo bliskie…

      A na podstawie tego ja stawiam na pierwotność rdzenia LG -> LH -> L(c)H

  8. Za słownikiem gwar polskich Glogera, LECHA to rozległy, gęsty las. Także zarówno łęgi jak i lechy to miejsca bardzo często występujące na tych terenach razem z rzekami i jeziorami, jak kolega mk tutaj wspomniał. Przy czym zarówno lasy jak i tereny wodne obecnie przy dawnych stanowią jedynie nędzne pozostałości…

  9. Na stronie Wspaniała Rzeczpospolita, pisałem kiedyś w komentarzach o tym że Lechia to Lęgia w której lęgły się w czasie zimowych leży kolejne zastępy, pokolenia, a taka Legnica to jedno z miejsc w Lechii zimowego zalegania wojów.

  10. Gratuluję, znakomite opracowanie.
    Wyraźnie wskazuje, gdzie mogło istnieć w Europie bardzo rozwinięte rolnictwo, a zwłaszcza jego tradycje i podstawy.
    Teoria, że pseudo germanie z zimnej i skalistej Skandynawii nauczyli Słowian rolnictwa, bierze tu natychmiast w łeb.

    • O tym kto komu dał słowa na pług itp, i nie tylko:

      http://www.psu.edu/dept/cls/pubs/pubs/LINGUA1158.pdf
      Europa Vasconica-Europa Semitica
      Theo Vennemann 2003

      Abstract: In this review article we evaluate Theo Vennemann’s provocative theories on the role of Afroasiatic and Vasconic (e.g. Basque) languages in the pre-historic development of Indo-European languages in Europe as presented in the volume Europa Vasconica-Europa Semitica, a collection of 27 of Vennemann’s essays. First, Vennemann argues that after the last ice age most of Central and Western Europe was inhabited by speakers of Vasconic languages, the only survivor of which is Basque. These speakers formed a substrate to the later-arriving Indo-Europeans. The primary evidence for the presence of Vasconic throughout much of Europe is drawn from the Old European hydronyms originally identified by Hans Krahe as Indo-European and reanalyzed by Vennemann as Vasconic. Second, Vennemann maintains that Afroasiatic speakers colonized coastal regions of Western and Northern Europe beginning in the fifth millennium BCE. According to his theory, these speakers formed a superstrate or adstrate in Northern Europe and had a profound impact on the lexical and structural development of Germanic. In the British Isles the language of these colonizers, which Vennemann calls “Semitidic” (also “Atlantic”), had a strong substratal influence on the structural development of Insular Celtic. In this essay we examine the evidence for and against Vennemann’s theories and his methodology.

  11. Zatem pod pewnymi względami Polanin to synonim Lechity a Polania/Polska to synonim Lechii/Lachii, jeszcze się robi ciekawiej jak zestawimy wszystkie starożytne nazwy Polski:

    Haria – Góry
    Wedia/Wenedia – wody
    Lechia – pola/łąki

    A zatem, Harowie to władcy gór, Wenedowie to władcy rzek i mórz, a Lechowie to władcy równin/pól, więc w zależności kto dominował, taka nazwa szła w świat.

    • To tak jak z:
      Waligóra- obalał góry… i budował miasta z kamienia.
      Wyrwidąb- obalał drzewa… i budował miasta z drewna i ziemi.

      pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

      Tuz z Talii

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *