Pokojowi Ariowie i ludobójczy Arbinowie

ludobojstwo-2
Przyszliśmy jednak przez Anatolię. Nasi genetycznie młodsi bracia przez Afrykę. Oni wycinali tubylców, my ich asymilowaliśmy. Wtargnęli przez Hiszpanię do Europy, kiedy my już od kilku tysięcy lat tworzyliśmy tu pierwsze kultury ludzkości. Jednak kraje potomków ludobójców wierzą, że dziś są wzorcem globalnej cywilizacji. To moje wnioski z ustaleń interdyscyplinarnego duetu genetyka i językoznawcy.

Kiedy składałem wpis „Syberia, Potop, Dunaj i Słowianie” nie znałem jeszcze pracy Anatola Klyosova i Giancarlo Tomezzoliego „DNA Genealogy and Linguistics. Ancient Europe” z 2013 r.. Dopiero dzięki gronu miłośników bloga Pana Czesława Białczyńskiego trafiłem w jednym z komentarzy na link. Praca kryjąca się za nim potwierdziła moje intuicyjne wnioski.

Pożytki z Tagelmusta

Tagelmust – krytyczny, ale rzeczowy (nie hejtowy) komentator naszego bloga pod wpisem „Syberia, Potop,…” zauważył: „(…) dlaczego wybrali tą nieszczęsną drogę przez Anatolię? Naprawdę nie chcę tego mówić, ale obawiam się że przekręca Pan fakty by dopasować je do swojej, niestety chybionej, teorii”. Pewien mojej logiki, ale też z pokorą do niepełnych dowodów, odpowiedziałem: „Na pewno ponad 20 tys. lat temu gdzieś w Azji wyodrębnił się R1 i później przywędrował do Europy. Moim zdaniem m.in. przez Anatolię i Bałkany. Jednak pewności nie mam, jak również co do innych teorii. Czekam na dowody”. Pewnie w natłoku spraw doczesnych nie pochyliłbym się od razu nad pracą Klyosova i Tomezzoliego, gdybym nie zapamiętał krytycznych uwag Tagelmusta. I oto okazało się, że niewiele wcześniej – znany biochemik i genetyk oraz lingwista – powiedzieli to samo co ja, niepraktykujący historyk z dawno zapomnianego wykształcenia. Przypomnę, że napisałem: „R1a ruszają do Europy. Poprzez lądowe połączenie w rejonie dzisiejszych cieśnin tureckich docierają w okolice środkowego biegu Dunaju ponad 10 tys. lat temu. Stykają się tam z ludnością staroeuropejską I2. Około 9 tys. lat temu na tym obszarze mamy już do czynienia z początkami kultur Starego Kontynentu, które dały początek pierwszej cywilizacji europejskiej – Vinča . W międzyczasie lądolód opuścił ziemie dzisiejszej Polski. Umożliwiło to dalszy marsz pierwszej cywilizacji naszego kontynentu i prawdopodobnie świata. Ich mowa, praindoeuropejska, z której wywodzą się niemal wszystkie języki Europy i nie tylko, była językiem protosłowiańskim”.

Czyli przez Anatolię

Według pracy Klyosova i Tomezzoliego, lud haplogrupy R1a o języku praindoeuropejskim (a więc też i protosłowiańskim – na co wskazują choćby dociekania Mario Alinei) wyszedł około 20 tys. lat temu z Centralnej Azji i drogą przez Anatolię dotarł na Bałkany między 10 a 8 tys. lat temu. Zdaniem obu naukowców, przedstawiciele tego ludu następnie przeszli przez Europę i przybyli do Indii. Taką drogę potwierdziły też ustalenia P. Underhilla oraz innych genetyków, o czym pisaliśmy m.in. już tu. Potwierdzili również teorię o rozdzieleniu się na dwie grupy tego ludu Ariów (tak go nazwali) na nizinach wschodnioeuropejskich. Wskazali na nizinę rosyjską, ale inne badania sugerują, że było to dorzecze Wisły. Napisali m.in.: „(…) haplogroup R1a migrated across Anatolia to the Balkans between 10,000 and 8000 ybp; the group spread throughout Europe, moved east to the Russian Plain, and then went to India. The first date is supported by the fact that we find PIE in Anatolia between 10,000 and 9000 ybp (Gray & Atkinson, 2003; Bouckaert et al., 2012). PIE could have been formed and evolved during the long migration from the Altai Mountains to Anatolia. Then, the language migrated with the same R1a haplogroup to the Balkans and across Europe, where around 6000 ybp it split into branches; members of haplogroup R1a arrived around 4800 – 4600 ybp on the Russian Plain as speakers of Indo-European language(s). DNA genealogy has confirmed that haplogroup R1a arrived in India as the legendary Aryans around 3500 ybp; even today nearly 72% of some Indian upper castes are R1a bearers (Sharma et al., 2009)”.

Krwiożerczy Arbinowie

Dalsza opowieść będzie wstrząsająca. Młodszymi braćmi Ariów R1a, byli Arbinowie R1b i tak rozmieścili się na mapie Europy.

rozmieszczenie-r1bria

Znakomita większość Arbinów (R1b) żyje dziś w germańsko-romańskiej Europie (wyłączając Skandynawię). Klyosov i Tomezzoli twierdzą, że po 4 800 roku przed dniem dzisiejszym dotarli na nasz kontynent, czyli znacznie później niż Ariowie. Od Półwyspu Pirenejskiego przedostali się na kontynent, cywilizowany już przez naszych przodków. Tysiące lat wdzierali się w głąb Europy, aż dotarli do ziem dzisiejszej Polski około IV w. p.n.e. (tu pisaliśmy o tym). Tylko, że nie mają genetycznie prawa do indoeuropejskości. To, że mówią dziś językami o przeważających cechach indoeuropejskich jest wynikiem ich kontaktu z tubylcami. Inaczej jest u Słowian północnych (Łużyczan, Polaków, Białorusinów, Ukraińców) gdzie identyfikacja genetyczno-lingwistyczna jest najwyższa w Europie. Ich rody zasiedlały bezludne kraje po wycofaniu się lodowca.
Po tym wtręcie muszę wrócić do wniosków Klyosova i Tomezzoliego. Odkrywają oni ponurą historię zachodnich Europejczyków. Piszą: „(…) the arrival of the Aryans (R1a) in Europe was peaceful. There are no clear indications that their arrival triggered any sort of violence. However, the migration of the Arbins (R1b) was marked by an almost complete elimination of the E1b, F, G2a, J, I1, I2, and K haplogroups from Europe”. Krótko streszczając – przybycie Ariów (przodków Słowian) nie oznaczało likwidacji ludów, które zastali. Natomiast przybycie Arbinów ( genetycznych przodków Celtów, Germanów i Romanów) łączyło się z eksterminacją tubylców.

NA ZDJĘCIU: czaszki ofiar współczesnego ludobójstwa w Kambodży

FOTO: wikimedia.org

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 9

  1. Jeżeli hg R1a przybyła do Europy przez Anatolię, to dlaczego w języku prasłowiańskim nie widać naleciałości z języków semickich i chamickich.
    Pociągiem pośpiesznym, dziewczynki i chłopcy sobie nie przejechali przez cały Bliski Wschód. Jeżeli robili to pokojowo, to takie naleciałości powinny zostać.
    W językach celtyckich, takie naleciałości wyraźnie widać, zatem on szli przez Anatolię.
    Czy droga przez północ M. Kaspijskiego i M. Czarnego była jakoś zamknięta, aby iść naokoło? Lądolodu tam nie było. To była droga zapewniająca pożywienie zwierząt pociągowych oraz żywności dla ludzi.
    Tak samo, koncentracja kopalnego hg R1a jest większa na północy M. Czarnego niż na w delcie Dunaju i na Bałkanach. Trochę dziwne, że chłopcy nie zostawili swojego Y-DNA.

    • Dlaczego nie mamy naleciałości semickich? Wtedy, kiedy wędrowaliśmy przez Anatolię, Semici byli bardziej na południe – tam gdzie poszli później Celtowie (Arbinowie). Ariowie nie przeszli przez właściwy Bliski Wschód, ale przez jego północne krańce.
      Dlaczego koncentracja R1a jest większa na północ od Dunaju? Bo kiedy weszliśmy na Bałkany były tam już ludy staroeuropejskie I2, których nie eksterminowaliśmy tylko połączyliśmy się z nimi, tworząc cykl kultur starczewskich.
      Dlaczego dominujemy na północ od Karpat? Bo zasiedlaliśmy te bezludne wówczas ziemie w ślad za ich rozmarzaniem – samo ustąpienie lodowca to za mało, by je uprawiać, a byliśmy już ludem rolniczym i to od czasu wyjścia z Anatolii.

      • Najstarsza kopalna próbka hg R1a ze stanowiska Yuzhnyy Oleni Ostrov w Rosji (Jużnyj Oleni Ostrov / pol. Południowa Jelenia Wyspa) sugeruje, że ta migracja mogła iść z Azji Środkowej, nie przez Anatolię.

        • To argument znany prof. A. Klyosovowi, który jest biochemikiem i genetykiem pracującym w USA, ale rosyjskiego pochodzenia. Jednak – mimo manifestowanej sympatii do rosyjskiej Ojczyzny – to właśnie on, z włoskim lingwistą, przesądził anatolijską drogę R1a do Europy. W przypadku Ariów mamy dodatkową komplikację – ubogi materiał genetyczny z powodu ciałopalenia, odnotowanego już w kulturze Vinca. Znalezisko, na które się Pan powołuje mogło zachować się przypadkowo. Tak na większą skalę jest np. z pochówkami scytyjskimi – w stepowym środowisku nie było dostatecznej ilości drewna, by powszechnie stosować kremację. W przypadku Słowian europejskich ta okoliczność nie zachodziła. W tej sytuacji jedno znalezisko nie może obalić dowodu z analizy tysięcy genomów. Na marginesie, obecnie we wschodniej Turcji natężenie R1a jest podobne do bałkańskiego (Kurdowie).

          • „Jednak – mimo manifestowanej sympatii do rosyjskiej Ojczyzny – to właśnie on, z włoskim lingwistą, przesądził anatolijską drogę R1a do Europy.”

            Ok, a niby jak? Można poznać jakieś dowody, poświadczające powyższe? Na podstawie jakich próbek można to potwierdzić?

          • ” W tej sytuacji jedno znalezisko nie może obalić dowodu z analizy tysięcy genomów. ”
            Oczywiście, że może obalić, zależy jakie to jest znalezisko, przy czym proszę nie manipulować, ono nie obala tysiąca dowodów, tylko błędną teorię które z niej powstala.
            Często allochtoniści stosują ten chwyt manipulatorski sugerujący, że obalając ich teorię obala się całą archeologię, wszystkie rzeczowe dowody archeologiczne jakie znaleziono idą do kosza na śmieci.
            Trafił się raz nawet taki sztukmistrz, który stwierdził, że to niemożliwe, gdyż trzeba będzie od nowa kopać, by Słowianom wykopać ich kulturę archeologiczną, bo wszystkie dotąd znalezione są już zajęte.

          • RudaWeb Styczeń 18, 2017
            Proszę przeanalizować tekst http://file.scirp.org/pdf/AA_2013051612554944.pdf

            Czytałem to, także to, np. że R1a tzw. Tocharów jest drugim najstarszym R1a znalezionym… ale to jest jeszcze lepsze, patrz:

            „In addition to R1a bearers, since ~9000 ybp in Europe, and R1b bearers, since ~4800 ybp in Europe, ancient Europe was inhabited by bearers of other haplogroups, among them E1b, G2a, F, I1, I2, J2, K. Their migration routes and dates of arrival in Europe remain obscure.”

            Słyszeliście o R1b z Villabruna, sprzed 14,000 lat? Nie to poczytajcie:
            http://bellbeakerblogger.blogspot.co.uk/2016/05/villabruna-hunter-gatherer-r1b-qiaomei.html

            I co pomylili się? Pomylili…

            Jak umiecie, to napiszcie, na podstawie jakich dowodów można stwierdzić, że R1a przeszła przez Anatolię. Przy okazji, ja nie zapominam, że w tamtych czasach było Jezioro Czarne, a nie Morze i pas ziemi wokół tego pierwszego miał inny wygląd, ale nie mniej jednak… Proszę o dowody.

            Patrzcie:

            „Haplogroup R1a apparently arose about 20,000 ybp (Klyosov & Rozhanskii, 2012b) in central Asia and possibly in the southern Siberia region of the Altai Mountains. Its ancient sub- clade M17 is observed in north China (Klyosov, 2009). R1a bearers migrated from central Asia across Tibet, Hindustan, the Iranian Plateau, and Anatolia between 12,000 and 10,000 ybp. Their downstream subclade, M417, crossed Asia Minor and entered the Balkans between 10,000 and 8000 ybp.

            It is apparently their arrival in the Balkans which strontium isotope measurements dated at 8200 ybp (Boric & Price, 2013). The M417 subclade spread all over Europe sometime between 9000 and 5000 ybp. Around 5700 ybp, the recently discovered Z645 branch of haplogroup R1a developed. In 4900 ybp (Rozhanskii & Klyosov, 2012)(…)

            Tu o znaczeniu słowa kluczowego w tych tekstach: apparently…

            http://dictionary.cambridge.org/dictionary/english/apparently
            https://www.vocabulary.com/dictionary/apparently
            http://www.macmillandictionary.com/dictionary/british/apparently

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *