Syberia, Potop, Dunaj i Słowianie

potop-i-slowianie-2

Ta droga trwała co najmniej 20 tysięcy lat. Jej rekonstrukcja staje się możliwa dzięki współczesnym badaniom genetycznym. Dokonały one przewrotu w historii, obalając i odsyłając na śmietnik nauki wiele dotychczasowych teorii o pochodzeniu ludów. Równocześnie przywracając wiarygodność najstarszym przekazom pisanym, jak Wedy czy Biblia.

Z tych badań wyłania się prakolebka rodu R1a umiejscowiona ponad 20 tys. lat temu w rejonie południowo-zachodniej Syberii i północnego Kazachstanu. Ogólnie wiemy, że kiedy 12 tys. lat temu zaczął ustępować lodowiec z Europy, zaś na Syberii ocieplenie nie postępowało, z centrum Azji przywędrował i zasiedlił najpierw Anatolię a następnie Europę lud, który dziś identyfikujemy ze Słowianami. Lud ten następnie rozprzestrzenił się z terenów dzisiejszej Polski we wszystkich kierunkach dając początek wielu starożytnym kulturom. Najnowsze ustalenia genetyków i archeologów wskazują, że etnos protosłowiański ukształtował się w dolinie Dunaju (Panonia).

Zlodowacenie północnopolskie trwało od 115 tys. do 11,7 tys. lat temu. W Europie Wschodniej aż do mórz Czarnego i Kaspijskiego sięgały lodowce. Natomiast dzisiejsze Kazachstan i południowo-zachodnia Syberia były wolne od zlodowacenia. Nasi przodkowie nie mogli wprost – przez stepy nadkaspijskie – przejść dalej, bo po drodze mieli groźną barierę lodowej pustyni (tu można sprawdzić).

Biblijny postój

Mogli za to wędrować do coraz cieplejszych stref przez Azję Środkową do Iranu i Azji Mniejszej. Dotarli do niej, spotykając się z innymi społecznościami, które trafiły tam wcześniej wprost z Afryki i pozostały w odróżnieniu od praprzodków Słowian. Teraz wspólnie rozpoczęli rozwijanie kultur, których pozostałością jest m.in. Giri Nawoke.

Kiedy lody zaczął topnieć w Europie, w tym na północ od Morza Czarnego, zaczął się na całej półkuli północnej podnosić poziom wód. Z badań geologicznych wiemy, że wybrzeża czarnomorskie zostały zalane do 200 km w głąb lądu. Ten proces zaczął się około 12 tys. lat temu. Około 7600 lat temu miało dojśc do przerwania lądowego połączenia Anatolii z Bałkanami. Powstały Bosfor, Dardanele i Morze Marmara. Do tego czasu Morze Czarne było jeziorem słodkowodnym zasilanym z topniejącego lądolodu i nasi przodkowie mieli wystarcząjaco dużo czasu oraz możliwości, by ponad 10 tys. lat temu pojawić się w południowo-wschodniej, a później środkowej Europie.

Ucieczka przed potopem

Ci ludzie zostali zmuszeni do szukania nowych siedzib, jako uratowani z „potopu” dzisiejszych ziem północnej Turcji (nie zalany został m.in. masyw Araratu – czy czegoś to nie podpowiada czytelnikom Biblii?). Logika wskazuje, że mogli udać się na Kaukaz i w góry Iranu oraz w kierunku Egiptu. Rzeczywiście w późniejszych tysiącleciach w Afryce Północnej pojawiają się geny R1b. Natomiast strasze R1a ruszają do Europy. Poprzez lądowe połączenie w rejonie dzisiejszych cieśnin tureckich docierają w okolice środkowego biegu Dunaju ponad 10 tys. lat temu. Stykają się tam z ludnością staroeuropejską I2. Około 9 tys. lat temu na tym obszarze mamy już do czynienia z początkami kultur Starego Kontynentu, które dały początek pierwszej cywilizacji europejskiej – Vinča . W międzyczasie lądolód opuścił ziemie dzisiejszej Polski. Umożliwiło to dalszy marsz pierwszej cywilizacji naszego kontynentu i prawdopodobnie świata. Ich mowa, praindoeuropejska, z której wywodzą się niemal wszystkie języki Europy i nie tylko, była językiem protosłowiańskim.

Sumeryjska bajka?

Najstarsza, sumeryjska wersja opowieści o potopie zachowała się na fragmentach uszkodzonej tabliczki. Ocalała tylko jedna trzecia pierwotnego tekstu. Dlatego nie wiadomo, dlaczego bogowie postanowili zniszczyć ludzkość przez zesłanie potopu. Jednak niektórzy z bogów żałowali tej decyzji. Przychylny ludziom bóg Enki udał się do miasta Szuruppag, by ostrzec bogobojnego króla Ziusudrę o zbliżającym się kataklizmie. Po kolejnej luce w tekście następuje opis potopu:

„Wszystkie niszczycielskie wichury i nawałnice sunęły razem ławą,
potop przetoczył się wraz z nimi nad stolicami.
Po siedmiu dniach i nocach,
po potopie, który przeszedł przez kraj Sumeru,
a zły wicher zakołysał arką na wielkiej wodzie,
(bóg słońca) Utu pojawił się roztaczając światło na niebo i ziemię.
Ziusudra przebił otwór (w ścianie) arki
i dał promieniom Utu zabłysnąć w jej wnętrzu.
(Wówczas) król Ziusudra
padł na twarz przed Utu […]
Król ubił liczne woły i wiele owiec (na ofiarę dziękczynną)”.

Na marginesie tej opowieści – uderzające jest typowo indosłowiańskie brzmienie imienia bogobojnego króla – Ziusudra. Oczywiście może to być zupełny przypadek.

Dunajska kolebka

Wiele kronik mówi, że Słowianie ukształtowali się nad Dunajem. Językoznawstwo i archeologia oraz genetyka zaczynają przyznawać rację starym dziejopisarzom. Z kolei ekspansja, którą można nazwać aryjską, nie rozpoczęła się z innych kierunków niż z Kujaw.

Oprócz badań archeologicznych, potwierdzonych przez ustalenia genetyków, dowiodły tego również współczesne badania językoznawcze prowadzone przez najwybitniejszego współczesnego lingwistę, włoskiego profesora Mario Alinei, twórcy koncepcji paleolitycznej ciągłości. Jego metoda autodatowania lingwistycznego sytuuje zróżnicowanie językowe wcześniej niż teoria Colina Renfrewa. Alinei wskazuje także na zapożyczenia ze słowiańszczyzny w ościennych językach. Zapożyczenia te, przekształcone według reguł transformacji językowych, dodatkowo potwierdzają daty ustalone metodą autodatowania. Alinei twierdzi, że słowiański charakter miały już naddunajskie kultury starčevskie od ok. 6 tys. lat temu, rozwijające się w dolinach rzek, wykorzystujące drewno w konstrukcji domów.
Tam miało zacząć się cywilizowanie Europy.

NA ZDJĘCIU: arka Noego na obrazie Edwarda Hicksa. FOT: cs.berkeley.edu

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

13 Comments

  1. moim zdaniem historie ludzkości należy raczej skompresować a nie wydłużać
    Potop Biblijny miał mieć miejsce ok roku 2500 przed naszą erą, to w jego wyniku nastąpiła tzw era lodowcowa, polecam obejrzenie filmu dokumentalnego o tzw Teorii Hydropłyt (Hydroplate Theory) która świetnie to tłumaczy

    osobiście uważam, że Biblia to jest właśnie historia Indoeuropejczyków a Adam był właśnie pierwszym człowiekiem o haplogrupie R stworzonym 6 tys lat temu, i wtedy zaczyna się historia Indoeuropejczyków a nie 20tys lat temu

    w czasach przed Potopem klimat na ziemi był wszędzie równomierny i ciepły bo ziemia otoczona była płaszczem z pary wodnej na pewnej wysokości, i ten płaszcz powodował że ziemia była jakby szklarnią, dlatego też nawet na terenach podbiegunowych są znajdywane szczątki roślin i zwierząt ciepłolubnych

    co więcej większość wody która dzisiaj jest na powierzchni znajdywała się pod powierzchnią i ta woda wytrysneła w wyniku pęknięcia skorupy ziemskiej i opadła na ziemie, w wyniku zniszczenia płaszcza z pary wodnej w atmosferze klimat na ziemi uległ bardzo szybkiej zmianie i woda opadająca na biegunach natychmiast zamarzała mrożąc wszystko

    nastąpiło wtedy wypiętrzenie się gór oraz powstały zagłębienia terenu, które jedne wypełniły się osadem i materiałem organicznym (tak powstały skały osadowe ze skamielinami oraz węgiel i ropa)

    po potopie po upływie ok 200 lat te powstałe lodowce zaczęły topnieć a Indoeuropejczycy w postaci Noego i jego rodziny zaczęli rozchodzić się na północ oraz na tereny bliskiego wschodu i północnej Afryki z terenu Azji Mniejszej

    moim zdaniem jest to najbardziej sensowna teoria, biorąc pod uwage że w dolinie obok Góry Arrarat znajdują sie szczątki ogromnej łodzi o wymiarach dokładnie takich jak te opisane w Biblii, można je nawet bez problemu zobaczyć na mapach google, są też na ten temat filmy dokumentalne na youtube

    • wycieło mi fragment:

      powstałe niecki jedne wypełniły sie osadem z materiałem organicznym a inne wodą i tak powstały dzisiejsze akweny wodne, które początkowo były pomniejszone bo część wody byłą związana w lodowcach ale później lodowce stopniały i woda spływając powiększyła je do znanych dzisiaj kształtów i rozmiarów zalewając miasta które zdążyły już powstać na brzegami wód i wymuszając na ludziach cofnięcie się bardziej w głąb terenu

  2. Panie Web!
    Jak już pisałem nieraz, uwielbiam Pańskiego bloga oraz możliwość polemizowania z Panem. Zazwyczaj ma Pan argumenty lepsze lub gorsze (proszę się nie obrazić, ale wciąż są w 99% nie do przyjęcia dla mnie). Tym razem jednak mocno się na Panu zawiodłem, ale skupię się tylko na jednym akapicie:

    „Zlodowacenie północnopolskie trwało od 115 tys. do 11,7 tys. lat temu. W Europie Wschodniej aż do mórz Czarnego i Kaspijskiego sięgały lodowce. Natomiast dzisiejsze Kazachstan i południowo-zachodnia Syberia były wolne od zlodowacenia. Nasi przodkowie nie mogli wprost – przez stepy nadkaspijskie – przejść dalej, bo po drodze mieli groźną barierę lodowej pustyni”

    Pierwsze zdanie, to święta racja i współżycie! Ale kolejne to już mała tragedia na miarę zlodowacenia! Nie chce mi chyba Pan powiedzieć, że nie rozróżnia Pan poszczególnych faz glacjałów i interglacjałów? Pomylił Pan całkowicie dwa zlodowacenia (podobnie jak i Pan Robert nade mną). Zlodowacenie północnopolskie było tym najpóźniejszym oraz o najmniejszym zasięgu. Stepy nadczarnomorskie były wolne od lądolodu i można się było nimi swobodnie przemieszczać. Natomiast zlodowacenie południowopolskie (to najszersze) i owszem zajmowało stepy – ale o Homo Sapiens nie mogło wtedy być jeszcze mowy! Pomieszanie z poplątaniem, rzekomi „Słowianie” mogli w tym okresie przejść, tylko dlaczego wybrali tą nieszczęsną drogę przez Anatolię? Naprawdę nie chcę tego mówić, ale obawiam się że przekręca Pan fakty by dopasować je do swojej, niestety chybionej, teorii.

    • Co do jednego z Panem się zgodzę i to w kwestii zasadniczej. Otóż, mam świadomość, że moja teza jest ryzykowna, ale wychodzi na przeciw najstarszym zapisom o dziejach ludzkości, do których zaliczam m.in. Epos o Gilgameszu czy Biblię. Akurat genetyka, której ustalenia zmuszają nas do reinterpretacji aktualnych teorii historycznych, niezupełnie potwierdza drogę R1: Syberia – Iran – Anatolia – Bałkany – Europa Środkowa. Sugeruje alternatywną trasę: Syberia – Iran – Kaukaz – stepy nadczarnomorskie – Europa Środkowa. Nie wyklucza jednak drogi przez pomost między Azją Mniejszą a Bałkanami. Mało tego! Jest jeszcze rozpatrywana inna koncepcja – t.zw. Karelczyka jako praojca „polskiego” R1a, a więc szlak wybitnie północny i omijający krainy, o których pisałem wcześniej. Z ostatniej teorii niektórzy „turbosłowianie” wywodzą, że ziemie polskie, białoruskie i zachodniorosyjskie są kolebką wszelkich ludzkich kultur. Jednak dowodów na taką tezę brak i dlatego nie zajmuję się nią.
      Wracając do głównego wątku – co zrobić z np. takim zapisem Długosza: „Dwaj tedy synowie Jana, wnuka Jafetowogo, Lech i Czech, którym dostała się była Dalmacya, Serbia, Slawonia, Kroacya i Bośnia, (…) postanowili opuścić swoje gniazdo pierwotne, a nowych szukać do rozsiedlenia się posad. Zostawiwszy więc resztę braci w Pannonii, sami z całą drużyną osadników, rodzeństwem i dobytkiem jaki już posiadali, wyszli (…)”? Oczywiście trzeba szukać szlaku przez Bałkany. Tym bardziej, że jest poważna literatura (Alinei, Pešić, Bor) wskazująca na kultury starczewskie jako protosłowiańskie.
      Krótko, wszystko co przed Vinča to rzeczywista prahistoria i pole do formułowania różnych tez. Przy obecnym stanie wiedzy są to rozważania poszlakowe. Materiał dowodowy jest pełen dziur.
      Akurat co do wieku Homo Sapiens, to myli się Pan, ponieważ teoria Leakeyów ustala wyodrębnienie się naszego gatunku na 190 tys. lat temu. Jednak dla naszych rozważań to informacja marginalna, bo nie zapędzamy się w nich dalej niż dwadzieścia parę tysięcy lat temu. Na marginesie, szukanie „cywilizacji Prapolaków” w tym okresie to zajęcie równie „konstruktywne”, jak ustalanie ich genealogii od biblijnego Adama. Na pewno ponad 20 tys. lat temu gdzieś w Azji wyodrębnił się R1 i później przywędrował do Europy. Moim zdaniem przez m.in. Anatolię i Bałkany. Jednak pewności nie mam, jak również co do innych teorii. Czekam na dowody. Na razie najwięcej śladów wskazuje, że cywilizacja do nas przyszła znad Dunaju. I od tego miejsca oraz czasu (VII/VI tysiąclecie p.n.e.) zaczyna dla mnie odmierzać lata zegar „słowiańsko-lechicki’.

      • Niech się Pan nie boi powiedzieć że jednak Pańska teoria z blokowaniem stepów przez lodowiec była nieco chybiona. No ale nie walczę o satysfakcję, tylko o „rząd dusz” pod sztandarem logiki i metod naukowych. Genetyka, Panie Web, nie zmusza nas o tyle do reinterpretacji, co do uwzględnienia nowych danych. I to jest super! Niestety pisze Pan o „polskim R1a” i tu mnie Pan zabił! Naprawdę nie sądziłem że jest Pan skłonny przypisywać jakiś gen konkretnemu narodowi! Niech mi Pan powie, że tak Pan nie uważa, że to tylko coś się Panu na klawiaturze omsknęło. Jakim cudem genetyka warunkuje etnos/kulturę? Ewolucje biologiczna i kulturowa wzajemnie na siebie oddziałują. Ale nie ma i nigdy nie będzie czegoś takiego jak „Polski Gen”. O tym czy ktoś jest „Polakiem” nie decyduje krew tylko głowa. Takie teorie śmierdzą mi nazizmem, a tego nie cierpię. Proszą poczytać M.S.Przybyłę i pierwsze rozdziały ze wstępem do „Teorii ewolucji w archeologicznych badaniach…” polubi go Pan. To ten sam facet bada stanowisko w Maszkowicach.

        Widzę że jest Pan osobą inteligentną i nie podziela Pan wszystkich argumentów „turbosłowian”. Niestety obawiam się że skręca Pan w stronę „turbolechitów”, czego przykładem jest wpis z Długoszem w tytule i Pana komentarz. A przecież proszę pamiętać o tym, że Długosz wypisywał jednak trochę dyrdymałów. Nie powie mi Pan, że wierzy Pan w to, że pochodzimy od wnuka Jafeta? W Biblii nie na słowa o kimś kto nazywa się Jan i był by wnukiem Jafeta. Długosz wyssał sobie to z palca, a że Biblii raczej nie czytał prosty lud, to pisał co chciał. Dlaczego zatem nie przyjąć że wyssał sobie z palca również kierunek wędrówki tychże „słowiano-jafetyjczyków”? Ale zostawmy Długosza. Nie uważa Pan natomiast że Długosz opisał właśnie taką południową drogę bo było to „politycznie wskazane”? Co Pan na taką teorię? Długosz był posłem często eksploatowanym przez Jagiellonów. Do tego w okresie największego panowania tej dynastii. Jak Pan sądzi dlaczego wskazał na te tereny? Czy nie aby dlatego żeby legitymizować Jagiellońskie zwierzchnictwo nad tymi ziemiami? Proszę sprawdzić samemu co Władysław II Jagiellończyk, król Węgier miał w tytulaturze? „Z Bożej łaski król… Dalmacji, Chorwacji, Ramy, Serbii…” Długosz, Panie Web, nie był głupi, pisał na zamówienie, pisał to co odpowiadało ówczesnym elitom. A kto zarzuciłby mu kłamstwo? Biblii nie czytano, archeologii nie uprawiano, źródła historyczne nie istniały. Amen.

        Przecież tak często cytowany przez Pana Długosz pisał że „ziemia garnki rodzi”. On nie miał pojęcia o kulturach archeologicznych, o przeszłości przedhistorycznej. Nie mieściło się to w jego pojmowaniu, skądże zatem doszukiwać się za jego pośrednictwem Słowian na Bałkanach w neolicie. Niech sam Pan powie, czy nie brzmi to głupio?

        Ale widzę u Pan pewną nieścisłość. To w końcu Biblia jest Ok czy nie? Bo Długosz na niej bazował i wywodził od prawnuków Noego potomków Polaków? Czy może nie jest ok, bo szukanie takiej genealogii nie jest „konstruktywne”? Tak jak przytacza tu Pan piękny przykład pochodzenia od Adama.

        Na sam koniec, optymistycznie. Ja również uważam że „cywilizacja” przyszła do nas z nad Dunaju (rewolucja neolityczna). Ale pod tym, że był to etnos „słowiańsko-jafetyjski” już się nie podpiszę 🙂

        • Nic się na klawiaturze nie omsknęło – przecież użyłem w sprawie genu „polskiego” cudzysłowu, co oznacza, że nie traktuję tego określenia jako terminu naukowego. Co do Biblii i różnych eposów, to próbuję podchodzić do nich z ciekawością, jako do zapisu najwcześniejszych dziejów ludzkich. Oczywiście przy wszelkich ograniczeniach ideowo-propagandowych, które takie dzieła miały spełniać. To samo dotyczy kronik, również Długosza. Jego warstwa ideologiczna zawiera się raczej w obszernych opisach ziem polskich, które w dzisiejszym znaczeniu zdecydowanie polskimi nie są. Zarówno Długosz, jak inni nasi kronikarze bazowali na źródłach, które już w ich czasach mogły być zniszczone, a także na przekazach ustnych. Te zaś jak wiadomo zawsze służą przekazywaniu tradycji. Taki przekaz należy weryfikować z innymi faktami – archeologicznymi, genetycznymi, lingwistycznymi itp. Po prostu jeszcze raz trzeba się nad tym pochylić, a nie odrzucać bez refleksji. Mój ulubiony przykład: „ludowy” przekaz ustny – Homer – Iliada – Schliemann – Troja. Co do ziemi rodzącej garnki – należy tam kopać, a może wykopiemy nowe Bronocice, a nie śmiać się, że kronikarz spisał ludową bajkę. Właśnie Bronocice zwróciły uwagę archeologów, bo miejscowi mówili, że na jednym ze wzgórz zbierają się paciorki spadające z nieba :). Najpierw sprawdźmy, a później zachwyćmy, albo pośmiejmy.

    • Panie Cheche-Chelch-Tagelmust -tkanino bawelniana koloru indago/niebieskiego,uzywa pan tego wspanialego przedmiotu-szala,welonu,dlugiego skrawka materialu formujac turban lub inne nakrycie glowy? aby chronic sie od slonca i wiatrow czy tez jest to oslona w trakcie jednokierunkowychi atakow ,podwazajacych logike i fakty ?

  3. „Zlodowacenie północnopolskie trwało od 115 tys. do 11,7 tys. lat temu. W Europie Wschodniej aż do mórz Czarnego i Kaspijskiego sięgały lodowce. Natomiast dzisiejsze Kazachstan i południowo-zachodnia Syberia były wolne od zlodowacenia. Nasi przodkowie nie mogli wprost – przez stepy nadkaspijskie – przejść dalej, bo po drodze mieli groźną barierę lodowej pustyni ”

    No tak, tak jak myślałem, było sprawdzić datowanie najstarszego R1a (M420) to czas „pi razy drzwi” 20 tys lat temu, wyodrębnienie się na linię (M459) pod którą jest obecnie 99% R1a oraz 1% bardzo rzadkich (europa zachodnia i bliski wschód) to czas 17-19 tys lat temu.

    Nie ma co szarżować na na 115 tys lat, czy nawet 40 tys lat temu.

    Warto jednak dookreślić co się stało takiego 20tys lat temu, czy tez 17-19 tys lat temu, tutaj jest najlepsza mapka pokazująca stan na 20 tys lat temu:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:LGM-Mangerud-2003.jpg

    Natomiast czas od 15 do 12 tys lat temu to jest ten okres:
    https://pl.wikipedia.org/wiki/P%C3%B3%C5%BAny_glacja%C5%82
    gdzie lodowiec stał juz tylko na 1/3 terytorium Polski
    itd itd itd
    zmienia się klimat, a na drzewie R1a pojawiają się kolejne gałęzie

    ..by finalnie osiagnąć coś takiego:
    https://en.wikipedia.org/wiki/File:Distribution_Haplogroup_R1a_Y-DNA.svg

  4. ” Ogólnie wiemy, że kiedy 12 tys. lat temu zaczął ustępować lodowiec z Europy, zaś na Syberii ocieplenie nie postępowało, z centrum Azji przywędrował i zasiedlił najpierw Anatolię a następnie Europę lud, który dziś identyfikujemy ze Słowianami. ”
    Ech, wystarczy spojrzeć na mapę zasiegu lodowca, na południe od Karpat żyło mnóstwo (jak na tamte czasy) ludzi.
    Już wówczas, gdy lodowiec stał nad Polską, R1a było „szerokie genetycznie”, więc slowa „z tych badań wyłania się prakolebka rodu R1a umiejscowiona ponad 20 tys. lat temu w rejonie południowo-zachodniej Syberii i północnego Kazachstanu.” nie mają pokrycia w jakichkolwiek DNA z wykopalisk, ani nie uprawnia do tego rozmieszczenie współczesnych populacji.

    Źródłem dla współcześnie słowiańskiego R1a była szeroka i liczna populacja R1a zamieszkująca południowe obrzeża lodowca i to tylko w częsci europejskiej:
    http://www.wiking.edu.pl/upload/geografia/images/zasieg_zlodowacenia.gif
    przy czym mapka trochę oszukuje, gdyż ukształtowanie terenu było inne, np. na wyspy brytyjskie można było przejść pieszo.

    Warto też dodać, że to były czasy łowiecko-zbierackie, natomiast sukces populacyjny osiagnęły te grupy w R1a, które przeszly najwcześniej na rolnictwo.
    Jestem zdania, że rolnictwo na tereni Polski nie przyszło z Anatolii, ani nawet skądkolwiek, jest wytworem lokalnym, ktorego narodziny trwały parę tysięcy lat.

    • Szybkie dwa pytanka przyjacielu. Dlaczego podajesz mapkę zlodowacenia południowopolskiego? Chyba błędny link Ci się wkleił, bo w tym okresie ni jak nie możemy mówić o obecności Homo Sapiens.
      Pytanko drugie, dlaczego uważasz że rolnictwo na terenie polski to wytwór lokalny? Co za tym przemawia, jakie źródła archeologiczne?

      • „Dlaczego podajesz mapkę zlodowacenia południowopolskiego? Chyba błędny link Ci się wkleił, bo w tym okresie ni jak nie możemy mówić o obecności Homo Sapiens.”
        Mapa ma pokazać obszar zasiedlenia ludzi w tym okresie (20 tys lat temu), wzdłuz południowej granicy zasiegu lodowca, mapa z wczesniejszym wiekszym lodowcem jest lepsza, gdyż będzie zawierać w sobie duży margines na pustkowie, bo ludzie „nie szli” za lodowcem w odległości 10 kilometrów, tylko 500 i więcej.

        Ponadto nawet pod największym zasiegiem lodowca stepy były wolne od niego.

      • „Pytanko drugie, dlaczego uważasz że rolnictwo na terenie polski to wytwór lokalny? Co za tym przemawia, jakie źródła archeologiczne?”

        Uściślijmy jeszcze o co chodzi z „wytwór lokalny”.
        Rolnicy, o ludzi chodzi, czy ci ludzie, ktorzy zostali rolnikami mieszkali na tych terenach wcześniej, czy też przyszła zupełnie nowa populacja, ktory na tym lepszym systemie gospodarowania miała wyższą dzietność i przezywalność dzieci, czym rozprzestrzeniła się.
        Jeśłi to wytwor nielokalny, jakie YDNA i mtDNA nieśli ze sobą ci rolnicy? Czy takie jak mieszkańcy Anatolii, skąd twierdzi się, że przyszło rolnictwo?

        Nie ma sposobności by na podstawie metod uprawowych czy garnków lub pochówków to ustalić. Tutaj badanie DNA to rozstrzygnie, chociaż gdyby istniały badania antropologiczne można by już wstępnie rozstrzygać.
        Nie ma też obaw o mieszanie się, gdyż z uwagi na niskie zaludnienie, ludzie nie wchodzili sobie w drogę tak jak dzisiaj, nikt nikomu na głowie nie siedział, szczególnie gdy jest sie pierwszym rolnikiem.
        Nie będzie tez dowodem ustalenie jak rozprzestrzeniały się poszczególne zwierzeta hodowlane czy gatunki zbóż, bo to jednak o ludzi chodzi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *