Szekspirowska loteria

William Shakespeare zmarł w wieku 81 lat po długiej chorobie. Brytyjczyk stał się sławny, gdy 8 grudnia jako druga osoba i pierwszy mężczyzna na całym świecie przyjął szczepionkę przeciw COVID-19. Mężczyzna dzielił swoje imię i nazwisko z angielskim dramatopisarzem. Nie jest jasne, z jakiego powodu emeryt umarł, ale był długoterminowym pacjentem na oddziale w szpitalu w Coventry.

Tyle wiemy. Agencje nie wyjaśniły, jaką długą chorobę przeszedł pierwszy zaszczepiony przeciw COVID-19 mężczyzna i czy cierpiał na nią przed zastrzykiem. Być może nie dowiemy się tego nigdy, bo Brytyjczycy są mistrzami ukrywania danych (patrz: katastrofa gibraltarska). Niemniej, jego śmierć kilka miesięcy po szczepionce jest symboliczna.

Zostawmy jednak symbole i powróćmy do faktów. 17 maja br. ministerstwo zdrowia odpowiedziało oficjalnym pismem na prośbę obywatelską o udostępnienie informacji publicznej. Pytano o liczbę zgonów i zachorowań na COVID-19 po przyjęciu pierwszej i drugiej dawki szczepionki. Urzędnik państwowy napisał, że po pierwszej dawce szczepionki wykryto zakażenie COVID-19 u 74,5 tys. osób, zmarło 3 tys., co stanowiło 4 proc. Po drugiej dawce zakażenie stwierdzono u 9,7 tys., a zmarło 0,5 tys., czyli 5 proc. Generalizując, umarło 4-5 proc. zaszczepionych przeciw COVID-19, po zarażeniu tą chorobą. Prawdziwość ministerialnego pisma potwierdził m.in. tvn24.pl.

Jak te dane mają się do ogółu populacji – zaszczepionych i nie? Otóż, według wskazań https://www.worldometers.info/coronavirus/ z 25 maja, w Polsce od początku pandemii zakaziło się 2 867 187 osób, a zmarło 75 833 (łącznie – wprost z powodu COVID-19 oraz z chorobami towarzyszącymi). Pominę krytyczne uwagi (w tym nawet ogólnie mało wiarygodnej Światowej Organizacji Zdrowia), że najpowszechniej stosowane testy PCR dają wysoki odsetek wyników fałszywych. Należy przyjąć, że zarówno dane ministerstwa zdrowia, jak i ukazane w worldometers, opierają się na tych samych kryteriach. W oparciu o nie wyliczona śmiertelność na COVID-19 w Polsce, wśród osób ze stwierdzonym zakażeniem, wyniosła około 2,6 proc. To wartość dla całej grupy zakażonych – szczepionych i nieszczepionych łącznie. Dalszy szacunek może więc prowadzić do prostego wniosku, że bez zaszczepionych ten odsetek zgonów na COVID-19 (i wprost „z powodu”, i „z chorobami towarzyszącymi”) byłby niższy. Jednak liczby już podane dają wystarczająco niepokojący obraz bez dodatkowych rachunków.

Jaki jest więc sens akcji szczepienia przeciw COVID-19, jeśli w przypadku zakażenia osób zaszczepionych ich szanse na śmierć po COVID-19 wzrastają niemal dwukrotnie? Moim zdaniem, jedyne korzyści przewyższające ryzyka akcji szczepionkowej, to zyski producentów szczepionek. Zyskiem dla zdrowia i życia Polaków byłoby natychmiastowe przerwanie akcji szczepień i rozpoczęcie procedury odszkodowawczej przeciwko agencjom unijnej i krajowej, które dopuściły wszystkie preparaty na podstawie właśnie rachunku korzyści i strat. Rząd, zamiast złożyć taki pozew, zachowuje się jak akwizytor farmaceutyczny owładnięty żądzą pozyskiwania klientów. Ostatni pomysł z loterią szczepionkową to szczyt szaleńczego marketingu. Postanowiono wydać 140 mln budżetowych złotych na reklamę produktu, który jest groźniejszy od zjawiska, które miał złagodzić. Tymczasem badania nad amantadyną przedziwnie ciągną się, a do zastosowania są jeszcze inne medykamenty, jak choćby iwermektyna czy hydroksychlorochina. Pierwszy z tych leków już kilkadziesiąt lat temu opracowano do zwalczania chorób wirusowych, a więc ma już dobrze opisane zalety i wady.

Wnioski w sprawie polityki pandemicznej rządu pozostawiam Czytelnikom. Dodam tylko, że nie obchodzą mnie powoływania się na inne kraje, bo przecież mieliśmy „powstać z kolan”.

Fot. pixabay.com

RudaWeb

Komentarze: 45

  1. Witam!

    1/ Można zarazić się wirusem sars-cov-2 i:
    – pozostać tylko nosicielem (fakt ten nie ma nic wspólnego ze zgonami z powodu covid-19);
    – lub zachorować na covid-19 (objawy, lekarz, izolacja, szpital itd) i ewentualnie umrzeć z tejże przyczyny.
    2/ test PCR wykrywa fakt posiadania wirusa sc-2 (w górnych drogach oddechowych- wymaz z nosa) lecz nie chorobę (covid-19)!

    Tak więc statystyka z worldometers nie nadaje się do określenia (nawet przybliżonego) umieralności na covid-19, bowiem ujęci są w niej wszyscy „posiadacze” wirusa sc-2, a nie tylko chorzy na covid-19.
    Przypuszczam, że śmiertelność z powodu covid-19 jest kilkakrotnie (3-4 razy) większa niż 2,6% (nie znam liczby zachorowań na covid-19)
    Sądzę, że:
    a/ urzędnik nie do końca rozumiał co napisał:
    „Urzędnik państwowy napisał, że po pierwszej dawce szczepionki wykryto zakażenie COVID-19 u 74,5 tys. osób, zmarło 3 tys., co stanowiło 4 proc. Po drugiej dawce zakażenie stwierdzono u 9,7 tys., a zmarło 0,5 tys., czyli 5 proc.”
    b/ szczepieni zmarli z jakiej przyczyny? bo wykryto u nich wirusa sc-2 (patrz pkt1) – a inne przyczyny?
    c/ ile było zgonów w tej samej wiekowo grupie nie szczepionej?

    pzdr

    ps.
    zdrowy tryb życia, cebula i czosnek nie chronią przed wirusem sc-2

    • Umieralność wprost na COVID-19 jest w rzeczywistości kilkakrotnie niższa od danych zawartych w statystykach min. zdrowia i WHO, a więc i worldemeters, gdzie uwzględnia się wszystkich zmarłych, u których testami stwierdzono wirusa SARS_CoV_2. Niemniej przyjąłem te oficjalne, by odrzucić oskarżenie o stosowanie niepotwierdzonych. W obu statystykach i dla całej populacji zakażonych, i dla zakażonych mimo szczepienia, zastosowałem te same kryteria, które stosuje rząd, stręczący rzekomo stuprocentowo skuteczne preparaty.

        • Nadmiarowa liczba zgonów to głównie wynik zamknięcia się systemów ochrony zdrowia na inne schorzenia niż COVID-19. W przypadku Polski to od 110-140 tys. (od początku ogłoszenia pandemii) zgonów na np. nieleczone nowotwory czy choroby krążenia. Dla samego COVID (bez tzw. chorób współistniejących) dane są takie: 5102 zgony wyłącznie na COVID-19 w 2020 r. (w odpowiedzi ministerstwa zdrowia ASI.051.46.2021.NJ z dn. 15.02.2021 na wniosek Bernarda Wojnowskiego o udostępnienie informacji publicznej z 29.01.2021 r.). W 2021 r., do 31.01, liczba zgonów 1788. Tak więc korelacja istnieje głównie w przyjętej błędnej strategii – nie leczyć, ale zamknąć służbę zdrowia (teleporady itp.) w oczekiwaniu na wprowadzenie tzw. szczepionek. Tak postąpiono w całym „świecie zachodnim”…

          • I jeszcze inne wnioski ze statystyk (znanego wakcynologa):
            „Overall conclusion:
            Covid-19 vaccination campaigns that are rolled out in the heat of a pandemic will inevitably breed variants that are more infectious and ultimately become resistant to vaccines. The smaller the population and the faster mass vaccination campaigns are rolled out, the faster infection, morbidity and mortality rates will rise. Based on how the pandemic is currently evolving in a number of smaller countries/ islands (e.g., Seychelles, Maldives, Bahrain), it is reasonable to assume that over the next coming months, or weeks, several other countries are going to show a dramatic increase in these rates as well.”
            “Predictions on outcome of mass vaccination during a pandemic of more infectious Sars-2-CoV variants”, Geert Vanden Bossche, 13 maja 2021.
            https://www.geertvandenbossche.org/post/predictions-on-outcome-of-mass-vaccination-during-a-pandemic-of-more-infectious-sars-2-cov-variants

          • Przecież ten wykres ukazuje korelację między zgonami na COVID i nadmiarowymi ogółem. Jest niczym innym, jak właśnie zapisem złej strategii świata „zachodniego”. Braku powszechnego leczenia dostępnymi środkami, a tylko czekania na „szczepionki”. Ciekawe jest to, że w krajach najbardziej „wyszczepionych” (GB, USA) na początku br. fala zgonów covidowych po wzroście zaczyna opadać, ale nadmiarowych nadal ostro rośnie. Czyżby efekt znanej „metody statystycznej”: Jeśli umarłeś po szczepionce na COVID, to na pewno nie umarłeś na COVID, ale na coś innego?

          • 2 czerwca 2021 ukryto w statystykach zgonów na COVID 120 tys. w światowych statystykach . średnia dzienna to około 10 tys. tymczasem dane zmieniły się we wstecznych dniach i tylko zapisując sobie codzienne dane bezwzględne podawane z dziś można było to zobaczyć.
            Dziwne jest jeszcze to że wcale z tego powodu że wykazano dodatkowych 120 tys. zgonów wcale nie spadły liczby chorych, ani krytycznych – tak jakby chodziło o zupełnie jakiś innych ludzi.

            W sumie problem by pasował do tego że po szczepieniach ludzie zachorowali na COVID co się nie zdarzało im przed szczepieniem. Więc byli chorzy na COVID ale byli zaszczepieni i zmarli , no i faktycznie problem jak ich teraz wykazać w zgonach.

          • @Leliwa
            Wydaje się, że głównie są to wcześniej nieujęte zgony z Peru. Zgony na 30.04. na bieżąco – 61477, zgony na 30.04. po poprawkach – 163892.

        • Nie do końca tak jest że zgon klasyfikuje lekarz bez żadnych nacisków.
          Obecnie podaje się bezpośrednią przyczynę zgonu oraz pośrednią, jednak w przypadku COVID ta zasada została zupełnie złamana i zawsze jako bezpośrednią przyczynę zgonu lekarze podawali COVID – dlaczego ? bo szpital wtedy dostawał więcej pieniędzy.

          Zasadę przywróciła Kalifornia ostatnio na taką jak była , czyli ze ktoś umarł z powodu COVID ,albo umarł na coś innego ale miał COVID. I od razu statystyka śmiertelności na COVID spadła o 25%.

          Ze statystyką jest niestety tak jak w starym kawale jak wielka firma zatrudniała księgowego pytaniem ile jest 2+2
          1 odpowiedział że 4 więc nie został przyjęty
          2 odpowiedział że 5 z pewną dokładnością i też nie został przyjęty
          3. zapytał „A ile ma być?” i tego przyjęli

    • Masz rację, czosnek i cebula i zdrowy tryb życia nie chronią przed bronią biologiczną jaką jest tak naprawdę „Białko kolca” nienaturalnie przyczepione do łagodnego jak zwykle zresztą koronawirusa, którego wykrywają czasem testy.
      To białko kolca a nie koronawirus powoduje chorobę zwanaCOVID i jest to choroba autoimmunologiczna naczyniowa (a nie chorób płuc) oraz o wielkich komplikacjach neurologicznych.

      Trzeba też powiedzieć że nie ma tu znaczenia czy zintegrujesz się z białkiem kolca (który celuje w białko synaps) od samego wirusa czy z podanego białka za pomocą szczepionki. (nieważne czy adenowirusowej czy mRNA z tą róznicą że mRNA działa z opóźnieniem)

    • „… a więc…” – reszta w przemówieniu radiowym odczytanym przez Zbigniewa Świętochowskiego 1 września 1939 r. w Polskim Radiu.

      • Słynny dr Horban powiedział
        „Dobrze by było i pięknie, gdyby w każdej szkole była chociaż pielęgniarka i punkt szczepień”

        Od razu widać emocjonalne podniecenie od niego że byłoby pięknie gdyby szczepić wszystkie dzieci w szkołach – ale już żeby w szkołach była dentystka która leczy zepsute zęby dzieci to już nie jest piękne.

    • Zdziwieni? Jest to konsekwencja przyjętej strategii zaszczepienia całej populacji. Szczepienia są na szczęście dobrowolne.

      • Na razie są dobrowolne, chociaż system paszportów kowidowych będzie ładnie oprawiał tę dobrowolność… W II poł. września ma być kolejna „fala” i wówczas do nauki stacjonarnej byłyby dopuszczane tylko dzieci po preparacie. Chyba, że scenariusz zostanie poprawiony, bo jest „reaktywny”.

        • Panowie, mniej paniki a więcej rozsądku. Szczepienia są dobrowolne – koronawirus, póki co, nie został wpisany do rozporządzenia MZ w sprawie obowiązkowych szczepień ochronnych.Być może we wrześniu będzie jakaś „fala”, jednak jeżeli szkoły nie zostaną zamknięte odgórnie, to z tego co wiem, nie ma prawnej możliwości odmówienia nauki stacjonarnej zdrowemu dziecku.

          • Też chciałbym być tak łatwowierny, ale dotychczasowy przebieg wydarzeń nie napawa radosnymi rojeniami… Chciałbym się mylić, ale „Si vis pacem, para bellum”.

          • Jak dobrowolne – skoro mój chrześniak (studiuje inżynierię dźwięku) na studia musi się zaszczepić bo inaczej nie może przyjechać na wykłady i szczepienia.

            To gdzie tu dobrowolność.

          • A np. gdy chcę iść ż żoną do szpitala bo rodzi muszę być zaszczepiony, gdy chcę aby mi operowali złamaną rękę muszę być zaszczepiony – to są przypadki z mojego życia ostatniego tygodnia.
            Więc Panie Tanator albo jest Pan głupi albo również uważa że należy szczepić ludzi siłą.

          • Panie Web, nie chodzi o łatwowierność tylko o fakty. Szczepionka ma charakter wybitnie eksperymentalny i o ile się zorientowałem wszędzie w Europie jest dobrowolna. Myśli Pan, że akurat u nas będzie inaczej? Dotychczasowy przebieg wydarzeń wskazuje, że nasz rząd się nie wychyla i realizuje unijną strategię antypandemiczną, więc wg mnie jeżeli nie będzie zarządzonego na szczeblu UE przymusu szczepień (co jest mało prawdopodobne) to i u nas zostanie tak jak jest. Oczywiście, że będą zachęty i naciski, ale bez prawnego obowiązku przyjęcia preparatu.

          • Panie Tanator, optymistyczny pogląd niekoniecznie może sprawdzić się, bowiem UE zakontraktowała już 2,4 mld dawek. Jakoś trzeba będzie to upchnąć. Najważniejszym instrumentem jawi się paszport szczepionkowy. Tę aplikację można dowolnie rozbudowywać, aż dojdziemy do rozwiązania chińskiego – bardzo wygodnego dla rządzących, a więc chętnie ulegną takiej pokusie. Nie będzie prawnego przymusu, ale nasilający się apartheid sanitarny, w celu wymuszenia przyjmowanie owych preparatów. Jeśli nie będzie gwałtownego oporu, niewykluczone, że z jakąś formą wojen domowych czy partyzanckich (Europejczycy mają nieco odmienne poczucie wolności od wschodnich Azjatów), to tak się stanie. W przypadku takiej destabilizacji państw Unii Europejskiej długiego żywota jej nie wróżę, a raczej przyspieszoną destrukcję i także dlatego polski rząd powinien jak najszybciej przyjąć własną strategię, jeśli rzeczywiście chce „powstawać z kolan”. Na razie klęczy i kwiczy pod dyktando Brukseli, razem z nią pędząc w chaos.

          • @Leliwa
            W szpitalu w moim mieście do zabiegów nie jest wymagane zaszczepienie. Są tylko testy przed przyjęciem. Widocznie mamy prawo dzielnicowe.

          • Panie Web, niestety nie wiem jak rozwiać Pańskie lęki i obawy. Może mniej lektury bloga Pana Czesława? Cała ta kasandryczna wizja opiera się na wielu hipotetycznych „może”. Nie sądzę, żeby nasz rząd opracował własną strategię (np. coś na kształt modelu szwedzkiego) – przerasta go to mentalnie. 🤷‍♂️

          • Oczywiście, że moja wizja jest jedną z możliwych, ale żyjemy w czasach przyspieszenia historii. Dziś np. nasze ministerstwo „zdrowia” zniosło dofinansowanie Budenozidu – przypadkowo w zbiegu z wynikami badań, że preparat ten w postaci wziewnej leczy COVID. W USA wyciekły maile Fauciego, dowodzące, że wiedział od stycznia 2020 r. o bioinżynieryjnym (a nie naturalnym) pochodzeniu SARS-Cov_2. Myślę, że – niestety – moja wyobraźnia jest zbyt przyziemna, by przewidzieć teraz co nas czeka już niedługo. Wczoraj słuchałem relacji z Teksasu o tym, że wywiady krajów anglosaskich postanowiły usunąć polityków odpowiedzialnych za przebieg pandemii. Nie za bardzo dowierzałem, bo kto trafi za służbami. Pierwszy na liście miał zostać premier Izraela. I oto – bęc. Dziś doszło do porozumienia w izraelskim parlamencie, którego celem jest usunięcie premiera Netanjahu. Te wiadomości nie pochodzą z bloga Pana Czesława. Nie mam lęków – staram się łączyć fakty.

          • W Texasie to w ogóle pod prąd poszli. Gubernator ustanowił przepis, że za dyskryminację w postaci uzależniania czegokolwiek od zaszczepienia obywatela, grozi 5 tys $. Zupelnie odwrotnie niż w naszym bantustanie.

          • To że nikt oficjalnie nie wprowadzi obowiązku szczepienia wynika tylko z tego aby nie brać na siebie odpowiedzialności finansowej w przypadku komplikacji.
            Więc nigdy nie będzie prawa które nakazuje szczepienia, ale trzeba być ślepym by nie nie widzieć że stosowane są wszelkie legalne i nielegalne sposoby aby nie zaszczepionym utrudnić życie.

            Znamy taki model z czasów komuny , kierownikiem mleczarni mógł zostać tylko zaufany człowiek, na studia mógł iść tylko zaufany, mieszkanie mógł dostać tylko zaufany itp … no chyba że Pan Panie Tanator był właśnie tym zaufanym „czerwonym” profesorem , który wszystko zawdzięcza właśnie tej władzy i dlatego jest Pan spokojny i nie może się doczekać kolejnych awansów.

          • @Leliwa
            Przejrzał mnie Pan. Jestem tłustym PISowskim kotem, wysługującym się reżimowi.😂😂 A bardziej serio, to studia zaczynałem w PRL-u, po zdaniu egzaminów. Po prostu. Pracę rozpocząłem, również po zdaniu wymaganych egzaminów. Po prostu. A jedyne czego oczekuję to emerytury. Oczywiście ma Pan rację, że władza będzie naciskała aby się szczepić, ale każdy musi sam skalkulować ryzyko, czy mu się to opłaca.

          • Panie Web, te anglosaskie wywiady to jakoś nienadzwyczajnie profesjonalne są skoro o ich zamierzeniach publicznie się dyskutuje. I padło na Netanjahu? Co za niespodzianka, zwłaszcza, że już od 5 maja wiadomo, że nie utworzy on rządu i szansa otwiera się przed opozycją. A czy faktycznie przestanie być premierem to okaże się 14 czerwca. A kto jest drugi na liście?

          • Wywiady mają to do siebie, że wypuszczają t.zw. przecieki kontrolowane. Porozumienie między partiami opozycyjnymi w Izraelu do ostatniej chwili wisiało na włosku. Analitycy stawiali na kolejne przyspieszone wybory – taki stan przedłużałby sprawowanie władzy przez Netanjahu, który też na to liczył. Tak więc inny rozwój wydarzeń to raczej niespodzianka. Nic więcej na dziś nie można ustalić – warto poczekać co będzie dalej. Nie wymieniono „drugiego na liście”, wspomniano o większym kręgu z udziałem m.in. głównych epidemiologów USA i Wlk. Brytanii, a więc też Fauciego (w jego przypadku mamy zastanawiający czas upublicznienia maili).

          • >>>studia zaczynałem w PRL-u, po zdaniu egzaminów. Po prostu.
            No widzi Pan, a niektórym za PRL tak po prostu nie wolno było iść i zdawać na studia bo mieli … „bana” od władzy, np. za życiorys ich dziadków.

          • Leliwa
            byli tacy co dostali wilczy bilet za dziadków
            u mnie w rodzinie to było za wybitne osobiste osiągnięcia osobiste, mój tata, brat czy ja.

          • @Tanator popytaj żołnierzy lub policjantów i to wystarczy.
            https://www.onet.pl/informacje/onetlodz/jestesmy-dyskryminowani-zala-sie-niezaszczepieni-policjanci-z-lodzi/dr78npk,79cfc278

            Teraz robieniu kasy na tzw. szpitalach tymczasowych. Na 1200 pacjentów przypadało aż 300 lekarzy i 500 pielęgniarek. Mnóstwo wolnych miejsc, ale pacjentów wożono do innych województw.

            Plandemia.
            https://www.centerforhealthsecurity.org/event201/scenario.html

            Testy na covid-19 sprzedawane już w 2017 i 2018 roku!
            https://web.archive.org/web/20200905111612if_/https://wits.worldbank.org/trade/comtrade/en/country/ALL/year/2018/tradeflow/Exports/partner/WLD/nomen/h5/product/902780

            Aktualnie zmienili nazewnictwo:
            https://wits.worldbank.org/trade/comtrade/en/country/ALL/year/2018/tradeflow/Exports/partner/WLD/nomen/h5/product/902780

  2. Widzieliście film „Little. Fish” , przypominam że to film z roku początek 2019 , ale dopiero teraz wyświetlany.

  3. Panie Web, nie bardzo rozumiem dlaczego rząd miałby składać jakiekolwiek pozwy. Rząd świadomie wybrał taką, a nie inną, strategię opanowania pandemii – szczepienie eksperymentalnymi preparatami. Czy ta strategia okaże się skuteczna czas pokaże. Szczepienia są dobrowolne i jak widać pierwszy szał na szczepienie minął. Natomiast z przytoczonych przez Pana danych wynika jedynie, że łącznie dla 3,5 tys. osób szczepienie niestety nie okazało się skuteczne (z przyczyn, które nie są znane) i te osoby zmarły. Tyle.

  4. Dobre odżywianie, tran, aktywność fizyczna, jak dopadnie choroba pod pierzynę i na poty. Aż przejdzie.

  5. Pierwszy!
    Do pełni obrazu brakuje informacji, jak dużo osób z powodu szczepienia nie zaraziło się covidem, a bez szczepienia by się zaraziło. Jeśli dajmy na to 9/10 osób się nie zaraziło a by się zaraziło, to te wszystkie 5% trzeba pomnożyć razy 1/10. I żeby było jasne. Jestem szczeposceptykiem.

    • Żadne szczepionki nie zapobiegają zakażaniu. Szczepionki mają łagodzić przebieg choroby. Tak ocenia się ich skuteczność. Np. badania z Izraela (prowadzone przez samego producenta!?), wykazały, że preparat zapewnia bezobjawowy przebieg w 95 proc. zakażeń. Na marginesie – ubiegłoroczne masowe testowanie w śląskich kopalniach wykazało, że 97 proc. zakażonych górników było bezobjawowych 🙂

      • Kolejny „kwiatek”:
        Według najnowszych danych, cztery piąte wszystkich zaszczepionych dzieci w wieku 12 lat i starszych skarży się na skutki uboczne:
        https://www.bibula.com/?p=125597
        Jednocześnie wiadomo z innych badań, że ryzyko śmierci na COViD-19 u dzieci to jeden na milion. W Polsce odnotowano jeden zgon wśród 6,9 mln niepełnoletnich.

    • Nigdy nie będziesz wiedział czy z powodu szczepienia się nie zaraziłeś , tak jak nie będziesz wiedział czy byś się zaraził bez szczepienia.
      To co mówisz to tylko czysta teoria kogoś kto nie zna się na obliczeniach statystycznych.

      A ja nie jestem szczepionosceptykiem , lecz widzę pewną prawidłowość że zaszczepieni zarażają niezaszczepionych.
      Inaczej mówiąc jeśli się zaraziłeś i nic ci nie jest dłużej niż tydzień to jesteś na 90% pewny że nie zarażasz, a jeśli jesteś zaszczepiony to nie ważne że nic ci nie jest na 90% pewny że zarażasz ludzi wkoło tzw. „białkiem spike”

      Inaczej mówiąc jeśli się ktoś szczepi w rodzinie to lepiej od razu w rym samym czasie całą rodzinę, bo inaczej ich zarazisz.

      Również dziwne są też doniesienia o tym że sam koronawirus jest łagodny , a to tzw. białko kolca „spike” jest nienaturalnie przyczepione do koronawirusa i to ono powoduje najwięsze spustoszenia w organizmie (głównie neurologiczne)

      Więc produkcja szczepionek które akurat będą produkować w moim ciele właśnie to najgroźniejsze biało to trochę jakby postawić ludzi na strzelnicy i patrzeć ilu jeszcze żyje i na tej podstawie dowodzić że są odporni na kule.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *