Od nowego roku na Południe

W rozpoczynającym się roku spodziewana jest praca bułgarskich naukowców, współpracujących z laboratorium znanego amerykańskiego genetyka Davida Reicha. Film zapowiadający tę publikację pojawił się w sierpniu minionego roku. Występujący w nim antropolog Swiatosław Stamow ujawnił, że badacze dysponują starszą – od dotychczas znanych próbek kopalnych z Bułgarii – męską haplogrupą R1a. Jest ona cechą łączącą etnosy indosłowiańskie i dominującą w nich.

Stamow wyjaśnił, że mamy do dyspozycji wyniki dla kultury Ezero, która rozwijała się w Bułgarii w 3300-2700 p.n.e. Jego zdaniem, odnaleziona próbka mogła należeć do ludności, która była ojcowską dla późniejszych Hetytów i Trojan. Uwagę zwraca zwłaszcza próbka z Caribrodu (Dimitrowgrad) na południu kraju, w pobliżu zbiegu granic z Grecją i Turcją. Antropolog zauważył, że mamy do czynienia z mutacją Z93, która w tym czasie występowała wśród bezpośrednich przodków Słowian i Indoirańczyków. Zanim ta grupa indoeuropejska rozdzieliła się, to była jednym ludem z tymi samymi genomami, a jedna z tych wydzielających się grup należała później do Traków – stwierdził Stamow. Z informacji podanych na temat bułgarskiego badania przez hiszpańskiego blogera Carlosa Quilesa, możemy spodziewać się jeszcze jednej sensacji. Ma to być najwcześniej datowana próbka haplogrupy I2-L621, zwanej dynarską, również wśród osobników z wczesnej epoki brązu w Bułgarii. Co oznaczałoby, że już 5 tys. lat temu na południowym skraju Bałkanów, na przedprożu Azji Mniejszej mieliśmy przedstawicieli dwóch rodów genetycznych (mutacje R1a i I2a) najbardziej charakterystycznych dla współczesnych Słowian. Na terenie obecnej Polski stwierdzoną I2a mamy np. dla kultury amfor kulistych (3400-2800 p.n.e.), natomiast R1a dla kultury ceramiki sznurowej ( 3100-2300 p.n.e.). Możemy więc uznać, że ludność o podobnym genotypie ok. 5 tys. lat temu występowała na obszarze od Bałtyku do Bosforu. Przybliża nas to do twierdzenia włoskiego lingwisty Mario Alinei’ego, że zarówno Bałtowie, jak i Trakowie to peryferyjne grupy słowiańskie, które wyodrębniły się z rdzenia Prasłowiańszczyzny.

Ustalenia zespołu Stamowa mogą też pomóc w rozwikłaniu zagadki najwcześniejszego wydzielenia się języków anatolijskich z rodziny indoeuropejskiej. Według różnych lingwistów proces ten nastąpił na przestrzeni 5 i 4 tys. p.n.e. Odkrycie coraz wcześniejszych próbek R1a pomiędzy Karpatami a Morzem Egejskim, uprawdopodobnia przejście Prasłowian do Anatolii długo przed powstaniem państwa Hetytów i utracenie przez nich bezpośredniej łączności z europejską kolebką najpóźniej 3 tys. lat p.n.e. Pozostałe grupy (indosłowiańska, italoceltycka itd.) wyodrębniałyby się później, bo dłużej pozostawały we wspólnocie. Taki obraz genetyczny na dziś podważa wcześniejsze wydzielenie się Praindoeuropejczyków (Prasłowian) z obszaru wyjściowego w Anatolii. Nie pozwala też, jak chcą inni, określić czas formowania się języków indoeuropejskich ze wspólnego źródła dopiero na 3 tys. p.n.e. w pobliżu Karpat, bo proces ten rozpoczął się co najmniej w poprzedzającym tysiącleciu gdzieś między obrzeżami Morza Egejskiego, a południowym Bałtykiem oraz dolnym Dnieprem. Tak przynajmniej wygląda z dat najwcześniej odnajdowanych miejsc współwystępowania ludności R1a (i R1b) z I2a.

Badania te mają też kapitalne znaczenie dla kolejnego podważenia teorii o wyjściu Słowian z bagien Prypeci w 6 w. n.e. Potwierdzają bowiem, że przodkowie dzisiejszych Słowian byli i w Europie Środkowej, i na Bałkanach tysiące lat wcześniej. Natomiast inwazja Słowian Północnych na Bizancjum była wymuszona zmianami klimatycznymi po erupcjach wulkanicznych w latach 536-47 n.e., a także doprowadziła do odzyskania władzy nad częścią tych terytoriów przez przedstawicieli pierwotnego etnosu. Stanowią kolejny dowód na to, że Słowiańszczyzna nie zaczęła się od czasu zapisania nazwy Sklawini w zachowanych źródłach. Tylko, że wszystkie wcześniejsze wzmianki o Trakach, Scytach, Ilirach, Dakach, Hetytach, Trojanach, Getach, Agatyrsach, Wenedach czy Słewach dotyczą tego samego głównego etnosu. Zachowującego ciągłość kulturową aż po kolonizację rzymską na południu Europy, a później odradzającego się tam.

Na zdjęciu złoty skarb Traków z Panagiuriszte w Bułgarii, fot. Ann Wuyts/wikimedia.org.

RudaWeb

Komentarze: 34

  1. Czy ktoś z Was może trafił już na wyniki badań genetycznych prof. Figlerowicza? Miały się skończyć w 2020r.

    • Są po raz kolejny przedłużone; zespół profesora jest tym razem usprawiedliwiony, bo rzucił się do prac wokół COVID-19.

    • Na Histmagu ktoś wstawił link do strony, z której wynika, że ma to być wrzesień tego roku. Sam projekt miał się zakończyć w 2019. Nie wiem jednak czy ma dotyczyć to ludności Wielkopolski, czy pochodzenia Piastów?

  2. Oto PCA, którą skleciłem, odnośnie R1a:
    https://i.postimg.cc/tRmf7mfs/Vahaduo-Global-25-West-Eurasia-PCA-jeszcze-wi-cej-R1a.png

    Jak zauważą dociekliwi, większość próbek pochodzi z mapy pra-KCS autorstwa Davidskiego. https://2.bp.blogspot.com/-0u2IraQPBV8/Xxbsri0rciI/AAAAAAAAJCs/tRz2C0e4EFoM-oomS1YSWCL6eNcPa4CkQCLcBGAsYHQ/s1600/Ancient_Y-hg_R1a_v2.jpg

    Brak jednak najstarszego R1a oraz z Kudrukuli (nr:1 PES001 i nr:7 MA975). Obie te próbki na PCA, myślę, lądują obok Karelczyka (I0061).
    Na mapie Davidsky zaznaczył jeszcze 2 próbki (z Azji Centralnej oraz Południowej) – też dodałem do analizy.

    Dodatkowo dołożyłem: N17 (brąz Polska) i odstający z Poltawki (brąz Europa.Wsch) oraz
    „żelaznego ” kolesia z Niemiec (MX265 = R1a-M458) w przeciwadze temu z Pakistanu i 2 wojów piastowskich z Bodzi.
    Poltawka link do mapy:
    https://drive.google.com/file/d/0B9o3EYTdM8lQd0xLMHpWVUdSSWM/view

    1/ Ustalenia Stamova: chyba nie było publikacji, tylko plotki, więc poczekajmy.
    2/ Co Słowianie mają wspólnego z pradawnym R1a-Z93?
    Na PCA można prześledzić jego losy(od I6561): I0432, I3770, I12457. Wygląda jak historia……. indo-irańczyków? Będzie publikacja ze wsch. KCS, z Fatianowa: wszyscy R1a-Z93.

    3/ Kolejne etapy rozwoju R1a na PCA:
    pierwej EHG (łowcy-myśliwi)
    potem Ukraina łowcy-myśliwi (mezolit i neolit zapewne podobny choć brak próbek z R1a)
    jednakże gdzieś w neolicie (pod koniec na 100%) żyje na Ukrainie populacja, która później w eneolicie wygląda jak Sredny Stog I6561.
    i dalej KCS, a reprezetujący tę kulturę ludzie są przyczyną rozejścia się języków PIE po świecie. Zaś Słowianie to 2-ga linia rozwoju wynikająca z KSC (w odróżnieniu od tych z Z93, tycząca się Europy Środkowej.
    pzdr

    ps. w analizie genomu KAK(GAC) i KCS(CWC) sa jakby „deczko” odległe, że przypomnę (PCA, EastPole):
    https://i.postimg.cc/J1wQKjDW/Vahaduo-Global-25-West-Eurasia-PCA-Polish-History-7.png

    • „…mamy do czynienia z mutacją Z93, która w tym czasie występowała wśród bezpośrednich przodków Słowian i Indoirańczyków.”
      Kultura fatianowska to po 2900 p.n.e. Stamow mówi o próbkach z wcześniejszej k. Ezero. Nie trzeba czekać na jego publikację, by wiedzieć, że przed fatianowcami Z93 odkryto na pograniczu rumuńsko-ukraińskim. Krótko – R1aZ93 wchodziło w skład wspólnego źródła indosłowiańskiego, zanim zapoczątkowało ekspansję nowej gałęzi. Było więc w puli Prasłowiańskiej, o czym najlepiej świadczą zbieżności awestyjskiego i wedyjskiego z językami słowiańskimi. Ciekawy przyczynek na marginesie: http://rudaweb.pl/index.php/2019/02/07/mowa-slewow/

        • I2a w KCS jest sporo i w Czechach, i w Polsce, nie tylko w Szwajcarii. Praindosłowiańska w KCS jest głównie prasłowiańska, bowiem w tej części Europy, gdzie powstała KCS pozostali po niej Słowianie, jako bezpośredni spadkobiercy. Fatianowcy opuścili Europę i po dotarciu do Iranu i Indii stali się przedstawicielami nowej gałęzi. Dziecko nie może być przodkiem ojca 🙂

          • R1aZ93 czyli ludy protoaryjskie można powiązać z toponomastyką. Od lat naukowcy spierają się nad pochodzeniem nazwy Dunaj (wszak główna rzeka Bałkanów), w starożytności nazywaną Danubius, w sanskrycie woda to dhanubi, a w języku Osetyńców (pozostałość irańskich Alanów) woda to „don”.

          • >>>Od lat naukowcy spierają się nad pochodzeniem nazwy
            Dunaj
            A ciekawe co mówią lokalne źródła w Polsce na temat nazwy rzeki Dunajec, Sławek rzuć jakąś teorię 🙂

          • Dunaj , Dunajec według teorii Sławistów/toponomastyków ma pochodzić od dudnienia> choć ta teoria wydaje mi się nieco wy-dumana

          • Nur, Nurzec, Nurczyk. Ciekawe, że Dunajec nie ma żadnego dopływu na literę D. Jest tylko Stary Dunajec i Stare Dunajczysko.

          • Ja trafilem w Internecie, ze w jezyku praslowian slowo „duna” oznaczlo wode/rzeke niosaca brudny piasek. W j. poceltyckich obecnie „duna”, to wydma piaszczysta.
            W j.polskim mamy nazwy rzek Dunaj, Dunajec, w j.czeskim i slowackim Dunaj,
            Jezyk grecki zachowal staroslowianska nazwe Δούναβης – Dunavis, razem z j. wegierskim gdzie .. Duna, znaczy Dunaj.

          • Dunaviz/Dunauiz(Dunajec ) nazwa miejscowości identyfikowana z dzisiejszym Zakliczynem .Danubius/Danuvius (Dunaj ) .Danu/,,woda,, + wice /,,bycie ,, .Zgodnie z prawem Grima ,,D,, jest wymienne z ,,T,, .Danu z wodą się u nas nie kojarzy ,ale Toń/Tonia już tak .Mówi się ,,wody toń,, więc toń to nie woda a ,,zbiornik wody ,, .//,,Toń ,psł. tońa ‚głębia’
            Psł. forma tońa z topńa, nazwa miejsca z przyr. -ńa od psł. topiti,,//.Wygląda na to że Toń /Danu/ ,,Don,, to ,,zbiornik wody ,, powstały z wytopu lodowca …jeśli są to nazwy rzek to są to rzeki które w chwili ich nazywania miały swe źródła w lodowcu bądź zbiorniku wodnym który powstał z wytopu lodowca …..bardzo stare nazwy 🙂 .Za tym że Dunaviz (Zakliczyn ) może znajdować się na terenie dawnego jeziora na Dunajcu może też świadczyć miejscowość Zdonia obok Zakliczyna …Zdonia można rozumieć jako ,,Zduny,, czyli ,,garncarze ,, ale też ,,Z Toni ,, …Zdonia częściowo leży na poziomie Dunajca a czasciowo na wzgórzach …Zdonia ,,wyłaniająca się z wody /toni,, .Duna /Wydma powstaje z,, materiału,, pochodzącego z zbiornika wodnego ,, . ..a to może świadczyć że Duna/Danu /Toń to nie woda a ,,zbiornik wodny ,, .Dniestr …,,Toń bystra ,, ? Dniepr …,, Toń wpieriod ,,? .

          • Zakliczyn w herbarzu Paprockiego z 1500 roku jest pisany jako Zaklucyn – jakby woda tam klucyła czyli kręciła.
            Najstarsze wzmianki jednak opisują to miasto jako Opatowiec od najstarszego opactwa.

          • //,,Ja trafilem w Internecie, ze w jezyku praslowian slowo „duna” oznaczlo wode/rzeke niosaca brudny piasek.,,// Ładnie to koresponduje z Topiti /Topić ,które znaczy tak ,,Tonąć,, jak i ,,Topnieć,, .Zbiornik wodny przy czole topniejącego lodowca zawierał wodę z topniejącego lodu jak i wszelkiej maści ,,części stałe ,, uwolnione z lodu i zatopione w ,,Danu,, /Toni / ,,na Dnie ,,.Danu/Toń/Dno itp. to mogą być bardzo stare słowa na wszelkie sposoby przerobione i występujące we wszystkich językach IE ……więc można tu dyskutować w nieskończoność .Niemniej uważam że ,,zbiornik wodny,, z zawartością ,,części stałych ,, powstały z ,,topionego ,,lodowca będzie tu najtrafniejszy .Dunaviz,Danuvius historyczne nazwy …i współczesna Tanew ,wypływająca z bagien Roztocza ….licho wie czy te bagna nie polodowcowe.

          • Dunaviz,Dunauiz (Dunajec ) identyfikowany z dzisiejszym Zakliczynem nim stał się benedyktyńskimi Opatkowicami ,przejętymi później przez Jodanów herbu Trąby (jakaś tam wymiana była) z Zakliczyna koło Myślenic …stąd dzisiejszy Zakliczyn (Mam to zapisane w notesie …a tam jest tylko to zapisane co z prac naukowych wynika ).Rzeczywiście Dunajec koło Zakliczyna ostro ,,zakluco ,, na północ dokonując przełomu w Wielkiej Wsi , a mógł se płynąć prosto pięknym starorzeczem w kierunku Białej 🙂 .

  3. „Amerykański” genetyk David Reich jest Żydem, który uprawia naukową propagandę wygodną dla jego ziomków. Uczulam na tą postać, radzę czytać jego wypociny z wielkim krytycyzmem.

  4. Tę moją intuicyjną koncepcję, zupełnie niezależnie i bardzo solidnie na gruncie genetyki poparł i rozwinął ksiądz Pietrzak z Tropia. Nota bene teraz dopiero czytam jego autobiografię i widzę, że ocierałem się o niego będąc rzecz jasna osobą o dwadzieścia parę lat młodszą i w Pleśnej i w Szczawnicy (http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/stanislaw_pietrzak2.htm), gdzie jeździłem przez całe lata na wakacje tzw „zorganizowane”, czyli kolonie pracownicze organizowane przez związki Zawodowe Pracowników tzw. Przemysłu Terenowego. Dzieci na tych koloniach trzymano z daleka od kościoła. Potem znów byłem o włos, bo od poznania żony (1972) spędzałem wakacje każdego roku najpierw w Tropiu, a potem w Tabaszowej, aż do 2008 roku. Pozdrowienia księże Stanisławie, jeżeli pan tutaj bywa.

    • Nic we wszechświecie nie dzieje się przypadkowo…to że znajdziemy się w takim a nie innym miejscu ma swój ,,cel,, choć nie zawsze go od razu zauważymy .Pleśna leży na linii obserwacji ,,Nieba Pana Zmian/Wiatru /Burzy ,,𒀭𒂗𒆤 .Jest to obserwacja wschodzącego Słońca w Letnie Przesilenie z określonej Góry nad określoną Górą .Całoroczny ,,wykres,, obserwacji wschodów i zachodów Słońca w przesilenia ,równonoce i południe i ,,północ ,, można przedstawić tak 𒀭…myśle że jest to także symbol góry Meru i ,, przyległych,,.Tropie i przeciwległy Tropsztyn to jedna z bram ,,wału ,, na szlaku ….drugą bramą na tym ,,wale ,, na rzece Biała były Ciężkowice z przeciwległą Kąśną .

      • Ciekawe, bo Ciężkowice to ostoja Pagaczewskich od 1940 roku, po zamachu na profesorów UJ zrobionym przez hitlerowców i też tam jeździłem co roku na 2, albo 3 tygodnie odkąd poznałem żonę. No, ale to nie na temat. Biała, Skamieniałe Miasto, ogród u Michalika naprzeciw plebanii, ze wspaniałą niespotykaną już nawet wtedy (1975) odmianą jabłek Cesarz Wilhelm. To miejsce poznania się i miłości rodziców mojej żony, w 1940 i potem nasze najwcześniejsze szczęśliwe lata. Szkoda że rysunki tych linii i bram się nie przekopiowały.
        A w temacie cieszy że wciąż odkrycia posuwają naukę w tę samą, oczekiwaną przez nas stronę.

        • Wszystko tu jest w temacie ….przyjazne dla nas miejsca ,były przyjaznymi dla naszych przodków ,tam gdzie oni z powodzeniem żyli tam i my możemy z powodzeniem żyć .Ciężkowice hmm: z tej samej góry z której możemy obserwować wschód słońca nad określoną górą w letnie przesilenie ,da się zaobserwować wschód słońca w zimowe przesilenie nad górą obok Ciężkowic .Ciężkowice to ,,skamieniałe miasto,, -,,kamień ,, ….. Mitra ma związek z kamieniem i jaskinią .W Ciężkowicach jest jaskinia z wylotem na północ (obserwowana z góry znajdującej się na północ od tej jaskini ,wylot dla obserwującego będzie na południu)W Ciężkowicach są piwnice zbudowane z kamienia połączonego jakąś dziwną zaprawą ,rozmachem przypominające wawelskie krypty ,ukierunkowane południe -północ ,jedna przy drugiej w linii wschód-zachód połączone od północnej strony korytarzem .Pierwsza parafia w krótko w średniowieczu była pod wezwaniem św Krzyża ,a następnie św Andrzeja(Andrzej ,Jądro ,Indra to jeden Pieron… ale jaki to może mieć związek z Mitrą jeszcze nie widzę 🙂 ..jedynie to to za tam się Mitra w przesilenie zimowe ,,rodzi,, ) ….na ołtarzu tego kościoła ludzie zapalali świeczki w intencji śmierci tych co ich skrzywdzili …dziwny dla chrześcijaństwa zwyczaj .Kościół ten spłonął w XIX w i postawiono nowy pod nowym wezwaniem .Architektem był Sas-Zubrzycki .Na jednym z kamieni na bocznej ścianie kościoła umieścił datę 1528 …datę związaną z dziełem Kopernika o biciu monety …gospodarz tego bloga Web interpretuje to jako ,, gorsza religia wypiera lepszą ,,.Iglice na tym kościele z daleka wyglądają jak krzyże ,lecz po przyglądnieciu się z bliska są to : iglice na szczycie których są umieszczone poziomo równoramienne krzyże ,których ramiona zakończone są kulami .To że Sas-Zubrzycki miał świadomość w jakim miejscu się znalazł(czym ono pierwotnie było ) budując ten kościół to chyba nikt tu nie ma co do tego wątpliwości …myślę że i w Ciężkowicach w tym czasie żyli ludzie którzy też tego mieli świadomość …no chyba że to przypadek 😉 że akurat tego architekta wybrali … ale jak wiemy nic nie dzieje się przypadkiem .

        • ,,Wał,, Tropie – Cięzkowice chronił by dwa założenia obronne położone zaraz na północ od ,,wału ,, .By skutecznie walczyć z Rzymianami ,nie można było pozwolić im rozwinąć szyku ,więc linie obrony trza było zorganizować w gęstych lasach wzdłuż naturalnych przeszkód .Wycofując się na linie obrony zostawić ,,spaloną ,,ziemie .Jedno z tych założeń obronnych mogło być prowizoryczne …wykorzystano do tego wzgórze o harakterze kultowym otoczone wałem ziemnym i po części kamienno -ziemnym ,u podstawy którego pociągnięto drugą linię obwarowań …..świat nauki o tym miejscu mówi : niewiadomego pochodzenia 🙂 i nie ma go w AZP .Drugie to już ,,twierdza ,, składająca się z ,,zamku,, i ,,miasta ,,zbudowana od podstaw …całość około trzydziestu ha ..obwałowana (w jednym miejscu zachowł się w stanie nienaruszonyn kawałek wału ) przy pomocy grobli otoczone wodą z bramami na wzór mykeński .W AZP jako :osada pradziejowa 🙂 .W okolicy osadnictwo z ,,okresu wpływów rzymskich ,,jest wyjątkowo liczne .W XIX w zapisane w mojej miejscowości : ,,Talianów (Włochów) uważają z mściwy i zawzięty naród …oraz to że jedzą żaby,, .Aż ci ciśnie na usta zapytać : Kiedy ,,Włosi ,, i ,, Francuzi,, w jednym państwie żyli ,a moi ziomkowie ,z tym państwem wojowali ?

    • Też spędziłem dzieciństwo w tamtym terenie.
      Nie tylko Kościół w Tropiu , ale cała ta okolica jest bardzo tajemnicza, a do tego piękna, pamiętam jak w dzieciństwie kopaliśmy na Małpiej Wyspie, albo szukaliśmy skarbów w Melsztynie, Czchowie czy Tropsztynie, częstym znaleziskiem były czarne dęby, lub kości mamuta.
      Ale dobrze Pan Białczyski mówi trzeba oddać księdzu Pietrzakowi że był prekursorem rozpowszechnienia badań DNA w Polsce.

      • Jest zakaz wchodzenia na grodzisko na Małpiej Wyspie .Nie trza nawet wprawnego oka by na wzgórzach po prawej stronie Dunajca dopatrzeć się całego mnóstwa wszelakiej maści konstrukcji , przeważnie kurhanowatych …ta strona Dunajca jest trochę zaniedbana przez naukę …wiele konstrukcji oficjalnie nie istnieje .Gdzie nad Dunajcem znaleziono kości mamutów ?.

        • Ja już nie jestem młody 🙂 za moich czasów płaciło się „piwem” byle komu żeby cię kajakiem podwiózł na wyspę i mogłeś tam siedzieć cały dzień.
          Teraz niby tam jest rezerwat ptaków i nie można (ale dla chcącego i z tych okolic sam wiesz jak jest 🙂 , po za tym są tam ciekawe wały , albo kurchany grobowe i zamku, ale nie średniowiecznego tylko tak starego że nikt o nim nic nie wie, coś jak w Maszkowicach.
          A kości mamuta najlepiej szukać w Charzewicach, Melsztyn, Faliszewice.
          Nawet widzę że ostatnio ktoś tak oddał do muzeum w Ciężkowicach taki metrowy kieł mamuta.

  5. Jeśli z kultur naddunajskich była możliwa migracja do Anatolii ,to możliwa mogła być też migracja przez Anatolię wzdłuż Eufratu do Sumeru .Brak języka IE w Sumerze (tu nasuwa się pytanie czy prawidłowe brzmienie przypisuje się do znaków sumeryjskiego pisma ,tak jak jest mowa że język tocharów jest błędnie odczytany )można wbrew pozorom łatwo wyjaśnić …Do Sumeru dotarła grupa z kultur naddunajskich na tyle silna w nowinki techniczne i wiedzę że się stali elitami ,ale na tyle słaba liczebnie że zatraciła swój język .Przecież takie wynalazki jak wóz ,radło , koło garncarskie ,wytop miedzi same z kultur naddunajskich do Sumeru nie polazły 🙂 Co do języka Sumerów : Eufrat po ,,ichniemu ,, brzmi ,,Buranuna,, a to jakoś dziwnie swojskie 🙂 .Podobna sytuacja mogła mieć miejsce w dolinie Indusu …pierwsza migracja nie przyniosła wymiany języka i dopiero różne fale Ariów dokonały częściowej wymiany języków na Subkontynencie Indyjskim .

    • też się nad tym zastanawiam, czy oni aby na pewno dobrze te wszystkie hieroglify i pisma klinowe odczytują, nie chodzi mi o treść tylko właśnie o brzmienie konkretnych słów

      nie rozumiem, na jakiej podstawie porównując dwa teksty, jeden zapisany w znanym nam języku i piśmie i drugi w nieznanym języku i nieznanym piśmie można wywnioskować brzmienie słów tego drugiego? może ktoś byłby mi to w stanie na chłopski rozum wyjaśnić

      bo to że możemy dowiedzieć się co jest w tym drugim tekście to jedno, ale jak on brzmiał to drugie, może jest tu ktoś zaznajomiony bardziej z tematem i zdoła mnie wyprowadzić z błędu?

      • https://images.app.goo.gl/k5jRBSKRSXUeF13w6 ten znak ,,pisma drogowego ,, jest zrozumiały we wszystkich językach .Po polsku brzmi ,,Zakaz zatrzymywania ,, .Konia z rzędem temu kto bez znajomości języka węgierskiego odtworzy brzmienie tego znaku w języku węgierskim 🙂 .SZCZECHO myślę że nie doczekasz się odpowiedzi .Ktoś tam kiedyś ,,odczytał ,, brzmienie języka sumeryjskiego i reszta mu przyklaskuje na zasadzie ,,piękne szaty króla ,, 🙂 .Ten ,,odczytany ,, sumeryjski brzmi strasznie ,,kluskogębnie ,, …to musiał by być bardzo niekomunikatywny język .Tak samo nie widzi mi się odczytane brzmienie linearnego mykeńskiego .

        • Dokładnie, gdybyś nawet wiedział jak należy to czytać a dasz język Polski do odczytania Francuzowi to wyjdą niezłe jaja.
          Jedyny śladem jak należy to odczytywać są języki pokrewne które przetwały do naszych czasów, tak jak hieroglifu Egipskie odczytano na podstawie języka chrześcijan koptyjskich którzy nadal mieszkają na tym terenie od czasów w których egipskim mówiono tam powszechnie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *