Unia dba o kilku sędziów, ale dramaty tysięcy dzieci ma gdzieś

Opowieści o sposobie działania niemieckich Jugendamtów powodują, że nóż w kieszeni sam się otwiera. Komisja Europejska oświadczyła właśnie, że nie ma kompetencji by zająć się losem rodzin absurdalnie rozdzielanych przez urzędników. Za to od miesięcy wtyka swój nos do polskiego wymiaru sprawiedliwości pod pozorem obrony demokracji.

Jugendamt czyli Niemiecki Urząd ds. Dzieci i Młodzieży, w swych założeniach działa w interesie dzieci, bo jego zadaniem jest wszechstronna pomoc rodzinie (edukacja, opieka) oraz ochrona dziecka i dbanie o jego dobro. W sytuacjach awaryjnych, gdy dobro dziecka jest zagrożone – również przez jego rodziców – instytucja ta musi zareagować. W teorii brzmi to bardzo dobrze. W praktyce, z błahych powodów, dzieci często są odbierane rodzicom, bo zgodnie z przepisami urząd ten może nawet przejąć władzę rodzicielską.

Jugendamt praktycznie może wkroczyć w każdą sferę życia rodzinnego. Urzędnicy szczególną uwagę zwracają na dzieci z małżeństw mieszanych i cudzoziemskich. Wystarczy kłótnia w domu o której nieświadome prawdziwego zagrożenia dziecko opowie w przedszkolu czy szkole, by zostało odebrane rodzicom. Czy jest dom, w którym NIGDY nie doszło do choćby drobnej wymiany zdań między rodzicami? „Ten sam los spotkać może malca, który będzie szedł z rodzicem za rękę po godz. 22.00. Jeszcze gorzej, gdy rodzic będzie pod wpływem alkoholu. W historiach odebranych dzieci nie brakuje przypadków absurdalnych. Śmierć męża również okazała się powodem, dla którego Jugendamt odebrał dzieci żonie” – czytamy na expressbydgoski.pl Jugendamt ma służyć dobru dziecka, a tymczasem jego schematy działania nie zmieniły się od czasów wcielania dzieci do Hitlerjugend – nie przebiera w słowach Marcin Gall, prezes Międzynarodowego Stowarzyszenia przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech. – Dziś Jugendamt chce germanizować, zatrzymać u siebie młodych obywateli. Ten urząd może zbyt wiele i wykorzystuje to bez wahania. Kontrola rodziców i czyhanie na ich błędy to absurd.”

Polsatnews.pl donosiła, o głośnych sprawach rozwiedzionych Polaków mieszkających w Niemczech, którzy skarżyli się, że niemieckie instytucje uniemożliwiały im posługiwanie się językiem polskim w czasie nadzorowanych spotkań z dziećmi. Podobne problemy zgłaszali też rodzice z Francji i Włoch.

Tvp.info w czerwcu tego roku wyemitowała materiał o Polce mieszkającej w Hamburgu, której cztery lata temu odebrano syna. „Alan miał niewiele ponad pół roku, gdy w nocy, ktoś zaczął nachalnie dzwonić do drzwi. Gdy otworzyłam, byłam bardzo wystraszona, widząc pchające się na siłę do mojego mieszkania dwie kobiety z Jugendamtu i dwóch policjantów. Gdy już wtargnęli do mieszkania, wchodzili, gdzie chcieli, sprawdzali pokoje moich dzieci, w łazience otwierali pralkę, w kuchni otwierali lodówkę, wszystkie szafki w kuchni otwierali, kuchenkę mikrofalową, balkony sprawdzali. […] Po obszukaniu wszystkiego oświadczyli, że zabierają mojego 7-miesięcznego synka, bez żadnego orzeczenia.” Wystarczył nie sprawdzony przez nikogo donos sąsiadki. Nazajutrz matka dowiedziała się, że syn pójdzie do adopcji lub rodziny zastępczej. Sąd pozbawił ją praw rodzicielskich, na rzadkich spotkaniach z synem mogła z nim rozmawiać tylko po niemiecku. Matka wciąż walczy o dziecko. Niedawno podczas kolejnej wizyty w Jugendamt „zobaczyła w papierach swojego dziecka niemiecki paszport. Urzędniczka mimo wcześniejszych oporów potwierdziła, że dziecko ma już niemieckie obywatelstwo. Spytana, jak to możliwe, skoro zarówno ona, jaki i ojciec dziecka mają polskie paszporty, odpowiedziała: „nie wiem”.”

Takich historii jest wiele. Skarżą się nie tylko Polacy.

29 listopada Parlament Europejski w głosowaniu przyjął rezolucję w sprawie bardzo kontrowersyjnych działań niemieckich Jugendamtów. Europosłowie wezwali Komisję Europejską do szczegółowych kontroli i wykrywania dyskryminacyjnych procedur stosowanych przez te urzędy. Jak czytamy na rmf24.pl: „W dokumencie […] wskazują m.in., że w trakcie spraw rodzice, którzy nie są Niemcami, nie otrzymują dokumentów w swoim ojczystym języku. Posłowie podkreślają, że na każdym etapie postępowania władze niemieckie muszą dostarczyć pełnych i jasnych informacji w języku w pełni zrozumiałym dla rodzica, który nie jest Niemcem.”

3 grudnia Komisja Europejska oświadczyła że nie ma kompetencji, by zajmować się kwestiami prawa rodzinnego w krajach UE, bo Jugendamty podlegają prawu krajowemu.

Tymczasem nie tak dawno, bo we wrześniu tego roku Komisja Europejska zdecydowała o zaskarżeniu Polski do Trybunału Sprawiedliwości UE (TSUE) w związku z ustawą o Sądzie Najwyższym. Przypomnę, że chodziło o obniżenie wieku emerytalnego sędziów Sądu Najwyższego z 70 do 65 lat. Jeśli KE ma prawo bronić biednych sędziów, żeby mogli dłużej pracować, to dlaczego nie ma prawa zająć się sprawą bezbronnych dzieci? Do tego już w marcu 2008 r. Rada Legislacyjna, działająca przy KPRM, kiedy premierem polskiego rządu był Donald Tusk, oceniła, że protokół brytyjski:
1. Uniemożliwi wnoszenie do TSUE przez Komisję Europejską lub inne państwo członkowskie skarg przeciwko Polsce o naruszenie Karty Praw Podstawowych (KPP).
2. Podważy kompetencje sądów krajowych do wnoszenia pytań prejudycjalnych w zakresie, w jakim mogłyby doprowadzić do niezgodności prawa krajowego z KPP.
3. Zakaże TSUE stwierdzenia istnienia sprzeczności między systemem polskiego prawa krajowego i KPP.

Przypomnijmy, że zdaniem sędziów Sądu Najwyższego obniżenie wieku emerytalnego sędziów i konieczność zwrócenia się do prezydenta RP z wnioskiem o przedłużenie możliwości orzekania kłóci się z treścią art. 47 KPP.

Dla porządku, protokół brytyjski dołączony do traktatu lizbońskiego m.in. stanowi: „Karta nie rozszerza możliwości Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej ani żadnego sądu lub trybunału Polski lub Zjednoczonego Królestwa do uznania, że przepisy ustawowe, wykonawcze lub administracyjne, praktyki lub działania administracyjne Polski lub Zjednoczonego Królestwa są niezgodne z podstawowymi prawami, wolnościami i zasadami, które są w niej potwierdzone.”

Tak więc ewidentnie Komisja Europejska nie ma żadnych kompetencji, by zajmować się emeryturami garstki polskich sędziów, ale z wielkim hałasem to czyni. Natomiast wobec tysięcy rodziców i dzieci z całej Unii nie widzi powodów do działania.

Jednak jeszcze bardziej w tym kontekście dziwi postawa polskiego rządu. Bowiem z prawa unijnego wynika prosty wniosek: pocałujcie Brukselczycy Polaka i Brytola w d…ę ich wujka.

Dlaczego rząd PiS nie zastosował protokołu brytyjskiego do traktatu lizbońskiego, który został ogłoszony osobistym sukcesem prezydenta Lecha Kaczyńskiego? Zapewne dlatego, że jego brat wystraszył się skoordynowania ataku eurobiurokratów z targowicą totalną krajowej opozycji tuż przed wyborami – samorządowymi, europejskimi i parlamentarnymi. Dlaczego nie miałby się zresztą przestraszyć przy tak poważnym przeciwniku, jeśli ukorzył się przed Ojcem Tadeuszem Toruńskim w sprawie mniejszej wagi, jak hodowla zwierząt futerkowych. Taka nowa praktyka wstawania z kolan.
FOT. pixabay.com

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na nasz newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 40

  1. Nie za bardzo podoba mi się, że na Waszym ciekawym blogu, wikłacie się w bieżące sprawy polityczne. Co do Niemców, to są oni, jacy są. Lubię oglądać program w niemieckiej TV pt. „Achtung Kontrolle”. I tak np. niemiecka policja w cywilnych radiowozach, przy polskiej granicy łapie polskich kierowców na autostradzie. Na tylnym oknie pokazuje się napis czerwonymi literami : Bitte folgen. Please follow. Polscy kierowcy, oczywiście nie rozumieją o co chodzi i jadą dalej. Dochodzi do jakichś dziwnych akcji, zajeżdżania drogi itp. A po prostu wystarczyłoby na wyświetlaczu napisać to po polsku i nie byłoby problemu. Przecież te wyświetlacze można zaprogramować na dowolne języki. Pewnie i sprawa rzekomej germanizacji przez Jugendamty ma podobne, trywialne korzenie. Są jakieś durne przepisy, lenistwo urzędników lub ich nadgorliwość i tyle. Złej woli, pewnie tam nie ma. Gdy wywalczy się przepis, że np. na spotkaniach z rodzicami należy mówić w innym języku niż niemiecki, to będzie to stosowane.

    • Nie, nazizm, rasizm, dyskryminacja i spoglądanie z góry na Słowiańskich podludzi nie są jakąś aberracją w historii tego śmiesznego kraju, tylko regułą, wręcz podstawą jego „tożsamości”. Czytałem kiedyś bardzo interesujący wywiad z Polakami którzy chcieli otworzyć hotel we Frankonii, bo tak im się tam spodobało. W końcu stamtąd uciekli. Dla nich to była codzienność, że ktoś im zwracał uwagę, bo mówili MIĘDZY SOBĄ po polsku. A teraz, kiedy ostatnio zwróciliście uwagę hiszpanom, anglikom, rosjanom czy niemcom zwiedzającym wasze miasto, że mają nie gadać po swojemu? Zapewne nigdy… Ale za to Polak ma wpojone, że ma czuć wstyd kiedy nie może odpowiedzieć turyście po angielsku, czy niemiecku… W wielu krajach ludzie wam nie odpowiedzą po angielsku, nawet jak znają dobrze bo po prostu są u siebie a u siebie w obcym nie gadają, to głównie my jesteśmy tak gościnni.

  2. O tempora, o mores, chciałoby się powiedzieć…
    Ale z drugiej strony patrząc – co za ciekawa dyskusja? A raczej kłótnia… nie prowadząca do niczego. Bo wiadomo z góry, że wszyscy zostaną przy swoich stanowiskach.
    Moim zdaniem, elmentarna kultura wymaga najpierw, zapytać gospodarza bloga dlaczego toleruje Tanatora i tego drugiego – jak mu tam – trolla.
    Dopiero po otrzymaniu odpowiedzi, albo zacząć nawalankę albo podkulić ogon pod siebie…
    Dla mnie jest jasne, że Tanator jest potrzebny gospodarzowi jak szczupak w stawie pełnym ryb wszelakiego asortymentu. Bardzo często jego wypowiedzi choć irytujące germanofilską wersją historii porządkują dyskusję. Choć się z nim nie zgadzam to czasem jest inspirujący do nowych przemyśleń. Zauważyłem też, że czasami (incydentalnie) gubi krok, jakby chciał wyrwać się z germanofilskiego gorsetu. Ale szybko się koryguje..
    O tym drugim nie warto pisać i dziwię się wszystkim, którzy z nim wchodzą w dyskusję. Przecież to prosty typ prymusa. Na dodatek, PrzeMądrzałego prymusa, który zawsze musi mieć rację… tacy są najgorsi bo totalnie impregnowani.
    Pozdrawiam wszystkich przyjaźnie. Ma się rozumieć, oprócz tego przemądrzałego trolla. :)))

  3. Miałem już tu nie wchodzić, ale muszę jeszcze dodać, że napisałem o niewchodzeniu na RUDAWEB.PL po wpisie admina:
    „GRUDZIEŃ 5, 2018
    RUDAWEB
    Panowie Marianie Nosal i Tanatorze (także SMYXX i Bez Chwili Zwątpienia), prosimy o zaprzestanie dyskusji na zasadzie posądzeń o agenturalność lub niepełnosprawność. Zastrzegamy sobie niechętnie moderowanie takich wypowiedzi. Kończymy ten wątek 🙂”
    Chciałbym zauważyć, że ja w ogóle nie zaczynałem dyskusji SMYXX/TANATOREM.
    Pierwszy obaził mnie ON, a RUDAWEB nie zareagował, co jest OBOWIĄZKIEM moderatora.
    Dlatego taki rozwój sytuacji, jaki nastąpił na tym wątku, jest wyłącznie winą moderatora RUDAWEB i TANATORA.
    Ja tylko się broniłem.
    Jakim prawem moderator RUDAWEB.pl pozwala na obrażanie dyskutantów?
    Może inni tak, ale ja nie pozwolę się obrażać, bo to nie chodzi o mnie, tylko o moje poglądy na historię Słowian, co wyszło w ostatnim wpisie TANATORA.
    Czy moderator RUDAWEB.PL tego nie widzi?
    Niech zobaczy kto prowokował i jak i może mnie przeprosić 🙂
    A dać naganę TANATOROWI.
    Jeżeli tego nie zrobi, to jest stronniczy.

    • Naganę mogę udzielić sobie samemu (Webowi), bo w imię wolność wypowiedzi nie zareagowałem odpowiednio na niemerytoryczną uwagę Pana Tanatora. Pan Marian Nosal słusznie poczuł się obrażony i… poszło. Przeprosić powinienem tych, którzy odwiedzają naszego bloga dla wymiany ważnych informacji i teorii, a spotkali się z próbką dyskusji typu wp.
      Dla porządku więc informujemy, że będą moderowane wszelkie komentarze nie na temat ocenianego wpisu i obrażające innych dyskutantów.

      • Ja też bardzo przepraszam za to zacietrzewienie ideowe moje, ale robiłem to w imię dobrej, mam nadzieję sprawy i trochę też z humorem, co może nie wszyscy zauważyli 🙂
        Cała krytyka moderatora, to był oczywiście żart.
        Zawsze uważałem ten blog za SUPER BLOG, najlepszy w swojej klasie, tylko nie lubię prowokacji CELOWO odciągających nas od merytorycznej dyskusji.
        Doceniam też role TANATORA/SMYXX’a w różnicowaniu opinii, ale… przy okazji powiedziałem, co chciałem powiedzieć.

  4. Jeżeli administrator broni tu ludzi, który nas obrażają, to ja tu nie wchodzę więcej.
    I jasno udowodniłem wyżej przy pomocy google.pl, że TANATOR/SMYXX istnieje w Internecie tylko dzięki rudaweb.pl
    Gratuluję!
    Adios!

    • Marian Nosal którego znam z jego filmów to całkiem inteligentny, pogodny człowiek. Jednak tu Pan daje powody do tego by Tanator „diagnozował” Pana. Nie ma murów i opresji, administratorowi po prostu nie chce się moderować nie interesujących go wypowiedzi.

  5. unia europejska należy do niemiec i służy ich interesom, to co niby ma robić, karać swoich mocodawców? Większość krajów europejskich, również te większe, nie tylko te peryferyjne zaczynają się budzić, jak Włochy im każą spadać, a ludzie we Francji jeszcze bardziej się wkurzą to będzie początek końca tego chorego teutońskiego folwarku. Ten kraj powinno się zaorać, zrobić tam ziemię niczyją jak za dobrych czasów, widać to zła ziemia jak rodzi najgorsze nieludzkie pomioty.

  6. Po co mieszasz dwie kwestie ? Dobrze wszyscy wiedzą, że nie chodzi o emerytury kilku sędziów. Co do jugendamtów pełna zgoda.

  7. Moim zdaniem Morawicki i spółka, jako obcy agenci CELOWO wywołują wojny polsko-izraelskie, polsko-unijne, czy np. polsko-francuskie, po to by je Polska przegrała.
    Są jak Wazowie, czy Sasowie, obcymi ciałami w rządzie Polski, dla jej zniszczenia.
    Naiwnym Polakom wydaje się, że tym zdrajcom zależy na sukcesie ich rządu – błąd w myśleniu.
    Jest dużo gorzej: ich mocodawcy płacą im za PORAŻKĘ.
    A jest porażka nasza, oni swoją kasę dostaną.
    Dla mnie jest to oczywiste, co o tym sądzicie?

      • TANATOR – jak chcesz mnie obrazić, a przy okazji jeszcze bardziej zaszkodzić Polsce,to ci się nie uda,
        Nie dyskutuję z matołkami naukowymi.
        Zero dyskusji z antypolakami typu TANATOR.
        Podpisz się przynajmniej po polsku.
        Twoja ksywka wszystko o tobie mówi i o twoich mocodawcach.
        Na tym blogu utrzymują Cię chyba z litości, jako ciekawostkę archeo-trollogiczną.
        Na innych szanujacych się stronach już cię wywalili za obrażanie ludzi i opowiadanie głupot.

        • Tanator wystraszył się pokazania tego, że jak Wazowie wywoływali głupie wojny ze Szwecją, tak Morawiecki prowokuje głupie wojny z innymi krajami.
          Cel tych wojen: osłabienie Polski, a w konsekwencji utrata niepodległości.

          • Nie rozumiem czemu Rudaweb toleruje tego trolla o
            ksywce tanator. Wolność wypowiedzi tak, ale nie dla notorycznych prowokatorów.

        • @ Marian Nosal
          Czy chciałem Pana obrazić? Nie. Zdiagnozowałem tylko to, co wynika z Pana wpisów, a co potwierdził Pan ostatnimi rynsztokowymi postami. Wg mnie cierpi Pan na zaburzenia urojeniowe z akcentem prześladowczym. Zaczął Pan od urojeń o Wielkiej Lechii i bzdur o dynastii Piastów. Mówił Pan i pisał banialuki tchórzliwie milcząc gdy pytano Pana o źródła i dowody. Ponad rok temu na blogu Pana Białczyńskiego zajęczo zrejterował Pan gdy poprosiłem o dowody źródłowe na rzekomą cesarską koronację Chrobrego. Kilka miesięcy temu, jak pamiętam, bajdurzył Pan o tym, że Bolesław miał niszczyć zapisy w języku słowiańskim. Spytany przez jakiegoś NN komentatora o szczegóły tradycyjnie, strachliwie Pan zamilkł. Określenie „matołek naukowy” jak ulał pasuje do Pana. Teraz do starych urojeń doszły nowe. Gołosłownie oskarża Pan polski rząd o zdradę i agenturalność. Pana internetowe dociekania o mnie i Panu SMYXXIE litościwie przemilczę bo musiałbym być niehumanitarny. Zatrważające jest, że taka osoba jak Pan, o kondycji przypominającej intelektualnego i moralnego karła, ma jeszcze czelność nazywać mnie „antypolakiem”. Jedno należy Panu oddać. Do perfekcji ma Pan opanowaną sztukę ucieczki. „Niem mam ochoty dyskutować w ścieku.” – dzisiaj znowu podał Pan tyły słusznie przewidując, że Pana miałkość zostanie obnażona. Dlatego nie liczę na jakąkolwiek odpowiedź. Indywidua Pańskiego pokroju potrafią tylko opluwać z daleka mdlejąc z przerażenia na myśl o rzeczowej i merytorycznej dyskusji. Tworzy Pan tylko iluzję wiedzy i mądrości. W rzeczywistości król jest nagi. Stąd też Pana przypadek należy oceniać tylko w kategoriach medycznych.

          • użytkownik tanator jak zawsze uderza w dzwon niemieckiej narracji, posiłkując się bandą zaprzedanych [moder.] nazywanych w Polsce – gronem polskich historyków(naukowców) – którzy umyślne bądź nie, fałszują obraz historii. To tak jak w szpitalu psychiatrycznym. [moder.] Niestety polskie społeczeństwo zostało wrzucone do takiego szpitala(czas rozbiorów, germanizacja, rusyfikacja, kler, watykan, I wojna, II wojna, a ile tego wcześnie było, ile było pism diabelnych i kamieni diabła, ile figur piekielnych ile szeptunek spierdzielało) i tylko nielicznym udało się uciec, ci co tam zostali są piętnowani grzechem, głupotą i gadulstwem takich oto posłusznych kundli jak wymienieni z imienia. ty tanator humanitarny chcesz być? Na to trzeba mieć trochę odwagi i serca, a [moder.] jesteś manipulatorem, który za nic ma argumenty. Jesteś jak moskiewski urzędnik albo jeszcze lepiej jak watykański kleryk na naukach u arcybiskupa [moder.].

          • @Tanator
            Wybaczy Pan ale dla zabawy przerobię trochę Pana odpowiedź, bo prawie pasuje do stereotypowego obrazu turboprypety (niekoniecznie Pana).

            Wg mnie cierpi Pan na zaburzenia urojeniowe z akcentem prześladowczym. Zaczął Pan od urojeń o Pustce Osadniczej i bzdur o germańskim języku Wandali. Mówił Pan i pisał banialuki tchórzliwie milcząc gdy pytano Pana o źródła i dowody. Ponad rok temu na blogu Sigillum Authenticum zajęczo zrejterował Pan gdy poprosiłem o dowody źródłowe na rzekomą germańskość Lugiów, Kilka miesięcy temu, jak pamiętam, bajdurzył Pan o tym, że Rugi mają pochodzić z Rogaland i ich nazwa ma oznaczać jedzący żyto. Spytany przez jakiegoś NN komentatora o szczegóły tradycyjnie, strachliwie Pan zamilkł. Określenie „matołek naukowy” jak ulał pasuje do Pana. Teraz do starych urojeń doszły nowe, jak ta o tym prepersie robiącym „Słowiańską Armię”. Zatrważające jest, że taka osoba jak Pan, o kondycji przypominającej intelektualnego i moralnego karła, ma jeszcze czelność nazywać mnie „parahistorykiem”. Jedno należy Panu oddać. Do perfekcji ma Pan opanowaną sztukę ucieczki. „Niem mam ochoty nobilitować ich swoją odpowiedzią” – dzisiaj znowu podał Pan tyły słusznie przewidując, że Pana miałkość zostanie obnażona. Dlatego nie liczę na jakąkolwiek odpowiedź. Indywidua Pańskiego pokroju potrafią tylko opluwać z daleka mdlejąc z przerażenia na myśl o rzeczowej i merytorycznej dyskusji. Tworzy Pan tylko iluzję wiedzy i mądrości. W rzeczywistości król jest nagi. Stąd też Pana przypadek należy oceniać tylko w kategoriach medycznych.

          • Panie Tanator. Wiele razy zwraca Pan uwagę na to żeby kierować się w dyskusji merytorycznymi argumentami. Pisząc ze zdiagnozował Pan zaburzenie u Pana Mariana okazał się Pan kompletnym ignorantem i nieukiem.
            Diagnoza zaburzenia wymaga wywiadu z pacjentem zgodnie z zasadami i w obarciu o metody diagnostyczne. Na postawie postu w internecie może Pan najwyżej dać dowód swoje frustracji, naobrażać ludzi a nie stawiać jakieś dniagnozy. Niech się Pan nie wypowiada na tematy o których nie ma Pan pojęcia bo zaburzenia osobowości to przykry problem wielu osób. Z raka i innych chorób też robi Pan sobie żarty? Pseudopsychoterapia nie przystoi poważnym ludziom.
            Pozdrawiam

      • TANATOR: Chyba zabolało twoją rzymską duszę wspomnienie o zdrajcach Wazach i Sasach.
        Chciałby ksiadz powtórki rozbiorów?
        To niech to napisze jawnym tekstem, a nie coś o medycynie.
        Boisz się prawdy, co?

    • @Marian Nosal
      //Dla mnie jest to oczywiste //
      A dla innych nie bo wszystko co tu napisałeś nie jest nawet spekulacją ,
      chyba ,że jesteś agentem wywiadu albo masz przynajmniej dostęp do ludzi z nim
      powiązanych i oni ci te sensacyjne informacje przekazali bo przypisywanie polskiemu premierowi zdrady , wikłanie go w jakieś
      iluzoryczne wojny i to nawet trzy ( z Francją , unią i Izraelem )
      branie łapówek od jakichś nienazwanych tu mocodawców bez najmniejszego dowodu ,
      trzeba uznać za przynajmniej objaw jakiegoś stresu czy lęku

      • → SMYXX
        Jako kolega TANTORA ładnie odpowiedziałeś.
        Dobrze wiesz, że agenturalności nigdy się nie udowodni.
        I dobrze wiesz, że tak zwany Św Stanisław i tak zwany Kazimierz Odnowiciel byli zdrajcami, ale po prawie tysiącu lat ciągle ktoś ich broni, mimo np, oczywistego dowodu z Galla Anonima.
        Nie patrz na dowody, tylko na wyniki ich działań.
        Dlaczego PIS najpierw szumnie krzyczy, a potem przegrywa wojny w imieniu Polski?
        Przecież nie musiał uznać porażki i słuchać UE.
        I to jest dowód.
        Pozdrów Tanatora

        • @Marian Nosal
          //Przecież nie musiał uznać porażki i słuchać UE.//
          Oczywiście ,że nie musiał ale zrobił to dla zdecydowanej większości narodu ,
          czyli gra nie warta świeczki , zresztą PiS nie jest jakąś doskonałą partią ,
          zwyczajnie nie przewidzieli ,że opozycja w Polsce zostanie tak bardzo skutecznie
          wsparta z zewnątrz . Jeśli szukać asocjacji z wydarzeniami z przeszłości , to raczej
          postawa aktualnej opozycji z całym tym „kodziarskim” zapleczem przypomina Targowiczan ,
          bo podobnie do nich zabiegali o storpedowanie reform w Polsce

          • @Smyxx
            „Jeśli szukać asocjacji z wydarzeniami z przeszłości , to raczej postawa aktualnej opozycji z całym tym „kodziarskim” zapleczem przypomina Targowiczan…”

            I tu wyjątkowo się z Tobą zgadzam.

      • SMYXX i TANATOR
        Znalazłem dla Was dowód:
        Wpiszcie w googlach taka frazę: „SMYXX TANATOR” i naciśniejcie ENTER
        Co Wam wyskoczy? Bo mnie wyskoczył taki wpis:
        „MAJ 1, 2018
        BEZ CHWILI ZWĄTPIENIA
        smyxx, tanator i jeszcze paru są tutaj w jednym celu, by tylko pleść bzdury. Ich wpisy nie mają nic wspólnego z logiką i faktem, zwykłe wymysły betonu niemieckiego, jak to Wandaluzja nazwał, fekalia pruskie.”
        Wpis był oczywiście na serwisie rudaweb.pl
        Ja u siebie Was już dawno zbanowałem, bo tylko antypolonizujecie społeczeństwo wielebni ojcowie.
        Zróbcie też coś dla Polski, a nie tylko dla Niemiec i Koscioła.

        • → SMYXX i TANATOR
          Sprawdźcie sobie, że na pierwszych 8 miejscach w googlach, jak wpiszecie „SMYXX TANATOR” wychodzi rudaweb.pl.
          Może macie ojcowie jakąś umowę z tym blogiem na reklamę?
          Ale na 8 miejscu jest https://skrbh.wordpress.com/otchlan/ z tekstem:
          „Panie smyxx. Proszę sobie odpuścić. To jak walka z wiatrakami. Stoi Pan na straconej pozycji. Nawet najbardziej racjonalne argumenty nie mają szans na przebicie. A jak będzie Pan udowadniał swoją rację to kapryśny gospodarz Pana wykasuje. Brak punktów wspólnych. Szkoda czasu i energii.”
          A na 9 miejscu blog bialczynski.pl:
          „Białczyński 2 lutego 2017 o 19:55 Odpowiedz
          smyxx – kto panu naopowiadał takich bzdur jak pan tutaj wypisuje? Niech że się pan opanuje i zacznie myśleć logicznie, bo wychodzi pan na jakiegoś oszołoma, przepraszam, głuptasa. …”
          To drodzy SMYXX i TANATOR wasze notowania w googlach.
          Czy nadal się uważacie za wiarygodnych dyskutantów.
          Z mojej analizy na googlach wynika, że nie jesteście prawdziwymi ludźmi, tylko agentami, bez nazwiska i może nawet jedna osobą, która udaje dwie, żeby udawać tłum.
          I wy/ty pytacie/pytasz o dowody na agenturalność?
          Chcieliście – macie i przestańcie szkodzić Polsce waszymi pozamerytorycznymi wpisami.

          • @Marian Nosal
            Twoje umiejętności detektywistyczne są na miarę
            bohaterów Poe czy Chandlera 🙂
            Nie masz nic lepszego do roboty ?
            //Z mojej analizy na googlach wynika, że nie jesteście prawdziwymi ludźmi //
            Nie wiem jak Pan Tanator ale mnie nie ma , komentarze @ smyxx redaguje
            program opracowany przez watykańskich agentów za niemieckie pieniądze 🙂

        • Dziękuje pięknie za użycie mojego słowa przeciw osobnikom wiadomego imienia. Niestety są oni tutaj dość sprawnie przyczepieni i raczej już nie opuszczą tej sfery z racji takiej, że jedynie tutaj mają jakieś ujście dla swej niemieckiej nauki w języku polskim.

          • Panowie Marianie Nosal i Tanatorze (także SMYXX i Bez Chwili Zwątpienia), prosimy o zaprzestanie dyskusji na zasadzie posądzeń o agenturalność lub niepełnosprawność. Zastrzegamy sobie niechętnie moderowanie takich wypowiedzi. Kończymy ten wątek 🙂

      • → SMYX, TANATOR
        A na miejscu 2 w światowym serwisie google.pl jest wpis:
        „Smyxx jesteś narzeczonym Tanatora?
        KWIECIEŃ 28, 2017
        SMYXX
        bez chwili zwątpienia ……..ty się nie martw o to kogo „posuwam ” lepiej uważaj na własną dupę ,zasrańcu , jak masz jakieś problemy z seksem tu tutaj nikt ci ich nie wyjaśni bo od tego są inne miejsca”
        Taki poziom dyskusji prezentujecie.
        Jaki Wam dowód można przedstawić?
        Dziwię się, że rudaweb.pl takich wulgarnych ludzi ciągle toleruje.
        Ja tu zabrałem głos z myślą o Polsce, bo myślałem, że to blog historyczno-patriotyczny i miałem określoną tezę, która uważam, ze jest istotna dla Polski.
        Niem mam ochoty dyskutować w ścieku.
        Pozdrawiam autorów blogu Rudę i Weba, ale w tych warunkach nie da się pracować 🙂
        Czy SMYXX i TANATOR naprawdę są potrzebni Światu i taka od Nich reklama Słowian i Polaków?

    • A wracając do przedmiotu dyskusji pod tym cennym artykułem, po zadymie z Panami TANATOR / SMYXX, to chciałbym wreszcie uzupełnić merytorycznie, że zostałem chyba źle zrozumiany przez dwóch dyskutantów.
      Ja NIE jestem przeciwko PIS, a za PO, czy KOD.
      Jestem przeciwko wszystkim „polskim politykom”, bo to suma działań PO, PIS, ZSL, PZPR, UW, „Solodarność” (nie mówię tu o uczciwych patriotach, tylko o szefach ruchu), KOD itd. spowodowała ogromne zadłużenie Polski.
      O premierze Morawieckim wspomniałem tylko dlatego, że reprezentuje on AKTUALNĄ władzę i aktualne jej porażki, o których mówił artykuł.
      Jestem natomiast ZA niedzieleniem narodu, nieatomizowaniem Suwerena na części, że jedni są np. za PO, a drudzy za PIS.
      Jest to celowa polityka, a przecież PO i PIS postały z jednego ruchu, który nawet miał się nazywać POPIS, ale podzielono go na PIS i PO, aby ogłupić społeczeństwo i pozwolić tym dwóm tworom utrzymać władzę.

      • A to utrzymanie władzy jest możliwe tylko dzięki ciągłemu dzieleniu Nas, czyli Suwerena na PO/PIS, prawica/lewica, Ci co za aborcją / Ci co przeciw aborcji, liberalizm / konserwatyzm itd. itp.
        Po co nam to wszystko, nas powinno interesować dobro Polski, a nie rozdwojenie społeczeństwa.
        Ten system rozdwajania społeczeństwa „sprawdził się” już w USA, gdzie są tylko 2 ośrodki władzy, a tak naprawdę jeden.

  8. dlatego nie zastosował, bo nie pewnie sie czuje w języku angielskim, a ponoć tam sie po takiemu wszystko załatwia i staraja się unikać wszelkich konfrontacji językowych, na to wszystko potężne kompleksy, które każą im zagraniczniaka stawiać zawsze wyżej nad sobą …to ostatnie można zaobserwować w Warszawie jak wieśnioki tam nadskakują obcokrajowcą, którzy nie chcą korzystać z rozmówek …. czyli jak my jedziemy za granicę to móimy po zagranicznemu a jak zagraniczniak przyjeżdża do Polski to dla niego też mówimy po zagrnicznemu : /

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *