Hipoteza kurhanowa spoczywa

Zaś anatolijską składa się do grobu. Wracamy więc do początku – geneza Indoeuropejczyków to irańscy rolnicy. Po ostatnich latach prac, analizujących kopalne Y-DNA, cofamy się do Underhilla. Wybitny amerykański genetyk w latach 2009-14 założył, głównie na podstawie swoich obliczeń, wychodzących z analizy współczesnych genomów, że męska haplogrupa R1a wykształciła się w północnym Iranie.

Według Petera A. Underhill’a, do powstania mutacji haplogrupy R1a, doszło na Bliskim Wschodzie (Iran lub wschodnia Turcja) około 25 tys. lat temu oraz, że mutacja R1a1 powstała ok. 15 tys. lat temu w rejonie Kaukazu. Underhill w nowszych badaniach dowodzi, że kluczowa dla rozwoju słowiańszczyzny i ludów z nią blisko spokrewnionych jedna z kolejnych mutacji R1a powstała na ziemiach polskich.

Ciekawe argumenty na poparcie tego założenia przyniosła praca zespołu Josifa Laziridisa z 2016 r. „The genetic structure of the world’s first farmers”. Rysując ogólny obraz badacze zauważyli: „Pierwsi farmerzy południowego Lewantu (Izrael i Jordania) oraz Zagros (Iran) byli silnie genetycznie zróżnicowani, a każdy pochodził od miejscowych łowców-zbieraczy. W epoce brązu te dwie populacje i związani z Anatolią rolnicy zmieszali się ze sobą i z łowcami-zbieraczami europejskimi […] rolnicy związani z Anatolią rozprzestrzenili się na zachód w kierunku Europy; […] rolnicy spokrewnieni z tymi z Iranu rozprzestrzeniali się na północ w stepy euroazjatyckie; a ludzie związani zarówno z wczesnymi rolnikami Iranu, jak i pasterzami stepów euroazjatyckich rozprzestrzeniają się na wschód, ku południowej Azji.”

W szczegółowych analizach tej pracy znalazły się następujące ważne dane: Iran Ganj Dareh [I1945 / GD 16] M 8000-7700 BCE P1 (xQ, R1b1a2, R1a1a1b1a1b, R1a1a1b1a3a, R1a1a1b2a2a). Oznacza to, że na stanowisku neolitycznym w Iranie znaleziono na 5 aż 3 próbki ze szczątków mężczyzn o mutacjach Y-DNA pochodzących od R1a. Osada Ganja Dareh w dzisiejszym irańskim Kurdystanie to jedno z najstarszych osiedli rolników ludzkości, związane z kulturami Zagros. Datowane jest na połowę IX tys. p.n.e. Obok licznych narzędzi rolniczych, ceramiki oraz terakotowych figurek zwierząt i ludzi znaleziono tam także najstarsze ślady udomowienia owiec w Iranie, pochodzące sprzed 8 tys. lat p.n.e. Prowincję Kermanszah przy granicy Iranu z Irakiem zamieszkują obecnie głównie Kurdowie do dziś charakteryzujący się najwyższym udziałem R1a wśród ludności południowo-zachodniej Azji – ok. 24 proc.. Drugą w kolejności haplogrupą męską wśród tego narodu jest J2 (ok. 20 proc.), której jednak nie stwierdzono na razie wśród pierwszych irańskich rolników. Analizy Y-DNA z Ganj Dareh wywołały zdziwienie Davidskiego, prowadzącego blog eurogens: „Domyślam się, że jest to R2 i mam nadzieję, że zobaczymy to, kiedy zostaną wydane pliki bam”. Nie jestem genetykiem, ale Lazaridis et al. precyzyjnie określili o jakie R1a chodzi, więc ja niczego nowego nie spodziewam się. Faktem pozostaje więc, że wśród pierwszych rolników ludzkości znaleziono kopalne R1a, ale nie było to na stanowisku w Anatolii czy z Bałkanów. Z drugiej strony równie stare szczątki z tym DNA nie znalazły się na północ od Kaukazu i Dunaju w osiedlach rolniczych, bo po prostu rolnictwa tam dla tych czasów nie stwierdzono.

Innym badaniem, do tej pory nie omawianym szerzej na stronach www zajmujących się dziejami Słowian/Protoindoeuropejczyków, jest praca zespołu Marka Lipsona z 2017 r. „Parallel ancient genomic transects reveal complex population history of early European farmers”. Genetycy m.in. stwierdzili: Badania starożytnego DNA wykazały, że europejskie populacje neolityczne pochodzą od imigrantów z Anatolii, którzy otrzymali ograniczoną ilość domieszki od miejscowych myśliwych-zbieraczy. […] Jednak […] zwłaszcza w okresie kultury badeńskiej (kiedy region stał się zjednoczony kulturowo), nasze wyniki są zasadniczo podobne w stosunku do połowy genotypu dzisiejszych Węgier”. Co oznacza, że już – jedna z pierwszych słowiańskich – kultura badeńska prawdopodobnie miała genotyp zbliżony do dzisiejszych na obszarach swojego występowania. Ta kultura z kręgu naddunajskich, szeroko rozpowszechniła się w środkowej Europie od połowy IV do połowy III tysiąclecia p.n.e. Kultura badeńska rozwinęła się na podłożu kultury Vinča na terenie Austrii, Węgier, Czech, Słowacji i Polski (dochodząc aż do Kujaw). Poprzedziła ją kultura lendzielska. Na północy wyodrębniła się z niej kultura amfor kulistych. Nasunęła się na nią kultura ceramiki sznurowej. Na zachodzie występowała kultura pucharów lejkowatych, która przeplatała się z kulturą badeńską na Śląsku, Małopolsce i na Węgrzech. W czasie płynnego rozwoju tych kultur środkowoeuropejskich badacze odnotowują stały wzrost udziału genów miejscowych łowców-zbieraczy wśród napływowych rolników z Anatolii. Zakładają, że przed 5 500 r. p.n.e. udział łowców wynosi 25 proc. całej puli, a następnie nieustannie rośnie uzyskując przewagę ok. 2 900 p.n.e. Oczywiście badacze opierają się na próbkach kopalnych, równocześnie przyznając, że od Vinča wyraźnie występuje ciałopalenie, które przecież uniemożliwia uzyskanie reprezentatywnych próbek DNA. Niestety, podobnie jak w przypadku innych ważnych badań, nie ma w tym gronie specjalistów z Polski, co zapewne zaowocuje (tak, jak w przypadku innych prac) niedostatkiem próbek DNA z terenu naszego kraju.

16 maja 2018 r. ukazał się preprint pracy „The genetic prehistory of the Greater Caucasus” pod kierownictwem Chuan-Chao Wanga, w którego zespole znaleźli się m.in. Alexey D. Rezepkin, Iain Mathieson, Ron Pinhasi i Wolfgang Haak. Autorzy nie udostępnili jeszcze danych i szczegółowych analiz. Stwierdzili natomiast, że zbadany przez nich materiał grup stepowych związanych z kulturą jamową oraz kolejnymi pasterskimi wykazał dowody na wcześniej nieznany składnik genów od rolników anatolijskich. Dotychczas dla Yamna to niemal wyłącznie R1b1, incydentalnie I2a2, co podał cytowany już Davidski. Natomiast populacje kultury Maykop wiązane z R1b mają mieć dodatkowe składniki DNA związane z Syberią i rdzennymi Amerykanami. Najbardziej typowym dla plemion syberyjskich i Indian amerykańskich są mutacje Q (chociaż może też chodzić o jakieś wczesne mutacje R). Jeżeli więc uznajemy, że R1b i R1a są charakterystyczne dla etnosów indoeuropejskich, to zaskakuje brak wyraźnego występowania R1a w dotychczas analizowanych próbkach kopalnych dla kultur, które są uważane za typowe dla Indoeuropejczyków. Jednocześnie ubiegłoroczne badania zespołu I. Mathiesona wykazały kopalne R1a nad Dolnym Dnieprem (Wasylewka) już z około 8800 r. p.n.e., czyli z okresu zbliżonego do pionierów rolnictwa w Iranie. Niemniej i ta praca odnotowuje częstsze i wcześniejsze występowanie R1b w najstarszych próbkach Europejczyków. Do tego zastanawia „zniknięcie” rodu R1a w szczątkach późniejszych, młodszych kultur. Tak jakby na kilka tysięcy lat zatrzymali się na terenie dzisiejszych Ukrainy i Kurdystanu, by w Anatolii pojawić się być może dopiero z Hetytami, a na Bałkanach z Mykeńczykami. Przy tym, krewniacy wynalazców rolnictwa z regionu Zagros pojawiają się w tym samym czasie, albo i wcześniej na Ukrainie, ale – mimo sławnych z żyzności gleb – nie potrafią uprawiać ziemi. Ponadto młodszy ród dokonuje ekspansji do Europy o tysiące lat przed starszym, mimo że jeszcze do Kurdystanu i Ukrainy docierają razem. O ile najstarsze kopalne R1a (odnalezione zresztą w towarzystwie R1b) w Europie to Wasylewka 8 800 p.n.e., o tyle najstarsze R1b to Włochy – Villabruna ok. 12 000 p.n.e., a wcześniejsze od ukraińskich są też próbki R1b z Serbii. Kopalne R1a w środkowej Europie to dopiero III tys. p.n.e. – Tiefbrunn w Niemczech ok. 2 750 p.n.e., natomiast w Polsce (która jest na drodze od najstarszych próbek R1a do Europy Zachodniej!) – to Łęki Małe ok. 2 150 p.n.e.

Jeden logiczny wniosek z tych danych jest niewątpliwy. Jeśli nie znajdziemy pośrednich czasowo próbek kopalnych R1a na ziemiach polskich w stosunku do sekwencji – Ukraina 8 800 p.n.e. > Niemcy 2 750 p.n.e., to badania archeogenomiczne będą nieprzydatne dla określenia trasy migracji R1a do Europy Środkowej jako prowadzącej od Niziny Rosyjskiej. Ponadto obecnie mamy dwa punkty wyjściowe tej migracji zbliżone czasowo, ale z różnych miejsc – Ukraina i Kurdystan. Z tym, że w pierwszym przypadku powinniśmy zauważyć przepływ kultury łowiecko-zbieraczej (być może pasterskiej?), zaś w drugim rolniczej. Tymczasem w Polsce dla tego okresu „pośredniego czasowo” mamy przepływ kultur rolniczych – ok. 5 600 p.n.e. wkracza do nas przez Bramę Morawską naddunajska ceramiki wstęgowej rytej i jej pochodne panują aż do pojawienia się ceramiki sznurowej. Zresztą dla obu tych kompleksów kulturowych nie ma u nas próbek kopalnych R1a, gdyż stanowisko w Łękach Małych to kultura unietycka, a więc już po „sznurowcach”. Podobna sytuacja jest przy rozpatrywaniu drogi anatolijsko-bałkańskiej – trzeba by odnaleźć próbki kopalne R1a, wypełniające szlak między Kurdystanem a Polską, w okresie od ok. 8 000 p.n.e. do 2 150 p.n.e. Należy przy tym podkreślić, że najbardziej związany z R1a rytuał ciałopalenia może skutecznie utrudnić dalsze śledzenie migracji tego rodu drogą anatolijską. To bowiem na tej trasie mamy nieustanny od VI tys. p.n.e. szlak kultur stosujących kremację dla części populacji, w odróżnieniu od drogi przez stepy pontyjskie.

Podsumowując, mimo ułożenia stosu dla teorii anatolijskiej, dalej aktualne są ustalenia Nestora, Długosza, Underhilla, Klyosova, Renfrewa czy Alinei’ego. Teoria kurhanowa spoczywa, czekając na zasypanie jamy grobowej.

Fot. pixabay.com

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 27

  1. „Ariowie autochtonami Doliny Indusu w Indii. Obalanie błędnej teorii o aryjskiej inwazji której nie było. Nieudaczna pseudonaukowa hipoteza szumnie zwana „teorią o migracji Ariów do Indii” jest prymitywnym antynaukowym oszustwem, matactwem i mistyfikacją dokonaną w XIX wieku przez brytyjskich oraz niemieckich pseudonaukowców i rozpowszechnioną przez germańskich nazistów już w XX wieku. Lud wedyjski opisywany w Rygwedzie, naród Aryjski, zasiedla Indie przynajmniej od 6 tysięcy lat, mając z Indii i Pakistanie (Dolina Indusu u Saraswati oraz w Himalajach) ciągłość kulturowo historyczną sięgającą przynajmniej 4 tysięcy lat p.e.ch., a ciągłość genetyczną nawet 18 tysięcy lat.” więcej http://mohan-ryszard-matuszewski.blogspot.com/2017/10/ariowie-autochtonami-doliny-indusu-w.html

    • To była prawdopodobna teoria dopóki nie zweryfikowała jej genetyka – migracje Ariów zapisane są w historii R1aZ93 🙂

  2. Myślę że w samym języku polskim jest dowód na to że kultura/język/etnos Słowiański nie mogły powstać na stepach a jest nim słowo POLE. Niewątpliwie jest ono związane blisko z takimi słowami jak POLANA, POLANO i PALENIE. Z prostego powodu, od zarania naszych dziejów, języka i wspólnoty kulturowo-etnicznej dla nas polana/pole wiązały się z wypalaniem, czyli musieliśmy być na terenach zalesionych. Takie powiązanie semantyczne raczej nie mogłoby powstać na stepach, chociaż oczywiście słowa związane z ogniem mogły się uformować w bardzo odległych czasach i odległym miejscu.

  3. Brawo turbolechici! Zdanie „kopalne R1a nad Dolnym Dnieprem (Wasylewka) już z około 8800 r. p.n.e….. na kilka tysięcy lat zatrzymali się na terenie dzisiejszych Ukrainy i Kurdystanu, by w Anatolii pojawić się być może dopiero z Hetytami, a na Bałkanach z Mykeńczykami. ” jest najmądrzejsze co, na waszych stronach pojawiło się od kilku lat. Niestety wnioski własne są chybione. Szlak przez Bałkany to echo legendy Nestora o BIałej Chorwacji. To legenda Nestora, nie historyczne wydarzenie. Prawidłowy wniosek byłby taki, że po tysiącleciach trzymania się stepów nadczarnomorskich i pontyjskich PIE. migrowali do Europy dokładnie tak, jak to wiadomo co najmniej od lat 60-70 XX wieku (poczytajcie sobie chociażby H. Łowmiańskiego). Pierwsze znaleziska wozów to właśnie lata ok. 2400-2300 dla Niemiec i niewiele później dla Bałkanów. Archeogenetyka potwierdza tylko tradycyjne poglądy archeologów. Nic w tym rewolucyjnego ani odkrywczego. Wbrew dobrym chęciom, nie przemawia to jednak za odwieczną bytności Słowian-Lechitów nad WIsłą, bo jak powinniście wiedzieć, poPIE migrowali w kilku falach. Słowianie to była pewnie 2 albo i 3 fala IE na ziemiach polskich. Tak że radość przedwczesna.

    • Łowmiański jedno, Renfrew drugie, Gimbutas trzecie… Genetyka genealogiczna jeszcze inaczej (Underhill, Kłosow). Paleolingwistyka też ma kilka teorii, ale najbardziej spójna – dla mnie – jest PCT/Alinei. W tej sytuacji archeogenomika powinna to wszystko uporządkować (potwierdzić albo zaprzeczyć), a tymczasem wnioski z dotychczas opublikowanych analiz wprowadzają zamieszanie zamiast rozwiązania (sugerują jednak prawdziwość założeń PCT). Jestem więc sceptyczny, bowiem trudno oszacować (i chyba będzie to w realnej perspektywie niemożliwe) jaki wpływ na ten obraz ma ciałopalenie i czy w ogóle na podstawie kilkudziesięciu próbek można cokolwiek definitywnie wnioskować. Na razie widzimy wyraźną korelację: tam gdzie (poza kulturami stepowymi) pojawia się R1a – tam też są ślady ciałopalenia i towarzyszą one rolniczym kulturom rozprzestrzeniającym się na trasie Anatolia > Bałkany > Europa Środkowa. Od dłuższego czasu konsekwentnie więc przedstawiam swój pogląd, że dotychczasowe analizy najstarszych próbek kopalnych DNA z Europy potwierdzają nieprzerwany pobyt biologicznych przodków wyraźnej większości dzisiejszych Polaków między Łabą a Bugiem od III tys. p.n.e., a mutacje R1a korelują z satemowymi językami indoeuropejskimi od chwili kiedy daje się zauważyć występowanie tych języków. Obecna populacja Polski ma więc udokumentowany pobyt na swoich dzisiejszych ziemiach co najmniej od kultury unietyckiej (Łęki Małe). Co do wozów – czym innym jest znalezienie ich fizycznych, dających się zidentyfikować fragmentów, a czym innym wiedza, że je zaczęto stosować, a tę mamy z Bronocic. Legenda Nestora to zaledwie jeden z elementów składowych szlaku bałkańskiego; wpasowuje się ona w obraz, do którego domknięcia brakuje próbek kopalnych (niestety, jak zaznaczyłem wyżej, może tego elementu zabraknąć w ogóle wskutek korelacji R1a=ciałopalenie). Taki jest aktualny stan – reszta to mniej czy bardziej udane spekulacje.

      • Kilka oczywistych błędów w twoim poście. Po pierwsze co do korelacji mutacji a języków satemowych na ziemiach Polski. Nieprawda. Przedsłowiańskie języki tutaj były kentumowe (tzw. Staroeuropejczycy). Po drugie nestorowa legenda o Białej Chorwacji nie ma nic wspólnego z rzekomą trasą migracji kultury jamowej przez Bałkany, bo tamto legenda historyczna z ok. 6-8 w. n.e., a to – archeologia pradziejowa z 3 tys. p.n.e. Te rzeczy nie mają ze sobą nic wspólnego.
        A co do Alinei – bzdura. Nie wiem, nie interesuje mnie, kto to jest, ale na pewno żaden z niego lingwista, żeby na nim opierać takie wnioski, bo pisze głupstwa.

        • ” Nieprawda. Przedsłowiańskie języki tutaj były kentumowe (tzw. Staroeuropejczycy). ”

          Przecież to jest nie do udowodnienia, nazwałbym to „nauka z turbokatedry”, w skrócie turbokatedrą.

        • NIe ma na to dowodów – jedyny dowód to podstawy dźwięków jakie były wydobywane i naśladowały PRZYRODĘ. DOtrze to do Waszych katedralnych łbów.
          Ś, S, ŚĆ, SZCZ – to szczebiot, świerczenie, to puszcza, stepolas, łąki – naturalnie ludzie nazywali rzeczy próbując wydobywać z aparatu mowy dźwięki zbliżone do głosów NATURY!!!!
          Co było pierwsze KOchcić, Warzyć, Gotować, Parzyć, – dźwięczne, mocne spółgłoski były atrybutem wilgotnych, umiarkowanych puszcz, ba-gien, łęgów, przecinanych przez liczne koRYTa rzek.
          Suche to stepy, ale też klimat górski, ale zawsze w mowie był Śzum WODY, potoku, BySTRA.
          Liczność odmian i dialektów Wręcz Świadczy o tym, że ARIA żyła i to przed jakimś tam ogniem i potopem.
          A My jesteśmy kontynuatorami linii Przodków nawet z przed 40000 lat – patrz WaW’el.

        • Moze pan sie pochwali swoimi dokonaniami, na pewno sa wieksze niż jakiegos tam profesora. Nie jestem ślepym wyznawcą akademickich autorytetów, ale przynajmniej ten pan wykonal prawdziwą, na pewno w wiekszej części rzetelną pracę, w przeciwieństwie do anonimowego internetowego napinacza.

  4. rozmawialam z kobieta z Indii/w lascicielki restauracji,zapytalam jak sie mowi w jej regionie dziekuje: -nasze DZIEKUJE=jej DZIEKUJE,dodala jestem Kurdka

      • osobiscie z nia rozmawialam,zaciekawiona jej strojem sari-poza tym zawsze pytam z ciekawosci aby sie dowiedziec ze zrodla obecnego/zycia,;restauracja nazywa sie Shalimar i jest w Kaliforni.Nie bylo korbki ani znajomych! „reportera ” ani fotografa! pozdrawiam

          • Są idioci z Polski, Naziści z Niemiec, murzyn szwedzki, murzyn francuski, to Kurdyjki z Indii nie może być? Ot logika poszła sobie, a trza dobrze poczytać wpis, że to Kobieta z Indii, a nie Indyjka! I wy towarzyszu chcecie upominać turbolechitów??

          • Widzę, że umiejętność czytania ze zrozumieniem nie jest ci dana.

          • Poczekaj mocniej cie kopne to wzniesiesz się wreszcie na wyżyny i pochwalisz się tym, że zostałeś orłem intelektu. Bo póki co, to w tym rowie zasługujesz na miano kreta. [moderacja] 🙂

          • Allochtoniści czytać nie umieją – widać to po ich naciąganych interpretacjach Tacyta i Ptolemeusza.

          • Otoz to Kurdyjka z Indii miszkajaca w Kaliforni! Dzieki Bezchwilizwatpienia i Pozostalym za celna ocene calego wpisu.Pozdrawiam

  5. Przepraszam, ale co do teorii anatolijskiej mają ,,ustalenia,, Długosza? Cała treść tego artykułu jest tak wykoncypowana, że właściwie to mało wiadomo, ale na szczęście jest przewodnik, który poprowadzi na właściwą drogę.

    • Długosz wywodził Lecha z terenów dzisiejszej Chorwacji, a nie np. Ukrainy, czyli wskazywał kontynuację szlaku przez Bałkany. Cały artykuł nawołuje do krytycyzmu wobec zbyt pochopnego wnioskowania na podstawie kopalnego DNA, bez uwzględniania kontekstu.

  6. ZWIAD/REKONESANS rodu R1a z obszaru Zagros/Kurdystan-Kaukaz-Vasylewka-Rudoj Ostrov-… w okresie Kultury Janisławickiej (7000-6000 pt) na tereny Polski (Kujawy jako najbardziej na zachód wysunięty obszar Europy centralnej) nie stanowili „rolnicy irańscy”. Zakładam, że tę stosunkowo małą grupę (80-150 osób?/30-50 mężczyzn?) stanowili ludzie kultury jeszcze przed-rolniczej (to ciągle kultura łowców-zbieraczy, a nie proto-rolników/rolników) i to właśnie (przywiązanie do tradycji myśliwskiej) mogło wyróżniać R1a pośród tworzących się już lokalnych kultur wczesnych rolników w okolicach południowo-zachodnich rejonów Morza Kaspijskiego. Ten czynnik, jak również np. zanik odpowiednio licznych stad zwierząt łownych mógł być ważną i bezpośrednią przyczyną marszu północnego, a dalej zachodniego rodu R1a. I w ten sposób łowcy R1a pierwszy raz (irańscy z nazwy) trafili na tereny dzisiejszej Polski (w tym wypadku na Kujawy), kontrolowane od epoki lodowcowej w coraz większym stopniu przez łowców (WHG) przemieszczających się konsekwentnie od zachodu Europy do północno-wschodniej Europy (Magdaleńska – Hamburska – Świderska – Kunda – Narva – Janisławicka…).
    Czy lokalni europejscy łowcy (autochtoni) stanowili jednak zbyt silną konkurencję na Kujawach dla „irańczyków”/łowców/R1a?
    Chyba coś poszło nie tak i osłabiony ród R1a zabierając jedynie kobiety europejczykom poszedł daleko na północny-wschód Europy leczyć rany…

    • Aby do tego mogło dojść to musieli mieć coś na kształt łodzi, aby poruszać się po podmokłych terenach. Trudno upolować zwierzynę w takich warunkach, R1A jest mięsożerny – co świadczy że już w czasie zlodowacenia musiał sobie radzić i przetrwał – oprócz haplogrup są grupy krwi. Brak białka i tłuszczy w naszym klimacie jest przyczyną wielu schorzeń – najdogodniejsze 30000 do 10000 lat temu – to Środkowa Syberia, i dalej na południe do gór KaraKOram.
      Snuj hipoteze, że to ciepło z wnętrza ziemi na Syberii stworzyło Kolibę w której łowcy i hodowcy mamutów, mogli założyć gniazda. Dostęp do roślinności spowodował zmianę nawyków i ubogaciło ich jadłospis, czesto też ratując im życie, to była ogromna śpiżarnia, ale też szkoła, która zaowocowała z chwilą gdy warunki na ziemi się zmieniły, Lody puściły, może wskutek jakiegoś gwałtownego ocieplenia i zalało południe – z jeziora Czernego – powstaje potężny teren zalewowy – który odcina poszczególne plemiona od źródeł Viedzy, i w tym momencie zaczyna się proza życia i jakiś wymysł pustynnych czopków dla turbokosinowskiej rzeszy akademickiej – wyższość pustyni nad lasem i stepem. HEHEHE
      Hunzowie!!! gdzie H jest związne zawsze z Górami, odnosi się zawsze jako cześć wspólna Ziemia, Niebo, Woda, Powietrze. Jest łącznikiem – jak u Indian HoPi – gdzie H jest męskie, P- żeńskie. Szerzej trzeba myśleć.

  7. SławaRudaWeb – mogę prosić o jedną rzecz – Spójrzcie jak kształtuje lądolód na terenie dzisiejszej Arii Środkowej, cofanie się LODU ściera wszystko to co było pod nim, i przenosi go dalej na północ – szerokość Wisły dzisiaj a jeszcze 5000 lat temu – to dwie różne RZEKI.
    Więc logiczne jest to – że raczej po ustaniu Dużych Wód – może nastąpić ekspansja rolnictwa – która wypełnia rybołówstwo, łowiectwo, – ludzie związani z zwierzyną ( foki, walenie, ryby) stopniowo wycofują się za lądolodem ( mają swój język – podobny do języków Indian w Ameryce Płn – te same rdzenie – opierają się na rdzeniu Oya, Hey, – do dzisiaj używane przez Ugrów w Płn. Arii.
    Hodowcy KaRibu, w Ameryce Reniferów. Więc jeśli ktoś miał doświadczenie w hodowli zwierząt -to Północ.

    • polecam książke pod tytułem „Co się stało z wieżą Babel” Jonathana Greya, podobny temat jest tam troche poruszony, konkretnie to że te wszystkie datowania którymi się posługujemy mogą być błędne

      np ludzie żyjący na różnych obszarach i zajmujący się innymi specjalizacjami mogą po tysiącach lat zostać zinterpretowani jako przedstawiciele różnych epok, bo w jednym miejscu dominowało zbieractwo a w innym rolnictwo, ale Ci ludzie mogli żyć w tym samym czasie i do tego pochodzić z tego samego pnia

  8. Proszę pamietać o:
    1) R1a-M459; Oleni Ostrov/Karelia/8400-7400 pt,
    2) R1a; Serteya/Ru/Białoruś/płn-wsch/6000 pt,
    3) R1a1-M417/Alexandria/Ukraina/5500 pt.
    Zachecam do przeczytania informacji o Teorii Janisławicko-Kujawskiej/extract http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol.pie2.htm
    Teoria janisławicko-kujawska: idąc archeologicznym śladem tzw. WKŁADEK TYPU „DĘBY”/Kujawy – możemy przyjąć, że już 7000 lat temu mała grupa R1a migruje z okolic Zagros przez Kaukazu, dalej przez Vasylewkę, zach. Białoruś na tereny Polski.
    Ten ZWIAD/REKONESANS rodu R1a [autonomicznej kultury „Dęby” w stosunku do lokalnych tradycji/kultur] w okresie/kręgu kultury janisławickiej mógł/nie musiał, zaowocować:
    a) utworzeniem na Kujawach swoistego zalążka centrum późniejszej ekspansji R1a już we wszystkich kierunkach europejskich (od pólnocnego/Karelia, płn-wsch/Serteya, przez płd-wsch/Alexandria–>stąd dalej na wschód: k.połtawska-k.Sintaszta-k.andronowska/Z93 (Z94), czy wreszcie na zach: Obłaczkowo/Tiefbrunn/Eulau…
    b) równie dobrze, autonomiczna kutura migrantów R1a idacych trasą Ganj Dereh-(na płd od Kaukazu można spotkać populację najstarszej mutacji rodu R1a/YP4141//powstała 18-15.000 pt)- Kaukaz-Vasylewka/10000 pt – Rudoj Ostrov/8000 pt – Dęby/Kujawy/7000 pt z powodu np. kryzysu populacynego/przywódczego, wcześniej przyjmując pulę genów (kobiety) z lokalnym komponentem WHG opuściła „matecznik kujawski” i idąc za stadami dotarła na płn-wsch, czyli do Karelii gdzie odbudowała swój potencjał (M459). Dalej już okrzepnięty ród R1a powraca stopniowo na południe pozostawiając swój ślad na pograniczu dzisiejszej Białorusi i Rosji/Serteya, a na obszarze Ukrainy już dynamicznie współtworzy kulturę Sredni Stog/M417/Alexandria/5500-4500 (k.SS prawdopodobnie mogła mieć kontakty z k.Cucuteni-Trypole/k.SS, w tym R1a w ten sposób rozpoczął „nabywanie” genetycznego komponentu ENF/EEF).
    Stąd (ludzie k.SS, kiedy zostali naciśnięci przez rozrastająca się na zach. i wsch. z okolic Kaukazu agresywną Yamnę), ród R1a mając nowe odgałęzienia ekspanduje na zachód/płn-zach, powraca w ten sposób, po wykonaniu pętli czasowej/+/-3000 lat, m.in. do „matecznika Kujawy”… (R1a niesie już w w swoim auDNA zarówno komponent WHG oraz ENF/EEF; teraz tylko w okresie 3500-2900 na obszarze centralnej Europy dokonuje się „dopieszczanie” proporcji tych komponentów/dziś Polacy to 48% WHG/34% ENF/EEF, ANE 17%
    Cały czas jednak brak nam przez opieszałość (świadome działania?) zespołów wyspecjalizowanych naukowców-paleogenetyków, archeologów potwierdzeń kopalnych/R1a dla Kujaw/Polski dla okresu 5000-4000-3000 p.n.e. …
    Czekamy?
    A może trzeba stworzyć prywatny instytut, który podejmie stosowne działania w tym obszarze? Może warto wziąć przykład np. z osoby ks. St.Pietrzaka, który cieszy się zasłużonym uznaniem w gronie naukowców-genetyków amerykańskich i jednocześnie należy do grupy prywatnych sponsorów wspierających ważne projekty dotyczące badań genetycznych .

    • Koncepcja R1a dla kultury „Dęby” jest konsekwentnie postulowana przez ks. Pietrzaka. Niestety wciąż nie mamy definitywnych wyników badań.
      Trasa Kurdystan – Kaukaz – Ukraina – Polska jest możliwa, ale brak „kropki nad i”, czyli polskich próbek kopalnych R1a z okresu 8 000 – 3000 p.n.e. Ponadto, gdyby chodziło o irańskich rolników, to gdzie są ślady archeologiczne wprowadzenia rolnictwa na ziemie polskie od Wschodu, a nie przez Bramę Morawską?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *