Polski, niepodległy śmietnik

My – jako naród – czcimy poległych za naszą wolność i słusznie oddajemy im hołd. Jednocześnie wyznaczamy Polsce rolę śmietnika świata. Czy to nie jest marnotrawienie ich ofiary? Aż się prosi powtórzyć pytania Paula Gauguina: „Skąd przyszliśmy? Kim jesteśmy? Dokąd idziemy?”

W 2018 roku obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości przez Polskę. Co i rusz wybijane są okolicznościowe monety. Rok szkolny 2017/2018 był „Rokiem dla Niepodległej”. Z tej okazji na Stadion Śląski w Chorzowie wrócił sport żużlowy – po piętnastu latach przerwy. Akcja „Obudzimy lwa” w Bytomiu: „Pora, żeby się obudzić i dumnie podnieść głowę, być gotowym na zmiany i zacząć działać. W samo południe, przy pomniku Lwa Śpiącego, wszyscy razem ustanowimy rekord we wspólnym… ryczeniu.” Kolejny projekt to „Młodzi pod kołem podbiegunowym. Polska muzyka w Finlandii w Kemijärvi”. Niepełnosprawni wykonają dla Niepodległej 100 przysiadów, 100 podskoków, 100 skłonów w przód, 100 podrzutów piłką, 100 odbić piłką, narysują 100 serc i pokolorują 100 flag. Inni pobiegną z tej okazji, popłyną jachtem czy pójdą na spacer historyczny. Wszystkie te pomysły są dotowane – znalazłam je na niepodlegla.gov.pl Wiele z tych projektów jest finansowanych ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego w ramach Programu Wieloletniego NIEPODLEGŁA na lata 2017-2021.

No i fajnie, że ludziom chce się ryczeć, robić podskoki, grać, biegać i co kto tam jeszcze wymyślił. Tylko zabrakło mi w tych obchodach troski o to, żeby nasza Niepodległa za następne 100 lat była zdatna do zamieszkania, zdatna do życia. Przeglądając media pod kątem zwożenia śmieci do Polski widać wyraźnie, że powinniśmy rok 2018 nazwać Rokiem Niepodległego Śmietnika. Śmieci jadą do nas z wielu krajów bliższych i dalszych. Jak zwykle garstka na tym zarabia spore pieniądze, a wielu cierpi z powodu smrodu za płotem i toksycznych substancji unoszących się z płonących składowisk. Co znów poszło nie tak, że z tego kraju, dla którego poświęcili życie Ci, którym składamy hołdy, zrobił się śmietnik? No chyba, że Niepodległość oznacza wolę narodu, by utopić się w hałdach cuchnących odpadków.

PRZEGLĄD ŚMIECIOWYCH WIADOMOŚCI Z 2018 ROKU

29 maja 2018 „Polska płonącym śmietnikiem Europy. Odpady z bogatych krajów UE napływają coraz szerszym strumieniem” – to tytuł artykułu na www.money.pl. Czytamy w nim: „Ściągamy do kraju śmieci, których nie chcą już Chińczycy, a nawet Australijczykom opłaca się wysyłać je do nas. Na spaleniu blisko miliona ton odpadów, które importujemy, zarobić można ponad 200 mln zł. – Rzecz w tym, że nikt nie wie ile tego naprawdę przyjechało – mówi Hanna Marliere z Green Management Group.” Na podstawie danych z Rejestru Transgranicznego Przemieszczania Odpadów Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) wyraźnie widać, że zjawisko nasila się w zastraszającym tempie. W 2015 r. przywieziono do Polski 367 tys. ton śmieci, a w 2017 już ponad 733 tys. ton. Ten niezwykle pożądany przez niewielkie grono śmieciowych cwaniaków towar najczęściej przysyłają do nas firmy z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Austrii. Zaznaczam: te śmieci trafiają do Polski LEGALNIE, z błogosławieństwem GIOŚ – centralnego organu administracji rządowej, powoływanego przez Prezesa Rady Ministrów i nadzorowanego przez Ministra Środowiska. Dalej czytamy: „Jak wyjaśnia GIOŚ w 2017 r. wydał 184 decyzje dotyczące przywozu odpadów do instalacji zlokalizowanych na terenie Polski, w tym 150 zezwoleń na przywóz odpadów na łączną masę 657,5 tys. ton oraz 34 decyzje sprzeciwiające się przywozowi odpadów na łączną masę ponad 357,9 tys. ton.”

To jakiś absurd, skoro Główny Inspektorat Ochrony Środowiska wydaje decyzje o zalewaniu Polski śmieciami, a potem (10 wrzesień 2018) dumnie ogłasza, że: „Dzięki działaniom GIOŚ w dniach 6-10 września dwie pierwsze partie odpadów komunalnych przywiezionych nielegalnie do Polski z Wielkiej Brytanii zostały zwrócone do kraju wysyłki. Od 28 czerwca do 12 lipca br. Urząd Celno-Skarbowy w Gdyni i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Gdańsku zatrzymały 45 kontenerów zawierających łącznie ok. 1097 ton odpadów z Wielkiej Brytanii. Odpady te transportowane były jako tworzywa sztuczne, jednak oględziny wykazały, że były to zmieszane odpady pochodzenia komunalnego.”

Cóż, w tym temacie jestem zero-jedynkowa. Dla mnie śmieci, to po prostu śmieci. Nie ma śmieci lepszych i gorszych. Takich które mogą legalnie zalegać na polskiej ziemi i takich, które są be. Podejrzewam, że śmieci określane jako „tworzywa sztuczne” miały być przeznaczone do przerobienia w Polsce, ale po co je sprowadzać? Warto byłoby w naszym kraju nad Wisłą przestać bezmyślnie wrzucać do jednego samochodu (przed wywiezieniem na wysypisko) nasze swojskie śmieci, wcześniej dzielnie posegregowane przez szarych ludzi. Byłyby tony tworzyw sztucznych do przerobienia, bez potrzeby ich sprowadzania, ale…

Okazuje się, że sprowadzanie śmieci to świetny biznes. Dlatego też śmietniska płoną, bo tańsze jest ich spalenie niż recykling śmieci, a zarabia się – i to nielicho – już za samo sprowadzenie śmierdzącego towaru. Na spalonym śmietnisku w Zgierzu zysk „na czysto” wyniósł podobno kilkanaście milionów złotych. 30 maja 2018 na businessinsider.com.pl ukazała się informacja: „Za tonę przywiezionych z zachodu śmieci można dostać nawet 50 euro, czyli około 200 zł. Gdyby pomnożyć to tylko przez ilość śmieci, na których przywóz GIOŚ wydał pozwolenie w 2017 roku, daje to kwotę prawie 150 mln zł. Skalę zjawiska trudno jednak oszacować. Nie jest tajemnicą, że na polskich wysypiskach są też śmieci, które znalazły się tam nielegalnie. Według ministra środowiska nielegalny obrót śmieciami, ich przetwarzanie czy składowanie w Polsce, może być wart nawet 1,5 mld zł.

Zdumiała mnie wypowiedź Henryka Kowalczyka, ministra środowiska, który 29 maja zapowiadając zmiany w przepisach stwierdził: „Nie możemy pozwolić sobie na to, żebyśmy stali się nielegalnym śmietniskiem Europy”. Rozumiem, że bycie legalnym śmietnikiem jest w porządku?

W całym kraju powołano specjalne zespoły śledczych. rmf24.pl poinformował 2 lipca 2018: „250 śledztw dotyczących nielegalnego obchodzenia się z odpadami oraz 29 dotyczących pożarów składowisk toczy się w całym kraju. […] Materiały z tych postępowań spłynęły właśnie do Prokuratury Krajowej.” Śledczy tropią kto podpalał śmietniska oraz czy były one nielegalne, ale czy hałdy legalnych śmieci są mniej szkodliwe? Nikt nie zadaje pytania dlaczego w ogóle sprowadza się do Polski śmieci.

Zbliżają się wybory, więc temat podchwytują politycy. Poseł PO Krzysztof Brejza „odkrywa Amerykę” i grzmi w mediach społecznościowych, że do Polski coraz szerszym strumieniem legalnie płyną śmieci z zagranicy. A wp.pl 11 lipca 2018 śle tę informację w świat w tekście pt: „Setki tysięcy ton odpadów trafiają do Polski. Z Unii Europejskiej, Australii, a nawet Nigerii”.

W tym momencie wielu Czytelników stwierdzi: No tak, PiS doszedł do władzy i się zaczęło. Otóż zaczęło się wcześniej. Np. za czasów PO-PSL www.tvp.info grzmiało 23 listopada 2014: „Z Salwadoru do Polski, a dokładnie do Dąbrowy Górniczej, płynie blisko 100 ton niebezpiecznych odpadów. Tu zostaną poddane utylizacji. Są to szkodliwe pestycydy i zanieczyszczone opakowania. – Boimy się. Nie chcemy mieszkać w towarzystwie śmieciowiska. Chcemy żeby instytucje, które zajmują się takimi rzeczami były w innych strefach, a nie środku miasta – powiedział TVP Info mieszkaniec Strzemieszyc, dzielnicy Dąbrowy Górniczej, w której funkcjonuje spalarnia śmieci. Transport trafi do Dąbrowy Górniczej, ponieważ w Ameryce Południowej nie ma odpowiednich instalacji do utylizacji tego typu odpadów – twierdzi firma, która spali odpady.” Znaczy te pestycydy przybyły tu legalnie. Dlaczego przez tyle lat nic nie zrobiono? Nie zakazano urządzania w Polsce śmietnika narodów? Jak widać opcja polityczna nie ma tu nic do rzeczy, bo liczy się tylko kasa.

Wróćmy do współczesności. Sejm przyjął nowelizację ustaw o odpadach i inspekcji ochrony środowiska. Śmieci nadal jadą do Polski by uczcić 100-lecie Niepodległej, bo wydanych wcześniej pozwoleń Główny Inspektorat Ochrony Środowiska nie może cofnąć. Na wyborcza.pl 2 sierpnia 2018 czytamy: „Doszło do ogromnego pożaru niebezpiecznych substancji (oleje, smary, farby) na nielegalnym składowisku w Jakubowie na Dolnym Śląsku. Beczki wybuchały z taką siłą, że ogniem zajął się pobliski las, a z terenu kopalni KGHM w Polkowicach ewakuowano 340 górników.”

Jak to mówił Grek Zorba patrząc na – nomen omen – walącą się kopalnię: „Taka piękna katastrofa”. Możemy powiedzieć to samo, patrząc na nasze, polskie, płonące śmietniska. Niepodległe, bo sami sprowadziliśmy ten syf z całego świata. Wszyscy powstańcy pewnie przewracają się w grobach patrząc z tzw. niebios na Niepodległą. Być może zastanawiają się, po co im to było…

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na nasz newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 5

  1. Opłata recyklingowa od importowanych towarów – kontrola jakościowa produktów – sprawdzanie czy nie są toksyczne, jak są to zwrotka i obciążenie kosztami. Wtedy nie będzie problemu ze śmieciami. Czas użytkowania przedmiotów powinien być jak najdłuższy a nie że zabawka rozlatuje się potygodniu,a że kosztowała 5 zł to nie żal wyrzucić.

  2. -Mamy skutek zatracenia własnej tożsamości,świadomości funkcjonowania człowieka żyjącego w zgodzie z NATURĄ jako jej cząstka.A to wszystko w zgodzie z najwyższą ,,ideą” wiary…WIEDZĘ przysłania woal chciwości i ignorancja.

  3. A może by tak państwo zaczęło budować 100 nowoczesnych segregatorni śmieci na stulecie niepodległości w których cały proces segregowania odbywał by się prakrycznie bez udziału człowieka w których można by prawie wszystko odzyskać ? A ogólnie to cała gospodarka odpadami powinna być w rękach panstwa.Najbardziejprzykry dla mnie widok to olbrzymia sterta foli w które były owinięte bele sianokiszonki składowane około 200 metrów od głazu na szczycie Duchowej Góry w Lipnicy która według mnie była miejscem kultu Świętowita …jest tego tak dużo że pewnie cała okolica to tam zwozi …tragedia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *