Czy Żydzi kochają antysemityzm?

Nie wierzę, że są narody tylko dobre i tylko złe, że charakter narodowy wpływa na politykę rządów poszczególnych państw. Ściślej nie bardzo dotąd wierzyłem, pomimo wielu przypadków z historii. Zawsze chciałem oceniać jednostki ludzkie, a nie ich administracje narodowe. Jednak reakcja izraelska na polską próbę zwalczania kłamliwego wizerunku naszej historii poważnie niszczy to – być może naiwne – przekonanie.

Media podały, że 61 deputowanych w 120-osobowym Knesecie popiera projekt ustawy, na mocy której Polska zostałaby oskarżona o negowanie Holokaustu, jeśli przyjmie nową ustawę o IPN. Projekt popierają posłowie rządzącej koalicji i część opozycji. Zgodnie z projektem ustaw o IPN, każdy kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub pozbawienia wolności do lat trzech. Taka sama kara grozi za rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni. Jeśli sprawca działałby nieumyślnie, podlegałby karze grzywny lub ograniczeniu wolności. Nie byłoby przestępstwem popełnienie tych czynów w ramach działalności artystycznej lub naukowej. Nowy przepis ma się stosować do obywatela polskiego oraz cudzoziemca – niezależnie od przepisów obowiązujących w miejscu popełnienia czynu.

Podczas dyskusji izraelskich parlamentarzystów w tej sprawie, Itzik Shmuly z Unii Syjonistycznej stwierdził: „Wielu Polaków, wiedziało i pomagało w nazistowskiej maszynie do eksterminacji. Polska próba napisania od nowa historii i zamknięcia ust ocalałym z Holokaustu jest szokująca i nikczemna. Nie pozwolimy współpracownikom zbrodni ukryć się za nazistami i zaprzeczyć ich historycznej odpowiedzialności”. Czyli wściekłość wzbudziło to, że Polacy nie chcą być zbiorowo uznani za „współpracowników zbrodni”? Przy tym nikt w Polsce – włącznie z kręgami narodowymi nie przeczy, że były przypadki szmalcownictwa, ale jego zasięg historycy obliczyli na maksimum 0,1 proc. obywateli przedwojennej Rzeczpospolitej, co daje około 35 tys. osób. Z kolei 3,5 tys. donosicieli (nie tylko zdradzających Żydów) zabili egzekutorzy AK na podstawie wyroków Państwa Podziemnego. Jednocześnie liczbę Polaków zaangażowanych w ratowanie Żydów oszacowano na ok. 4 mln. Jak w tej sytuacji Żydzi wyobrażają sobie zgodę Polaków na osądzanie zbiorowo na równi z Niemcami, Austriakami, Francuzami czy Norwegami. Jak mogą porównywać Państwo Polskie z reżimami Hitlera, Petaina czy Quislinga? Czy ktoś nad Jordanem ma jeszcze szczątki zdrowego rozsądku? Bo nie chodzi jedynie o tu i teraz – być może awantura za chwilę ucichnie?

Konsekwencje mogą być znacznie gorsze dla Żydów niż Polaków. Izraelczycy nie mogą liczyć na zastraszenie Polaków, by podnieść sprawę odszkodowań dla nich (sprawy reprywatyzacyjne) za nie nasze, bo niemieckie zbrodnie. Izraelczycy mogą liczyć za to jedynie na przekonanie Polaków, że światowy antysemityzm jest uzasadniony. Czy żydowskie elity (bo chyba nie cały naród) to masochiści sami proszący się o nienawiść? Czy może jednak pójdą za wskazaniem dziennikarza Setha J. Frantzmana z „Jerusalem Post”, który napisał: „Można sprzeciwiać się polskiej ustawie i dziękować narodowi polskiemu, który stanął przeciw nazistowskiemu zagrożeniu w najczarniejszej godzinie Europy. W tamtej godzinie, (…) kiedy zbyt wielu po cichu witało Niemców, Polacy zrywali niemieckie plakaty propagandowe i gromadzili broń na następną rundę”?

Nie sposób nie przywołać w tym miejscu facebookowego wpisu Pawła Kukiza:

„‚Dlaczego obozy działały w Polsce? Ponieważ Niemcy wiedzieli, że przynajmniej część lokalnej społeczności będzie im w tym pomagać” – powiedział Jair Lapid szef partii Yesh Atid.

Nie, panie Lapid…. Niech Pan spojrzy na mapę… Rok 1933… Trzy miliony Żydów żyje na terytorium Rzeczpospolitej. Czyli tylu, ilu w Niemczech, Francji, Szwajcarii, Belgii, Holandii, Austrii, Węgrzech, Włoszech, Jugosławii, Bułgarii, Grecji, Danii, Litwie, Łotwie i Estonii razem wziętych.

Zadał Pan sobie pytanie DLACZEGO AKURAT POLSKĘ umiłowała Żydowska Diaspora ??? Bo „wiedziała, że część Polaków będzie ich mordować”??? Pan oszalał ???

Wytłumaczę Panu ‚dlaczego obozy (NIEMIECKIE!) działały w Polsce’. Przede wszystkim dlatego, że Niemcy to bardzo praktyczny Naród i nazistowską, bandycką eksterminację Ludności Żydowskiej realizowali tam, gdzie tej Ludności było najwięcej. Oszczędzili na transporcie. No chyba, że uważa Pan, że w przypadku wywiezienia Polskich Żydów do Niemiec uniknęliby Oni Holokaustu, osłaniani mężnymi piersiami Wehrmachtu, SS i GESTAPO…

W każdej nacji, w każdym Narodzie, panie Lapid, znajdą się bandyci, zwyrodnialcy i dewianci, którzy okres wojny wykorzystają albo po to, by spełniać swe dewiacje, albo po to by się bogacić, albo z innych, obcych mi względów. Czy to wśród Polaków, czy to wśród Żydów. Jest wiele do wyjaśnienia. Po obu stronach. I wszystkich bandytów- bez względu na nację- należy ścigać i surowo karać. Ale generalizowanie i stawianie Polaków na równi z niemieckimi nazistami również jest zbrodnią.

I mówię to ja, Paweł Kukiz, który wybaczył mimo iż Żyd-komunista zamordował mu Dziadka a Ojca wysłał na Syberię. Który uwielbia Singera, kocha twórczość Etgara Kereta a wiersze Brzechwy przypominają mi Tatę, bo zawsze czytał mi je do snu.

Znajmy miarę, Panie Lapid.

Szalom”.

I jeszcze jeden ważny cytat – z lewicowo-liberalnego portalu wp.pl. Jego komentator, Marcin Makowski zapytał: „Czy dobrze rozumiem, że w związku z żądaniami amerykańskiego Kongresu i izrelskich władz, mamy wypłacić miliardy dolarów dawnym żydowskim właścicielom nieruchomości (nawet gdy nie ma żyjących spadkobierców), w wyniku strat za wojnę, którą wywołali Niemcy, którzy sami nie wypłacili nam za nią reparacji, a gdy zaczniemy ścigać kłamliwe przypadki celowego przypisywania Polakom popełnionych przez Niemców zbrodni, to Izrael oskarży nas o negowanie Holokaustu?”

Fot. pixabay.com

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 22

  1. Troche z Talmudu:
    Women cannot conceive before they reach twelve years and a day, according to the Rabbis. When asked how it was possible that a gentile girl had conceived at age six, the Rabbi replied that gentiles are not human. (BT Niddah 45a).
    Kobieta nie moze zajsc w ciaze przed dwunastym rokiem i jednym dniem zycia, wedlug rabinow.Gdy ich zapytano jak to mozliwe ze gojowka zaszla w ciaze w wieku szesciu lat, rabin odpowiedzial ze goje to nie ludzie.

    If a gentile hits a Jew, the gentile must be killed (BT Sanhedrin 58b).
    Jezeli goj udezy zyda, goj musi byc zabity.

    A gentile who strikes a Jew deserves death. Striking a Jew is in God’s eyes an assault on the Divine Presence. (BT Sanhedrin 58b).
    Goj ktory uderzyl zyda zasluguje na smierc, uderzyc zyda to w oczach Boga jak uderzyc samego Boga.

    All the blessings which gentiles enjoy come to them only because of God’s regard for Israel. (BT Yebamoth 63a).
    Wszystkie blogoslawienstwa ktore otrzymuja goje sa tylko resultatem Boskiego blogoslawienstwa dla Israela.

    A Jew need not pay a gentile the wages owed him for work (BT Sanhedrin 57a).
    Zyd nie musi placic gojowi za prace ktora goj wykonal dla zyda.

    If an ox of an Israelite gores an ox of a Canaanite (non-Jew) there is no liability; but if an ox of a Canaanite gores an ox of an Israelite…the payment is be in full. (BT Baba Kamma 37b).
    Jezeli byk zyda zabodzie byka goja, zyd nie musi za to placic, ale jezeli byk goja zabodzie byka zyda, goj musi za to zaplacic.

    The deeds of Israel are righteous, but the gentiles are capable only of sin. (BT Baba Bathra 10b).
    Wszystkie czyny zyda sa sprawiedliwe, ale goje potrafia tylko grzeszyc.

    Wine touched by a gentile renders has been defiled and is unfit for use by Jews. (BT Abodah Zarah 72b). Thieves of unknown ethnic background broke into a Jew’s building and touched his wine. Since he did not know who touched the wine, he way unsure whether or not it had been defiled by a gentile’s touch. The rabbis rule that since the majority of thieves in that city were Jews, the wine was undefiled. (BT Abodah Zarah 70a).
    Wino dotkniete przez goja jest skalane i nienadaje sie do spozycia. Zlodzieje nieznanej nacji wlamali sie do budynku zyda i dotkneli wina, Zyd nie wiedzial czy wino bylo skalane gojowska reka, rabini zadecydowli ze poniewaz wiekszosc zlodziej w miescie to zydzi, wino jest nieskalane.

    Hagigah 27a declares that no rabbi can ever go to hell.
    Rabin nie moze isc do piekla.

    Whosoever disobeys the rabbis deserves death and will be punished by being boiled in hot excrement in hell (BT Erubin 21b).
    Kto sie nieslucha rabinow zasluguje na smierc and bedzie ukarany w pikle przez gotowanie w goracych gownach.

    A sly rabbi debates God and through trickery defeats Him. God admits the rabbi won the debate. (BT Baba Mezia 59b).
    Sprytny rabin dyskutowal z Bogiem i przez klamstwo (tryk) wygrywa dyskusje. Bog uznaje ze rabin wygral.

    The Inferiority of Gentiles
    Nizszosc gojow.

    Gentiles are inclined to bestiality, lewdness and murder. Gentiles prefer sexual relations with cows more than their own wives. Eve had sexual intercourse with the serpent, transmitting lust to the gentiles, from which Israelites are exempt. (BT Abodah Zarah 22a).
    Goje to zoofile, zboczency i mordercy. Goje wola seks z krowami bardziej niz z wlasnymi zonami. Ewa miala seks z wezem, goje odziedziczyly jej pozadanie. Zydzi tego nieodziedziczyli.

    A gentile who observes a day of rest deserves death. (BT Sandendrin 58b).
    Goj ktory swietuje/ bierze dzien wolny zasluguje na smierc.

    God is displeased when Jews show hospitality to gentiles. (BT Sanhendrin 104a).
    Bog jest niezadowolony gdy zyd okazuje gojowi goscinnosc.

    It is forbidden to teach gentiles the Law. (BT Hagigah 13a).
    Jest zakazane uczyc gojow prawa (talmudu)

    A gentile who studies the Law deserves death. (BT Sanhedrin 59a).
    Goj uczacy sie prawa(talmudu) zasluguje na smierc.

    It is permissible to cheat a gentile in court. (BT Baba Kamma 113a).
    Oszukanie goja w sadzie jest dozwolone.

    For executing a gentile, only one person’s testimony is necessary. (To kill a Jew, two witnesses are necessary). (BT Sanhendrin 57b0>
    Zeby skazac goja na smierc, wystarczy swiadectwo jednej osoby. (Zeby skazac zyda sa potrzebni dwaj swiatkowie).

    Jews may steal from Non-Jews
    Zydzi moga krasc od gojow.

    If a Jew finds an object lost by a gentile it does not have to be returned. (BT Baba Mezia 24a. Affirmed also in Baba Kamma 113b).
    Zyd ktory znajdzie obiekt zgubiony przez goja nie musi go zwracac.

    Property of gentiles is like the desert; whoever among the Jews gets there first, owns it. (BT Baba Bathra 54b).
    Wlasnosc gojow jest jak pustynia, ktory z zydow wezmie ja pierwszy jest jej wlascicielem.

    If a gentile loses something, a Jew may keep it, even if he knows the owner. (BT Baba Kamma 113b).
    Jezeli goj cos zgubi, zyd moze to zatrzymac, nawet jak zna wlasciciela.

    A gentile must pay wages to a Jew, but a Jew does not have to pay wages to a gentile. (BT Sanhedrin 57a).
    Goj musi zaplacic zydowi pensje, ale zyd nie musi zaplacic gojowi pensji.

    The gentiles are outside the protection of the law and God has “exposed their money to Israel.” (BT Baba Kamma 37b).
    Goje sa poza protekcja prawa i Bog „odkrywa ich pieniadze dla Israela”

    If a gentile robs a Jew, he must pay him back. But whatever a Jew robs from a gentile, the Jew may keep. Some robbery of gentiles is disguised as “confiscation of an unpaid debt” (Bava Kama 113b; also Bava Metzia 111b).
    Jezeli goj obrabuje zyda, musi on zydowi zaplacic, ale cokolwiek zyd ukradnie gojowi, zyd moze to zatrzymac. Rabunek na gojach moze byc ukryty jako „konfliskata niesplaconego dlugu”

    BT Sanhedrin 52B: “A non-Jew is not considered a neighbor.”
    Goj nie jest twoim bliznim.

    Przpraszam za ortografie.

  2. tak swoją drogą samo słowo ‚antysemityzm’ absolutnie nie ma sensu i jest wyjątkowo zmanipulowane, bo Arabowie to też Semici, a przecież nikt nie nazywa dyskryminacji wymierzonej przeciwko Arabom antysemityzmem, a po drugie, nie każdy Żyd to Semita, więc teoretycznie obrażanie Żyda bez semickich genów nie jest antysemityzmem. Za to antypolonizm jest jak najbardziej realnym i uzasadnionym pojęciem, ale nic nikomu na świecie za antypolonizm nie grozi, wręcz, dyskryminacja Polaków jest uważana za rzecz chwalebną.

  3. Te kukiz, a co robiłeś tam na Majdanie, gdy śpiewałeś o chwale banderowców?!
    Z ciebie taki Polak, jak ze mnie Wietnamczyk.

  4. „Ciąg dalszy planu niszczenia narodu polahskiego”

    Nazywanie „obozów zagłady” postawionych przez Niemców na okupowanej przez Niemców w czasie II w.ś. polskiej ziemi i nadzorowanych przez niemieckich i ukraińskich strażników, „polskimi obozami koncentracyjnymi”, gdy tak naprawdę były one „Deutschland Kamp Ekstermination”, ma na celu wynarodowienie z polskości najważniejszego miejsca w Europie.
    Serca Świata, dawnej Lachii!
    Tylko przy okazji, również zyskanie dla niektórych Żydów pretekstu do odszkodowania od ofiar wojny – Polaków, zamiast od jej sprawców – Niemców i Rosji. Od Niemiec, Izrael już je uzyskał.
    Nie bagatelizujmy, tego ukrytego, pierwszoplanowego zamiaru talmudo – syjonizmu. Tego samego, który we współpracy z Niemcami, kreuje politykę obsadzenia Europy nacjami islamskimi, w tym samym celu. Zastraszenia miejscowych Żydów zasymilowanych z narodami europejskimi i zintegrowanie ich z Izraelem talmudycznym oraz zniszczenie narodów europejskich. Nie dopuszczanymi do Izraela Arabami i wypychanymi z jego otoczenia, trwającymi tam, sprowokowanymi przez służby (WTC), wojnami.
    Totalitaryzm stalinowski i hitlerowski, rękoma Niemców i Sowietów, realizował, tak, jak wcześniej za I wojny światowej i zaborów naszego kraju, banksterski plan talmudystów sefardyjskich. Mający na celu pozbawienie narodu polskiego państwowości polskiej, w efekcie wynarodowienie Polaków z ich polskości. Polaków jako narodu wielu rodów, licznych nacji. Bo tylko na narodzie polskim może opierać się państwo polskie.
    Podobny cel tychże banksterów, realizowany był przed, w czasie i po II wojnie światowej do dzisiaj! Zaczynając, od sponsorowania zbrojeń Hitlera oraz Stalina, wstrzymywania interwencji zachodu na holokaust – pomimo próśb polskich emisariuszy, nie dopuszczanie przed wojną do dużego osadnictwa żydowskiego w Izraelu i odmawianie przyjmowania imigrantów żydowskich do USA. Wszystkie te zdarzenia, są tego ewidentnym dowodem. Podobny cel, miało oddanie Polski pod władzę w większości żydowsko – rosyjskiego pochodzenia komunistów, w latach 45 – 89.
    Taki sam cel, miało posądzanie narodu Polski zaraz po I wojnie w żydowskiej prasie w USA, o wymordowanie 6 milionów Żydów i domaganie się wydzielenia z Polski obszaru dla państwa żydowskiego – Judeopolonia. Dzisiaj, mamy dalszy ciąg tego samego planu, przez posądzanie Polskiego narodu w mediach w rękach korporacji sefardyjskich, o udział w holokauście i nazywanie obozów zagłady od miana naszego narodu.
    Musimy zacząć wreszcie, prawdziwie postrzegać wszystkie powyższe wydarzenia. Zauważać tych głównych sprawców, którzy zainicjowali i przeprowadzili holokaust na społeczności żydowskiej, lecz równocześnie i holokaust kilkudziesięciu milionów ludności słowiańskiej. Hitler i Stalin, byli wykonawcami tego projektu, katami. Jego pomysłodawcami, był talmudyczny sefardyzm w USA.
    Używanie przez media w większości w rękach żydowskich korporacji, terminu „polskie” w nazwie obozów koncentracyjnych, to jawna i celowa dyskredytacja narodu polskiego, w szerokim znaczeniu Rzeczpospolitan. To bowiem miano uogólniające, sprowadzające odpowiedzialność za powstanie takich obozów, do całego państwa i narodu polskiego jaki je stanowi obecnie ale i niegdyś, Rzeczypospolitej oraz dawnej Lachii.
    Przejmowanie po wojnie przez agendy polityczne Izraela władzy politycznej nad Polską (zwykle lewicowe, pro rosyjskie lub pro niemieckie), w kontekście polityki dyskredytacji narodu polskiego tak poważnym oszczerstwem, służy dalszemu wyodrębnianiu z naszego narodu (polskiego) społeczności żydowskiej. Podobnie, aranżowane przez służby komunistyczne nagonki antysemickie i wydalenia do Izraela, z umożliwieniem dla oprawców z UB zmiany nazwisk na polskie i pozostania w Polsce (jak Berman). Społeczności, która w Polsce ocalała w swoich resztkach wydartych Niemcom, wyłącznie dzięki Polakom. Ich oderwania od naszego narodu, odstraszaniu od polskości. W tym, potomków polskiej narodowości, już nacjonalnych Polaków, emigrujących i żyjących dzisiaj w Izraelu. Bo ich semickie geny nie świadczą o niczym poza wędrówką i pochodzeniu ich przodków. To wybór tych przodków, jaki zdecydował o przyłączeniu się do narodu polskiego i przyjęcie ich w swój szczep (szczepienie), przez miejscowych Polahów, okreslił ich nową, nacjonalną tożsamość. Nie ich święta sobota. O narodowości, decydują bowiem takie dwustronne wybory, porozumienie, nie zaś jakieś geny czy religia. Semityzm talmudyczny, niestety tą starą praktykę ludów o etycznej kulturze społecznej, od wieków niszczy. Antysemityzm jest mu wręcz potrzebny do życia, jak powietrze, aby na takiej genowej i religijnej odrębności opierać swoją talmudystyczną ideologię rasową. Gdyby go zabrakło, to by jakiś nowy holokaust wywołał i stworzył nowy rasizm. Tutaj, Polska współczesna spełnia to zadanie, gdy Niemcy już się do tego celu nie nadają bo realizują wszystko co Izrael i jego agenda – USA, im każe.
    Niemożliwy bowiem byłby talmudo – syjonizm i zmierzanie do władzy nad światem, jaki ma wpisany w swoją rasową ideologię, gdyby społeczność żydowska uważała siebie za członków wielu narodów. W tym polskiego! Gdyby dalej istniała w Polsce, wielomilionowa społeczność mojżeszowa, Polaków, pogardzająca talmudyzmem, odmawiającym im zbawienia z racji nie dziedziczenia genów sefardyjskich, po linii hiszpańskiej. Właśnie dlatego zostali moim zdaniem wymordowani. Talmudyzm nie znosi konkurencji we własnej rodzinie, a tym bardziej milionów krytyków tej ideologii, o podobnym wyznaniu. To Hitler dostał pieniądze aby ich załatwić.
    Dzisiaj, społeczność zydowska, prześladowana przez islamistów w krajach arabskich a teraz ponownie w Europie po ich masowym wpuszczeniu, czuje się tam mocno zagrożona i szuka oparcia wyłącznie w swoim żydowskim, kulturowo – religijnym środowisku. W Izraelu oraz sojuszniczym USA. I o to właśnie chodzi talmudystom od lat, aby taki efekt domina spowodowanego prowokowanym zastraszaniem, wśród kulturowych Żydów wywołać. Są im potrzebni, do administrowania Europą, Polską i Światem, ponad głowami innych narodów. Oraz dla pretekstu jako kolejni przesladowani, do reakcji politycznej. Jako janczarzy NWO. Mięso armatnie, często poświęcani na ołtarzu prowokowanych agresji aby zyskiwać kolejne preteksty do wynaradawiania ziemi. Dla zrealizowania swojego nadrzędnego zamiaru zarządzania światem. Tylko Żydzi Izraelscy nie będą nigdy wynarodowieni a nawet umacniani w swej odrębnej rasowo i nacjonalnie kulturze. W tym celu, mamy nawet masońskie loże, wyłącznie dla Żydów! By tak się stało, Żydzi nie mogą do tych narodów przynależeć! Tak więc, podobnie jak Żydzi sami zakładali pierwsze getta w krajach zachodniej Europy, unikając asymilacji kulturowej z namowy swoich kapłanów, tak teraz sami i celowo budują podobne getta mentalne, rodowe, kulturowe, nazewnicze, polityczne, partyjne, masońskie.
    Toteż Żydzi nienawidzący swojej polskości lub innej narodowości europejskiej, są potrzebni sefardyzmowi talmudycznemu.
    Polska, to ważny, centralny kraj Europejski. Nie mały, o ogromnej tradycji unifikacji wielu narodów i pradawnej, głębokiej demokracji, wielkiej tolerancji kulturowej. Nigdy nie karano tutaj za homoseksualizm. Stosów dla tzw. czarownic było znacznie mniej niż na zachodzie Europy. Żydów chroniła władza królewska i nadawała im prawa handlowe. Karano szlachcica za zabicie swojego chłopa. Długo istniała równość religijna. Równość klasy szlacheckiej z różnych narodów, wolność wiecowa a nawet wybieranie władcy. Narodowość polska od wieków, stanowi więc naturalną tamę, przeciwko jakiemukolwiek dyktatowi; kulturowemu, politycznemu, tym bardziej planowanemu zniewolenia w jeden, talmudyczny dyktat NWO pod kierownictwem jakiejkolwiek nacji, nawet najbardziej doświadczonej. To doświadczenie holokaustem, ma zdaje się dawać przepustkę dla objęcia najwyższej struktury w takiej władzy.

    Kiedy w nazwie tak haniebnej jak określenie budowniczych obozów zagłady używa się nazwy jakiegokolwiek narodu, nikt nie chce do tego narodu należeć, a nawet przyznawać się do korzeni z nim związanych. W tym, przede wszystkim społeczność żydowska, która była przecież mordowana w tych obozach. Wówczas, zrywa ona więzy rodowe i mentalne, pozytywnie uczuciowe, z narodem uznawanym za budowniczego takich obozów. Nawet, jeśli była z nim od wieków związana nacjonalnie i bardzo pozytywnie! Jak w Rzeczypospolitej Polskiej.

    Talmudyzm nie zniesie jakiegokolwiek zarzutu o rozpętanie II wojny światowej i spowodowanie zagłady żydostwa europejskiego. Żydów, którzy w liczbie ok 3 milionów żyli w Rzeczypospolitej i sami uważali siebie za Polaków, jak jeszcze do dzisiaj, resztki niektórych w Polsce a nawet Izraelu. W tym celu, musi tą odpowiedzialność na kogoś przerzucić. Najlepiej, scedować jest to na naród polski, bo przy okazji piecze się dwie albo i trzy pieczenie na jednym ogniu. Pozbawia chwalebnej przeszłości naród polski, jaka byłaby zdolna powstrzymać plany talmudyzmu, odciągania społeczeństwa żydowskiego od jego dalszej asymilacji z narodowością polską. Bo co pozostałoby z Żydów i ich talmudyzmu, gdyby ich wielu, stało się dumnymi Polakami i obywatelami wielkiego Międzymorza? To dlatego, młodzież żydowską odwiedzającą Polskę, służby izraelskie szkolą bezustannie podobnie jak to robili Niemcy w Hitlerjugend, w nienawiści do Polaków i insynuują im przeróżne, nieprawdziwe zachowania Polaków. Rzekomo antysemickie, anty żydowskie. To szkoła janczarów, jaką jest cały Izrael współczesny, nawet kobiety w wojsku tego kraju.
    Aby to zrozumieć, musimy przypomnieć sobie, czym jest naród i dlaczego Talmudyści tak boją się, szczególnie narodu polskiego! Nas, Lachów, dziedziców wielkiej Lachii, jaka była pierwszą Rzeczpospolitą wielu szczepów i plemion, nie jakimś wąsko nacjonalnym, czystym rasowo społeczeństwem.
    „Naród”, wywodzi swoją nazwę od terminu „ród” oznaczającego „rodzinę”. Od skróconego prasłowa „ro-od”. W języku staroangielskim, pochodzącym od alpejskich krain (Albion), ziemi plemion słowiańskich i celtyckich z obszaru granicznej Wenedii (jezioro Bodeńskie, dawniej Wodeńskie), poprzez Saksonów i szczepy słowiańskie przybyłe do Jutlandii. Słowo „rood” oznaczało u Anglosasów „skrzyżowanie” a później „krzyż, krucyfiks”. Inny, bliskoznaczny termin to „road”, oznaczający „trakt, szlak, drogę”. Oba terminy angielskie, mają więc wyraźne konotacje od słowiańskiego „ro(o)du”, czyli mieszania się rodziców, wytyczenia nowej drogi rodziny. Przedrostek morfemiczny stanowiący rdzeń tego starosłowiańskiego słowa, to „ro”. Oznacza do dzisiaj w wielu słowiańskich terminach „ro-dzenie”, więzy krwi lub więzy innego rodzaju, stwarzanie. Tak, jak słowo „ropa” wywodzi się od „ro-pi” czyli „rodzi – płynne/wodniste” (jak pi-wo, pi-sanie), czy „bór” od „bora” (bo/wo – ro/ra; to – rodzi/moc). Przyrostek „od” spełnia tutaj rolę zaimka wskazującego to pochodzenie, w sensie „od ro-dziciela”. RÓD, pochodzący od ROD, przeszedł na wschodzie w miejscowy termin wielkoplemienny, oznaczający grupę po scytyjskich Słowian, jako RU(D)Ś/, (podobnie; Roś, Rodsi, Roksolani). Na północy Ruś Biała od jaśniejszych włosów plemion słowiańskich i jaśniejszej cery. Na południu Ruś Czerwona, od krwistych włosów mieszkańców. Takich Rusów mamy w Europie wielu, jak Bo-rusów czyli późniejszych Prusów. I oni mieli zapewne bardzo jasne włosy. Tylko w centralnej Europie, dawnej Sarmacji – Lachii, na jej północy, wokół całego Bałtyku, w wyniku wykształcenia specyficznego genu, zyskaliśmy liczne plemiona jasnowłoso – złote i błękitnookie (Wenedzi, Arjowie). W zjednoczonej politycznie i handlowo Rusi po scytyjskiej, nastąpiło z tego powodu nazewnicze odróżnienie dla jej mieszkańców. Te proste, od razu rzucające się w oczy ludzkie cechy fizyczne, były jak plemienny totem. Podobnie, ich mowa. Jednak wcale nie one decydowały o przynależności do plemienia, jedynie długo wskazywały na pokrewieństwo, bliskość rodową. Te lokalne nazwy, nie miały tu nic wspólnego ze stronami świata, kierunkiem zachodzenia słońca, kulturą religijną czy barwą drzew w tych krainach (brzozy) czy też klimatem. Tylko z tym rodowym pochodzeniem. Podobnie jak nazwy Polesie czy Podlasie nie oznaczały lasów jakich było u nas wiele, czy Śląsk jakiegoś śluzu/ślazu (wody). Slahsk, Podlahsie i Podlehsie, to po prostu krainy pod-Lachami. Mieszkańcy Rusi Czerwonej, na granicy z Białą i Lachią północną, z racji ognistych włosów (wymieszanie genowe jasnowłosych Arjów słowiańskich znad Bałtyku-Morza Sarmackiego, z genami południowymi Babilończyków – Sumeru), użyli dla wyróżnienia tej miejscowej cechy rodowej, słowa od tego miana pochodzącego, jako „rudsi/rudzi” (ru – da – ś ; brąz jasny). Tak nazywali się niektórzy władcy Perskich krain, jako Rusa. Był to ich pradawny, nazewniczy znak rodowy, nazwa plemienna jaka przeniknęła do nazewnictwa regionalnego w wiekach późniejszych. Ruś Biała i Ruś Czerwona. Podobnie jak naszym, był termin Lach, czyli równy, prawy. Powyżej Podlasia, z miastem Grodno, pomiędzy Mazowszem a Litwą, mieliśmy też Ruś Czarną. Krainę nazwaną tak (moim zdaniem) już w czasach nowozytnych, od Mazurów, osadników lechickich na tych bagiennych terenach, wypalających drzewo, maziarzy, stale umorusanych dymem i smołą. Ta młoda nazwa, nawiązywała również do barwy ludzkich włosów i cery. Podobnie, jak wcześniejsze, znacznie starsze. Nazwa „Raseni” również wskazuje na posługiwanie się terminami określającymi ludzkie cechy fizyczne, zwani później Etruskami lub Tuskami, gdzie morfem „ra” oznaczał ewidentnie ‚moc’ zaś morf ‚ś/si” jasność, czyli ludzi jasnej karnacji, też Presłowian (tabula rasa/raza ; czysta tablica).Tak to zwyczajnie było, zanim ludzie wymyślili sobie; herby, horągwie, godła i inne imponderabilia narodowe. Żydzi sefardyjscy wymyślili jeszcze, jedynie dla siebie, religię talmudyczną, bodajże pierwszy model ideologii rasowej.
    „Ród” nie oznaczał więc u Słowian nigdy jakiegoś społeczeństwa zamkniętego na inne nacje, izolowanego od nich plemienia. Na mieszanie się genów, rasowo czystego! Wręcz odwrotnie! Oznaczał szczep (od sczepiania rodów), krzyżowanie się, mieszanie krwi, budowanie wielu rodzin w ramach nad plemienia (na-rodu) z wielu korzeni i krwi, lecz w oparciu o warunek akceptacji ETOSU rodowego i praw wynikających z jego wielorodnej kultury! Wystarczyło zostać do rodziny/plemienia przyjętym i zaakceptować tą kulturę, prawa, a stawało się członkiem tego rodu. U Słowian, pojmani w walce wojownicy, mieli prawo do wykupienia lub poślubienia słowianki i tym samym bardzo szybkiego wcielenia do rodu poprzez wymieszanie, skrzyżowanie swej krwi. Dla spełnienia wymogu bycia rodziną, nie było jednak konieczne zawarcie związku małżeńskiego. Można było to osiągnąć również we wspólnej walce. Oczywiście, dziedziczenie to już coś innego. Prawo to, przysługiwało przede wszystkim potomkom. Kiedy jednak go brakowało, majątek przekazywano innym rodzinom, (jak za Kazimierza Wielkiego) bliżej skoligaconym lub nawet adoptowanym.
    Nigdy więc, odwrotnie niż sugeruje to Wikipedia, ród nie oznaczał więzów czystej krwi, tylko więzy krwi wielu rodów, rozmaitych nacji a przede wszystkim więzy obyczajowości bytowej, lokalne prawa. To były więzy społeczne! Kulturowo – prawne! Decydujące o wszelkich starożytnych związkach prepaństwowych. Był to więc związek kulturowy powstający z woli społeczności jaka go stanowiła. Taki naród, jest zupełnie czymś innym niż współczesny naród izraelski pilnujący swojej czystości genetycznej. Naród słowiański, opierał się na etnosie nie rasie. Na łączeniu w jednej kulturze. To była gąbka, która swoja przewaga kulturową, jej etycznością, atrakcyjnością prawa, wolnością niesamowicie szybko poszerzała obszar wpływów. Bardziej, niż siłą militarną i jakąś rozrodczością jaka uprawiana byłaby w ramach tylko jednej rasy.
    Jeszcze dawniej, powiedzmy że pierwotnie, w jakiejś zamierzchłej przeszłości, ród był małą grupą społeczną wywodzącą swoje pochodzenie od wspólnego przodka mężczyzny lub kobiety. Lecz przecież jeden z tych przodków, mężczyzna lub kobieta, również miał dla czczącej o nim pamięć społeczności, pochodzenie nierzadko z zupełnie innego rodu/rodziny! Nie chodziło więc o jakiekolwiek więzy tej samej co poprzednio krwi, tylko o rozpoczynające nowy etnos rodowy, jakieś szczególne zdarzenie. Nie było mozliwe, aby protoplaści rodu mieszali sie wyłącznie w ramach jednej puli genowej. Musieli kojarzyć się z zuepłnie odmiennym rodem, choćby nawet w drodze siłowego zdobywania kobiet. Zakładając że ludzkość pochodzi od jednej pary ludzkiej (co nie jest takie pewne), w celu uzyskania rodów opartych na jednej krwi, nasi rodowi rodzice musieliby zachować tradycję kazirodczą, co od dawien dawna nie było popularne w starożytnych, mądrych kulturach. Takich, jak słowiańska. Ludność dawno zaobserwowala bowiem, że z takich więzów rodzą się chore dzieci, potomkowie szybko wymierają, nieraz całe plemiona zbyt blisko spokrewnione. Ta podatność na szerzenie chorów genetycznych, wymiotła niemal doszczetnie naród fiński, właśnie z powodu tradycji zawierania związków małżeńskich przez bliskich krewnych.
    Ród, to więc różne więzy krwi, mieszanej z wielu rodów/nacji nieraz calkowicie odmiennych, a przedewszystkim więzy kulturowe, etnos tego rodu. Kiedy na stronach C. Bialczyńskiego tyle zwracamy na tzw. Haplogrupę slowiańską R1a to oczywiście nie jest ona slowiańska bo żadna krew nie jest polska czy zydowska, żadne geny. To jedynie uproszczenie pojęciowe, wskaźnik pokazujący jak przebiegało tworzenie naszego etnosu narodowego, słowiańskiego, na jakich przodkach się on opieral, skąd i kiedy przybył. To po prostu historia naszej wedrówki, bytnosci w Europie i Azji. Pieczęć herbowa. Jednak, haplogrupa R1a nie jest wyznacznikiem polskości. Ani słowiańskości. Polakami są równiez semici, przyjęci do Polski dobrowolnie i sami poczuwający się do bycia Polakami, broniący Polski przed oszczerstwami. Ogromna częśc polakow, to patrząc na geny, rowniez staroeuropejczycy. Naukowcy przypisują ich do Normanów, lecz to bzdura. To, że tam jest tej haplogrupy najwięcej, I1, nie znaczy, że I2 występująca glownie u Slowian (obszary najstarszej kultury Vincza, pierwsze znaki literowe), jest mniej ważna! Jak podaje Rożański, „HAPLOGRUPA I (tj. I1 i I2) to prawdopodobnie przedindoeuropejscy Enetowie/Wenetowie/Wenedowie. (http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/pol.npie.htm). To haplogrupa uznawana nazewnioczo za pregermańską. I całkiem słusznie! Bo Germani byli społecznością presłowiańską zanim uczyniono z nich po zmieszaniu z Frankami po celtyckimi (R1b), po podbiciu ziem słowiańskich, Dojczów.
    Tak więc, nasz pranaród presłowiański, to dwie haplogrupy wiodące jak I oraz R1a, ale i szerzej innych, w tym J i nawet geny neandertalskie. Współcześnie, również R1b jest składnikiem naszego narodu, gdy Celtowie z rzymskimi pułkami nad Dunaj, wypierając stamtąd Lechitów i Hunów, obejmując panowanie w Karyntii, czyli Haryntii.

    I to jest coś, co szczególnie w narodzie polskim, tak bardzo przeszkadza talmudyzmowi! Bo umożliwia asymilację z Polakami wielu genetycznie odmiennych nam nacji. Nie ma nic wspólnego z tamudycznym rasizmem (genami po matce judejskiej – gałęzi zachodniej, sefardyjskiej). Pod wpływem oddziaływania bogatej, wielo rodowej kultury polskiej czyli stworzonej wspólnie przez wiele szczepów, a wypracowanej w jeden, sprawdzony od tysiącleci głebokoetyczny narodowy etnos polski.
    Polskośc, a tym samym ród polski, są w tym wypadku symbolem takiej pokojowej, kulturowej asymilacji, Dlatego właśnie, za czasów Rzeczypospolitej szlacheckiej, Polakami nazywali siębie Lechici, Litwini, Rusini, Prusowie, Żydzi i nawet liczni Niemcy. Ci Żydzi kulturowi, ginęli później z rąk talmudycznego holokaustu w Auschwitz Birkenau, zakopujac butelki ze slowami; Nazywam się ….., wyznanie mojżeszowe, obywatelstwo polskie, narodowośc polska (za; Planete + , dokument fancuski, „Zondercommmando”).
    Talmudzym powojenny, ich integrację z polskością, ich dumę z bycia Polakami, potwornie zakałamał. Ta rasistowska ideologia, dająca żyzne podloże do zaistnienia rasistowskiego nazizmu niemieckiego, zniszczyła, zagarnęła Żydom polskim ich polską narodowość, na rzecz narodowości izraelskiej nazywanej dzisiaj obłudnie żydowską. Na rzecz uczynienia z ofiar ideologii rasistowskiej banksterów talmudycznych i niemieckich nazi polityków, swój naród, dla zyskania zaslony dymnej w postaci manifestacji współczucia. Tak, talmudyczni kaci stali się rodzicami swoich ofiar i sędziami narodu do którego te ofiary przynależały. Narodu polskiego. A przeciez polscy Żydzi nigdy nie byli przed wojną czy w jej trakcie, izraelczykami czy narodem żydowskim, tylko polskim, wespół z wieloma Rusinami i innymi rodami kulturowo odmiennymi.
    By odebrać Polsce i narodowości polskiej jej etnos wielorodowy, by prześładować naród polski i wymazać go z map Świata w jakiejś kolejnej wojnie lub ekonomiczno – gospodarczej zagładzie, talmudyzm zdecydowal o wyrwaniu z naszego narodu, całej społeczności wiary mojżeszowej. Tak, jak podobnie wyrywała nam wcześniej Prawosławnych Kozaków i Ukraińców Rosja a Niemcy Protestantów i Ślązaków. By po takim rozdrobnieniu naszej unii narodowej, wielokulturowej, odebrano nam państwo polskie, naszą ziemię. Dzisiaj, zamierza dalej oslabiać się ją odskodowaniami i oszczerstwami. Aby następnie zapanować nad nami już do końca polityczne i mentalnie. Nad naszą Ojcowizną. Czyniąc z nas potulnych, pognębionych „naszym narodowym grzechem”, rasistów i oprawców. Podczas gdy są nimi i zawsze będą, ci, którzy realizują takie ideologie rasowe jak talmudyzm! To typowo talmudyczna przewrotność, celowe zakłamywanie historii i wszelkiej prawdy, nawet tej ścisłej, naukowej.
    Jak bardzo ród nie był u Słowian a szczególnie Polahów pojęciem dla oznaczania więzów krwi, rasowym, świadczy „ród heraldyczny”, poszerzony po Unii Lubelskiej, ustawowo, do przekazania polskich herbów na wschód, dla rodów; litewskich, żmudzkich, ruskich. Później, bez ustaw, mołdawskich i węgierskich, czeskich, pruskich.
    Na rodzie, oparty jest „naród”. Nauka podaje, że jest to „wspólnota o podłożu , etnicznym gospodarczym, politycznym, społecznym i kulturowym wytworzona w procesie dziejowym, przejawiająca się w świadomości swych członków.” Nie jest to jednak żadna wspólnota etniczna, poza jednym narodem współczesnym, jakim jest Izrael. Tylko on, posiada prawa rasowe, oparte na geno-(s)tyczności, na rodzinnej etniczności nie mającej nic wspólnego z gen-etycznością.

    Według oficjalnej nauki, termin „etniczność” pochodzi od słowa gr. „ethnos” a wywodzi się z kolei od „ethnikos” i „ethnos” oznaczało ludy odmienne Hellenom, czyli pogan i barbarów, barbarzyńców. W tym, Scytów, pre – Słowian. Jak łatwo da się zauważyć, termin ten ma swój źródłosłów słowiański – scytyjski, jak wiele terminów staro greckich, po Lachajskich. Oznaczał u Słowian, zapewne „j-edni-host/jedność (jedni/wspólnie – host/żyjących, całość, wspólnotę)”. Stąd, powstało pojęcie również ukute przez Greków w znaczenie kulturowej całości, „ethos/etos”, czyli zwyczaj. Termin „etniczność”, uległ dyskredytacji, gdyż używano go podobnie jak w Grecji, w Anglii jako wyróżnik rasowej wyższości białych Anglosasów nad innymi narodami i kulturami nazywanymi „ethnics”, ewidentnie pejoratywnie wobec kultur etnicznych, czyli odmiennych wobec Anglosasów. Zupełnie inaczej niż pojęcie „polski” lub „polahski”, które było używane w Rzeczypospolitej i nadawane wszystkim mieszkańcom tego państwa, bez wyjątku, wyróżniania ich danej nacjonalności lub kultury religijnej, dla których były terminy inne. Mieliśmy pojęcie „Polah/Polak” odróżniające nas od innych narodów i ich państw a zarazem integrujące, scalające nasze rodziny wielonacjonalne i wielokulturowe, w jedną „etniczność” bez względu na rasy i pochodzenie. Anglicy, starali się natomiast odróżniać narodowo od Walijczyków i Szkotów, nie mówiąc o innych narodach.

    Według oficjalnej nauki, podobno też, nie można precyzyjnie zdefiniować pojęcia „naród” i ścigać za naruszanie jego dobrego imienia. Tak wyraził się W. Cimoszewicz, członek dawnej PZPR, w TVN24 jak i Mason z żydowskiej loży B’nai B’rith (Polska), niejaki Olechowski – były agent komunistyczny, wykonawca moskiewskich strategii politycznych. Teraz, ośmieszający w TVN24 ściganie obrażania narodu polskiego za pomocą polskiej ustawy o IPN. To są autorytety!

    A rzecz jest bardzo prosta i łatwa do zdefiniowania. Naród, to nadanie uprawnienia jakie znajduje się na „rodzie”, tak pojmowanym jak wykazałem wyżej. To scalenie wielu rodów, w jedną społeczność. Naród może dlatego stanowić wiele zupełnie odmiennych nacji, rodzin. Naród może też reprezentować wiele państw. Tam, gdzie naród daje im takie prawa. Naród, może nawet swojego państwa nie posiadać, lecz posiada osobowość społeczną, tytularną, jaka może być chroniona normą prawną, pomimo że nie musi posiadać osobowości prawnej. Jednak i taką osobowość posiadać może i być z tego tytułu pozywanym w osobach swoich przedstawicieli, ponosić odpowiedzialność prawną. Tak było z narodem niemieckim, który reprezentowało państwo niemieckie. Z powodu wybrania Hitlera do władzy, w procesie demokratycznym, Niemcy poniosły odpowiedzialność jako naród i musiały Francji i innym państwom zachodnim, wypłacać odszkodowania. Po pierwszej wojnie również. Polsce nigdy, bo naszemu narodowi tej osobowości się odmawia. Ustami agend talmudyzmu. Przynależność do narodu, daje prawo do wybierania swojej władzy NA NIM umocowanej, nim kierującej, go reprezentującej! Naród może tej władzy nawet nie posiadać. A i tak, nie przestanie być narodem. To jest dobrowolne przypisanie się do danej społeczności wielo nie jakiejś jedno – rodowej, do jej więzów kulturowych, historycznych, jej etnosu. Może mieć również wiele języków, wiele ras ludzkich, wiele religii. Ale ma jeden pień łączący, wywodzony ze wspólnoty kulturowej, rodowej, jeden etnos. Społeczność nadającą sobie nazwę od jakiegoś zdarzenia, rodziców lub legendarnych ojców założycieli, lub unifikacyjnej w postaci dawnej państwowości, obyczaje będące jego prawami. Ten korzeń może być wąski, lub bardzo szeroki. Polski naród, ma taki fundament zarówno starożytny (Lachia/Lechia) jak i znacznie szerszy, nowożytny (Rzeczpospolita/Unia Lubelska). Ma więc w sobie ogromny potencjał, etyczne doświadczenie i predyspozycję dla stania się ponownie narodem wielu narodów współczesnych, od niego niegdyś,s oderwanych. Bez podboju, jednego wystrzału. Wciągając je jak wir kulturowy, w ponowny, pozytywny obszar wpływów, jednocząc wokół niegdyś wspólnego etnosu.

    I tej wspólnoty, tej siły z jaką narodowość polska jest w stanie ponownie zjednoczyć ludy Międzymorza od Bałtyku po Iran włącznie, od Renu po Indie włącznie, od Skandynawii nordyckiej po Kretę i Kurdystan i obszary dawnej Ladii i Hetytii włącznie, chce nas talmudyzm pozbawić. Bo wie jaka w tym drzemie siła, zdolna obalić cały jego plan NWO.

    Za dużo możemy osiągnąć, aby talmudyzm mógł do tego dopuścić. Dlatego, nieustannie, kawałek po kawałku, Lechici są tak gnębieni, prześladowani i eksterminowani kolejnymi wojnami. To jest starcie dwóch cywilizacji. Jednej, lechickiej – starej, opisanej już w Sumerze i Biblii, oraz judejskiej, wędrującej, bez ziemi, młodszej.

    Dwóch zupełnie odmiennych etycznie kultur. Lechickiej, otwartej, adoptującej w ramach nadawanej wolności i talmudyczno – judejskiej, niszczącej, rasowej, zniewalającej religijnie, wyróżniającej jedną nacjonalność, jeden związek rodowy. A w nim, jeden genotyp przewodni, sefardyjski. W nim zaś, ideologów, talmudyzmu – banksterów. To bardzo precyzyjna piramida władzy.

    Holokaust został dokonany co najmniej w połowie na Polakach wiary mojżeszowej. To Polska jest dziedzicem żydowskich ofiar, nie Izrael. Ich gehenny. Nawet, kiedy mordowali ich inni Polacy. Jedni i drudzy byli narodem polskim! To, co się dzieje od lat i teraz w wyniku polskiej ustawy, jest wściekłym atakiem na Polskę, która odbiera to, co jej się należy. Nie pozwala sobie na rozbijanie naszej wielokulturowej, wielonacjonalnej, wielorasowej i wielorodowej narodowości polskiej jaka istniała w Rzeczypospolitej przedwojennej a szczególnie szlacheckiej! Etnosu polskiego! To jest antypolskie działanie które ma nas ścieśnić w jakimś zaścianku, uniemożliwić rozszerzenie do co najmniej Międzymorza, ograniczyć do jasnowłosych i niebieskookich z czysto polskimi nazwiskami. A później tłuc w nas i poniżać, zniewalać ekonomicznie i politycznie na naszej ziemi, pod pretekstem; czysty Polak – współsprawcą holokaustu. Mordowaliśmy się nieraz wzajemnie; Lachy, Rusini, Rosjanie, Żydzi, bo to prowokował i pozwalał a nawet wymuszał; rosyjski, pruski, austryjacki czy niemiecki okupant!k Co trafiało niekiedy na podatny grunt. Za II wojny mieliśmy zarząd niemiecki. Nie dajmy się więc teraz wciągnąć w to talmudo – syjonistyczne oddzielanie pomordowanych Polaków wiary mojżeszowej, samych mających się za naród polski, od reszty naszego narodu!

    To jest rasowy, czysto talmudyczny plan dzielenia narodów ziemi aby nad nimi rządzić. A szczególnie wielonacjonalnego narodu polskiego o potężnej kulturze unifikacyjnej wykształconej poprzez nasz rozległy, scytyjski etnos!
    Aby pozbawić nas siły rozwoju jaka w nas drzemie, gdy oprzemy ją ponownie na etyce wielonacjonalnej Rzeczypospolitej, dawnej Scytii i Lachii.
    Spójrzcie jak była potężna i wielka Persja. A dlaczego? Bo Scytowie po arjowi, Parthowie, wprowadzili tam wielonacjonalną i wieloreligijną kulturowość. Kwitła tolerancją opartą o etyczne, jednolite, bezwzględne dla wszystkich prawa. Nawet Żydzi na nich bardzo skorzystali.
    Podobna była Rzeczpospolita.
    Co nie znaczy, że gdy wkracza okupant, nie obudzą się demony.

    Tu jest sedno sprawy, ukryte dno! Talmudystyczny syjonizm dzieli nasz szeroko nacjonalny naród jakim byli Polacy jeszcze przed ostatnia wojną. Chce, abyśmy byli takim wąskim, rasowo czystym genotypem by nikt z nami nie współpracował i aby można nas było pozbawić wspaniałej, wielokulturowej i wielonacjonalnej historii. Aby nie dopuścić do powstania nowej, wielkiej, tolerancyjnej Rzeczypospolitej.
    Bo wtedy współczesny rasizm Izraela i plany talmudystów, wyszyłby na światło dzienne jak nigdy dotąd i skończyłaby się ich ukryta władza nad światem. Nikt nie chciałby już robić kariery poprzez epatowanie swoja kulturową żydowskością i wewnętrznym wspieraniu w tym środowisku, co obserwujemy nagminnie, w ; polityce u niektórych ugrupowań, biznesie, aktorstwie itd… Liczyłby się talent, praca i przyzwoitość.

    Polska, to wielokulturowy, wielonacjonalny naród polski, nie jacyś czystej krwi autochtoni od dziesięciu tysięcy lat! To wszyscy ludzie, których dobrowolnie przyjęliśmy do wolnej Rzeczypospolitej. Nawet gdy później mordowali innych Polaków. Sami sobie z wszelkim bandytyzmem radziliśmy. I tak byłoby dalej, gdyby nie niemiecki nazizm i sowiecka komuna, a teraz talmudyzm chroniący w Izraelu i na całym świecie, naszych stalinowskich oprawców.

    Zrozumieliście to?

    To zacznijcie widzieć podstawowy cel nadawania narodowi polskiemu odpowiedzialności za holokaust. Nawet gdy niemieckich obozów nie będą przez jakiś czas nazywali polskimi. Takie przypisywanie nam tego typu zbrodni, przypisuje je również całemu polskiemu etnosowi, wielu pokoleniom polskiego internacjonalnego narodu! W tym, samym przedwojennym Żydom polskim, mordowanym głównie przez Niemców a czasami bandytów innych kultur i nacji. To spluniecie w twarz, Żydom polskim, uznającym siebie w liczbie trzech milionów przeważnie za Polaków. To pogardzanie nimi jako członkami narodu polskiego, będącemu według Konstytucji RP, suwerenem ziemi polskiej. Skoro suwerenem, to mającym prawo do ochrony swojej godności jako Polaków, na tej ziemi. W Izraelu, niech chronią sobie suwerena jakiego uznają talmudyści i jego prawa, ideologię. Nic nam do tego. Czas pokaże, co Świat na to. Jaką etykę wybierze!

    RAFAŁ KOPKO – ORLICKI

    P.S.
    Za Onet.pl:
    Seweryn Aszkenazy: wstydzę się za rządzących dziś Izraelem
    – Otwarcie mówię, że coraz częściej wstydzę się za rządzących Izraelem. Izrael nie ma prawa wtrącać się w prawodawstwo rządu polskiego – powiedział Seweryn Aszkenazy, prezes Fundacji Beit Warszawa w rozmowie z Magdaleną Rigamonti. Foto: Bartłomiej Zborowski / PAPZdjęcie zrobiono na terenie Muzeum Walki i Męczeństwa w Treblince
    – Nasz korpus dyplomatyczny przez lata nie wiedział, jak bronić Polski – ocenia Aszkenazy
    – „Gratuluję rządowi polskiemu, że w ciągu siedmiu dni załatwił sprawę, której polskiej dyplomacji nie udało się załatwić przez 70 lat”
    – I proszę pamiętać, że kiedyś Amerykanie wcale nie byli pewni, czy chcą, by Polska wchodziła do NATO. Ale rząd wysłał Geremka, Żyda, do negocjacji. I on załatwił sprawę pomyślnie – dodaje
    – Oczywiście chodzi również o pieniądze, bo możliwość oskarżania Polaków o Holokaust to również możliwość wyciągania odszkodowań i restytucji mienia – stwierdził w wywiadzie opublikowanym na Dziennik.pl. – Ale powinniśmy być wdzięczni Izraelowi za ten protest, bo dzięki temu do wielu głów w końcu dotrze, że nie było żadnych polskich obozów śmierci, tylko niemieckie, nazistowskie, hitlerowskie – podkreśla.
    Warszawa wdała się w spór z Izraelem po przegłosowaniu w Senacie nowelizacji ustawy o IPN. Izrael bardzo mocno krytykuje plany wprowadzenia nowego prawa, również Departament Stanu USA zaapelował, by nowelizację ponownie przemyśleć. Waszyngton wyraził również swoje „zaniepokojenie pogorszeniem się sytuacji międzynarodowej Polski” w wyniku nowego prawa. Tymczasem Aszkenazy mówi, że on polskiemu rządowi dziś gratuluje.
    – Tego, że doprowadził do powstania takiej ustawy. Nasz korpus dyplomatyczny przez lata nie wiedział, jak bronić Polski. Po prostu tego nie potrafił. Zadaniem dyplomatów jest przecież być grzecznym i dyplomatycznym. Nie nauczyli się, jak elegancko przedstawiać argumenty w obronie swojego kraju, często nie mają czasu albo wiedzy, by bronić własnej ojczyzny. Mam tu na myśli dyplomatów, których się wystarczająco nie kształci ani nie szkoli, ani nie przygotowuje do bronienia Polski, zwłaszcza przed posądzaniem o antysemityzm. A ja wiele razy powtarzałem, że Polska była żydowskim krajem przez wieki – ocenia w wywiadzie.
    Pytany o antysemityzm w Polsce, Aszkenazy odpowiada w ten sposób: występuje, ale incydentalnie. – A to, że kilka lat temu nawet prezydent Obama użył określenia „polskie obozy śmierci”, to jest wstyd dla polskiej dyplomacji – dodaje jednocześnie. – Więc ja teraz gratuluję rządowi polskiemu, że w ciągu siedmiu dni załatwił sprawę, której polskiej dyplomacji nie udało się załatwić przez 70 lat – mówi dalej.
    – I proszę pamiętać, że kiedyś Amerykanie wcale nie byli pewni, czy chcą, żeby Polska wchodziła do NATO. Ale rząd wysłał Bronisława Geremka, Żyda, do negocjacji. I on załatwił sprawę pomyślnie. Rozmawiałem z nim w Los Angeles. Myślał o Polsce, nie o sobie. A ponieważ dużo rozumiał, wiedział, jak przekonać innych. Nasi dyplomaci dzisiaj nie posiadają takich umiejętności, a jeżeli są tacy, którzy je mają, to nie starcza im odwagi, aby bronić kraju. Mówię „nasi”, bo jestem Polakiem i Amerykaninem – dodaje.
    Więcej w wywiadzie Magdaleny Rigamonti dla „Dziennika Gazety Prawnej”.

  5. Izraelczycy (zwani czasem Chazarami) potrzebują „antysemityzmu” dla dwóch powodów:
    1. walić nim po głowie narody, z których chcą mieć korzyści
    2. dla utrzymania wewnętrznej spójności izraelskiego społeczeństwa, przecież gdyby nie „antysemityzm” (nikt Żydów nie kocha więc trzymajmy się razem) to większość Żydów już dawno by się rozpłynęła w otaczających kulturach.

  6. państwo polskie powinno dokonać ekshumacji w Jedwabnym, by raz na zawsze uciąć spekulacje, istnieją też ciekawe materiały dotyczące tzw pogromu kieleckiego, czy analogicznego ale nieudanego w Rzeszowie

  7. „Dlaczego właściwie Polska nie jest spadkobierczynią polskich Żydów? Przecież to byli także Polacy. Mieli polskie obywatelstwo, mieszkali w Polsce od pokoleń, mieli pełnię praw obywatelskich, posługiwali się polskim językiem. Byli oni dokładnie takimi samymi Polakami, jak Michnik, Geremek czy Bartoszewski. Ustalmy więc jedną logiczną wersję- albo miliony polskich Żydów, którzy zginęli w holokauście byli Polakami, albo Geremek nie był Polakiem. Jedno z dwóch. Obecnie jest tak, że w zależności od bieżących korzyści- polski Żyd jest raz Polakiem, a raz nie-Polakiem, jak kameleon. Co lepsze- wersja „to nie byli Polacy” uzasadniana jest według klucza nacjonalistyczno-religijnego, a narodowość i religia to przecież według nowoczesnych standardów- zaścianek, wstecznictwo i światopoglądowa piwnica. Według mnie powinniśmy pójść tą drogą i zakwalifikować wszystkich Żydów, którzy zginęli w holokauście jako Polaków. Kto to niby był, skoro nie Polacy? Czy mniejszości religijne np. mormoni w USA kwalifikowane są jako osobne nacje, wyjęte spod ogólnej populacji kraju? Nie dość, że ucinamy tym sposobem roszczenia żydowskie, to jeszcze możemy domagać się od Niemców odszkodowań za zabicie łącznie 6 milionów obywateli naszego kraju. Tego się boi Israel Singer, a skoro się boi, to znaczy, że metoda jest dla roszczeń żydowskich bardzo groźna.” dodam od siebie, że przed wybuchem II wojny światowej państwo Izrael nie istniało więc to tylko Polska ma prawo do reparacji wojennych od Niemiec za śmierć podatników polskich pochodzenia żydowskiego,

    • #Aria
      Żydzi w przeważającej większości nigdy nie identyfikowali się z Polakami i kulturą Polską. Przed II wojną światową tylko 10% !!! żydów znało język polski a cała reszta żyła jakby w społeczeństwie równoległym. Żydzi zawsze byli przeciwko Państwu Polskiemu, kolaboralowali z zaborcami, dążyli do utworzenia judeopoloni, a po wojnie praktycznie cała UB to żydzi. Michnik, bartoszewski, Geremek Polacy? wolne żarty, największe kanalie opluwające nasz kraj za granicą:Michnik i jego g…. wyborcze – przecież tego normalny człowiek nie może przetrawić; bartoszewski – sukinsyn powiedział że bardziej w czasie wojny bał się Polaków niż niemców. Nie można porównać żydów do innych mniejszości, żydzi nie identyfikują się z żadnym państwem do którego przyjadą, ich ideologia oparta o talmud każe im wszystkich nie żydów nazywać gojami tj. gnojem, podludzmi.

    • @aria
      Masz pełną rację bo czy dorobek np. Polaków w jakimkolwiek kraju na świecie może być przedmiotem roszczeń samej Polski ? Tylko w przypadku gdyby ustalono spadkobiercą państwo polskie , taka sytuacja w aktualnej żydowskiej hucpie nie ma miejsca czyli co najwyżej konkretni potomkowie konkretnych właścicieli mogą się domagać odszkodowań a nie państwo Izrael czy tym bardziej „kongres amerykańskich żydów” , afera reprywatyzacyjna w stolicy czyli przekręty z udziałem „gojów” przyśpieszyła jedynie od dawna planowany „skok na kasę ” , wg mnie Izraelowi albo jakiejkolwiek żydowskiej organizacji nie należy wypłacić nawet jednego dolara

      • Smyxx choć jak widzisz ów religia z nad morza martwego poświęcała zawsze narody w imię jednostki, tak nieoficjalnie Światowy Rząd próbuje podtrzymywać swoją wysłużoną reTorykę tylko poprzez MEDIA, nie ma mocy sprawczej ( nie ma prawa fiskalnego a poprzez największe religię jaką jest EKONOMIA zniewolenia ( od 1900 w USA po ostatni kryzys) próbuje zawłaszczać kolejne zdobycze materialne Wolnych Ludzi.
        UE jest w ich rękach, ale jak widać bardzo jest słaba. Polityka unijna się nie klei, a Wolność dotyczy każdego człowieka na Świecie, chodź IST wyszedł z PoLECHII.
        Każdy człowiek mi bratem, jeśli on do mnie ne strzela; podatkiem, umysłową ignorancją, duchowym zniewoleniem.
        Dzisiaj słowa są jaki rakiety balistyczne – masz Rząd Dusz, jesteś Bogiem ale czy Lechici chcieli rządzić?! Władza i Pieniądze – upadną.
        To co nastąpi to będzie swoisty Armagedon dla ciemiężycieli, tchórzy kreacjonistów wojen i fałszywych pokoi.

  8. ego nie dowiesz się w szkole. Niemcy w czasie II Wojny Światowej w sercu łódzkiego getta założyli obóz koncentracyjny (Litzmanstadt Getto) dla polskich dzieci (nie Żydów) w wieku 2 – 16 lat, w którym więziono ok. 12 tysięcy polskich dzieci, z których ocalało ok. 900. W latach 70 żyło jeszcze ok 300 więźniów obozu. Okrutnie mordowane umierały śmiercią męczeńską z głodu, z tyfusu plamistego, zamarzając na śmierć, pobite przez morderców – „wychowawców” na śniegu lub w blokach dla dzieci bezwiednie oddających mocz. Umierały polskie dzieci pałowane gumowymi palkami przez policjantki – Odmanki – Jüdischer Ordnungsdienst – kolaborantki Gestapo i folksdojczy.
    W obozie przy Przemysłowej panowały straszne warunki. Po przekroczeniu bramy obozu dzieciom zabierano wszystkie przedmioty i przyznawano numery, przebierano w drelichowe mundurki. Zmuszano do pracy trwającej nawet do 12 godzin dziennie. Chłopcy wyrabiali buty ze słomy, koszyki z wykliny, paski do masek gazowych, skórzane części do tornistrów, prostowali igły. Dziewczynki szyły, prały, pomagały w kuchni. Dzieci chodziły głodne, brudne, zawszone. Często chorowały, były bite z byle powodu, poganiane przy pracy batem.
    Do jedzenia dostawały suchy chleb, czarną, gorzką kawę, zupę z ziemniaków w łupinach lub brukwi. Mieszkały w barakach zbitych z desek, w których zimą zamarzały podłogi. 18 stycznia 1945 roku Niemcy uciekli, pozostawiając otwartą bramę. Niektóre dzieci opuściły wtedy obóz w poszukiwaniu jedzenia i pomocy. Jednak większość została w barakch. Wystraszone, chore i głodne maluchy odnaleźli Sowieci, którzy wrkroczyli 19 stycznia. Naprędce zorganizowano pogotowie opiekuńcze, gdzie trafiło 233 dzieci.

    Po wojnie doszło do procesów kilku nadzorców i „wychowawców” z Polen-Jugendverwahlager. W 1945 r. osądzono najokrutniejszych oprawców – Edwarda Augusta i Sydimię Bayer. Wykonano na nich wyroki śmierci. Ostatni proces związany z tym obozem miał miejsce w Łodzi w 1974 roku, kiedy to Genowefa Pohl vel Pol została skazana na 25 lat pozbawienia wolności. Zwolniono ją już po 2 latach.
    Władze PRL-u, z trudnych do określenia i zrozumienia przyczyn, zatarły ślady obozu i skazały go na nieistnienie. Byli więźniowie nie otrzymali od państwa żadnej pomocy, a i dziś przywracanie pamięci o ich straszliwym losie napotyka na opór.
    Pierwszy transport dzieci przybył „na Przemysłową” przed Bożym Narodzeniem, dnia 11 grudnia roku 1942…

    • Dzięki za ten komentarz. Mam książkę Aleksandra Szumańskiego „Mord polskich dzieci w łódzkim getcie”, wydaną przez Bolinari Publishing House w r.2013. Autor jest Lwowianinem mieszkajacym w Krakowie. Bardzo wartościowa praca, ci od PiSowskiej „polityki historycznej” mają już gotowca jako odpowiedź na antypolską propagandę, to powinno być rozgłoszone na cały świat, gdzie tylko się da. Rozumiem, że publikacja tego może natrafić na blokadę u „strategicznego sojusznika”, ale co stoi na przeszkodzie by nie publikować tego ile się da w TV1 ?
      Tak na marginesie, ciekaw jestem jakie były motywy zacierania śladów tego obozu, na pewno żyją ludzie, którzy znają temat.

  9. ,,pod żarówką jak zawsze najciemniej”…ścigajmy z równą zaciekłością zbrodniarzy choćby byli polakami i żydami a przede wszystkim winnych zbrodni ludobójstwa ,autorów i usłużnych wykonawców systemów ludobójczych /wiadomo jakich/ bez polityki i fałszu dla człowieczeństwa-WSZYSCY, NIE TYLKO MY JESTEŚMY LUDZMI INNI TEŻ POWINNI CHCIEĆ NIMI BYĆ… Jestem oczywiście oburzony stawiania NAS na równo z totalitarnymi mordercami odpowiedzialnymi za II WŚ i jej skutki…i o to idzie ta gra,jak się pozbyć POLAKÓW

  10. „Nie wierzę, że są narody tylko dobre i tylko złe, że charakter narodowy wpływa na politykę rządów poszczególnych państw.”

    Bo zamiast słuchać relacji z pierwszej ręki, od starych osób mających przed wojną z nimi relacje, z ochotą poddawałeś się tresurze pod nadzorem takich samych dupków.

    Swoją drogą, obecne tresowanie, w którym narażenie na rozstrzelanie własnych dzieci poprzez ukrywanie obcych osób określane jest jako czyn heroiczny, jest swoistym testem na kretynizm. Na razie 99% Polaków go nie zdaje, a skoro tak, to z kretynami można robić wszystko, bo na nic nie zasługują.

    Efektem tego są ich herosi z d.. wyjęci, którzy z Auschwitz zostali zwolnieni z uwagi na zły stan zdrowia, jacyś premierzy twierdzący, że pierwszy milion trzeba ukraść, jacyś ludzie liczeni w setkach tysięcy gotowi płacić swoje pieniądze za GWno, które ich opluwa itd itd

  11. To nie Żydzi kochają Antysemityzm to Syjoniści go kochają , gdyż dzięki niemu zbijają kapitał polityczny i finansowy .
    Polecam książkę Hennecke Kardela ( niemiecki oficer odznaczony Krzyżem Rycerskim pod Leningradem ) ” Hitler założycielem Izraela ” , a rzecz o tym jak to Żydzi „kręcili” Hilterkiem .
    Pamiętacie taki niemiecki miniserial „Nasze matki , nasi Ojcowie” . Ogólnie wielkie oburzenie że AK w tym serialu Żydów mordowała . Ale ja zwróciłem uwagę na coś innego . Akcja na początku serialu zaczęła się w czerwcu 1941 i właśnie w tym czasie w Berlinie Żydzi nie nosili żadnych opasek , czuli na plecach ciężki brunatny oddech , ale jakoś nie byli prześladowani .
    Jak się głębiej zainteresowałem to głównym historykiem odpowiedzialnym za tło historyczne był jakiś żydowski profesor z Niemieckiego uniwersytetu . Więc o co chodzi , środek wojny , tuż przed konferencją w Wannsee , a żydzi w stolicy nazistowskich Niemiec chodzą bez opasek z gwiazdą .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *