Portret woja po trzecim uderzeniu Bonda

To badanie ma określić czym różnili się starożytni wojownicy lechiccy od mężczyzn z innych warstw społecznych. Może nam dać odpowiedź jaką rolę w kulturze III tysiąclecia p.n.e. pełnili ci, którzy rzekomo przybyli ze stepów i opanowali tereny rolników. Być może uda się też odkryć przyczyny rozległej ekspansji wojów kultury ceramiki sznurowej. Pytań mamy przecież coraz więcej, pomimo stopniowego odkrywania dziejów prapolskich. Stąd cieszy każdy kamyczek, który nauka zechce dorzucić do odtworzenia mozaiki rozbitej przez czas i pokolenia interpretatorów.

Jak żyli wojownicy w trzecim tysiącleciu p.n.e.? Czym różnili się od mężczyzn nie trudniących się walką? Co jedli, w jakiej kondycji zdrowotnej kończyli żywot, jakie aktywności wypełniały im czas? Tożsamość społeczną wojownika kultury ceramiki sznurowej z obszaru Małopolski postanowił zbadać w pracy doktoranckiej Rafał Piotr Skrzyniecki z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Skrzyniecki uznaje za pewnik, że ponad 4 tys. lat temu na ziemiach polskich istniała warstwa „zawodowych” wojowników. Tłumaczy, że już wtedy funkcjonowały co najmniej dwa różne warianty męskiej tożsamości społecznej. Świadczą o tym znaczne różnice w męskich pochówkach. Naukowiec chce w oparciu o odkrycia archeologiczne i analizy antropologiczne szczątków stworzyć portert starożytnego woja lechickiego z czasów, w których nasi przodkowie mieli być rzekomo łowcami wiewiórek i zbieraczami prypeckich jagódek.

W grobach sznurowców odnajdywane są kamienne topory (od których kultura sznurowa wzięła swoją alternatywną nazwę – toporów bojowych). Czy była to tylko broń, czy może rodzaj symbolu przynależności klasowej, tak jak buławy wodzowskie? To również chce sprawdzić Skrzyniecki. Natomiast, by odtworzyć fizyczne aspekty „wojowniczości” zastosuje bioarcheologiczne metody analizy wybranych cech szkieletu. Zbada geometrię przekrojów kości długich i na tej podstawie oceni, jakie formy aktywności zmarły przejawiał za życia. Doktorant zakłada, że „Dzięki temu będzie można ocenić, czy broń, z którą chowano niektórych mężczyzn, była przez nich faktycznie wykorzystywana, czy też może stanowiła jedynie materialny wyznacznik przynależności np. do elitarnej podgrupy społecznej”.

Z kolei na podstawie badania zębów można zrekonstruować ogólną kondycję zdrowotną człowieka oraz wnioskować o jego diecie. Skrzyniecki porówna ogólny stan zdrowia i nawyków żywieniowych wojowników i mężczyzn nie trudniących się walką.

BRAK ZAINTERESOWANIA?

W ocenie doktoranta – przekazanej przez serwis Nauka w Polscenikły stan wiedzy o wojownikach kultury ceramiki sznurowej z obszaru Małopolski może dziwić, gdyż właśnie stamtąd pochodzi najliczniejsza w skali kraju próba pochówków związanych z tą tradycją kulturową. Substancja kostna zachowała się w stanie dobrym, co umożliwia prowadzenie wieloaspektowych badań. Naszym zdaniem taki stan badań szczątków sznurowców jest również co najmniej dziwny. Zwłaszcza określenie Y-DNA tych wojów powinno być standardowym działaniem. Na razie znamy geny sznurowców z Niemiec – trzy R1a-M417 z Eulau (ok. 2600 r. p.n.e.) i jedno R1a-M417 w Esperstedt (2473 – 2348 r. p.n.e.). Wszystko to przedstawiciele rodu, do którego należy ponad połowa współczesnych Polaków i niemal dwie trzecie Serbołużyczan. Zdaniem genetyków, pierwszy M417 żył około 3 800 lat p.n.e. w Środkowej Europie. Około 3,5 tys. lat p.n.e. – według Petera Underhilla – mamy już do czynienia z najważniejszymi mutacjami tego ojcowskiego genu, czyli indo-irańskim Z93 i słowiańskim Z282, który pozostał w Europie i mógł mutować dalej m.in. wśród sznurowców.

MIŁOŚNICY KAMIENIA POD NAPOREM BONDA

Dla nas zastanawiające jest dlaczego wojowie sznurowców używali kamiennego oręża, skoro na początku okresu wyodrębniania się ich kultury na ziemiach polskich odnotowano już pierwsze ślady metalurgii miedzi (kultura złocka – przełom 4/3 tys. p.n.e.). Jednak odpowiedź jest prosta – kamienne topory z tego czasu były twardsze niż pierwsze wyroby z czystej miedzi i dopiero w kolejnym tysiącleciu spiż wyprze archaiczne uzbrojenie.

Z drugiej strony w tym tysiącleciu kultura lechicka mogła pod wpływem gwałtownego ciśnienia natury zdegenerować się i zostać przeniesiona w inne rejony Europy pozabałkańskiej i pozanadwiślańskiej. Takie są teorie związane choćby z rozwojem języków indoeuropejskich, a w zasadzie ich pierwotnej gałęzi, czyli prasłowiańskich. Naszym zdaniem jest możliwe swoiste uwstecznienie kulturowe, bez interwencji z innych terytoriów, na ziemiach polskich w III tys. p.n.e.. Zamiast zakładać najazd na rolniczą cywilizację między Renem a Dnieprem jakichś koczowników i pasterzy ze stepów, wystarczy spojrzeć co stało się wówczas z klimatem w Europie (i nie tylko tu). Otóż, w III tys. p.n.e. mamy w klimacie do czynienia z tzw. 3. wydarzeniem Bonda. Międzyzwrotnikowa strefa konwergencji (czyli pas kontaktu pasatów północno-wschodnich i południowo-wschodnich) przemieściła się ku południowi, powodując przesunięcie w tym samym kierunku strefy występowania monsunów, co w rezultacie skutkowało m.in. pustynnieniem obszaru Sahary oraz upadkiem Starego Państwa w Egipcie, imperium akadyjskiego w Mezopotamii i państwa Harapy w dolinie Indusu. Natomiast w Europie następuje stepowienie.

TUBYLCY, A NIE NAJEŹDŹCY

Czyli kultura stepowa nie najechała kultury rolniczej, lecz wykształciła się wśród poprzednio rolniczych tubylców jako odpowiedź na zmiany klimatu. Pasterska kultura ceramiki sznurowej rozwija się nad lub obok starszej i rolniczej kultury pucharów lejkowatych. Jan Machnik, w pracy „Stan i perspektywy badań kultury ceramiki sznurowej w międzyrzeczu górnej Wisły, Bugu i Dniestru”, zauważył: „Badania stanowisk KCSz (kultury ceramiki sznurowej – dop. RudaWeb) prowadzone z coraz większą intensywnością na obszarach położonych na wschód od Wisły potwierdziły poczynione już wcześniej obserwacje na małopolskich wyżynach lessowych. Chodzi mianowicie o to, że zdecydowana większość tych stanowisk znajduje się w strefie występowania śladów osadnictwa kultury pucharów lejkowatych (KPL – dop. RudaWeb), a nawet w tych samych co te ostatnie miejscach. Są to najczęściej wierzchowiny garbów, przy kulminacjach których lokowane były z reguły kurhany zaś osady KPL w partiach stokowych i na wybitnych cyplach tych garbów. W ziemi użytej do budowy kurhanów KCSz spotyka się często artefakty należące do KPL, a pochodzące – rzecz jasna – z jakichś zniszczonych przy tej okazji obiektów należących do tej ostatniej kultury. Jak już wspomniano, na osadzie w Side k. Sambora skorupy naczyń KPL zalegały pod warstwą czarnoziemu nasyconą zabytkami KCSz i z należącymi do niej paleniskami.
Obecność miąższej warstwy zdegradowanego czarnoziemu kopalnego stwierdzono także pod nasypami wszystkich wykopaliskowo badanych kurhanów na Grzędzie Sokalskiej. W wyługowanej, a więc odbarwionej postaci, zaobserwowano ją również w kurhanach KCSz na Pogórzu Strzyżowskim i Dynowskim (Komornicki et al. 1991, Machnik, Sosnowska 1996) oraz na Wyżynie Ondawskiej (Machnik, Mačala 1996). Biorąc pod uwagę także obecność warstwy czarnoziemowej w kurhanach zarówno dawniej, jak i obecnie badanych na małopolskich wyżynach lessowych, możemy uznać, że wszystkie te obiekty grzebalne KCSz, podobnie jak osada w Side, zakładane były w tych samych warunkach krajobrazowych. Według przyrodników (Maruszczak 1998) czarnoziem kopalny występujący pod kurhanami KCSz jest produktem długotrwałego procesu darniowego, a więc obecności roślinności trawiastej (łąkowej), co świadczy o utrwalonych otwartych przestrzeniach przynajmniej tam, gdzie ludność KCSz budowała swe mogiły lub też zakładała obozowiska albo osady. Jest to jeden z bezpośrednich wskaźników (obok danych palinologicznych) na istnienie w tym czasie w znacznej mierze odlesionego antropogennie krajobrazu (stepu parkowego?), a zarazem ważna okoliczność dla przyjmowania na podstawie licznych już dzisiaj przesłanek hodowlanego charakteru gospodarki ludności KCSz na omawianych tu obszarach”.

Owo „odlesienie antropogenne”, czyli spowodowane przez wyrąb, nie było wyłącznym powodem stepowienia. Wręcz odwrotnie – mogło być zaledwie drobnym dodatkiem do naturalnych procesów zachodzących na całej półkuli północnej. Ludzie, by przeżyć, musieli zmienić styl życia. Jednocześnie gospodarka pasterska wiązała się z większą ruchliwością naszych przodków. Stąd opanowanie przez nich np. południowej Skandynawii (w której przyczółek mieli już przedstawiciele kultury pucharów lejkowatych – znanej z megalitycznych grobowców i zespołu Bronocic) oraz Wysp Brytyjskich, a także (paradoksalnie) przeniesienie do tych rejonów terminologii i wiedzy rolniczej. Tym bardziej, że znaleziska w Europie wykazują jednak uprawianie roli przez ludność kultury ceramiki sznurowej. Możemy więc raczej wskazywać na kulturę sznurowców jako tą, która wykształciła własną warstwę wojowników. Stało się to na kolejnym etapie rozwoju kultur polskich, które przekształcały się pod wpływem sił natury. Coraz mniej wskazuje, że była efektem najazdu obcych pasterzy, którzy zapanowali nad miejscowymi rolnikami.

NA ZDJĘCIU: kamienne topory z Museum für Vor- und Frühgeschichte w Berlinie, FOT: Einsamer Schütze/wkikimedia.org

 

Jeśli masz ochotę – zapisz się na ukazujący się raz w tygodniu newsletter informujący o nowych wpisach na naszym blogu. Wystarczy przysłać e-mail z hasłem NEWSLETTER w tytule na adres: rudaweb.pl@gmail.com

RudaWeb

Komentarze: 3

  1. Dodam do moich poprzedników kolejny komentarz dot. Relacji cywilizacja – klimat.
    Polecam tutaj ksiazke Jared Diamond – Strzelby, zarazki, maszyny. Losy ludzkich społeczeństw … Pozycja wskazuje na fakt ze rozwój i utrzymanie bogatych i swietnie rozwinietych cywilizacji jest mozliwe tylko na kontynentach polozonych równolegle do południkow. Chodzi o to ze wtedy wedrujac z wschodu na zachód lub odwrotnie poruszamy sie mniej wiecej w tej samej strefie klimatycznej co pociaga za soba uprawę roslin, hodowle zwierzta, przystosowanie sie do danego klimatu. Kontynet położony zgodnie z równoleżnikami czyli polnoc poludnie baedzo ogranicza rozwoj cywilizacji gdyz podroz z pn na pd szybko zmienia strefy klimatu itd. Dlatego matka najwiekszych i najdluzej utrzymujacych sie ludzkich cywilizacji byly i sa Azja i Europa. Afryka i Ameryki ze wzgledy na polozenie rownoleznikowe nie utrzymaly rozwoju swoich cywilizacji. Przeczytajcie ksiazke bo troche splycilem 🙂
    Odnosnie Naszych przodkow zasiedli teren glownie nizinny od renu po morze czarne co dawało gigantyczne mozliwosci rozowju cywilizacji ze wzgledu na podobny klimat mozliwosc transferu uprawy hodowli i latwosci komunikacji brak gór z wschodu na zachod. Poztym najwyzszy poziom cywilizacji to rolnicza. Wpierw koczownicy, później pasterskie a na końcu rolnicze.

  2. To że klimat i jego zmiany w historii determinowały rozwój i ewolucję cywilizacji i kultur powinno być jednym z podstawowym założeń do jakichkolwiek badań historii. Tak naprawdę cykle rozwoju cywilizacyjnego, demograficznego, czy technologicznego oderwały się od cykli i nadzwyczajnych wydarzeń klimatycznych (jak n.p. wybuchy wulkanów) dopiero z początkiem epoki przemysłowej. W całych dziejach przed-przemysłowych klimat powinien być traktowany jako jeden z głównych czynników rozwoju.

  3. Lew Gumiłow w książce „Śladami cywilizacji wielkiego stepu” również zwrócił uwagę jak wazna rolę, w ich rozwoju i upadku, pełnił klimat

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *